Czasy krzyżackie - Historia Wysoczyzny Elbląskiej

Przejdź do treści

Menu główne:

TEMATY RÓŻNE


a początku XIII wieku dojrzewała w Rzymie myśl chrystianizacji wciąż jeszcze pogańskich Prus.

Bulla papieża Innocentego III z 26 października 1206 roku, wzywała polskie duchowieństwo do poparcia działań misyjnych opata łeknieńskiego Boguchwała - Godfryda *[1], oznajmiając jednocześnie, że owemu opatowi dał papież zezwolenie na głoszenie wiary chrześcijańskiej wśród pogan. Później misją cystersów wielkopolskich w chrystianizacji Pomezanii kierował mnich Filip *[2]. W 1209 roku do misji  dołączył Chrystian *[3] - opat cysterskiego klasztoru w Łeknie. Około 1216 roku ów Chrystian, wówczas opat w założonym przez siebie klasztorze cystersów w Zantyrze (Sącirzu), uzyskał od papieża sakrę biskupią na biskupstwo pruskie. W związku z krucjatą do Ziemi Świętej w 1217 roku nowy papież Honoriusz III  również nawoływał krzyżowców do wyprawy przeciw Prusom.

*[1]Często bywa mylony z Filipem, swoim następcą - pochodzącym z tego samego rodu Pałuków. Miał on otrzymać od arcybiskupa gnieźnieńskiego Bogumiła pokaźny klucz majątków Dobrów nad Wartą, w celu rozpoczęcia misji. W 1206 r. wyruszył  do pruskich Pomezan, których wódz na jego prośbę uwolnił mnichów, oraz pokazał opatowi rzekomy grób św. Wojciecha (oczywiście grób przejściowy, w którym zwłoki te czekały na finał negocjacji z Chrobrym). Po powrocie do Łekna Gotfryd poinformował papieża, że kraj Prusów dojrzał do misyjnego żniwa. W wyniku konfliktu z  kapitułą generalną swojego zakonu, 4 września 1210 r. Boguchwał Gotfryd przestał kierować pruską misją, a zastąpili go Filip i  Chrystian.  Zwierzchnikiem misji papież wyznaczył arcybiskupa gnieźnieńskiego Henryka Kietlicza.
*[2]Pochodził z rodu Pałuków fundatorów klasztoru w Łeknie. Około 1213 roku poniósł śmierć męczeńską z rąk Prusów.
*[3]Chrystian z Oliwy, opat klasztorów w Łeknie (1205) i w Zantyrze (1210). Wyświęcony na pierwszego biskupa pruskiego przez samego papieża w Rzymie (1215/1216). Chrystian przybył tutaj z dwoma naczelnikami pruskimi: Surwabundą ( z ziemi lubawskiej) i Warpodą ( z ziemi łężańskiej), którzy otrzymali chrzest z rąk papieża. W 1230,1231 wszedł w porozumienie z Krzyżakami za obiecana pomoc miał przekazać 1/3 opanowanych Prus, a 2/3 zatrzymać dla siebie oraz prawa zwierzchnictwa na całym terytorium.    



"Prusy pogańskie są tłem, podbudową, na której gruzach rozbudowało się i rozkwitło kolonialne i zdobywcze państwo Krzyżaków. Stąd nieodzowną, występną kartą dziejów Zakonu jest obraz społeczeństwa staropruskiego, obraz bez dziejów i przemian, przekrój jeszcze niehistorycznego narodu.  Nie doszedł on nigdy do pełnego rozwoju, nie stworzył literatury ani sztuki, obumarł jak pień ścięty w pełni życia, usychającymi gałęźami sięgając ledwie w czasy nowożytne. Soki jego wchłonęli z jednej strony niemieccy zdobywcy, z drugiej polscy sąsiedzi niedoli, bliscy, jakby pobratymcy".
(K.Górski, Państwo..., op. cit., s.18.)


ałożenie Zakonu Niemieckiego nie wynikało bynajmniej z braku ludzi zdolnych do walki w Ziemi Świętej, ale z potrzeby zapewnienia walczącym tam Niemcom służby medycznej. W czasie III wyprawy krzyżowej (1189-1192), zwłaszcza od pażdziernika 1190 roku, kiedy krzyżowcy z Fryzji, Danii, Francji i Niemiec rozpoczęli oblężenie Akki (Akkon) - klucza do Ziemi Świętej - wystąpił problem dużej liczby rannych i chorych (większość wojska chorowała na malarię). Ponieważ szpitale polowe były przepełnione, a szpitalnicy faworyzowali swoich rodaków, Francuzów czy Anglików (mieli swój szpital w pobliżu kaplicy św. Tomasza, gdzie powstał zakon rycerski św. Tomasza z Canterbury), niektórzy z niżej postawionych niemieckich krzyżowców z Bremy (w mniejszym stopniu z Lubeki) postanowili założyć bractwo szpitalne i szpital polowy dla swoich chorych. Jesienią 1190 roku powstał szpital, na którego czele stanął mistrz Sibrand *[4].      
W połowie września król jerozolimski (w latach 1186-1192) Gwidon z Lusignan przekazał Niemcom szpital Ormian *[5], który się znajdował w niezdobytej jeszcze Akkce.
   
Nowy szpital niemiecki wziął pod swoją opiekę książę szwabski Fryderyk V Hohenstaufen (20.01.1191, Akka). Uzyskał on dla sprawy poparcie swego brata króla niemieckiego Henryka VI (od 1191 r. cesarza rzymsko-niemieckiego), oraz patriarchy Jerozolimy (w latach 1190-1191) Dosyteusza I, zakonu szpitalników *[6] i templariuszy *[7]. Pod ich wpływem, w dniu 6 lutego 1191 roku, papież (od 1187 do 20 marca 1191) Klemens III wydał szpitalowi przywilej ochronny (6 lutego 1191 r.), a jego następca Celestyn III (papież w latach 1191-1198) w dniu 21 grudnia 1196 roku nadał bractwu przywileje (m.in. zwolnienie z dziesięciny oraz prawo wyboru mistrza), które przysługiwały starszym zakonom rycerskim, tzn. templariuszom i joannitom. Bractwo było już wspólnotą przypominającą zakon, było powołane do opieki nad chorymi, kalekami i pielgrzymami, jednak nie miało jeszcze charakteru militarnego.
   
Później mówiono, że już wówczas nastąpiło założenie zakonu, który miał się nazwać  Zakonem Szpitala Najświętszej Marii Panny Niemców w Jerozolimie (Ordo S.Mariae Domus Theutonicorum Ierosolimitani), w skrócie zwano go zakonem niemieckim (w Polsce zakonem krzyżackim) *[8]. Nazwa ta nawiązywała do szpitala-hospicjum NM Panny (założony w 1118 lub 1128 roku, podlegał zwierzchności szpitalników/joannitów), który działał w Jerozolimie do czasu zajęcia miasta przez muzułmanów w 1187 roku.
      
W 1197 roku, kiedy wojska kolejnej niemieckiej krucjaty przybyły do Ziemi Świętej, zastały doskonale przygotowany szpital. Gdy dostrzeżono, że wśród braci jest dużo rycerzy, którzy na czas wyprawy zostali mnichami, powstała myśl, iż zakon szpitalny może przejąć również obowiązki wojskowe. Rycerzy było zbyt mało, więc istniało niebezpieczeństwo udanego ataku muzułmanów, zanim nadejdą posiłki z Europy. Niemcy, którzy przybyli do Akki zdecydowali, że ich zakon szpitalny może zapewnić załogi dla niektórych zamków przygranicznych. Dlatego zwrócili się do papieża o zaliczenie ich zakonu szpitalnego do zakonów rycerskich - co sami uczynili już w marcu 1198 roku, kiedy do wcześniejszych funkcji zakonu dodano walkę z Saracenami. Zakon miał funkcjonować według reguły św. Jana. Wybrano pierwszego mistrza zakonu, którym został Henryk Walpot von Bassenheim (w.m w latach 1198-1200).  W dniu 19 lutego 1199 roku, papież (w latach 1198-1216) Innocenty III zatwierdził wyniesienie niemieckiej wspólnoty szpitalnej do rangi zakonu rycerskiego oraz nakazał im przestrzeganie reguł obu starszych zakonów - zasady joannitów odnośnie opieki szpitalnej, natomiast zasady templariuszy do walki z Saracenami *[9]. Zmiana charakteru wspólnoty szpitalnej w zakon rycerski spowodowała, że stopniowo kierowniczą rolę tracili duchowni, a ich miejsce zajmowali bracia-rycerze.
 
Niewiele wiadomo o pierwszych dziesięcioleciach istnienia Zakonu Krzyżackiego. Wiadomo, że ów czerpał  z tradycji oraz przyjął sposób zarządzania, formy organizacji i nazewnictwa, od starszych zakonów rycerskich (templariusze, joannici), ale modyfikując je do własnych potrzeb.      

   

W 1200 roku, król Jerozolimy (w latach 1198-1205) Almaryk III sprzedał  Zakonowi niewielkie terytorium na północ od Akki. Prócz tego nabytku i szpitala w mieście miał Zakon jeszcze kilka posiadłości wzdłuż wybrzeży w rejonie Jaffy, Gazy i Askalonu oraz kilka włości na Cyprze, a także nadania Henryka VI (†28.09.1197 w Messynie) klasztor pw. Świętej Trójcy w Palermo oraz szpital św. Tomasza w Barletcie. Od rządów czwartego wielkiego mistrza (w latach 1210-1239) Hermana von Salza, Zakon Krzyżacki szybko rozprzestrzenił się w krajach śródziemnomorskich, w Europie środkowej, na obszarze Morza Bałtyckiego - w Prusach i Inflantach - uzyskał wiele nadań oraz przywilejów papieskich i cesarskich, które pozwoliły mu na zbudowanie potężnego państwa - liczącego się w całej Europie.    






*[4]Mistrzami niemieckiego bractwa szpitalnego byli: 1190 – Sibrand, 1192-1193 – Gerhard, 1193-1194 – Heinrich I, 1195 – Ulrich, 1196 – Heinrich Walpot.

*[5]Bractwo niemieckie nie otrzymało go jednak po zdobyciu Akki (20 lipca 1191 r.), ponieważ joannitom udzielono przywileju, który wszystkie szpitale w mieście poddawał ich nadzorowi.
*[6]Suwerenny Rycerski Zakon Szpitalników Św. Jana, z Jerozolimy, z Rodos i z Malty (pot. szpitalnicy, joannici, kawalerowie maltańscy). Krzyżacy otrzymali regułę szpitalną wzorowaną na ich regule.
*[7]Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona (łac. Fratres Militiae Templi, Pauperes Commilitones Christi Templique Salomonis). Krzyżacy otrzymali regułę w sprawach wojskowych wzorowaną na templariuszach.
*[8]Dlaczego Jerozolima a nie Akka? Mieli nadzieję, że po odbiciu tego miasta stanie się główną siedzibą Zakonu.
*[9]Nie wiadomo w jaki sposób Krzyżacy uzyskali te reguły. W pierwszej połowie XIII w. papieże wielokrotnie zgadzali się na zmiany tych reguł. W roku 1244 Gerhard von Malberg wystąpił do papieża Innocentego IV o zmiany, które zostały zatwierdzone. Krzyżacy przy zmianie i uzupełnianiu Statutów korzystali też z reguł innych zakonów, np. w części zatytułowanej "prawa" zauważyć można zgodność z regułą dominikańską.

 

  latach 20. XIII wieku książęta piastowscy podejmowali liczne krucjaty do Prus, które z kolei pociągały za sobą odwetowe najazdy pruskie. W celu obrony swoich granic książę kujawsko-mazowiecki Konrad, być może za namową Henryka I Brodatego (*między 1165 a 1170, †1238) lub jego żony Jadwigi Śląskiej *[10], wszedł w porozumienie z Zakonem Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, czyli z Krzyżakami. Nieco wcześniej (1211) król węgierski Andrzej II *[11] ściągnął  Krzyżaków do Śiedmiogrodu (ziemia Borsa), gdzie mieli ochraniać jego granice przed pogańskimi Kumanami *[12], a sam udał się na wyprawę krzyżową do Ziemi Świętej. W 1225 roku Krzyżacy jednak zostali z ziemi Borsa przegnani, gdyż próbowali się wyłamć spod zależności lennej od króla Węgier i utworzyć samodzielne państwo *[13]. Po porozumieniu się z księciem Konradem, wyjednali sobie Krzyżacy przywilej cesarza Fryderyka II, który miał być wystawiony jeszcze przed ich przybyciem do Polski (1228), w tzw. Złotej Bulli z Rimini *[14] z marca 1226 roku. Przywilej ten gwarantował im na przyszłość, że otrzymają na terenach podbitych status państwowy, taki sam z jakiego korzystali wówczas książęta Rzeszy. Być może w 1226 roku rozpoczęły się już jakieś rokowania między Konradem a wielkim mistrzem.

    

Pisał później kronikarz krzyżacki (ksiądz zakonu) Piotr z Dusburga, że przybyli do księcia Konrada dwaj bracia zakonni, Konrad von Landsberg i nieznany z imienia brat wraz z małą grupą giermków i pachołków. Miał zbudować dla nich ów książę gródek Vogelsang ("ptasi śpiew") na wzgórzu, na lewym brzegu Wisły - nieopodal późniejszego Torunia. Tutaj [...] kiedy bracia wraz z kilkoma rycerzami przeciwstawiali się nieskończonej liczbie pogan, śpiewali pieśń żałości i smutku. Pozostawili bowiem miłą ziemię swojego ojczystego kraju i wtargnęli na ziemię cudzą, gdzie w przyszłości mieli cierpieć przez wiele lat, a i wówczas mieli być pozbawieni nadziei, iż powrócą stamtąd w czwartym lub szóstym pokoleniu. Wyjechali z kraju żyznego, cieszącego się pokojem i bezpiecznego, a wkroczyli na ziemię budzącą strach, ziemię o rozległych pustkowiach i pełną okrutnych wojen. A więc, krótko mówiąc, kiedy wzgardzili wszelkim bogactwem tego świata: wolnością, wygodą i godnością, zgodzili się pokornie na niezaspokajanie pragnienia i głodu oraz na lekceważenie każdego rodzaju poniżenia, i narazili się na nieskończone niewygody, niedostatki i niebezpieczeństwa. Mogli zatem powtórzyć za [ św.] Piotrem: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą [Chryste], cóż za to mieć będziemy?

(Piotr z Dusburga, op. cit., s.38-39.)
    
Według obecnej wiedzy, za początek władztwa Krzyżaków na dolną Wisłą należy uznać 1228 rok. W latach 1228-1230, Konrad (zwany później Mazowieckim) uposażył Krzyżaków nadaniami w ziemi chełmińskiej i drobnymi posiadłościami na Kujawach, ale miały one charakter wyłącznie prywatno-prawny.

Biecz, 23 IV 1228 rok:
W imię Pana amen. My, Konrad, książę mazowiecki i kujawski, czynimy wiadomym tak obecnym jak i przyszłym, że Szpitalowi Marii Panny Zakonu Braci Niemieckich w Jerozolimie dla zbawienia duszy naszej Ziemię Chełmińską ze wszystkimi jej przynależnościami, tak w wodach, jak w roli i borach, żadnych pożytków sobie nie zachowując, ani na przyszłość się nie spodziewając, oraz wieś Orłowo zwaną, na Kujawach leżącą, nadaliśmy na wieczystą własność w niepodzielne posiadanie za zgodą wszystkich dziedziców naszych. Ażeby jednak dawność, matka zapomnienia, nie mogła na przyszłość tej darowizny naruszyć, kartę tę pieczęciami - naszą i braci naszych, wszystkich książąt polskich, jak również zapisaniem biskupów i świadków, którzy przy rzeczonej darowiźnie uczestniczyli, uznaliśmy za godne wzmocnić [Następuje lista świadków z biskupami: włocławskim Michałem i płockim Gunterem oraz wojewodą kujawskim Arnoldem na jej czele].
                                                                                      Dane w Bieczu roku od Narodzenia Pańskiego 1228, 23 kwietnia.
(M. Biskup, Ziemia Chełmińska ..., s.14.)

