elblag2 - Historia Wysoczyzny Elbląskiej

Przejdź do treści

Menu główne:

MIEJSCOWOŚCI
Elbląg pod okupacją brandenburską w latach 1698-1700

d 1618 roku Marchię Brandenburską i Księstwo Pruskie połączyła unia personalna tworząc nowe państwo Brandenburgia-Prusy (Brandenburg-Preußen), pod rządami władców z dynastii Hohenzollerów.  Układy welawsko-bydgoskie z 1657 roku zwolniły Księstwo Pruskie z zależności wasalnej od Polski, jednocześnie nie wchodziło ono w skład Świętego Cesarstwa Rzymskiego, co oznaczało, że jest to terytorium poza granicami Rzeszy. Wykorzystał to później elektor brandenburski Fryderyk III,  który w 1701 roku przybrał sobie tytuł "króla w Prusach" ("König in Preußen").
       
Ekspansja państwa Hohenzollernów wobec Prus Królewskich, a zwłaszcza wobec Elbląga, miała swój początek jeszcze w czasach drugiej wojny szwedzkiej (1655-1660). Elbląg, jako duży ośrodek miejski z rozległym terytorium ziemskim, położony tuż przy granicy Prus Książęcych, posiadający port, który może być konkurencją dla Gdańska, był ważnym punktem strategicznym dla ówczesnego elektora brandenburskiego i księcia pruskiego Fryderyka Wilhelma (*1620, †1688). Propozycję zajęcia Elbląga Fryderyk Wilhelm wysuwał kilkakrotnie w rokowaniach z Polską i Szwecją. Oficjalne układy z Polską podjął jednak dopiero wówczas, kiedy Szwedzi zostali pokonani i opuszczali ziemie polskie. Elektor musiał zwrócić zagrabione Polsce terytoria, ale uzyskał od niej suwerenność (Welawa 1657) w Prusach Książęcych, co jest niewątpliwie jednym z największych błędów popełnionych w historii Polski przez jej władcę. Książę pruski za przystąpienie do wojny ze Szwecją otrzymał w lenno powiaty Lębork i Bytów, oraz przyznano mu w zastaw zajęty jeszcze przez Szwedów Elbląg, z prawem wykupu miasta przez Polskę za 400 tys. talarów. Prawo to było zasługą Gdańska, który wolał z kilku powodów, aby Elbląg był w posiadaniu Rzeczpospolitej. W 1660 roku, podczas układów polsko-szwedzkich w Oliwie wydaniu Elbląga elektorowi brandenburskiemu sprzeciwili się zarówno Polacy, jak i Szwedzi. Jednak zastaw Elbląga pozostał nadal aktualny z woli króla polskiego (w latach 1648–1668) Jana Kazimierza, co potwierdził on w osobnym dokumencie z 28 czerwca 1660 roku. Proponowano elblążanom, aby sami wykupili zastaw u elektora, okazując tym wdzięczność Rzeczpospolitej za uzyskaną amnestię (wcześniej Elbląg poddał się Szwedom), jednak zebranie przez miasto 400 tys. talarów okazało się w powojennych warunkach nierealne. Po opuszczeniu przez Szwedów Elbląga z końcem sierpnia 1660 roku, na straży miasta stanęła polska załoga.
    
Przez kolejne dziesiątki lat strona brandenburska wysuwała przy każdej okazji swe roszczenia względem Elbląga, a Rzeczpospolita nie mogła uwolnić miasta od zastawu. Za panowania (w latach 1674 - 1696) Jana III Sobieskiego polityka polska nie dopuszczała ustępstw wobec elektora brandenburskiego, a nawet wzrastało dążenie do przywrócenia polskiego zwierzchnictwa w Prusach Książęcych.
       