Jednak Krzyżacy opierając się  na tzw. przywileju kruszwickim z 30 czerwca 1230 (?) roku. Dokument znany jedynie z odpisu w regestrach papieskich, gdzie figuruje pod rokiem 1234 (sfałszowany przez Krzyżaków około tego roku). Uznawany jest powszechnie przez badaczy za falsyfikat. Książę Konrad rzekomo miał zrzec się praw do ziemi chełmińskiej. Na jego podstawie Krzyżacy uzyskali w dniu 3 sierpnia 1234 roku od papieża (w latach 1227-1241) Grzegorza IX bullę nadającą im Prusy z pominięciem biskupa Chrystiana (w latach 1233 - 1238  przebywał on w niewoli u sambijskich Prusów), poprzedniego władcy tego kraju, oraz prawa dotyczące ziemi chełmińskiej. Dzięki  talentom dyplomatycznym i wpływom (był pośrednikiem między papieżem a cesarzem) wielkiego mistrza (w latach 1209-1239) Hermana von Salzy, uzyskali rycerze zakonni papieskie pozwolenie na stworzenie na terenach podbitych - dotąd i w przyszłości - nie tylko organizacji kościelnej, ale także zakonnego państwa. Wielki mistrz otrzymał uprawnienia, jakie mieli książęta w Rzeszy Niemieckiej.
      
W 1231 roku przybył nad Wisłę oddział Krzyżaków złożony z siedmiu rycerzy zakonnych, dowodzony przez Hermana von Balka (* ok.1209, †1239) i rozpoczął - wspierany przez rycerzy książąt piastowskich i krzyżowców z Rzeszy, w porozumieniu z biskupem Chrystianem - podbój Prus. W 1231 roku biskup Chrystian wyrzekł się wszystkich świeckich praw do ziemi chełmińskiej i kraju Prusów. Posuwając się wzdłuż Wisły i Zalewu Wiślanego, opanowali Krzyżacy do 1242 roku Pomezanię, Pogezanię i Warmię. Pozostałe ziemie Prus (Natangia, Sambia, ziemie Jaćwingów, Nadrowów i Skalowów) podbili do 1283 roku.
      
W 1235 roku wciągnęli Krzyżacy w swoje szeregi większość braci dobrzyńskich ("Fratres milites Christi") *[15], a dwa lata później (12 maja 1237) także inflancki zakon rycerski (" Fratres milites Christi de Livonia") nazwany zakonem kawalerów mieczowych (Schwertbrüderorden). Korzystając z poparcia cesarstwa, papiestwa i feudałów niemieckich przystąpili do budowy państwa zakonnego. Zakon krzyżacki, tworząc państwo nad Bałtykiem, wzorował się na metodach budowy władzy stosowanych ówcześnie w Rzeszy. Do połowy XIV wieku, bazę społeczną państwa krzyżackiego stanowili osadnicy z krajów niemieckich, a przy jego tworzeniu dominowało prawo magdeburskie (tzw. prawo niemieckie). Krzyżacy dysponowali wszystkimi prawami do ziemi oraz zachowali zwierzchność nad jej całością - po podziale kraju w 1243 roku na cztery diecezje prawo to stosowało się również do trzech z nich, nie dotyczyło biskupstwa warmińskiego. Biskupom oraz kapitułom (za wyjątkiem diecezji chełmińskiej) nadano 1/3 terytorium ich biskupstw jako uposażenie. Kapituły chełmińskie, pomezańskie i sambijskie obsadzono księżami krzyżackimi, a wójtami w tych dobrach byli bracia-rycerze.
    
Przywileje prawne uzyskane przez Zakon od papieża i cesarza zabezpieczały go przed powtórzeniem się sytuacji z węgierskiej ziemi Borsa. W rozbitej na dzielnice Polsce nie dostrzeżono początkowo niebezpieczeństwa, a nawet chętnie udzielano Krzyżakom pomocy.

*[10]Księżna Jadwiga z Andechs-Meran (ur. miedzy 1178 a 1180 (według innych źródeł w 1174) w Andechs, zm. 15 października 1243 w Trzebnicy). Żona Henryka I Brodatego, księcia wrocławskiego, fundatorka kościołów i klasztorów, święta Kościoła Katolickiego. Córka Bertolda IV, księcia Meranii i Agnieszki von Rochlitz z rodu Wettynów, hrabiów Andechs.
*[11]W 1211 roku ściągnął do Siedmiogrodu krzyżaków, osadzając ich w Burzenlandzie z zadaniem obrony królestwa przed pogańskimi Połowcami - Kumanami. Jednak już po kilkunastu latach, w 1225 roku wygnał ich z kraju, gdy zorientował się on, iż Krzyżacy bardziej zainteresowani są stworzeniem u niego własnego, odrębnego państwa niż walką z poganami. Wypędzając Krzyżaków z Siedmiogrodu przyznał liczne przywileje Sasom siedmiogrodzkim (tzw. Diploma Andreanum z 1224 r.). Dlaczego Andrzej II wybrał mało znaczący wówczas Zakon? Istnieją różne domysły na ten temat. Jeden z nich mówi, że przyczyny tego wyboru należy upatrywać w powiązaniach rodzinnych króla węgierskiego. Jego małżonką była Gertruda zd. Andechs-Meran, która próbowała wzmocnić niemieckie wpływy w królestwie. Natomiast jego córka Elżbieta została żoną (1211) Ludwika IV langrafa Turyngii - stronnika Staufów. Ponieważ cesarz Henryk VI uczynił Zakon Krzyżacki domowym zakonem swego rodu, dynastyczne powiązania mogły mieć wpływ przy ich wyborze na strażników granic.   
*[12]Połowcy zachodni (zwani Kumanami) byli zawsze wrogami Mongołów i często płacili za to straszną cenę (jak pod Kałką w 1223, gdzie doszło do ich rzezi). To bardzo ciekawe, bo Połowcy (Kipczacy) z Syberii i Kazachstanu stanowili istotną część wojska imperium mongolskiego. Chanowie Złotej Ordy sprzedawali często Kumanów w niewolę – sławny sułtan Egiptu Bajbars był tak naprawdę Połowcem zachodnim. Ich cechą charakterystyczną były jasna cera, jasne włosy i niebieskie oczy („lud płowy”) Byli doskonałymi jeźdźcami i łucznikami, dorównującymi w tej dziedzinie najlepszym wojownikom Wielkiej Ordy. (Cytat : Wacław Felczak „Historia Węgier”)
*[13]Już w 1218 roku, po powrocie z wyprawy krzyżowej Andrzej II odebrał Zakonowi wszystkie dobra, jednak po ugodzie w 1222 roku zwrócił mu je.
*[14]Kwestionuje się (prof. Tomasz Jasiński) autentyczność zamieszczonej na dokumencie daty. Najprawdopodobniej dokument został antydatowany na 1226 rok, a w rzeczywistości wydano go dopiero ok. 1235 r. kiedy to Krzyżacy poczuli się zagrożeni utratą ziemi dobrzyńskiej na rzecz Konrada Mazowieckiego.
*[15]Były dwa zakony "Milites Christi". Pierwszym był zakon Kawalerów Mieczowych założony w 1202 roku przez biskupa Alberta w  Inflantach, natomiast drugim (Pruscy Rycerze Chrystusowi lub też Kawalerowie Jezusa Chrystusa ) zakon założony w 1228 roku w Prusach przez biskupa Chrystiana. Chociaż większość braci dobrzyńskich  przyłączyła się do zakonu krzyżackiego, jednak nigdy - jako zakon - nie zostali do niego oficjalnie przyłączeni. Bracia, którzy nie chcieli przejść do Zakonu krzyżackiego w 1237 roku zostali przeniesieni do Drohiczyna nad Bugiem, gdzie bezskutecznie bronili grodu przed atakiem księcia Halicza i Włodzimierza. Ci bracia, którzy przeżyli poszli do Meklemburgii.                  



"Konradus książe mazowieckie, będąc ustawicznymi najazdy Prusów zwątlony, na sejmie walnym z Chrystianem biskupem uradzili braciej Krzyżaków domu niemieckiego, rycerzów Krystusowych tytułu Panny Maryjej, wygnanych z Syryjej przez Saraceny, wezwać. Którzy przybywszy do Prus, z Konradem książęciem kontrakt czynili: postąpiło im księże wszystkę chełmską ziemię i cokolwiek jest miedzy Wisłą, Mokrą i Drwiącą rzekami. Kondycyje te były u stron uchwalone, aby Krzyżacy przeciwko Prusom i Litwie poganom ustawicznie wszystkimi siłami walczyli. A gdyby ich uśmierzyli i zwyciężyli, aby zaś książęciu Konradowi ziemię chełmską wrócili. A wszystkie ziemie, których by kolwiek pod pogany dostali, z wynalazku godnych ludzi za równo z książęciem mazowieckim i jego potomkami dzielili. Polakom też krześcijanom, aby żadnego gwałtu ani krzywdy nie czynili, ani ich nieprzyjaciołom radą, ani pomocą pomagali, ale przeciwko poganom na każdą potrzebę, aby gotowi im pomagać byli. A jeśliby co z tych kondycyjej wykroczyli, aby winę i karanie pobrania dóbr dla niewdzięczności odnieśli".
(Marcin Murinius, Kronika Mistrzów Pruskich. Na polskie z niemieckiego przełożona z przydaniem rzeczy pamięci godnych z rozmaitych kronik zebranych. W Toruniu drukował Malcher Neringk, Roku Pańskiego 1582)




ierwsza grupa - w zasadzie poselstwo - Krzyżaków, która przybyła do Polski w 1228 roku, liczyła 2 lub 3 rycerzy zakonników, pod przywództwem Filipa z Halle *[16], zajęła gródek Vogelsang, który znajdował się przy przeprawie wiślanej naprzeciw grodu Postolsko, na terenie dzisiejszego Torunia. Dwa lata później przybyła druga liczniejsza grupa 7 rycerzy-zakonników z giermkami (na jednego rycerza przypadało ok. 10 giermków i pachołków) pod dowództwem Hermana von Balka. Oddział krzyżacki liczył około 70 osób. Krzyżacy zajęli oddany im przez księcia Konrada gród w Niszawie. Ponieważ nieliczni bracia rycerze nie mogli zabezpieczyć ziemi chełmińskiej, nie mówiąc już o zdobyciu właściwego kraju Prusów, dlatego zdani byli na pomoc krzyżowców. Na prośbę wielkiego mistrza Hermanna von Salza, papierz Grzegorz IX w latach 1230 i 1232 wydał bulle zwołujące do wypraw krzyżowych w Prusach. Ogłoszono je w kościelnych prowincjach Bremy i Magdeburga, w Polsce, na Pomorzu, na Morawach, w Czechach, w Holsztynie i na Gotlandii.    

    
W 1231 roku oddział dowodzony przez von Balka przekroczył  Wisłę w okolicach dzisiejszego Torunia i umocnił zasiekami istniejący tu dawniej gród. Był to pierwszy przyczółek mostowy w ziemi chełmińskiej. Z tej pozycji załoga krzyżacka, wzmocniona siłami księcia Konrada podjęła akcję systematycznego wypierania Prusów. W 1232 roku Krzyżacy opanowali Chełmno oraz zbudowali gród w Starogardzie. W roku następnym (1233), bracia rycerze wraz z krzyżowcami i oddziałami księcia mazowieckiego, poszli w górę Wisły na teren Pomezanów. Zbudowali *[17] tam gród Marienwerder (Kwidzyn), u którego stóp wkrótce powstało miasto. Pod koniec 1234 roku, korzystając z pomocy rycerstwa niemieckiego oraz książąt piastowskich (Konrada mazowieckiego, Kazimierza kujawskiego, Henryka śląskiego i Świętopełka gdańskiego), urządzili pierwszą wielką wyprawę krzyżową do Pomezanii. Nad Dzierzgonią (Sirgune, Sorge) Prusowie pomezańscy zostali pobici i zmuszeni do uznania władzy Krzyżaków. Herman von Balk zabezpieczył szlak do ziemi chełmińskiej, zbudował na pograniczu chełmińsko-pomezańskim twierdzę Rehden (Radzyń), obsadzając ją silną załogą.

     
W 1236 roku z pomocą margrabiego miśnieńskiego Henryka III Dostojnego (*1215, †1288), zajęli Krzyżacy okolice jeziora Druzno (Druso), zagarnęli siedzibę "rywala" biskupa Chrystiana, przebywającego w niewoli u Prusów, a także zdobyli  Zantyr nad Nogatem, Sztum (Stuhm), niszcząc pruski gród Reizija, gdzie później powstały Prabuty (Riesenburg). W 1237 roku w pobliżu dzisiejszego Elbląga zbudowali Krzyżacy warowny gródek. Kilka lat później na prawym brzegu rzeki Elbląg kupcy z Lubeki zbudowali faktorię i osadę portową, a Krzyżacy potężny zamek. Zamek w Elblągu do końca stulecia pełnił funkcję krzyżackiej głównej bazy wypadowej i "stolicy" w Prusach.


[...] Wypada wspomnieć o tym co dotyczy naszej okolicy. Margraf Heinrich von Meißen [Henryk III Dostojny], który brał udział w wyprawie przeciwko Prusom, podarował Zakonowi dwa statki zbudowane na Nogacie, „Pilgrima” i „Friedlanda”. Na tych statkach  popłynięto w dół Nogatu, który ówcześnie łączył się z rzeką Elbląg i uchodził do Zalewu, i w roku 1237, tam gdzie dzisiaj znajduje się Bürgerpfeil, założyli gród Elbląg. Jeszcze w tym samym roku znaleziono odpowiedniejsze miejsce. Zbudowano na nim zamek, gdzie stał do zburzenia go przez elblążan (1454), w miejscu gdzie dzisiaj [1925] znajduje się  średnia szkoła dla dziewcząt.


[...] Jeszcze w 1237 roku założono miasto Elbląg. Jak jednak tereny, związane z założeniem Elbląga zostały ujarzmione przez Zakon, nie wiemy. Wiadomo tylko, że oba wspomniane statki dobrze przysłużyły się Zakonowi także przy zdobyciu Zalewu i jego wybrzeży.

(E.G.Kerstan, op. cit., s.44.)


       

Gdy wojska Zakonu dotarły w okolice Wielkich Żuław, doszło do zatargu pomiędzy krzyżowcami a księciem Pomorza Gdańskiego Świętopełkiem II (*przed 1195, †1266). Punktem zapalnym stała się terrula *[18] określana mianem Lanzania *[19], na terytorium kolejnego pruskiego ludu - Pogezan. Hermann von Balk ustąpił z podbojem tego "już ochrzczonego" terenu. Siły Zakonu dużym łukiem obeszły Lanzanię od południa, prąc dalej na północny wschód. Krzyżacy skierowali główną uwagę na podbój dalszych terenów nad Zalewem Wiślanym, gdzie zamieszkiwali Warmowie.

    
Po opuszczeniu Prus przez margrabiego Henryka, Krzyżacy zdobyli (1239) warmiński gród Honadę (Bałga), który bezskutecznie próbowały odbić "zjednoczone" plemiona pruskie (Pogezanów, Warmów, Natangów i Bartów). Zimą 1239/1240 roku pod obleganą przez Prusów Bałgę, z odsieczą (700 zbrojnych) przybył książę saski (w latach 1235-1252) Otto I z Brunszwiku, który przebywając na Warmii przez rok, przyczynił sie do ujarzmienia okolicznych plemion pruskich.
  
W wyniku wojny z Krzyżakami prowadzonej przez księcia gdańskiego Świętopełka i powstania pruskiego w latach 1243(?)-1249, z wcześniejszych zdobyczy pozostał zakonowi jedynie Elbląg i Bałga. W 1247 roku zawarto z Świętopełkiem rozejm na Kowalowym Ostrowie pod Świeciem. Wytyczono granicę między Pomorzem Gdańskim a Prusami. Rok póżniej (8 grudnia), dzięki mediacji legata papieskiego Jakuba z Leodium (późniejszy papież w latach 1261-1264 Urban IV), został zawarty korzystny dla Krzyżaków ostateczny pokój. W zamian za oddanie Świętopełkowi syna Mściwoja *[20], ten zrzekł się Pnia i Lanzanii, zapewniając swobodne przejazdy dla żeglugi krzyżackiej; zrezygnował z pobierania od Krzyżaków cła, wyjąwszy przystań gdańską; wreszcie oddał  im gród w Zantyrze.

W 1246 roku przybył do Prus wielki mistrz Zakonu (w latach 1244-1249) Henryk von Hohenlohe, który nadał Elblągowi prawa miejskie lubeckie. W ciągu roku 1247 Krzyżacy odbili Dzierzgoń odzyskując bezpośrednią łączność między Chełmnem, Kwidzynem i Elblągiem.
    