Roszczenia brandenburskie wobec Elbląga znalazły podatny grunt z chwilą wstąpienia na tron polski elektora saskiego Fryderyka Augusta I, który jako król Polski August II (Mocny) panował w latach 1697- 1706 oraz 1709 – 1733. Prowadził on własną politykę (dynastyczną) niezależnie od interesów Rzeczpospolitej. W czerwcu 1698 roku król August II i elektor Fryderyk III obradowali na tajnej konferencji w Piszu (Prusy Książęce), dokąd król przybył oficjalnie na łowy organizowane przez elektora. W tajnych rozmowach Elblągowi poświęcono w dniu 6 czerwca osobne posiedzenie, na którym ze strony polskiej obecny był tylko zaufany króla tajny radca saski Wolfgang Dytrych Beichling. Z obrad tych nie sporządzono protokołu, a w dniu następnym podpisano tajny układ, w obecności króla i elektora. Układ dopuszczał, aby Fryderyk III zajął Elbląg w sprzyjającym czasie, przez zaskoczenie załogi miasta lub, jak sam uzna za stosowne. August II miał otrzymać od elektora 150 tys. talarów, płatne w dwóch ratach (100 tys. po zajęciu miasta i 50 tys. po zatwierdzeniu tego zajęcia w sejmie). August II zobowiązał się zapobiec ewentualnej wojnie, a Fryderyk III deklarował pomoc zbrojną na wypadek trudności ze strony poddanych królewskich. Za chwilę najdogodniejszą do zajęcia Elbląga uznano pobyt króla na wyprawie tureckiej.
    
Do zajęcia Elbląga przygotowano się skrupulatnie. Poseł brandenburski w Warszawie Gotfryd Werner dopilnował potwierdzenia traktatów welawsko-bydgoskich w dniu 8 lipca 1698 roku, a sekretarz Fryderyka III, Hetscher, za zgodą króla, otrzymał funkcję poczmistrza w Gdańsku. Jeszcze w sierpniu w Berlinie wydrukowano w wielkim sekrecie oświadczenie, które uzasadniało prawo elektora brandenburskiego do Elbląga. Aby nie utracić przychylności Augusta II wypłacono mu wcześniej, jeszcze przed zajęciem Elbląga, obiecane 100 tys. talarów. Generał Wilhelm Brandt otrzymał rozkaz zajęcia Elbląga przez zaskoczenie jego załogi, ale w sposób łagodny i bez rozgłosu. W mieście przebywało w owym czasie 20 oficerów brandenburskich, którzy w drodze do Królewca zatrzymali się w Elblągu pod pretekstem zakupu butów wojskowych. W dalszą drogę mieli wyruszyć 14 października 1698 roku, o godzinie trzeciej nad ranem, co uzgodnili wcześniej z burmistrzem Karolem Ramseyem. Jednak po północy 14 października burmistrz został powiadomiony przez straże, że w okolicy miasta znajdują się niewielkie grupy żołnierzy brandenburskich. Kiedy bramy Elbląga pozostawały zamknięte jeszcze o godzinie szóstej rano, gen. Brandt zrozumiał, że plan zajęcia miasta przez zaskoczenie nie powiódł się.
       
Kiedy próba zajęcia Elbląga podstępem nie powiodła się, gen. Brandt wystąpił z żądaniem porozumienia się z przedstawicielami miasta. Na ratuszu elbląskim odbyło się nadzwyczajne posiedzenie rady miejskiej i drugiego ordynku. Do Brandenburczyków wysłano sekretarza miejskiego Jakuba Lange, któremu Brandt oświadczył, że przybył z wojskiem (4 tys. żołnierzy), aby zająć Elbląg zastawiony elektorowi brandenburskiemu. To samo powiedział później wobec przedstawicieli miasta, którzy przybyli do jego kwatery i poinformował ich, że Fryderyk III zamierza okupować Elbląg do chwili uregulowania długu. Dodał też, że jeżeli miasto zastosuje się do życzeń elektora,  to ten pozostawi bez zmian wszystkie przywileje oraz uposażenia miasta, a w razie niebezpieczeństwa zapewni mu obronę. Natomiast w razie odmowy zajmie miasto zbrojnie i będzie ono wówczas traktowane jako zdobyte.
      
Obradujące ordynki miejskie nie mogły przyjąć propozycji Brandenburczyków ponieważ wiązała ich przysięga złożona niedawno królowi polskiemu. Oddanie miasta mogło nastąpić jedynie na wyraźne polecenie króla. Elblążanie zwrócili się do gen. Brandta, prosząc o zwłokę dla porozumienia się z królem. Generał nie przyjął jednak ich argumentacji i zapewnił, że przyjęcie garnizonu brandenburskiego w niczym nie naruszy związków Elbląga z królem polskim i Rzeczpospolitą. Wieczorem wycofał swe wojska spod Elbląga, nie rezygnując z żądań.
Elblążanie podjęli działania, aby zorganizować własne środki obrony. Wiele inicjatywy do odparcia ewentualnego ataku wykazywał drugi ordynek, natomiast rada miejska skoncentrowała się na uzyskaniu pomocy z zewnątrz. W dniu 15 października wysłano do Warszawy Albrechta Stimera i do Berlina Piotra Poselgera, który po drodze zatrzymał się w Gdańsku, aby i tam uzyskać pomoc. Jednocześnie wysłano listy do miast i dostojników w Prusach Królewskich i Koronie. Do Elbląga napływały odpowiedzi z miast i od dostojników zachęcające elblążan do obrony, jednak niejasność sytuacji powstrzymywała ich przed udzieleniem miastu realnej pomocy i zapewniali w listach, że Rzeczpospolita zlikwiduje przykry dla Elbląga incydent na drodze pokojowej. W liście z 21 października starosta tolkmicki Jan Ignacy Działyński deklarował się przysłać do Elbląga 600 -700 żołnierzy. W odpowiedzi elblążanie wyjaśnili staroście, że we własnym zakresie czynią werbunki i ćwiczą mieszczan. Nie przyjęto też broni z arsenału malborskiego, którą chciał przesłać Elblągowi wiceekonom Wiecki. Odmowa elblążan jest o tyle dziwna, że o pomoc w werbunkach zwrócili się do Gdańska, który się od niej uchylił, i do Malborka. Przebywający w okolicy tego miasta kapitan artylerii Bauttler przysłał do Elbląga w dniu 23 października piętnastu puszkarzy, jednego oficera i jednego sierżanta artylerii. Później za pośrednictwem Bauttlera przyjęto na służbę w Elblągu jeszcze dwóch podoficerów. Nieoficjalnie pomagał Elblągowi radą w zakresie werbunków naczelny komendant załogi gdańskiej, który gotów był „w sposób dyskretny” przesłać kilku ludzi. Z jego polecenia do Elbląga przyjęto w dniu 25 października dodatkowo dwóch oficerów, kapitana Conradi i porucznika Sackow, którzy uchodzili za doświadczonych wojskowych w służbie francuskiej i brabanckiej. Załogę miejską zdołano wzmocnić do pięćdziesięciu ludzi, ale potrzebna była jeszcze setka.
    
Toruń ograniczył się tylko do rozesłania odpowiednich pism. Rada toruńska zalecała elblążanom granie na zwłokę, aby zyskać czas na zorganizowanie przez Rzeczpospolitą akcji obronnej. W dniu 25 października zwołano w Elblągu nadzwyczajną sesję obu ordynków, na której zgodnie zdecydowano bronić miasta. Sekretarz Albrecht Stimer, który do stolicy dotarł 20 października, chociaż nie zastał tam króla, przysłał pocieszające wiadomości, iż zainteresował sprawą elbląską wszystkich obecnych w Warszawie senatorów. Ponieważ najbliższa rada senatu przewidziana była dopiero na 13 listopada, Sitmer udał się do Lwowa, gdzie miał przebywać August II. Marszałek Lubomirski w liście z Warszawy do elblążan uspakajał ich, że posunięcia wojsk brandenburskich są tylko demonstracją, przy pomocy której elektor usiłuje zgłosić swoje pretensje. Pewne nadzieje wiązano też z sejmikiem Prus Królewskich, który w związku ze sprawą elbląską zwołano do Grudziądza na 31 października. Sejmik jednak nie doszedł do skutku, co świadczyło, że w Prusach Królewskich nie orientowano się w pełni w aktualnej sytuacji. Na sesji rady miasta Elbląga w dniu 28 października musiano stwierdzić, że nie osiągnięto dotąd żadnej konkretnej pomocy, a Elbląg jest osamotniony.  
       
Postępek elektora zaskoczył opinię polską, jednak brak orientacji w tej sprawie w Prusach Królewskich i w Koronie utrudniał decyzję o natychmiastowej pomocy Elblągowi. W dniu 17 października Fryderyk III zgłosił oficjalnie u króla i Rzeczypospolitej swoje roszczenia do Elbląga. Wysłannika rady miejskiej Elbląga Piotra Poselgera przyjęto w Berlinie niechętnie, uważając, że władze Elbląga grają na zwłokę. Marszałek Hans Barfuss powiedział Poselgerowi, że okupacja Elbląga jest przesądzona i tylko od samych mieszczan zależy czy miasto będzie poddane dobrowolnie, czy też zostanie wzięte siłą. Także chłodno posła elbląskiego przyjął sam Fryderyk III, który zapewniając o swej życzliwości dla Elbląga stanowczo zalecał jego poddanie się. Nie przyjęto też propozycji o wykupie Elbląga przez jego mieszkańców.
    