Klęska pod Dzierzgoniem skłoniła zbuntowanych Pomezanów i Warmów, a także część Natangów do rokowań. Pod osobistym nadzorem legata papieskiego Jakuba z Leodium i w obecności biskupa chełmińskiego (w latach 1245–1263) Heidenryka strony konfliktu w dniu 7 lutego 1249 roku, zawarły w Dzierzgoniu ugodę, która zakończyła powstanie.
     
Zachęceni odniesionym sukcesem Krzyżacy jeszcze w ciągu lata 1249 roku przystąpili do dalszych podbojów, kierując się od Zalewu Wiślanego w głąb Prus do Natangii. Jednak w dniu 30 listopada pod Krukami (Krücken, obecnie wieś Kamienka (Каменка) w Obwodzie Kaliningradzkim) wojska krzyżackie zostały rozgromione. Poległo *[21] wówczas 53 rycerzy zakonnych oraz duża liczba knechtów i sprzymierzonych Prusów. Dowodzący marszałek prowincji pruskiej Henryk Botel dostał się do niewoli. Marszałka i innych pozostałych przy życiu zwolniono w wymianie bądź za okupem.
   
Król Norwegii Haakon IV Stary (*1204, †1263) uzyskał w Rzymie bullę zezwalającą na wyprawę krzyżową do Sambii. Jednak ubiegł go czeski król Przemysł II Ottokar, który w 1254 roku zorganizował własną krucjatę. Sambowie zostali pokonani. Na cześć czeskiego władcy u ujścia Pregoły (na miejscu zwanym Tvanksta, również Tvangste, Tvangeste, Tuwangste) został założony gród nazwany Królewcem (Königsberg).
     
Do połowy XIII stulecia Krzyżakom udało się pokonać plemiona Pomezanów, Pogezanów, Warmów, Natangów i Bartów oraz objąć w posiadanie teren wzdłuż prawego brzegu Wisły, a następnie wzdłuż Mierzei Wiślanej po Półwysep Sambijski.

W papieskiej bulli protekcyjnej z 20 lipca 1234 roku Grzegorz IX uznał podbite już przez krzyżaków obszary Prus i przyszłe ich zdobycze w tym kraju za własność papiestwa, nadał je Krzyżakom w wieczyste posiadanie. W ten sposób namiestnikiem papieskim w Prusach stał się wielki mistrz zakonu krzyżackiego. W 1236 roku polecił papież swemu legatowi, Wilhelmowi z Modeny (*1184, †1251), podzielić Prusy na diecezje i utworzone tak biskupstwa pruskie obsadzić dominikanami. Było to usunięcie z Prus misji cysterskiej i biskupa Chrystiana, który po uwolnieniu z niewoli pruskiej w 1238 roku na próżno próbował jeszcze ratować swe prawa i stanowisko w Prusach. W 1243 roku papież Innocenty IV nadał Prusy w lenno wielkiemu mistrzowi krzyżackiemu (w latach 1240-1244) Gerhardowi von Maleberg. Akt ten potwierdzał i utrwalał autonomiczne państwo krzyżackie w Prusach. W tymże roku utworzono cztery diecezje pruskie: chełmińską, pomezańską, warmińską i sambijską; jedną z nich "na otarcie łez" miał sobie wybrać Chrystian. Jednakże niedługo potem biskup zmarł (†1245). Bulla papieska zawierała rozporządzenie, iż dwie trzecie podbitej ziemi zatrzyma Zakon, a jedna trzecią biskupstwa. Biskup warmiński otrzymał 27 kwietnia 1251 roku wybraną przez siebie środkową część diecezji. Wraz z dalszym podbojem ziem pruskich powiększał się obszar tej części. Jej granice ustalono ostatecznie w 1374 roku. Były to głównie ziemie Pogezanów, Bartów i Galindów. Ponieważ siedziby biskupa i kapituły (Braniewo, Frombork) leżały początkowo na terytorium plemiennym Warmów, nazwą tą objęto cały obszar biskupstwa. Obszar ten został później podzielony na 10 komornictw: barczewskie (wartenborskie), braniewskie, dobromiejskie, fromborskie, jeziorańskie, lidzbarskie, olsztyńskie, orneckie, pieniężnieńskie (melzackie) i reszelskie. Biskupia część diecezji warmińskiej uległa jeszcze jednemu podziałowi: dwie trzecie przypadły biskupowi, a jedną trzecią oddano kapitule.  

Charakterystycznym elementem w taktyce podboju był fakt, że Krzyżacy zdobywali ziemie pruskie wzdłuż szlaków wodnych *[22] -najpierw z biegiem Wisły do morza, następnie wzdłuż Mierzei Wiślanej do Półwyspu Sambijskiego. Końcowym etapem podboju było opanowanie środkowej części kraju. Elementem taktyki podboju krzyżackiego było także zakładanie na zdobytych ziemiach obozów warownych, grodów-zamków *[23]. W ciągu 10 lat Krzyżacy opanowali Prusy Górne - do rzeki Pasłęki. Natomiast zajęcie całych Prus zajęło im 53 lata (1230-83).
     
Krzyżacy stosowali przez cały okres podboju Prus taktykę zaczepno-obronną. Nagłym atakiem zajmowali jakiś obszar, podporządkowywali sobie kolejne pruskie plemiona, izolując je od sąsiadów na zachodzie. Krzyżacy wzmacniali istniejące grody pruskie lub budowali nowe strażnice, które chroniły zdobyty obszar i były punktem wypadowym do dalszych podbojów. Wisła z dopływami oraz Zalew Wiślany stanowiły główne drogi zaopatrzeniowe. Później oddalali się od morza i zalewu w głąb kraju, zakładając tam kolejne punkty oparcia. Panowanie Zakonu wydawało się kilkakrotnie zagrożone podczas powstań Prusów - szczególnie w latach 1243 -1249, kiedy stracił większość zdobytego kraju.
    
Podbój i podział zdobytego obszaru był pierwszym etapem tworzenia państwa krzyżackiego. Po nim nastąpiła kolonizacja zajętego terytorium.  
    
Zakon tworzył nowe struktury, prowadził rozbudowę oraz zasiedlanie osadnikami - wyludnionego w niektórych rejonach - kraju. Początkowo dla każdego pruskiego obszaru plemiennego utworzono jedną komturię, a mianowicie Dzierzgoń (miał być Kwidzyn ale Zakon go stracił) dla Pomezanii, Elbląg dla Pogezanii, Zantyr *[24] dla Werder (tereny w delcie Wisły, późniejsze Żuławy), Bałga (Бальга - zamek i osada krzyżacka położone były koło wsi Wiesiołoje/Весёлое) dla Warmii.
    
Później, po podboju dalszych rejonów Prus, przeniesieniu stolicy do Malborka (1309), a także w wyniku powstań, Zakon musiał uporządkować swój zarząd. Dawne krainy Prus straciły swe funkcje. Ponadto dawne podziały w oparciu o podziały plemienne zakłóciło przekazanie biskupom trzeciej części ziemi - zmiany szczególnie dotyczyły Warmii. Akcję osadniczą przerwało wielkie powstanie prusów w latach 1260-1274 [zob. temat].   
   
Przewaga zbrojna Zakonu i krzyżowców wynikała z posiadania przez nich jazdy konnej, opancerzonej ciężką zbroją oraz kuszników, którym Prusowie nie mogli przeciwstawić niczego równorzędnego. Taktyczna przewaga Prusów opierała się na ruchliwości, przede wszystkim na trudno dostępnych, bagnistych i zalesionych terenach. Jednak ich poważną słabością był brak jedności plemiennej i jednomyślności przywódców.

*[16]Oprócz Filipa von Halle przybyli: Henryk Böhme oraz Konrad, rycerz nie będący bratem zakonnym.W maju 1228 roku spotkali się w Mogile k. Krakowa, z biskupem pruskim Chrystianem.
*[17]Według Dusburga Krzyżacy wznoszą gród w Kwidzynie z przygotowanych wcześniej elementów spławionych Wisłą. Podobnie postąpili w roku 1283 budując gród w Dzierzgoniu. Z metody tej (wcześniejsze przygotowanie elementów konstrukcyjnych umocnienia zaopatrzonych w odpowiednie zaciosy i łącza) korzystał m.in. Wilhelm Zdobywca budując umocnienia w czasie bitwy pod Hastings w 1066 roku.
*[18]„Mała ziemia"  składała się  z szeregu  jeszcze  drobniejszych jednostek osadniczych. Jednostki te, niewątpliwie wspólnoty terytorialno-rodowe, nosiły w źródłach krzyżackich miano „campus", czyli  — w  polskiej  nomenklaturze  —  pole, w języku pruskim:   „lauks". W sensie terytorialnym pojęciem lauksu  obejmowano całość ziem zagospodarowanych przez jednostkę  osadniczą bez względu na to, czy stanowiły one własność prywatną  jednej  rodziny, czy własność wspólną wszystkich mieszkańców pobliskich gospodarstw. (Ł. Okulicz-Kozaryn)
*[19]Historyczna kraina pruska, zwana też Lansania (Landensen), "Ziemią Łężańską" - położona w północnej części Wysoczyzny Elbląskiej. Współcześnie są to tereny m.in. częsci dzisiejszej gminy Tolkmicko. Na ten zespół osadniczy składają grodziska w Łęczu i Pagórkach oraz strażnice grodowe zlokalizowane na przebiegu tzw. "Długich Wałów" i "Wysokich Wałów" od Kamionka Wielkiego nad Zalewem Wiślanym przez Próchnik w kierunku wschodnim. W 1210  roku, razem z "terrulą" Paslack (Passaluc), były uzależnione  od  Duńczyków. Wielu badaczy uważa, że podział Bałtów czyli Prusów to krzyżacki twór, wymyślony dla celów administracyjnych bądż politycznych, który nastąpił podczas podboju ich ziem. Wyodrębnienie Lanzanii z Warii miało nastąpić, kiedy jej część  przyjęła chrześcijaństwo. Podobnie miało być z Passaluc.
*[20]Mściwój II (Mestwin, Mszczuj, Mściwoj, Mściwuj, ur. ok. 1220, zm. 25 grudnia 1294) – książę świecki od ok. 1250 i gdański od 1270. Był najstarszym synem księcia pomorskiego Świętopełka II i Eufrozyny. W niewoli krzyżackiej, na terenie ich posiadłości w Austrii Mściwój przebywał aż do 1248 r. (Źródło: Wikipedia)
*[21][...] wobec wielkiej przewagi Prusów, postanowili się poddać i uratować swoje życie. Marszałek i trzech innych rycerzy zostało zakładnikami, gwarantami kapitulacji. Podczas składania broni Natangowie jednak złamali porozumienie i zabili 53 rycerzy zakonnych oraz wielu knechtów. Część rycerzy została złożona bóstwom w ofierze lub miała zginąć na śmiertelnych torturach. (Źródło: Wikipedia)
*[22]Panowanie nad szlakiem wodnym Wisły, Nogatu i Mierzei Wiślanej pozwoliło krzyżakom utrzymywać stały kontakt między zajętymi przez nich częściami kraju i zbudowanymi tam warownymi grodami. Drogą wodną łatwo było zaopatrywać grody w żywność i uzupełniać załogę. Pozwoliło to ponadto na uzyskanie stałego i bezpośredniego połączenia morskiego z Niemcami: z niemieckimi książętami i rycerstwem oraz z miastami.
*[23]Budowali je krzyżacy początkowo jako grody drewniano-ziemne (na wzór polski i pruski), potem kamienno-ceglane. Obsadzono je stałą załogą, złożoną z braci zakonnych i knechtów krzyżackich. Owe grody-zamki pozwalały na kontrolę i obronę przyległych obszarów, a przy wielkich wyprawach stanowiły bazę wojsk krzyżowców. Podbój kraju synchronizowano z przybyciem do Prus większych grup krzyżowców.
*[24]Nieistniejący gród w gminie Sztum, na południe od wsi Uśnice, był  komturią do ok. 1280 roku, kiedy została przeniesiona do Malborka.


      
Poniżej cytat (w oryginalnym brzmieniu), jako ciekawy przykład błędów identyfikacyjnych i lokalizacyjnych w  wydawnictwach źródłowych,  słownikach i opracowaniach historycznych:

Lanzania, Kętrz. Łężania, dok. Lansania, Landesen, nazywała się kiedyś ziemia staropruska w sąsiedztwie z ziemią lubawską i sasyńską położona, w pow. dzisiejszym niborskim (!), gdzie główne dwie osady Lenck i Przełęk dotąd imię jej noszą. R. 1216 pap. Inocenty III poswiadcza, jako Prusak Filip, przedtem zwany Warpoda, wraz z towarzyszami swymi, którzy niedawno w stolicy rzymskiej ochrzceni zostali, podarował ziemię Lanzanią biskup. pruskiemu Chrystyanowi. Następnie krzyżacy przywłaszczali sobie L. i kiedy zamek Pień nad Wisłą zabrali, Swiętopełkowi, księciu pomorskiemu, ziemię tę w zamian ofiarowali. Darowizny tej, zapewne na korzyść biskupów chełmińskich, do których pierwotnie należała, zrzeka się książę r. 1248. Ziemia L. pomimo to nie utrzymała się przy biskupach, tylko krzyżacy ją zajęli: r. 1267 król czeski Ottokar, walcząc z Prusakami, oświadcza, jako krzyżakom dopomagać chce w posiadaniu ziemi Landesen i wcale im nie przeszkadzać. Dr. Kętrzyński w najnowszem dziele swojem: Ludność polska w Prusiech, str. 46, zupełnie fałszywie (!) odnosi L. do okolic Łęcze, Lenzen, w dawniejszej prowincyi pruskiej Pogezanii, w dzisiejszym pow. elbląskim, gdyż ta ziemia najstosowniej przy Lubawie (!) leżeć powinna, gdzie i bisk. Chrystyan przemieszkiwał i Prusak Warpoda miał posiadłości swoje. Por. Pogezania. Kś. F.
(Na podstawie F.Sulimierskiego, B.Chlebowskiego, W. Walewskiego,Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich“, tom V, Warszawa 1884, s.79.)



aństwo krzyżackie podzielone było na prowincje zwane baliwatami zarządzanymi przez mistrzów krajowych (Landmeister): pruskiego, niemieckiego (skasowany 1466), inflanckiego (skasowany 1489), austriackiego, apulijskiego, achajskiego (greckiego) i armeńskiego. W późniejszym okresie liczba ta uległa jednak zmniejszeniu. W 1524 roku mistrzowie krajowi Niemiec oraz Inflant usamodzielnili się zupełnie. Pojęcie baliwatu nie było nigdy używane ani w Prusach, ani w Inflantach. Dzieje administracji zakonu krzyżackiego w Prusach można podzielić na trzy okresy: czasy mistrzów krajowych (do 1309), czasy wielkich mistrzów w Malborku (1309-1457) i  Królewcu (1457-1525). Drugi okres charakteryzował się największą - w całej historii Zakonu - liczbą urzędów wielkich dostojników i administracji terytorialnej. Według statutów wszyscy bracia zakonni byli sobie równi, jednak pełnione funkcje i urzędy, do których dochodzili dzięki swemu pochodzeniu i wykształceniu, dawały im pierszeństwo przed innymi braćmi.         


Państwo krzyżackie w Prusach od samego początku swojego istnienia miało podwójne oblicze, było to państwo feudalne oraz teokratyczne. Miało to zasadniczy wpływ na organizację jego władz i urzędów oraz podział administracyjny i terytorialny. Na czele Zakonu i państwa stał wielki mistrz (magister generalis). Jednak w pierwszych latach istnienia państwa zakonnego, najważniejszymi reprezentantami wielkiego mistrza w Prusach (do 1309 r.) byli miejscowy mistrz i wicemistrz krajowy. Siedzibą pruskiego mistrza krajowego było do 1251 roku Chełmno, następnie Elbląg [zob. niżej: Mistrzowie krajowi Prus].
  
Jednostką terenową administracji państwa zakonnego było komturstwo (Komturei), na którego czele stał posiadający rozległą władzę komtur (wspomagany przez konwent). Komtur w swoim okręgu pełnił władzę administracyjną, sądową i skarbową (np. zbierał różnego rodzaju daniny i podatki - urząd poboru podatków Kammeramt), a przede wszystkim wojskową. Zastępował go wicekomtur - tzw. komtur zamkowy lub komtur domowy (Hauskomtur), który był osobiście odpowiedzialny za finanse i gospodarkę w zamku-siedzibie komturstwa i podporządkowanych mu dobrach. Pomocnikami komtura byli również pozostali członkowie konwentu, z których każdy pełnił jakąś funkcję lub urząd.
     
Konwenty stanowiły główną jednostkę organizacyjną Zakonu, rozmieszczone na poszczególnych zamkach pod zwierzchnictwem komturów. Konwenty składały się z trzech kategorii członków: braci rycerzy (mieli prawo noszenia białych płaszczy z czarnym krzyżem na lewym ramieniu), braci kapłanów (nosili czarne płaszcze z białym krzyżem) i braci służebnych (tzw. sariantów lub - ze względu na kolor noszonego stroju - Graumäntel "noszących szare płaszcze").
     
Najważniejszą (elitarną) była pierwsza grupa, składająca się niemal wyłącznie z synów feudałów niemieckich. Oni obejmowali też najważniejsze funkcje, rządzili społecznością zakonną i decydowali o jej charakterze. Na samym początku, jak się wydaje, rycerzami bywali również ludzie pochodzenia mieszczańskiego (szczególnie spowinowaceni z rodami rycerskimi), jednakże zawsze były to wyjątki. Na jednego brata-rycerza przypadało zazwyczaj dwóch giermków (półbracia). W każdym konwencie miało być zasadniczo 12 braci-rycerzy, chociaż np. konwent w Elblągu, jako jeden z największych, w 1251 roku liczył ich 49. Były też małe konwenty mające poniżej 10 rycerzy, jak np. w Grudziądzu, Gniewie czy Golubiu.
     
Bracia-rycerze w konwentach mieli przypisane różne obowiązki. Wśród nich były odpowiedzialne, jak np. urząd skarbnika, chociaż pełniący je rycerz nie musiał umieć osobiście liczyć wpływów i wydatków, ponieważ nadzorował ludzi, którzy się na tym znali. Większość funkcji była mniej ważna, jak np. pilnowanie pól czy koni, ale każda pozwalała zorientować się przełożonemu, kto z rycerzy jest odpowiedzialny i posiada łatwość przystosowywania się, kto odznacza się zdrowym rozsądkiem, a którego należy pominąć przy awansach.
Komturowi podlegały też mniejsze, *niesamodzielne jednostki administracyjne, urzędy (Amt): wójtostwo (Vogtei), na którego czele stał wójt (Vogt), prokuratoria - kierowana przez prokuratora (Pfleger), komornictwo; oraz zarządzane przez pomniejszych urzędników, jak np. urząd leśniczy (Waldamt) czy urząd rybacki (Fischamt). Urzędy te zajmowały niższe szczeble struktury administracyjnej i gospodarczej państwa krzyżackiego.
      
Komturzy co kilka lat byli przenoszeni na takie same stanowiska w innych rejonach państwa zakonnego, lub pełnili inne funkcje administracyjne. Podczas zmian na tym urzędzie dokonywano zazwyczaj spisu nieruchomości i ruchomości komturstwa, a nadwyżki przekazywano do kasy malborskiej.
     
W jednym komturstwie zazwyczaj było kilka zamków i siedzib warownych; w zamku głównym mieszkał komtur i wicekomtur, marszałek (Pferdemarschall), który zarządzał stajniami zamkowymi, szpitalnik (Spittler) odpowiedzialny za infirmerię (szpital dla chorych członków konwentu) i skarbnik (Tressler), który był odpowiedzialny za kasę komturstwa. Mieszkali też: szatny (Trappier), mistrz leśny/ nadleśny (Waldmeister), rybicki (Fischmeister), ludwisarz/brązownik (Beckenwerker), piwniczny (Kellermeister), kuchmistrz (Küchmeister), czasem cegielnik/ceglarz, mincerz (Münzermeister), mistrz młyński (Mühlmeister). W niektórych komturstwach (np. w Elblągu, Gdańsku, Królewcu) przebywali też urzędnicy, którzy podlegali bezpośrednio wielkiemu mistrzowi *[25], jak: kontrolujący ruch statków przy ujściu rzeki i pobierający opłaty (Mundemeister) oraz tzw. mistrz funtowy (Pfundmeister), który pobierał cło funtowe. Liczba komturstw oraz ich terytorium ulegała zmianom.         
      
Do czasu przeniesienia stolicy zakonu krzyżackiego z Wenecji do Malborka (1309 r.) przez wielkiego mistrza (w latach 1303-1311) Zygfryda von Feuchtwangena, głównymi terenami, gdzie rekrutowano nowych członków korporacji zakonnej w Prusach były: Turyngia, Saksonia, Frankonia i Szwabia. Przy przyjmowaniu do zakonu zwracano szczególną uwagę na narodowość *[26] i pochodzenie, drugorzędna była natomiast sprawa kwalifikacji moralnych. Przywilej papieża Honoriusza III (*ok. 1150, †1227), potwierdzony późniejprzez Aleksandra IV (*ok. 1185, †1261), pozwalał im przyjmować pod swe skrzydła ludzi ekskomunikowanych za rozbój, gwałty i inne zbrodnie. Średniowieczne społeczeństwo nie pozostawiało wielkiego wyboru między przebaczeniem zbrodniarzowi a jego straceniem. Chłosta była oczywiście odpowiednią  karą  dla  ludzi  niskiego stanu,  np. pewną  liczbę skazańców można było wrzucić na dno studni i kazać kopać ziemię i wybierać kamienie, aż natrafią na wodę…  albo stosować karę więzienia. O wiele lepszym rozwiązaniem, w przekonaniu społeczeństwa, było wysłanie skruszonych przestępców do klasztoru, gdzie będą spędzać swoje dni na modlitwie i pracy. Dzięki temu mogli oni uratować swoje nieśmiertelne dusze, wykonując społecznie użyteczne zadania. Krzyżacy byli tylko jednym z wielu zakonów, które korzystały z usług osobników oskarżonych o popełnienie przestępstwa. W Zakonie znajdowali bezpieczne schronienie, jednak pod warunkiem, że przestrzegali posłuszeństwa wobec przełożonych i poddawali się żelaznej dyscyplinie wojskowej. Dezerterzy byli ścigani przez współbraci zakonnych i władze kościelne. Dawny wyrzutek nie mógł też liczyć na osiągnięcie w zakonie wysokiego statusu albo urzędu, ale jego oddanie i gotowość do walki za wiarę zmazywała  piętno przestępstwa.
    
Początkowo kandydat w szeregi braci-rycerzy musiał mieć jedynie ukończone 14 lat, być stanu wolnego oraz cieszyć się dobrym zdrowiem. Dopiero wielki mistrz (w latach 1335-1341) Dytryk von Altenburg wydał prawo, że bratem-rycerzem może zostać tylko osoba pochodzenia rycerskiego. Wyjątki od tej zasady mógł czynić tylko wielki mistrz, jednak normy te nie zawsze były przestrzegane. Kandydatowi na rycerza zakonu wskazywano z naciskiem na konieczność całkowitego poświęcenia się życiu religijnemu, a równocześnie służbie wojskowej. Kiedy pomyślnie przeszedł wstępne badania, stawiano go przed kapitułą i pytano:
Bracia rozważyli twoją prośbę i chcą wiedzieć, czy każda z tych rzeczy stosuje się do ciebie. Pierwsza to - czy przyjąłeś śluby w jakimś innym zakonie, czy jesteś  zaręczony z kobietą,  czy jesteś sługą innego człowieka, czy jesteś winien komukolwiek pieniądze albo masz do zapłacenia  długi, które mogą obciążyć zakon, albo jesteś słabego zdrowia.  Jeśli którakolwiek z tych rzeczy odnosi się do ciebie, a ty nie przyznasz się do tego, to gdy wyjdzie ona na jaw, możesz być wydalony z zakonu.      

Następnie kandydat składał przysięgę:
Obiecuję dochowywać czystości mego ciała, ubóstwa i posłuszeństwa Bogu, Najświętszej Marii Pannie i tobie - Mistrzowi Zakonu Niemieckiego, i twemu następcy zgodnie z zasadami i obyczajami Zakonu - aż do śmierci.

Bracia zakonni-rycerze przybywali do Prus z terenu Rzeszy za pośrednictwem tamtejszych domów zakonnych, zgrupowanych w tzw. baliwatach. W większości byli to młodsi synowie uboższych rodzin rycerskich, tzw. ministeriałow lub służebników (z takiej rodziny pochodził Hermann von Salza), którzy widzieli w Zakonie instytucję mogącą zapewnić im dostateczne zaopatrzenie lub karierę urzędniczą. A jeśli nawet nie zdobędą sławy i wysokiej pozycji, to w razie kalectwa lub starości otrzymają opiekę. Najważniejsze zaś, że w ostatecznie otrzymają nagrodę w postaci łask Bożych, a lata poświęceń zostaną im wynagrodzone w życiu wiecznym. Męczeństwo gwarantowało nagrodę nawet tym, którzy osobiście nie osiągnęli doskonałości w dochowywaniu ślubów ubóstwa, czystości i posłuszeństwa.
     
Nieliczna grupa braci zakonnych pochodziła z wpływowych rodzin hrabiowskich i bogatego rycerstwa - dość często należeli do tych samych rodzin. Pełniący wysokie funkcje bracia-rycerze czuwali nad pozycją swoich krewnych w korporacji zakonnej - mieli oni szansę na objęcie jakiegoś znaczącego urzędu, np. funkcje komturów a nawet wielkich mistrzów. Dla przykładu wymienić tu można rodziny Jungingenów czy Plauenów. Należy dodać, że ściągali oni także swoich świeckich krewnych jako rycerskich osadników.


Drugą grupę stanowili bracia kapłani pełniący funkcję przy poszczególnych konwentach (6 osób w konwencie, ale zazwyczaj było ich mniej 2-3). Szczytem kariery urzędniczej jaką mógł uzyskać kapłan była funkcja kapelana (zazwyczaj też sekretarza) wielkiego mistrza lub mistrza krajowego lub też zostanie biskupem pruskim. Kapelani byli czasami wybierani na komturów w mniejszych domach niemieckich lub też stawali się krzyżackimi dyplomatami. Nie wymagano od nich pochodzenia rycerskiego. Zwykli kapłani posiadali niższe święcenia kapłańskie i odpowiadali za życie duchowe w zakonie, odprawiali msze dla braci i byli ich spowiednikami. Podporządkowani byli kapitule i wielkiemu mistrzowi.

     

Bracia służebni (sarianci) pełnili podrzędne administracyjne i usługowe funkcje - np. podoficerów w wojsku. Byli słabiej uzbrojeni niż rycerze. Nie odgrywali oni poważniejszej roli w życiu konwentu. Pochodzili z różnych grup społecznych. Mogli oni składać śluby wieczyste, albo na określony czas służby pod sztandarami Zakonu.

 
Oprócz wymienionych powyżej grup istnieli jeszcze tzw. "półbracia", którzy występowali nielicznie w baliwatach niemieckich - w Prusach ich nie było. Zobowiązani byli głownie do pracy na roli i przy hodowli zwierząt, ale także do przestrzegania zasad czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. W XIV wieku różnice między nimi a braćmi służebnymi uległy zatarciu.
     
Do tego należy wreszcie doliczyć także żeńskie zgromadzenia zakonne tzw. półsiostry lub siostry służebne, które wyznaczano do posług gospodarczych (przy hodowli zwierząt, pranie i naprawa odzieży braci zakonnych), pracy w hospicjach, opieki nad chorymi i rannymi. W późniejszym okresie wymagano od nich podporządkowania się regułom zakonnym, ślubów czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. W Prusach i Inflantach sióstr zakonnych nie było.
     
Przeniesienie siedziby zakonu do Malborka wprowadziło zmiany zarówno w ustroju jak i organizacji państwa krzyżackiego w Prusach. Wielki mistrz wraz z najważniejszymi urzędnikami tworzyli odtąd nie tylko naczelne władze Zakonu, ale i rząd państwa krzyżackiego, gdzie element świecki, polityczny, wziął wówczas górę nad elementem religijnym. Zasadniczą cechą zarządu państwa krzyżackiego w Prusach był biurokratyczny centralizm, wyrastający z założeń reguły zakonnej i hierarchiczności władz krzyżackich.
     
Najważniejszym zwierzchnikiem Zakonu był wielki mistrz. Wybierany był on dożywotnio przez Kapitułę Generalną (elekcyjną) w Malborku, złożoną z mistrzów krajowych i dostojników pruskich. Umierający wielki mistrz przekazywał pieczęć swojemu zastępcy (namiestnikowi , którym był wielki komtur), który do wyboru następcy sprawował władzę. On też zwoływał Kapitułę Elekcyjną. Po odprawieniu Mszy Świętej do Ducha Świętego i innych czynności liturgicznych następował proces wyboru wielkiego mistrza. Kapituła wybierała komtura elekcyjnego (preceptor), który dobierał kolejnego, z tym wybierali następnego... aż zebrała się liczba 13 braci, którzy tworzyli kolegium elektorów - Kapituła składała przysięgę, iż zaakceptuje osobę wybraną przez owo kolegium. System ten działał sprawnie do końca XV wieku. W skład kolegium wchodzili: brat kapłan, ośmiu braci rycerzy i czterech " braci w szarych płaszczach" - bracia służebni, sarianci. Obrady kolegium odbywały się w osobnym pomieszczeniu. Jeżeli kolegium w większości zgodziło się na jednego kandydata, wówczas komtur elekcyjny ogłaszał wynik kapitule elekcyjnej. Bracia kapłani intonowali  "Te Deum Laudamus". Zarządzano bicie w dzwony. Zastępca wprowadzał wybranego przed ołtarz, gdzie przekazywał mu pierścień i pieczęć. Po 1250 roku w wyborze wielkiego mistrza musieli uczestniczyć przedstawiciele z wszystkich regionów.    
     
Kapituła generalna początkowo zbierała się raz w roku, jednak od około 1300 roku była zwoływana co sześć lat. Ograniczono też kompetencje wielkiego mistrza, zwłaszcza w zakresie nominacji nowych urzędników, których wybierało zgromadzenie braci. Dla zapewnienia jedności zakonu (wzorem innych zakonów) wprowadzono wizytacje. Było to najważniejsze prawo wielkiego mistrza. Zazwyczaj w porozumieniu z kapitułą posyłał brata rycerza i brata kapłana jako wizytatorów, którzy mieli zwrócić uwagę na przestrzeganie Statutów oraz na prowadzenie życia zgodnego z Regułą zakonną. Wizytatorzy  żądali też sprawozdań z gospodarczego stanu dóbr zakonnych i o liczbie braci zakonnych, które protokołowali i zdawali wielkiemu mistrzowi i kapitule. W ciągu XIV stulecia większy wpływ niż kapituła generalna lub konwent malborski zaczęli wywierać czołowi dostojnicy zakonni w Prusach: wielki komtur, wielki marszałek, wielki szatny i wielki szpitalnik. Do tego grona należał także wielki skarbnik (podskarbi malborski), oraz komtur gdański i toruński. Tworzyli oni nie przewidzianą przez żadne statuty zakonne radę dostojników, która od końca XIV wieku stała się organem doradczym wielkiego mistrza.
  
Zakon jako instytucja rycersko-szpitalna stosunkowo najmniej troski okazywał w Prusach dla dziedziny szpitalnictwa. W miastach istniały tylko 24 szpitale, które podlegały zwierzchnictwu komturów, oraz 4 wielkim mistrzom. Były to jednak faktycznie przytułki dla chorych i zniedołężniałych osób, bez jakiejkolwiek opieki lekarskiej. Natomiast na swoich zamkach Zakon utrzymywał szpitale (infirmerie), osobne dla braci i osobne dla służby.
(M.Biskup, op. cit.,s.278)
   
Już w drugiej połowie XIII wieku Zakon podporządkował sobie większość biskupstw pruskich (za wyjątkiem warmińskiego) poprzez inkorporowanie ich i obsadzenie większości stanowisk braćmi zakonnymi. Zachowały one jednak pewną niezależność terytorialną na obszarze swoich latyfundiów, zwłaszcza w sprawach sądownictwa czy wojskowości. Zarządcami tych dóbr byli wójtowie mianowani przez biskupów czy kapituły, jednak obowiązywała tu zasada, iż wójtowie rekrutowali się spośród członków Zakonu i z tego tytułu nadal byli zależni od wielkiego mistrza. W konsekwencji na zewnątrz biskupstwa pruskie nie występowały jako odrębne jednostki terytorialne.  