Wojska generała Brandta stanęły w dniu 31 października w Pomorskiej Wsi pod Elblągiem, a w dniu 3 listopada, po odmowie poddania miasta rozpoczęły jego oblężenie. Ataki na pozycje miejskie przeprowadzone w dniach 3 i 4 listopada nie powiodły się, a ostrzał baterii elbląskich na pozycje brandenburskie przyniósł im nawet straty w ludziach. Po tym incydencie  Brandt przeniósł swoją kwaterę w bezpieczniejsze miejsce. Ponieważ Brandenburczycy oczekiwali na nadejście artylerii (46 armat, 12 moździerzy, piec do rozżarzania pocisków) do 6 listopada trwało zawieszenie broni. Mimo, że tego dnia artyleria dotarła pod Elbląg, z uwagi na czas potrzebny do wyładowania, jej rozlokowanie oraz okopanie, gen. Brandt przedłużył rozejm do 12 listopada. Jednak już 9 listopada (po otrzymaniu rozkazu z Berlina) Brandt zażądał natychmiastowego poddania miasta, grożąc ostrymi represjami w wypadku odmowy. Jeden z oficerów brandenburskich oprowadził delegację elblążan po pozycjach, ukazując im przygotowany przeciwko Elblągowi sprzęt oblężniczy.  Jedną z baterii nieprzyjacielskich rozlokowano od północnej strony Starego Miasta przed Bramą Targową. Od tej samej strony na placu przed cegielnią wmurowano piec do rozżarzania pocisków. Od strony wschodniej, poza bastionami obronnymi Nowego Miasta, w rejonie cmentarza przy kościele Św. Anny (Park im. R. Traugutta) powstało wiele umocnień brandenburskich.   
   
Kiedy jednak żadna pomoc dla Elbląga nie nadchodziła, w obliczu bombardowania miasta, decyzją rady miejskiej, drugiego ordynku i przedstawicieli cechów i kompanii obywatelskich, miasto uległo wrogowi w dniu 10 listopada. Ze strony Elbląga punkty o kapitulacji podpisali: burmistrz Karol Ramsey, rajcy Feyerabend i Roule, wójt Payne oraz członkowie drugiego ordynku Möller i Treschenberg. Dokument kapitulacji zawierał dziewięć punktów, które później rozbudowano przez liczne aneksy i wyjaśnienia. Elblążanie odrzucili kategorycznie punkt, aby miasto złożyło przysięgę wierności elektorowi. W dniu następnym w swe mury przyjął Elbląg garnizon brandenburski liczący 1467 żołnierzy, który rozpoczął okupację miasta. W dniu 17 listopada 1698 roku porozumienie elbląsko-brandenburskie podpisał elektor Fryderyk III.
       
Wiadomość o kapitulacji Elbląga dotarła do Warszawy dopiero 15 listopada 1698 roku. Król August II prowadził nieszczerą grę wobec opinii polskiej, chcąc odsunąć od swojej osoby wszelkie podejrzenia. Potępił ostro czyn elektora, ale nadal prowadził z nim tajną korespondencję. Oficjalnie demonstrował on stanowisko antybrandenburskie i domagał się uwolnienia Elbląga. Zajęcie Elbląga wywołało w Polsce oburzenie i protesty. Z Warszawy wydalono posła Wernera. W senacie odzywały się głosy namawiające do zbrojnego rozstrzygnięcia sporu, którego zwolennikiem był wojewoda malborski Jan Jarzy Przebendowski, jednak przeważały tendencje umiarkowane, lansowane głownie przez prymasa Radziejowskiego. Mimo pogłosek o porozumieniu między Fryderykiem III i Augustem II, ich nieoficjalne kontakty trwały nadal. Miejsce wydalonego Wernera zajął agent elektora Jan August von Bieberstein, dla bezpieczeństwa mianowany przez Augusta II podkomorzym saskim. Bieberstein i zaufany króla Beichling ostrzegli Fryderyka III, że elblążanie zamierzają otworzyć bramy miasta wojskom polskim (w kwietniu 1699). Opracowany w Piszu plan okupacji Elbląga zdawał się z wolna załamywać. Aby zmotywować Augusta II do zakończenia sprawy elbląskiej elektor groził mu ujawnieniem ich tajnego układu, a jednocześnie był gotów wypłacić królowi pozostałą ratę sumy obiecanej w Piszu – ratę wypłacono Augustowi II w czerwcu 1699 roku. Dodatkowo Fryderyk III obiecywał  królowi 100 tys. talarów za ewentualne ustępstwa terytorialne w Prusach Królewskich, dla powstania linii komunikacyjnej [analogia do „korytarz”; Polnischer Korridor] między Brandenburgią i Prusami Książęcymi.
   