*[25]Były też samodzielne wójtostwa i prokuratorstwa krzyżackie podlegające bezpośrednio wielkiemu mistrzowi (np. wójtostwa w Bratianie, Lipienku, Rogoźnie).
*[26]Przyjmowanie do zakonu przedstawicieli innych nacji niż niemiecka było sporadyczne i wszyscy byli z pochodzenia słowianami. Najznakomitszym z nich był książę Racibór (*ok. 1212, † 6.06.1272), syn Mściwoja I gdańskiego, młodszy brat Świętopełka II Wielkiego, który po 1262 r. wstąpił do zakonu krzyżackiego, zapisując im swoją ziemie. Prusów rzadko przyjmowano w szeregi Krzyżaków, którzy pełnili wyłącznie niższe funkcje.




aństwo Zakonu Krzyżackiego w Prusach było państwem feudalnym, którego strukturę administracyjną tworzyli zakonnicy krzyżaccy. Najważniejszą osobą w tym państwie był wielki mistrz, który pełnił najwyższe godności świeckie (najwyższy dowódca wojskowy) i duchowne (najwyższy kapłan).



Wielki mistrz (der Hochmeister, magister generalis, summus magister) - stał na czele Zakonu, obierany był dożywotnio przez kapitułę generalną (elekcyjną), złożoną z mistrzów krajowych, dostojników Zakonu oraz członków konwentu stołecznego. Wielki mistrz był władcą państwa zakonnego (podlegali mu także mistrzowie krajowi w Rzeszy i Inflantach), naczelnym wodzem wojsk krzyżackich. Mistrz jednak musiał liczyć się z opinią kapituły generalnej, zbierającej się co roku 14 września *[27], oraz z głosem konwentu stołecznego, którego był komturem. Od czasu kiedy Malbork stał się stolicą państwa zakonnego, u boku w.mistrza utworzyła się rada dostojników. Rady ograniczały coraz bardziej władzę w. mistrzów począwszy od XIV w. Mimo to wielki mistrz miał jeszcze znaczenie mogąc mianować i odwoływać wszystkich urzędników, dostojników oraz stojąc na czele armii. Wielki mistrz był też najwyższym kapłanem Zakonu.

Wielki komtur (der Grosskomtur) - był oficjalnym zastępcą wielkiego mistrza w zarządzaniu państwem podczas jego krótkiej nieobecności. Miał wówczas prawo - na wypadek niebezpieczeństwa -  dysponowania wojskiem Zakonu. W czasie pokoju zarządzał arsenałami, produkcją amunicji, magazynami zbożowymi - w czasie wojny pełnił rolę oboźnego i głównego intendenta armii. Podlegał mu transport lądowy i wodny. Był też jednym z dwóch urzędników, którzy obok wielkiego mistrza mieli dostęp do pieczęci Zakonu.

Wielki marszałek (der Ordensmarschall) - był zastępcą w. mistrza w sprawach wojskowych, a na wypadek nieobecności w. mistrza - wodzem sił zbrojnych Zakonu. W obecności w.mistrza dowodził taborami. W czasie pokoju dbał o wyszkolenie wojskowe wojsk krzyżackich, w wyprawie wojennej pilnował porządku marszów, obozowania, wysyłał straże. Bez pozwolenia jednak w obecności w. mistrza nie miał prawa rozpoczynać bitwy. W Prusach był jednocześnie komturem królewieckim i na nim spoczywał obowiązek obrony Zakonu od strony Litwy.

Wielki szatny (der Obersttapperier) - zarządzał składami odzieży, pralnią, zbrojownią z pancerzami, a w Prusach pełnił jednocześnie funkcje komtura dzierzgońskiego (kiszporskiego).

Wielki szpitalnik (der Oberstspittler) - zarządzał szpitalami, których było w państwie zakonnym - mniejszych i większych - kilkaset, a jednocześnie był komturem elbląskim.

Wielki skarbnik/podskarbi (der Obersttressler) - prowadził rachunkowość i zarządzał skarbem państwa. Stan skarbu był tajemnicą państwową, lecz do zarządu skarbu miał wgląd w. komtur, a nadto malborski komtur domowy rozporządzał pieniędzmi na potrzeby bieżące dworu w. mistrza. Do skarbca zakonnego były trzy klucze: jeden z nich piastował skarbnik, a dwa pozostałe - w. mistrz i w. komtur. Oprócz srebra i złota w skarbcu znajdowały się przywileje i wielka pieczęć. Jeszcze w XIII wieku dla w. mistrza i konwentu ustanowiono własne kasy, z których skarbnik lub wielki komtur pokrywał ich wydatki.

Szafarze (der Grosschäffer) - szafarzy było kilku. Dwu najważniejszych, wielkich: malborski i królewiecki , zarządzało całym handlem Zakonu. Malborski eksportował za granicę przede wszystkim zboże, królewiecki - bursztyn, len i wyroby z drzewa.

W komturstwach niemal wszystkie powyższe stanowiska posiadały swoje (lokalne) odpowiedniki.
Z ważniejszych funkcji (niższego szczebla) w państwie zakonnym należy wymienić: nadleśnego (Waldmeister) oraz  rybickiego (Fischmeister).

*[27]Na mocy decyzji wielkiego mistrza i kapituły generalnej filia Zakonu w Prusach otrzymała prawo zwoływania lokalnej kapituły w Elblągu w dniu 14 września. Konwent elbląski był już w roku 1252 uznawany za naczelny w Prusach.




(Wykaz opracowany wg http://pl.wikipedia.org oraz B.Jähnig, op. cit., s.290)

Herman von (Balco) Balk, VI 1230 -  5 III 1239 ( 1239)
                               Wicemistrzowie w latach 1230-1239:
                               Herman von Altenburg, 1237 - 1238
                               Fryderyk von Fuksberg (Fuchsberg),  1238? - 1239
                               Berlewin (Berlevin) von Freiberg, ?1239 - ?1239
Poppo von Osternohe (Osterna), 21 II 1241 - ? (*1200 - 6.11. 1267)
Henryk von Weida, 20 IX 1242 - 12 v 1244 (*przed 1200 - 1249)
Poppo von Osternohe (Osterna), 1244 - 8 II 1247 (jw.)
Dytryk von Grüningen (Groningen), po 8 II 1247 - 26 II 1258 (* przed 1210 - 1259)
                             Wicemistrzowie w latach 1247-1259:
                              Heinrich von Weida, 1247-1249
                              Heinrich von Honshteyn (Honstein), 1248
                              Ludwig von Queden, 1249-1252
                              Heinrich Botel, 1252-1253
                              Burchard von Hornhauzen (Hornhausen), 1255-1257 ( 1260)
                              Gebhard von Hirtsberg (Hirzberg), 1257-1259
Hartmut von Grumbach, 14 V 1259 - 9 II 1262 ( 1263)
                             Wicemistrz w 1261:
                              Dytryk, 1261
Helmerich von Würzburg (Rechberg, Rechenberg), po 9 II 1262 - przed () 6 VI 1263
*Jan von Wegeleben (Wegelewe), 12 VII 1263 - 1263
Ludwik von Baldersheim (Baldensheim), II 1264 - 19 VI 1269 ( po 1272)
*Konrad I von Thierbach "der Alte" (Thierberg), po 19 VI 1269 - przed 24 II 1271 ( 1276/79)
Dytryk von Gatersleben (Gatirslebe), 24 II 1271 - przed X 1273
Konrad (I) von Thierberg (Thierbach) Starszy ("der Alte"), 25 X 1273 - przed 19 II 1277 (jw.)
Konrad von Feuchtwangen (Vuhtwanch), VII 1279 - 26 VII 1280 (* przed 1230 - 1296)
Mangold von Sternberg, 1 VIII 1280 - 31 XII 1282 ( 1283)
                            Wicemistrz w latach 1274-1283:
                             Konrad (II) von Thierberg Młodszy, 1274-1283
Konrad (II) von Thierberg (Thierbach) Młodszy, 8 III 1284 - 10 VIII 1287 ( po 1290)
Meinhard von Querfurt (Querenvord, Querenforth), 2 II 1288 - przed VIII 1299 ( 1299)
Konrad von Bamberg (Babenberch), VIII 1299 - 3 VIII 1299 ( 1299?)
Ludwik von Schüpf (Schippen), 2 XII 1299 - przed 26 III 1301 ( 1300/1301?)
                           Wicemistrz w latach 1299 - 1300:
                            Berthold Brühan (Bruehaven), 1299 - 1300
Helwig (Hellwig) von Goldbach, 26 III 1301 - 30 III 1302
Konrad von Sack, IX 1302 - [VI/VII?] 1306 ( po 1306)
Sieghard von Schwarzburg, 20 VII 1306 - 18 XI 1306 ( po 1336)
Henryk von Plotzke, 19 V 1307 - 13 IX 1309 ( 27.07. 1320)
**Fryderyk von Wildenberg (Wildenburg), 8 IX 1317 - VII 1324 ( po 1330)


* Istnieją rozbieżności w źródłach.
**Według innych źródeł Fryderyk von Wildenberg był ostatnim mistrzem krajowym Prus (po przerwie trwającej od 1309 r.) w latach 1321-1323.




(Według K.T. Gassa i S.M. Kuczyńskiego)








Zakon Szpitalny  
Akka [Akkon]


• Sibrand, magister, (1190 - ?)
• G
erhard (Curaudus), przeor, (1192 - ?)
• H
enryk, przeor, (1193 - 1194)
• U
lryk (1195 -1196)
• H
enryk (=Henryk Walpot?), preceptor, (1196 - ?)
-----------------------------------------------------------------
Zakon rycerski
  
Akka [Akkon]

• Henryk Walpot (05.03.1198 - 05.11.1200)
• O
tto von Kerpen (1200 - 07.02.1209)
• H
enryk von Tunna (1209 - 02.06.1210)
• H
erman von Salza (1209 - †20.03.1239)
---------------------------------------------------------------------------------
Montfort [Starkenberg] (1230?-1271)

• Konrad von Türingen (landgraf Turyngii) (po 19.05.1239 - 24.07.1240/28.07.1240)
• G
erhard von Malberg (24.07.1240- przed 07.1244)
• H
enryk von Hohenlohe (07.07.1244 - 15.07.1249)
• G
unther von Wüllersleben (1250 - [III,IV,V 1252?]03.05.1252)
• P
oppo von Osterna (1252-1256)
Wilhelm von Urenbach (uzurpator) (1253-1256)
• A
nno von Sangershausen (1256 - [VI,VII 1273?] 08.07.1273)

---------------------------------------------------------------------------------
Akka [Akkon] (1271-1291)  

• Hartman von Heldrungen (07.1273 - 19.08.1282)
• B
urchard von Schwanden (po 19.08.1282 - 09.1290)
---------------------------------------------------------------------------------
Wenecja [Venedig] (1291-1309)  

• Konrad von Feuchtwangen (10.1291 - 04.07.1296)
• G
otfryd von Hohenlohe (03.05.1297 - 09.1303)
Zygfryd von Feuchtwangen (18.10.1303 - 05.03.1311)
---------------------------------------------------------------------------------
Malbork [Marienburg] (1309-1457)  

• Karol Beffart (z Trewiru) von Trier (07?.1311 - 10/14?.02.1324)
• W
erner von Orseln (06.07.1324 - 19.11.1330)
• L
uter ( książę brunszwicki) aus Braunschweig (17.02.1331 - 18.04.1335)
• D
ytryk von Altenburg (03.05.1335 - 06.10.1341)
• L
udolfnig (06.01.1342 - 13.11.1345)
• H
enryk (IV) Düsemer von Arsberg  (13.12.1345 - 14.09.1351)
• W
inrych von Kniprode (06.01.1352 - 24.06.1382)
Konrad Zöllner von Rotenstein (02.10.1382 - 20.08.1390)
Konrad von Wallenrode (12.03.1391- 25.07.1393)
*?Wilhelm von Helfenstein (25.07.1393 - 30.11.1393)
Konrad von Jungingen (30.11.1393 - 30.03.1407)
*?Herman Gans (30.03.1407 - 26.06.1407)
• U
lryk von Jungingen (26.06.1407 - 15.07.1410)
*?Herman Gans? (15.07.1410 - 09.11.1410)
• H
enryk (V) Reuß von Plauen (09.11.1410 - 14.10.1413)
Fryderyk von Zollern  (14.10.1413 - 09.01.1414)
• M
ichał chmeister (09.01.1414 - 10.03.1422)
• P
aweł Bellinzer von Russdorf (10.03.1422 - 02.01.1441)
*?Gerlach Menz (02.01.1441 - 16.02.1441)
Konrad (VI) von Erlichshausen (16.02.1441 - 07.11.1449)
*?Henryk Zolr von Richtenberg (07.11.1449 - 21.03.1450)
• L
udwik von Erlichshausen (21.03.1450 - 04.04.1467)

---------------------------------------------------------------------------------  
Królewiec [Königsberg] (1457-1525)  

Henryk (VI) Reuß von Plauen (04.04.1469 - 02.01.1470)
• H
enryk (VII) Reffle von Richtenberg (02.01.1470 - 20.02.1477)
• Jan von Tiefen (20.02.1477 - 14.04.1477)
• M
arcin Truchseß von Wetzhausen (14.04.1477 - 03.01.1489)
• J
an von Tiefen (05.01.1489 - 25.08.1497)
*?Wilhelm von Isenburg (25.08.1497 - 29.09.1498)
• F
ryderyk (książę saski) von Sachsen (29.09.1498 - 14.12.1510)

Kolegium Regencyjne od 05.1507 - 06.07.1511
Szymon von Drahe (Wielki komtur)
Wilhelm von Isenburg (wielki marszałek)
Gunter von Bünau, biskup Samland
Hiob von Dobeneck, biskup Pomesanien
*Albrecht von (Hohenzollern) Brandenburg-Ansbach (06.07.1511 - 08.04.1525)

*
O
statni wielki mistrz zakonu krzyżackiego w Prusach. Pierwszy władca (książę) Prus Książęcych.
*?
Brak dokładnych danych źródłowych.

Po sekularyzacji zakonu pozostały baliwaty na terenie Rzeszy niemieckiej. Siedzibą wielkich mistrzów stał się zakonny dom w Bad Mergentheim w Wirtembergii.
---------------------------------------------------------------------------------
Mergentheim (1525-1809)  

• Walter von Cronberg (1525? - 04.06.1543)
• W
olfgang Schutzbar Milchling (14.06.1543 - 11.02.1566)
• G
eorg Hund von Wenckheim (11.02.1566 - 17.06.1572)
• H
einrich von Bobenhausen (06.08.1572 - 12.12.1590/1595?)
• M
aximilian Habsburg von (Habsburg) Österreich (1590/1595?- 02.11.1618)
• K
arl von (Habsburg) Österreich (02.11.1618 - 22.12.1624)
• J
ohann Eustach von Westernach (19.03.1625 - 25.10.1627)
Johann Kaspar von Stadion (30.12.1627 - 21.11.1641)
• L
eopold Wilhelm von (Habsburg) Österreich (04.05.1642 - 20.11.1662)
• K
arl Joseph von (Habsburg)Österreich (20.11.1662- 27.01.1664)
Johann Kaspar von Ampringen (20.03.1664 - 09.09.1684)
• L
udwik Anton von Pfaltz-Neuburg (15.01.1685 - 04.05.1694)
• F
ranz Ludwig vo Pfaltz-Neuburg (12.07.1694 - 18.04.1732)
• C
lemens August von Bayern (17.07.1732 - 04.02.1761)
• K
arl Alexander von Lothringen (03.05.1761 - 04.07.1780)
• M
aximilian Franz von (Habsburg) Österreich (25.10.1780 - 27.07.1801)
• K
arl Ludwik von (Habsburg) Österreich (27.07.1801 - 30.06.1804)

W następstwie wojen napoleońskich siedziba głównego domu zakonnego przeniesiona została do Wiednia. Zakon rycerski przekształcony został w zakon szpitalny.
----------------------------------------------------------------------------------

Wiedeń [Wien] (od 1809)  

• Anton Victor von Österreich (Antoni Wiktor Józef  Jan Raimund Habsburg) (30.06.1804-02.04.1835)
Maximilian Joseph von Österreich-Este (Maksymilian Józef Habsburg-Este) (22.04.1835-01.06.1863)
• W
ilhelm von Österreich (Wilhelm Franciszek Karol Habsburg) (02.06.1863-29.07.1894)
• E
ugen von Österreich (Eugeniusz Ferdynand „Erzi” Habsburg) (30.07.1894-30.06.1923)

----------------------------------------------------------------------------------
Zakon duchowny    
Wiedeń [Wien]
Wielcy mistrzowie (opaci) zakonu krzyżackiego

• Norbert Klein (29.06.1923-09.03.1933)
• P
aul Heider (30.03.1933-25.01.1936)
• R
obert Schälzky (29.03.1936-26.01.1948)
• M
arian Tumler (10.05.1948-06.10.1970)
• I
ldefons Pauler (06.10.1970-29.08.1988)
• A
rnold Othmar Wieland (29.08.1988-26.08.2000)
Bruno Platter (od 26.08.2000)

(Źródło:
B.Jähnig, op. cit., s.289-290, www.akromer.republika.pl, www.wladcy.myslenice.net.pl)


rganizacja wojskowa Zakonu opierała się głównie na żelaznej dyscyplinie i karności wobec zwierzchnika - wielkiego mistrza.




Piechota odgrywała początkowo podrzędną rolę. Podstawę siły zbrojnej Krzyżaków stanowiła ciężka jazda złożona z braci-rycerzy z giermkami wspomagana przez pomocnicze oddziały zaciężne lub krzyżowców. Później do wojska powoływano swoich poddanych, szczególnie rycerzy (szlachtę) i sołtysów.  Organizację wojskową, wypracowaną i udoskonaloną jeszcze w Palestynie, przeniesiono do Prus, odpowiednio ją modyfikując.  Wojskową jednostką organizacyjną było poszczególne komturstwo. Komtur był naczelnikiem wojskowym podległego mu obszaru. Pomagał mu chorąży - przedstawiciel okolicznego rycerstwa. Niekiedy jednostki z poszczególnych komturstw stawały pod chorągwią większej jednostki terytorialnej, jak w przypadku ziemi chełmińskiej.
    
Zazwyczaj posiadacze dóbr, na prawie polskim i chełmińskim, byli zobowiązani do konnej służby w lekkiej zbroi (blasze) i jedynie posiadacze większych, ponad 40-łanowych posiadłości stawali w ciężkiej zbroi. Byli oni zobowiązani do służby wojskowej, bez ograniczeń terytorialnych, na każde wezwanie komtura.  Jedynie rycerstwo chełmińskie posiadało przywilej ograniczający jego służbę do obrony granic własnej ziemi; także na Warmii obowiązek ten był ograniczony do ziem Prus właściwych. Obok rycerstwa do służby wojskowej zobowiązani byli tzw. wolni (Freie), dla których była ona głównym obowiązkiem, pełnionym bez ograniczeń. Od połowy XIV w. również chłopi musieli dostarczać zbrojnych, w okresie nasilenia wypraw przeciw Litwie. Ustaliła się zasada, iż średnio z 10 łanów chełmińskich chłopi dawali  jednego lekkozbrojnego obok wozów wojennych i żywności. Również miasta dawały kontyngenty w postaci ciężkozbrojnych konnych, pieszych i wozów. Do służby wojskowej na rzecz Zakonu powoływani byli też poddani biskupów pruskich. Do bitwy pod Grunwaldem znaczną rolę odgrywali w wojsku krzyżackim  goście - rycerze przybywający z Zachodu. Od końca XIV w. Zakon zaczął przechodzić na system zaciągania zbrojnych, sprowadzanych głównie z terenu Rzeszy.

Uzbrojenie wojsk krzyżackich nie odbiegało od stosowanego ówcześnie w zachodniej i środkowej Europie. Przy czym Krzyżacy pod wpływem pruskim, przyjęłi też wschodnie elementy uzbrojenia; np. stożkowe hełmy (pikelhuben), mniejsze tarcze-pawęże i lekkie włócznie (sulice). Od lat 70. XIV w. pojawia się w armii krzyżackiej artyleria.     

Karol Górski pisał o kawalerii krzyżackiej:

[...] Porządek na wojnie ściśle regulowały odpowiednie przepisy. Walka w epoce rycerskiej charakteryzowała się szarżą na nieprzyjaciela. Taka szarża ciężkiej kawalerii decydowała o zwycięstwie w polu. Siły były stosunkowo niewielkie – kilkaset, parę tysięcy ciężkozbrojnego rycerstwa stanowiło już armię. Lekka kawaleria prowadziła rozpoznanie i ubezpieczenie, piechota strzegła taborów, wykonywała prace inżynieryjne, pomagała przy zdobywaniu twierdz. Teren bitwy wybierano zawsze pod kątem widzenia szarży. Zaskoczenie stosowano na wielką skalę.
     
Przepisy walki nie są liczne w regulaminie krzyżackim. Najtrudniejsze było przejście z marszu do bitwy. Rycerz miał zawsze co najmniej trzy konie. Jeden z nich, palefridus, palefroi, służył jako koń podróżny, podjezdek. Drugi był koniem bojowym – zwano go dextrarius, dextrier, bo go pachołek, jadący na trzecim koniu, prowadził zawsze po swej prawej stronie. W marszu pachołek z koniem bojowym jechał przed rycerzem lub obok niego. Gdy z marszu przechodzono do bitwy, rycerze zsiadali z podjezdków, oddając je pachołkom, zapewne z lewej strony. Następnie każdy rycerz obchodził konia pachołka od przodu i siadał na konia bojowego. Pachołkowie z podjezdkami w lewym ręku zostawali w miejscu, by nie było zamętu. Gdy rycerze, dosiadłszy koni bojowych, wysunęli się na czoło – przed pachołkami stawał jeden z braci sierżantów z proporcem i obejmował dowództwo nad koniowodami. Stał on w odpowiednim miejscu aż do powrotu rycerzy. W razie klęski i odwrotu koniowodom nie pozostawało nic innego jak szybkie wycofanie się. Krytycznym momentem było przesiadanie się rycerzy na konie bojowe i z koni bojowych na podjezdki. Była to chwila, w której nie tylko zaskoczenie, ale nawet nieład mogły być w skutkach fatalne.
  
Przepisów o szarży regulamin zawiera mało. Nie było wolno szarżować indywidualnie; rycerze dosiadłszy koni bojowych, stawali w szyku zwartym przy chorągwi. Chorąży stanowił w bitwie najważniejszą osobę. On dawał bowiem znak szarży, znak zbiórki czy odwrotu. Był on specjalnie ubezpieczony orszakiem, który musiał walczyć w jego pobliżu. Żadnych znaków poza dawanymi chorągwią regulamin nie przewidywał, niewątpliwie wobec ograniczonego pola widzenia rycerzy w hełmach z przyłbicami lub w hełmach kotłowych. Również wobec zgiełku tylko taki sposób wydawania rozkazów był celowy. W chwili szarży nie obowiązywał żaden szyk zwarty; każdy jechał wedle sił. Istniał jednak obowiązek utrzymywania łączności wzrokowej z chorążym i wracania do niego wedle potrzeby. O heroldzie, czyli właściwie trębaczu, przepisy nie wspominają, jeśli chodzi o bitwę. Być może jednak, iż czasem używano go do rozkazodawstwa.
    
Marsze zajmują wiele miejsca w regulaminie krzyżackim. Siodłanie było dozwolone tylko na rozkaz. Rozróżniano tu dwa rozkazy. Rozkaz siodłania zwykły obejmował pozwolenie troczenia worków "małymi rzemieniami". Troczenie "wielkimi rzemieniami" wymagało osobnego rozkazu. Zapewne regulamin mówił przy troczeniu "małymi rzemieniami" o jukach na obu podjezdkach, rycerza i pachołka. Zawierały one najprawdopodobniej, jeśli chodzi o rycerza, jedną zmianę odzieży, worek do spania, owies, siano dla koni, może trochę żywności. Owo troczenie "wielkimi rzemieniami" obejmowało natomiast też zwijanie i składanie na siodła namiotów oraz innego sprzętu obozowego, do którego przewożenia służyły konie juczne. Prowadzili te konie pachołkowie "karawanowi", zwani tak od karawany, jaką konie juczne tworzyły.
     
Po siodłaniu wydawał dowódca przez herolda, czyli trębacza, rozkaz do wsiadania. Zapewne i siodłanie było przez trębacza wygrywane. Przy wsiadaniu należało zwracać uwagę, czy czego nie zapomniano. Obowiązek ten spoczywał na rycerzu będącym zwierzchnikiem braci sierżantów i pachołków, stojących z nim razem na jednej kwaterze. Wsiadanie odbywało się zawsze na kwaterach – zbiórki w wodzach na placu alarmowym regulamin krzyżacki nie zna. Zbiórka była, jak można sądzić, w szyku rozwiniętym. W pierwszym szeregu stali rycerze, w dalszym bracia sierżanci i pachołkowie. Miejsc stałych nie było, każdy stawał w kolejności przybycia. W chwili zajeżdżania na miejsce – niewątpliwie po jednemu – rycerz miał stać z boku i sprawdzić raz jeszcze siodłanie i uzbrojenie swoich ludzi. Miejsce dla niego rezerwowali jego sierżanci. Zmiany miejsc zabraniano, ale rycerze mogli wyjeżdżać na krótkie rozmowy. Wynika z tego, że szyk rozwinięty był bardzo głęboki, zależnie od liczby sierżantów. Czy i w bitwie, i w marszu sierżanci stali razem z rycerzami, nie jest pewne, zdaje się jednak, że nie. W marszu pachołek miał się posuwać obok rycerza lub przed nim. Był więc używany do przemarszów szyk jakiś, bliżej nieznany. Jeżeli pachołek jechał obok rycerza wraz z koniem bojowym, była to kolumna trójkowa. Jeżeli pachołek miał z koniem bojowym jechać przed rycerzem, byłaby to kolumna dwójkowa. Na sierżantów miejsca tu nie ma. W marszu przestrzegano jazdy na ogonach, wyprzedzanie było zakazane. Sierżantów wydzielano zapewne w osobny hufiec i z nich wysyłano patrole. Wobec tego zdaje się być jasne, dlaczego regulamin nie wspomina o nich w marszu czy w bitwie. Nie wiadomo jednak, jak odbywało się przejście z szyku rozwiniętego do kolumny trójkowej, skoro za rycerzami stali sierżanci. Być może jednak, iż zaraz za rycerzem stał pachołek z koniem bojowym i kolumna formowała się przez indywidualnie wykonany zwrot w prawo lub w lewo rycerza i pachołka z koniem bojowym. Sierżanci robili zwrot albo równocześnie, albo osobno i formowali oddzielną kolumnę. Każdy z nich miał tylko jednego konia.
  
W przepisach marszowych silny nacisk położono na zasadę, że nie wolno, poza koniecznością przeprawy, dwóm ludziom jechać na jednym koniu. Chodziło tu o szanowanie koni, a chętnymi do owej jazdy we dwóch byli zapewne ci, którzy konie potracili w walkach czy marszach. Nadużycie to musiało występować często, skoro trzeba je było specjalnie wymieniać.
(Źródło: K.Górski, Kawaleria krzyżacka, [w:] "Przegląd Kawaleryjski", 1934, nr 12, s. 1–15. )


zień powszedni Zakonu krzyżackiego, zarówno w Domu Głównym, jak też w pozostałych domach zakonnych, regulowały Statuty, które składały się z trzech podstawowych części: Reguły, Praw i Zwyczajów. Każdy Krzyżak musiał przestrzegać ślubów jakie złożył podczas wstępowania do Zakonu. Były to śluby:


  • czystości - czyli pozostawanie w stanie bezżennym, nie mając prawnego potomstwa;

  • ubóstwa - nie mogli domagać się żadnej własności ani gromadzić jej dla siebie. Ile brat mógł posiadać, kiedy mógł wydawać pieniądze, kiedy mógł przyjmować zapisy testamentowe i w jakiej wysokości określały Statuty. Z tego ślubu wynikały też wymogi: prostego życia, ubioru, posiłku, a nawet łoża;

  • posłuszeństwa - nakaz ten zobowiązywał braci do przyjmowania urzędów na określony czas na polecenie przełożonych, z których najważniejszym był wielki mistrz. Zdawania tych urzędów po określonym czasie oraz rozliczania się z dochodów i wydatków.

      
U Krzyżaków odprawiano modły - podobnie jak w innych zakonach- siedem razy na dobę, śpiewając oficja złożone z psalmów. Porządek dzienny był ściśle określony. Szli spać Krzyżacy między godziną dziewiętnastą a dwudziestą. O północy budzono ich na jutrznię, którą odmawiali w kościele, po czym szli znów na spoczynek. O czwartej rano budzono ich ponownie, szli oni do kościoła, odmawiali tu godziny kanoniczne i słuchali mszy. Większość braci nie znało łaciny i nie umiało czytać, dlatego odmawiali oni na jutrznię trzy razy Ojcze Nasz, na nieszpory dziewięć, a na inne godziny po siedem. Modły kończyły się około ósmej rano, następnie szli do swoich zajęć. Przed obiadem znów odmawiali modły, a po obiedzie mieli chwilę odpoczynku, modlitwę i znów zajęcia. Przed wieczerzą odmawiali nieszpory, a po niej kompletę, po której panowało milczenie i szli bracia na spoczynek. Jedynie w sprawach urzędowych wolno było toczyć rozmowy, i to za odmówieniem krótkich modłów jako zadośćuczynienia. Na nocnych nabożeństwach kontrolowano obecność. Jedynie po uciążliwym marszu i po bitwie zwierzchnicy mogli zwolnić braci od odmawiania wspólnych modłów. Codziennie modlono się za zmarłych braci, służbę i dobrodziejów zakonu. Komunię św. przyjmowano siedem razy w roku.
     
Były dwa posiłki dziennie: obiad i wieczerza.

    

Mięso jadali bracia trzy razy na tydzień. Od św. Marcina (11 listopada) do Bożego Narodzenia, od Pięćdziesiątnicy (Pfingsten) do Wielkanocy oraz w wigilie siedemnastu świąt i w piątki od Wszystkich Świętych do Wielkanocy, Suche dni *[28] i dni krzyżowe bracia pościli, jedząc raz dziennie do syta. W dni postne obiad był przed południem, na kolację dostawali bracia cztery kwarty piwa lub miodu do podziału na dwóch. Zwykle podczas posiłków odbywało się czytanie, a jeśli nie, wolno było rozmawiać.

   

W czasie adwentu i Wielkiego Postu brali bracia dyscyplinę (biczowali się)  trzy razy na tydzień (odbywało się to jawnie, na kapitule specjalnie zwoływanej) - po tym okresie tylko w piątki. Jednak w XV wieku dyscyplina nie była już w ogóle wspominana - niewątpliwie jej zaniechano.

    
Odzieży używano bardzo skromnej; każdy brat miał dwie zmiany bielizny i ubrań oraz jeden lub dwa płaszcze, ponadto worek do spania w polu i jedną lub dwie zmiany pościeli. Spali Krzyżacy w ubraniach i w obuwiu - zdejmowali do snu tylko płaszcz i kaftan. Był zakaz chodzenia boso, co należało do ciężkich umartwień. Na ogół  asceza nie należała do szczególnie ciężkich.
    
Był  zakaz przechowywania pieniędzy, choćby przez jedną noc, również zakaz zbytku, a więc ozdób przy broni, siodłach i uzdach. Te ostatnie miały być z prostego rzemienia i miały posiadać tylko cztery kółka. Podobnie proste musiały być ostrogi.
   
Główną rolę w życiu ascetycznym odgrywała cotygodniowa kapituła, podczas której czytano ustępy z reguły, praw i zwyczajów, komtur wydawał zarządzenia, przedstawiał projekty pod rozwagę braci, wreszcie wysłuchiwał oskarżeń. Każdy, kto przekroczył przepis, winien był bowiem to wyznać publicznie na kapitule i tu otrzymywał od komtura karę. Gdyby zaś kto zataił wykroczenie, inni mieli obowiązek go wydać. Kapituła najdłużej ze wszystkich urządzeń Zakonu utrzymała się w mocy, choć może owo samooskarżanie się zanikło w okresie rozkładu. Była kapituła najsilniejszą dźwignią dyscypliny wewnętrznej.
    
Obowiązki wojskowe często łagodziły postanowienia zakonne.
(Źródło: Karol Górski, op. cit.,s.46-47)


*[28]Kwartalne dni postu obejmujące środę, piątek i sobotę, obchodzone na początku każdej z czterech pór roku.