Nie ufając w pełni Augustowi II dyplomacja brandenburska postanowiła zwrócić się bez jego wiedzy do niektórych przedstawicieli Korony i Prus Królewskich. W tym celu z początkiem czerwca 1699 roku do Gdańska i Królewca przybył były poseł w Warszawie Gotfryd Werner. Do rokowań o Elbląg skłaniali się w Prusach między innymi: Tomasz Działyński i generał Jan Fryderyk Groeben. W Koronie mogli liczyć na prymasa Radziejowskiego.
   
Na rozpoczętym w Warszawie w dniu 16 czerwca 1699 roku sejmie, powołano dla rokowań o Elbląg komisję specjalną pod przewodnictwem prymasa Radziejowskiego. Brandenburczyków reprezentował Gotfryd Werner oraz tajny radca Jan Dytrych von Hoverbeck. Żądania brandenburskie były jednak wygórowane i zostały odrzucone przez stronę polską. Domagano się bowiem od Rzeczypospolitej ostatecznego odstąpienia Elbląga i jego posiadłości ziemskich, w zamian za umorzenie długu wraz ze związanymi z nim kosztami. Odrzucono też propozycję brandenburską w sprawie ekwiwalentów terytorialnych w Prusach Królewskich. Oddaniu Elbląga był przeciwny również August II, który wysunął projekt osobistego przejęcia długu. Tą drogą próbował on uzyskać od państwa szereg miast, np. Malbork, gdzie chciał ulokować własne (czytaj: saskie) wojsko. To rozwiązanie wywołało zdecydowany sprzeciw dostojników polskich. Oficjalne pertraktacje komisji z przedstawicielami Brandenburgii rozpoczęły się w dniu 1 października 1699 roku. Prusy Królewskie reprezentował biskup warmiński (w latach 1698 – 1711) Andrzej Chryzostom Załuski. W dniu 13 listopada 1699 roku stanął traktat dotyczący Elbląga, ratyfikowany później przez elektora brandenburskiego (25.12.1699) i króla polskiego (09.01.1700). Traktat zobowiązywał Brandenburczyków do opuszczenia Elbląga w dniu 1 lutego 1700 roku, a wszelkie ich pretensje zostały zredukowane do 300 tys. talarów. Jako zastaw tej sumy, płatnej w półtora roku po najbliższym sejmie, Rzeczpospolita wydać miała elektorowi klejnoty koronne. Gdyby jednak należności nie wypłacono w terminie, to elektor miał prawo do zajęcia w użytkowanie posiadłości ziemskich Elbląga, co stało się w 1703 roku.
(Źródło: W. Klesińska, op. cit., s.88–121.)

Elbląg w czasach Królestwa Prus (1701 - 1918)
(Wykorzystano m.in.: E. G. Kerstan, Die Geschichte des Landkreises Elbing, S. Gierszewski, Elbląg. Przeszłość i teraźniejszość)

o pierwszym rozbiorze Polski w 1772 roku, Prusy Królewskie, zwane też Prusami Polskimi, wraz z Elblągiem znalazły się pod zaborem pruskim. Tak opisuje przejęcie Elbląga przez Prusaków Franciszek Mamuszka:

[...] rada miejska Elbląga błagała usilnie króla polskiego, aby nie dopuścił do odłączenia miasta od Korony. W czerwcu tego roku miasto otrzymało oficjalną wiadomość [od intendenta von Belowa - przyp. W.K.], że Prusy podjęły decyzję zagrabienia Elbląga