Wspólna modlitwa

Bracia, błagajmy Naszego Pana, aby obdarzył Święte Chrześcijaństwo swoją  łaską,  swoim  pokojem  i strzegł je przed wszelkim złem. Módlcie się do naszego Boga za naszego ojca duchowego, papieża, za Cesarstwo  i  wszystkich  naszych  przywódców  i  kapłanów Chrześcijaństwa, świeckich i kościelnych, aby Bóg po- służył się nimi w swojej służbie. A takie za wszystkich duchownych i świeckich sędziów, aby mogli zapewnić Świętemu Chrześcijaństwu pokój i takie sprawiedliwe sądy, których nie unieważni Sąd Boży.
    
Módlcie się za nasz Zakon, w którym Bóg nas zgromadził, żeby Pan obdarzył nas Łaską, Czystością i Życiem Duchowym i zbawił nas od wszystkiego, co jest w nas i innych zakonach niegodne i sprzeczne z Jego przykazaniami.
    
Módlcie się za naszego Wielkiego Mistrza i wszystkich komturów prowincji, którzy zarządzają naszymi ziemiami i ludźmi i za wszystkich braci, którzy sprawują urzędy w naszym Zakonie, żeby sprawowali je tak, aby nie oddaliło ich to od Boga.
    
Módlcie się za braci, którzy nie sprawują żadnych urzędów, żeby wykorzystali swój czas z pożytkiem i gorliwością w wierze, tak aby sprawujący urzędy i oni sami byli użyteczni i bogobojni.
    
Módlcie się za tych, którzy popadli w śmiertelny grzech, aby Bóg zechciał pomóc im odzyskać Jego łaskę i pozwolił uniknąć wiecznego potępienia.
   
Módlcie się za ziemie graniczące z pogaństwem, że- by Bóg przyszedł im z pomocą swoją radą i siłą, żeby wiara w Boga i miłość mogły stać się ich udziałem, tak aby mogły one oprzeć się wszystkim nieprzyjaciołom.
    
Módlcie się za tych, którzy są przyjaciółmi i stowarzyszonymi Zakonu, a także za tych, którzy spełniają dobre uczynki albo starają się je spełniać, żeby Bóg ich wynagrodził.
   
Módlcie się za wszystkich tych, którzy pozostawili nam ich dziedzictwo albo darowizny, aby ani za życia, ani po śmierci Bóg nie pozwolił im oddalić się od Nie- go. Módlcie się szczególnie za księcia Fryderyka szwabskiego i jego brata, króla Henryka, który był Cesarzem oraz za czcigodnych obywateli Lubeki i Bremy, którzy założyli nasz Zakon. Wspomnijcie także księcia austriackiego Leopolda, księcia Konrada z Mazowsza i księcia Sambora z Pomorza Gdańskiego [...] Wspomnijcie  także  naszych  zmarłych  braci  i  siostry [...] Niech każdy wspomni duszę swego ojca, swej matki, swoich braci i sióstr. Módlcie się za wszystkich wiernych, aby Bóg dal im wieczny pokój. Niech spoczywają w pokoju. Amen.


Kary  

awet Zakon krzyżacki nie mógł obyć się bez instytucji kar, które w szerokiej mierze przejął od templariuszy. Zwykle brat podlegający karze sam musiał się obwinić, a w przypadku denuncjacji zmuszony był do samooskarżenia. Do najgorszych występków należały: symonia (świętokupstwo) - przekupstwo przy wstępowaniu do Zakonu, apostazja - odstępstwo od wiary chrześcijańskiej, dezercja i homoseksualizm. Karą za te wykroczenia było wydalenie z Zakonu albo dożywotnie więzienie. W wypadku symonii jedynie wielki mistrz mógł złagodzić karę. Braciom kapłanom, z racji święceń kapłańskich nie wymierzano kar przynoszących ujmę.

[...] Kary dzieliły się na cztery stopnie. Za występki małe, a więc w jedzeniu i piciu nieumiarkowanym oraz w mowie, stosowano jeden do trzech dni kary z dawaniem dyscypliny, co odbywało się w niedzielę. Ta kara dyscypliny dawała komturowi do rąk nader silne narzędzie do wymuszania posłuszeństwa. Karę cielesną stosowano zapewne dość często, choć przybrana była w szatę religijną.
   
Za przewinienia kategorii drugiej, na przykład za bójki, niekarność, za spędzenie jednej nocy poza konwentem, pozbawiano winnego prawa noszenia płaszcza i naznaczano mu, aż do odwołania, karę kategorii trzeciej. O terminie decydowała cała kapituła. Ukarany w ten sposób chodził do pracy z niewolnikami, to znaczy był używany do ciężkich robót fizycznych, jadał z sierżantami, a nie za stołem braci. Przez trzy dni w tygodniu był tylko o chlebie i wodzie, ale komtur i bracia mogli mu darować dwa dni na trzy. Co niedzielę brał winny dyscyplinę od księdza, przy czym jeżeli postąpił gorsząco, karano go w kościele, jeżeli nikogo nie zgorszył – na kapitule, więc tylko wobec braci.
   
Do przewinień kategorii trzeciej należały występki poważne: poranienie chrześcijanina (poranienie żyda lub muzułmanina było uważane za występek lżejszy), spiski i zmowy przeciw zwierzchności, kradzież, zatajenie własności, zdrada tajemnic, zniszczenie dokumentów urzędowych znajdujących się w posiadaniu Zakonu, grzech cielesny, spędzenie dwóch i więcej nocy poza klasztorem, przebywanie w świecie (to znaczy podróżowanie bez potrzeby i pozwolenia). Kara była roczna, według przepisów kategorii drugiej, komtur i bracia mogli przedłużyć jej trwanie o drugi rok oraz zakuć winnego w kajdany.
    
Przewinienia kategorii czwartej pociągały za sobą wypędzenie z Zakonu. Były to: ucieczka z pola bitwy, odstępstwo od wiary, sprzedawanie urzędów i godności, zatajenie przeszkód przyjęcia, które zachodziły u nowego kandydata do Zakonu, wreszcie sodomia. Sprzedawanie godności i zatajenie przeszkód mogły być darowane, to jest winny mógł być przyjęty z powrotem do Zakonu, inne występki powodowały wykluczenie wieczyste. Wykluczenie oznaczało wyrzucenie poza nawias społeczeństwa, bo śluby były nadal ważne, wypędzony nie mógł na przykład legalnie ożenić się, nie mógł wstąpić do innego zakonu, obciążony był hańbą wypędzenia. Społeczeństwo średniowieczne wykluczało go ze swego grona i mógł tylko jako żebrak i pokutnik dokonać swego żywota, jeśli nie chciał kroczyć drogą występku.
   
Kary wymienione stosowano zarówno w czasie pokoju, jak i wojny, i to bez żadnej różnicy. Pokutnik odbywał w polu swą pokutę w namiocie wielkiego mistrza. Przez czas odbywania kary był pozbawiony swego konia i zbroi, które oddawano do dyspozycji wielkiego marszałka. Ten zaś mógł na czas pokuty oddać konia i broń innemu Krzyżakowi – ukarany nie mógł się do tego wtrącać. Po skończeniu pokuty odzyskiwał swego konia i broń. Zresztą za specjalnym pozwoleniem wielkiego marszałka mógł doglądać swego konia i zbroi. Ta kara pozbawienia konia była bardzo dotkliwa, a wymierzano ją nawet za lekkie przewinienia.
(Źródło: K.Górski, Kawaleria krzyżacka, [w:] "Przegląd Kawaleryjski", 1934, nr 12, s. 1–15. )
      



      

d 1251 roku, aż do chwili przeniesienia siedziby wielkiego mistrza z Wenecji do Malborka, tj. do 1309 roku, zamek w Elblągu spełniał funkcję centrum administracyjnego państwa zakonnego w Prusach, mieściła się tu też siedziba pruskiego mistrza krajowego. Konwent elbląski (uznawany wówczas za naczelny w Prusach) w 1251 roku liczył 49 braci-rycerzy. W przypadku rostrzygania bardzo ważnych spraw dodatkowo w konwencie zasiadało ośmiu braci z Bałgi i Dzierzgonia. Później zamek elbląski był siedzibą komtura elbląskiego i zarazem (od 1312 r.) wielkiego szpitalnika zakonu. Po zdobyciu zamku przez mieszczan 12 lutego 1454 roku, komturzy elbląscy przenieśli się do zamku w Pasłęku, gdzie rezydowali do końca wojny trzynastoletniej w 1466 roku.

    
Komturstwo w Elblągu powstało w 1246 roku, jako pierwsze w Prusach i było najbardziej zwartą terytorialnie zakonną jednostką administracyjną. Ogarnęło prawie całą ziemię pogezańską oraz "terrule", czyli "małe ziemie": łężańską (Lanzania) i pasłęcką (Paslack, Passaluc).
    
Komturstwo miało kształt klina, którego szeroki bok tworzyła od północy linia brzegowa Zalewu Wiślanego - należała doń także część Mierzei Wiślanej - a czubek sięgał od graniczącej na wschodzie diecezji warmińskiej po Ostródę (Osterode) i  Pasłęk (Passarge) na zachodzie, gdzie sąsiadowała z komturstwem malborskim i dzierzgońskim. Terytorium biskupstwa warmińskiego przerwało jedność terytorialną komturstwa, od którego odcięta została ziemia szczycieńska.

[...] Księgi czynszowe z XV w. dzielą komturstwo elbląskie na obszary (Gebiete):  Elbląg, Pasłęk, Miłakowo, Morąg, Młynary, Tolkmicko i komornictwa: Weklice, Pasłęk, Burdajny, Miłakowo, Morąg i  Tolkmicko. Wielka księga czynszowa wymienia  w 1414 r. w tych komornictwach 1039 , 5  radeł i 219 służb, a w wymienionych obszarach 1655 pługów. Księga czynszowa komturstwa elbląskiego z roku 1406 wymienia  5058 łanów 23  mórg bez łanów sołtysich i  kościelnych. Ponieważ pług  oznacza z pewnością gospodarstwo chłopskie, rolnik  miał średnio 3 łany. Na obszarze Szczytna istniało w 1414 r. 29 służb chełmińskich, 233 służb wolnych, 576 służb pruskich chłopów i 110 służb sołtysów. Do połowy XV w. liczba radeł wzrosła o   jedną czwartą  a  liczba służb o jedną piątą, podczas gdy liczba łanów zmniejszyła się o prawie 8 %.

[...] Drugi ważny element  krajobrazu  średniowiecznego  stanowiły folwarki Zakonu. W  komturstwie elblbąskim  folwarki istniały w Pasłęku, Drużnie, Weeskenhof,  Burdajnach, Nowym Dworze Elbląskim, Morągu, Łuktcie, Miłakowie,Workalach i Machwitzhof. W tych folwarkach hodowano przede wszystk im bydło, w mniejszym stopniu uprawiono zboża.
 
Podczas  wizytacji w 1446 r.  odnotowano w komturstwie 35 młynów zbożowych, 2 folusze, jeden tartak i 66 karczm.
(J. Stephan, op. cit., s.143.)
     
Nie wszyscy rycerze zakonni komturstwa znajdowali się w zamku elbląskim, część z nich z racji pełnionych funkcji przebywała na jego terenie. W wójtostwach w Fiszewie (Fischau) i Mrągowie (Mohrungen) urzędował  wójt (Vogt). Prokuratorie były w Szczytnie i  Pasłęku, gdzie przebywał czasem szpitalnik lub komtur domowy.
     
Waldmeister czyli mistrz leśniczy, nadleśny (wybierano go spośród braci, którzy co najmniej rok przebywali w danym konwencie i od dłuższego czasu byli zakonnikami), do którego należał nadzór lasów oraz kontrola nad pozyskiwaniem i sprzedażą drewna. Mistrz leśniczy miał siedzibę najpierw w Elblągu, później (w latach 1348-1360) w Młynarach (Mühlhausen), następnie znów w Elblągu, (od 1398) w Kadynach (Cadinen), na koniec (po 1431) w Tolkmicku (Tolkemit), do początku wojny trzynastoletniej (1454-1466). Urzędy leśne (Waldamt) były obok innych (np. rybickiego) częścią struktury administracyjnej i gospodarczej państwa krzyżackiego. Zakon korzystał z wielkich obszarów lasów i puszcz, pozyskując z nich zasoby roślinne i zwierzęce. W strukturze administracyjnej urząd leśniczego należał do najniższych, poniżej szczebla komturskiego i wójtowskiego, lecz odgrywał niebagatelną rolę gospodarczą. Pozycja mistrza leśniczego była dość znaczna. Do niego należało nie tylko administrowanie urzędem leśnym, ale również organizacja pozyskiwania dóbr leśnych oraz zarządzanie ludźmi związanymi z danym regionem. Były to czynności administracyjne, takie jak: zbieranie czynszów, sprawowanie sądów w ograniczonym zakresie (tzw. sprawy mniejsze), administrowanie obiektami gospodarczymi na swoim terenie (tartaki, młyny, pasieki), organizowanie transportu drewna, a na terenach wykarczowanych zakładanie wsi ("na surowym korzeniu") i późniejsze nimi administrowanie w roli sołtysa. Waldmeister nadzorował również wypas trzody chlewnej w lasach.
  
Pierwszymi znanymi z imienia leśniczymi w komturstwie elbląskim (wg Beamten-Register) byli w Elblągu: Heinrich 1305, Gotsche 1308, Konrad Keselhut 1314 i 1316, Friedrich 1326, Johann Weske 1332 i 1336, Gerhard von Rams (Renys?) 1337, Lüdecke 1344, Otto von Opyn (Oppin?) 1347 i w Młynarach 1348; kolejni nadleśni rezydujący w Młynarach to:  Werner von Linden 1349, Reipold 1354, Erkenbrecht von Voitsbeg 1357 i 1359, Werner von Linden 1360. Następnie: Giselbrecht Huser (von Hausen?) rezydujący w Elblągu w latach 1386-1387, Dietrich von Hartenstein (lub Hatzenstein) w latach 1391-1392, Wilhelm Landerer 1395, Heinrich von Potendorf 1397, który w 1398 sprawował swój urząd w Kadynach, następnie Johann Amon 1398, ponownie Heinrich von Potendorf 1399 i 1403, Kunz Kruftel 1404 i 1407 oraz jako ostatni z listy Friedrich Vitzthum 1415, 1416 w Kadynach.
(Źródło: A. Chęć, J. Gancewski, op.cit., s.58-59.)
   
Po 1431 roku siedziba mistrza leśniczego komturstwa elbląskiego znajdowała się w Tolkmicku. W państwie krzyżackim nie było leśnictw w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Dopiero pod koniec panowania Zakonu zaczęto wprowadzać podział na rewiry. Waldmeistrowie mieli do pomocy pisarzy (Schriber), którzy byli niejako ich zastępcami w sprawach finansowo-ekonomicznych, myśliwych (Jäger) i służbę leśną (Waldknecht). Do prac leśnych używano koników (kucy) pochodzenia pruskiego (schweilken, waltsweike lub waltpferde), z którego później wyhodowano konia trakeńskiego *[29].
     
Komturstwo elbląskie posiadało wiele wód (część Zalewu Wiślanego, Jezioro Druzno), którymi zarządzał specjalny urzędnik - mistrz rybicki (Fischmeister). Jego siedziba znajdowała się na dworze zakonnym Vogelsang (dzisiejsze Skowronki) na Mierzei Wiślanej nad brzegiem Zalewu Wiślanego, ale też na zamku w Elblągu. Granice jego rewiru przebiegały następująco: granicą wschodnią stanowiła linia od ujścia Harzbach (bliżej nieokreślona rzeka), która przebiegała poprzez Zalew do Schmergrube (zasypana przez piaski na początku XIX w. osada, która znajdowała się między obecną Krynicą Morską i Nową Karczmą) i stamtąd poprzez Mierzeję do Bałtyku. Granica zachodnia biegła od szerokiego kamienia między granicami Neustädterwald (obecnie Gozdawa) i Jungfer (Marzęcino) poprzez Zalew do wielkiego dębu na Mierzei, który stał na zachód od dworu Vogelsang, skąd biegła poprzez Mierzeję do Bałtyku. Na części Mierzei Wiślanej należącej do komturstwa elbląskiego znajdowały się dwory zakonne: Vogelsang, Pröbernau (Przebrno) oraz Kahlberg (Krynica Morska). Rybołówstwo na morzu także podlegało mistrzowi rybickiemu.

   
      
Do komturstwa elbląskiego należało osiem komornictw. Były to komornictwa: w Fiszewie, gdzie w 1258 roku istniało krótkotrwałe komturstwo, w Kadynach do 1432 roku, kiedy Zakon wydzierżawił Kadyny Hansowi von Baisen i urząd został przeniesiony do Tolkmicka. Następnie Weklice (Pomen ,Wöklitz) - był  to mały urząd, który (prócz Weklic) obejmował: Bogaczewo (Bartkamm), Myślęcin (Meislatein), Pilonę (Plohnen), Komorowo (Kämmersdorf), Przezmark (Pr. Mark) oraz dwa majątki Sierpin (Serpin) i Janów Pomorski (Hansdorf) - urząd podlegał zarządcy w Pasłęku. Dalej był Pasłęk (także siedziba prokuratora), Burdajny (Burdehn), Miłakowo (Liebstadt), oraz Morąg (Mohrungen).

   

Posiadacze włości byli zobowiązani zasiedlać je osadnikami. Najczęściej przekazywali oni ziemię wybranej osobie, zwanej zasadźcą (locator), który otrzymywał zazwyczaj na własny użytek jedną dziesiątą ziemi przeznaczonej pod osadnictwo, dziedziczny urząd sołtysa oraz część wpływów z kar sądowych. Sołtys był zobowiązany do służby wojskowej na rzecz Zakonu. Najczęściej majątki nadawane osadnikom z terenów Niemiec, Śląska, Mazowsza, Polski i innych obszarów pańswa zakonnego - kolonizacja wewnętrzna - były na prawie chełmińskim (Kulmer Recht). Natomiast dla Prusów zakładano wsie na mniej korzystnym prawie pruskim *[30]. Każdy właściciel płacił czynsz rekognicyjny - był to podatek stanowiący dowód uznania władzy zwierzchniej Zakonu. Chłopi ze wsi na prawie pruskim uiszczali czynsz rekognicyjny wynoszący 6 skojców (=30 denarom) z radła. Ponadto byli zobowiązani do świadczeń rzeczowych, np. przy budowie zamków i podczas wypraw wojennych - jedna służba zbrojna przypadała na 2-4 włóki, podczas gdy prawie chełmińskim jedna służba zbrojna przypadała na 20-40 włók ziemi. Obowiązywał również tzw. podatek płużny (Pflugkorn). W przypadku wsi czynszowych, lokowanych na prawie chełmińskim lub niemieckim-magdeburskim (Magdeburger Recht), płacono jeszcze czynsz dzierżawny stosownie do postanowień przywileju lokacyjnego, oraz świadczono szarwarki i robocizny o charakterze wojennym. Służba wojskowa (chełmińska) uzależniona była od wielkości posiadanej ziemi. Właściciele do 40 włók zobowiązani byli do stawienia się w lekkiej zbroi, natomiast właściciele ponad ten areał musieli stawić się jako ciężkozbrojni z pocztem.


Komturowi elbląskiemu podlegała większość Wysoczyzny Elbląskiej, a więc była ona zarządzana bezpośrednio przez Zakon, który zasiedlił ten obszar. Obszar miasta Elbląga [zob.temat] był z tego zarządzania wyłączony. Teren na południe od starego Nogatu, Herrenpfeil oraz wieś Jungfer (Marzęcino) należały także do komturstwa. Zakon był patronem każdego z z kościołów podległego mu obszaru, a więc w Tolkmicku, Pogrodziu, Milejewie, Łęczu, Próchniku, Pomorskiej Wsi i Przezmarku.
    
Na Żuławach, w czasach Zakonu, zasiedlonych było tylko kilka małych osiedli w wyżej położonych miejscach. Nad Druznem prawdopodobnie Streckfluß i Ström, nad Nogatem Klementfähre, Neuhof oraz Lahme Hand.

Północna granica terenów zarządzanych przez Zakon z terenami miejskimi przebiegała następująco: zaczynając od Zalewu, między Jagodnem (Wogenap) i Zawiszynem (Koggenhöfen), dalej między Próchnikiem (Dörbeck) i Krasnym Lasem (Schönwalde), między Rakowem (Rakau) i Jagodnikiem (Behrendshagen). Tereny Jagodna, Próchnika i Rakowa należały do komturstwa, a Zawiszyn, Krasny Las i Jagodnik do Elbląga. Granica wschodnia biegła z jednej strony między posiadłościami Zakonu: Piastowo (Königshagen), Stoboje (Stoboy) i Wilkowo (Wolfsdorf), i posiadłościami Elbląga: Jagodnik, Dąbrowa (Damerau), Stagnity (Stagnitten) i Gronowskie Pustki (Grunauerwüsten) z drugiej.  W ostrym narożu, gdzie spotykała się granica wschodnia i południowa, leżał Sierpin (Serpin) i Winnica (Weingarten), które należały do Zakonu. Do Elbląga zaś należały: Dębica (Dambitzen) i Błonie (Stadtfeld). Teren na zachód od Winnicy i Warszawskiego Przedmieścia (Spittelhof) należał już do Nowego Miasta Elbląga.
   
Po wojnie trzynastoletniej na mocy układów pokojowych zawartych w 1466 roku w Toruniu, nastąpił rozpad komturstwa elbląskiego; część ziem z Pasłękiem (siedzibą komturstwa od 1454 r.) wcielono do Prus Zakonnych (po likwidacji państwa krzyżackiego w 1525 roku do Prus Książęcych); część ziem z Elblągiem do Prus Królewskich.

*[29]W 1732 roku została założona przez Fryderyka Wilhelma I Pruskiego Królewska Stadnina Trakenów w Trakenach, skąd wzięła się nazwa tego konia.
*[30]Nadania na prawie pruskim były zazwyczaj niewielkie, zwykle obejmowały kilka włók ziemi. Obowiązek wystawienia jednej służby zbrojnej przypadał na 2–4 włóki ziemi. Lokację na tym prawie nadawano ludności pruskiej. Prawo pruskie dopuszczało do dziedziczenia tylko synów, w przeciwieństwie do prawa chełmińskiego, w którym dziedziczyły także córki i krewni linii bocznej.

       


(Wykaz wg B.Jähniga, op. cit., s.293,301)

Aleksander, 10 IV 1246 - ?
Hartmund (Hartmud) von Grumbach, 1 X 1251 - 10 III 1254
Walter (hrabia von Arnstein/barby), III 1258 - 6 VIII 1260
Bertolt,  1262 - 6 VI 1263
Walter, 30 III 1268 - 11 VIII 1268
Helmbold, 24 II 1271 - 1 I 1277
Albrecht von (Wyppisdorf) Ippelendorf,  19 II 1277 - ?
Fryderyk von Holdenstedt, ? - 26 VII 1280
Ulryk, 1 VIII 1280 - 5 III 1283
Kuno von Hattstein (I), 23 IV 1285 - 30 IV 1286
Dytryk von (Spira, Speyer) Spier, 20 VI 1286 - 2 II 1288
Zygfryd von Rechberg, po 2 II 1288 - 10 VIII 1288
Albrecht von (Wyppisdorf) Ippelendorf, 4 VI 1289 - 24 II 1290
Kuno?, (1294)*
Ludwik von (Schüpf) Schippen, 11 IV 1296 - [26 VI 1299?]
Konrad von (Lichtenhain) Lichtenhayn, 5 III 1300 - 15 III 1303
Henryk, wójt Gery, 26 VII 1304 - 28 IV 1312
Fryderyk von Wildenberg, w. szpitalnik, 1X 1312 - przed 8 IX 1317 (1314)*
Henryk, wójt Gery?, (1315)*
Henryk von Isenburg, w. szpitalnik, 8 IX 1317 -  28 VIII 1320
Günther Graf von Schwarzburg?, (1321)*
Herman von Oettigen?, (1321-1331)*
Herman von Oppen, 1327 w. szpitalnik, 8 XI 1320 - †27 IX 1331
• Otto von Dreyleben, w. szpitalnik, 17 XII 1331 - przed 27 X 1332
Zygfryd von Sitten (Sickte), w. szpitalnik, 27 X 1332 - 20 III 1343
Aleksander von (Kornre, Knorre) Körner, 7 IV 1344 - 16 X1348
Ortulf von Trier (z Trewiru), 1354 w. szpitalnik, 30 I 1349 - 29 XI 1371

* wg wykazu E.G.Kerstana istnieją rozbieżności w datach

Następni komturzy elbląscy do 1454 (1467) pełnili zarazem urząd wielkiego szpitalnika.

Ulryk von Fricke, V 1372 - 13 XII 1384
Zygfryd Walpot (Waldbott)  von Bassenheim, po 13 XII 1384 - 1 V 1396
Konrad hr. von Kyburg, 1 V 1396 - †17 IV 1402
Konrad von Lichtenstein, po 17 IV 1402 - 10 II 1404
Jan von Rumpenheim, po 10 II 1404 - †11 IX 1404
Werner von Tettingen, 25 XI 1404 - † VIII 1412
Herman Gans, 23 XI 1412 - 11 XI 1416
Henryk (Hold) Holt, 11 XI 1416 - 1 XI 1428
Walrabe von (Huosbach) Hunsbach, po 1 XI 1428 - 1429
Konrad von Baldersheim, 17 I 1429 - 11 XI 1432
Henryk Reuß von Plauen, po 11 XI 1432 - 8 V 1440
Henryk von Rabenstein, po 8 V 1440 - 2 I 1441
Henryk Reuß von Plauen, 3 VII 1441 - 1454 (1 I 1467)


oniec państwa zakonnego w Prusach (Zakon przetrwał do dziś) nastąpił w 1525 roku, kiedy ostatni w Prusach wielki mistrz Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie Albrecht Hohenzollern, przyjął wyznanie luterańskie i przekształciłpaństwo w świeckie Prusy Książęce, w których sprawował władzę książęcą. W dniu 10 kwietnia 1525 roku złożył książę Albrecht na rynku w Krakowie hołd lenny królowi polskiemu (swojemu wujowi) Zygmuntowi Staremu [zob. temat].


Zakon Krzyżacki zapisał się w historii jako symbol zła i niemieckiego militaryzmu. Taki obraz Krzyżaków, obciążonych negatywnymi stereotypami ukształtował się w XIX wieku. Często padają twierdzenia, że był on organizacją polityczną nie mającą nic wspólnego z religią, że Krzyżacy to ludzie źli i podstępni, bezwzględni i okrutni, chciwi i kłamliwi... Z perspektywy czasu można odnieść wrażenie, że nie jest to sprawiedliwa ocena. Dziś wiemy, że honor i cnota średniowiecznego rycerza były tylko mitem. Krzyżacy niewiele różnili się od innych zakonów rycerskich, rekrutowali się spośród tych samych środowisk, te same szerokie kręgi społeczeństwa zachodniego oraz władze kościelne i świeckie dawały im wsparcie. Zatem; czy 300 rycerzy-zakonników mogłoby dokonać podboju i eksterminacji Prusów bez przyzwolenia i  pomocy współczesnego im społeczeństwa europejskiego? Ten, kto wspomagał Zakon w strefie Morza Bałtyckiego, miał obiecany udział w tych samych odpustach co ten, kto wyruszał na wyprawę do Ziemi Świętej. Winę za "grzechy" Krzyżaków wobec Prusów ponosi świat zachodni łącznie z Polską.

 
Wizerunek zakonu krzyżackiego - na przestrzeni wieków - nigdy nie był jednoznaczny. Zakon, jak większość historycznych grup i korporacji, przechodził przemiany i załamania. Należy dodać, że w tym samym czasie inaczej był odbierany w różnych częściach Europy. Podczas podboju Prusów cieszył się on największą akceptacją wśród szlachty europejskiej i papiestwa - był uważany za krzewiciela i obrońcę wiary. Niesłabnące poparcie trwało do czasu bitwy pod Grunwaldem (1410).   
     
W „Krzyżakach” Henryk Sienkiewicz (*1846, 1916) włożył w usta księżnej mazowieckiej Anny Danuty (*ok. 1358, †1424) słowa:

[...] Prawili Krzyżacy, że zamek ów groźnym dla nich stać się może. Aleć zamki naprawia się dla obrony, nie dla napadu – i któryż książę nie ma prawa we własnej ziemi ich stawiać albo przebudowywać? Nie przejedna Zakonu ni słaby, ni mocny, bo słabym gardzą, mocnego zaś do upadku przywieść usiłują. Kto im dobrze uczyni, temu się złem wypłacą. Jestże na świecie zakon, który by w innych królestwach takie dobrodziejstwa otrzymał, jakie oni od polskich książąt otrzymali – a jakże się wypłacili? Oto nienawiścią, oto grabieżą ziem, oto wojną i zdradą. I próżno wyrzekać, próżno samej Stolicy Apostolskiej się na nich skarżyć, gdyż oni w zatwardziałości i pysze żyjąc nawet papieża rzymskiego nie słuchają.
(H. Sienkiewicz, op. cit.,s.22.)

Tak ukształtowany negatywny wizerunek Krzyżaków, któremu przeczy stan obecnej wiedzy naukowej, jest w dalszym ciągu propagowany w środkach masowego przekazu, a także w podręcznikach szkolnych.


Źródło:
M.Biskup, G.Labuda,
Dzieje Zakonu Krzyżackiego w Prusach, Gdańsk 1988, s.112-205, 272-281.

M.Biskup, Ziemia Chełmińska w przeszłości : wybór tekstów źródłowych, Towarzystwo Naukowe w Toruniu, Toruń 1961, s.14.

Piotr z Dusburga, Kronika Ziemi Pruskiej, tłum. Sławomir Wyszomirski, Wydawnictwo Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2004, s. 38-39.

M.Dorna, Bracia Zakonu Krzyżackiego w Prusach w latach 1228-1309, Poznań 2004, str. 384.
K.Górski, Państwo krzyżackie w Prusach, Instytut Bałtycki, Bydgoszcz; Gdańsk 1946, s. 18.
K.Górski, Studia i szkice z dziejów państwa Krzyżackiego, Olsztyn 1986, s.46-47.
K.Górski, Kawaleria krzyżacka, [w:] "Przegląd Kawaleryjski", 1934, nr 12, s. 1
15.
R.Czaja, Z.H.Nowak, Część I. Prusy. Państwo zakonu krzyżackiego w Prusach – próba charakterystyki, [w:] Zakon krzyżacki w Prusach i Inflantach, Wydawnictwo Naukowe UMK, Toruń 2013, s.11-27.
J.Tandecki, Część I. Prusy. Podziały administracyjne państwa zakonnego w Prusach, [w:] Zakon krzyżacki w Prusach i Inflantach, Wydawnictwo Naukowe UMK, Toruń 2013, s.29-53.
B.Jähnig, Część III. Wykazy urzędów. Dostojnicy i urzędnicy zakonu krzyżackiego w Prusach, [w:] Zakon krzyżacki w Prusach i Inflantach, Wydawnictwo Naukowe UMK, Toruń 2013, s.279-287, 289 -290, 293, 301.
F.Sulimierski, B.Chlebowski, W.Walewski, Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, tom V, Warszawa 1884, s.79.
E.G.Kerstan, Die Geschichte des Landkreises Elbing, Elbląg 1925, s. 44-54, 439-441.
J. Stephan, Osadnictwo w komturstwie elbląskim do połowy  XV wieku, [w:] Pruthenia , T.III, Olsztyn 2008, s.143-151.
A.Chęć, J.Gancewski, Urząd leśniczego w państwie Zakonu Krzyżackiego - funkcjonowanie i znaczenie dla gospodarki, [w:] "Echa Przeszłości" X, Olsztyn 2009, s.58-59.
H.Sienkiewicz, Krzyżacy, Gdańsk 2000, T.1, rozdz.3, s.22
Marcin Murinius, Kronika Mistrzów Pruskich. Na polskie z niemieckiego przełożona z przydaniem rzeczy pamięci godnych z rozmaitych kronik zebranych. W Toruniu drukował Malcher Neringk, Roku Pańskiego 1582
S.M.Kuczyński, Wielka wojna z Zakonem Krzyżackim w latach 1409-1411, MON, Warszawa 1980, s. 69, 94 [grafika]

www.elblag-moje-miasto.pl [dostęp: 15.10. 2011]
art.webesteem.pl [dostęp: 17.10. 2011]
www.akromer.republika.pl [dostęp: 14.08. 2013]
www.wladcy.myslenice.net.pl [dostęp: 14.08. 2013]

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego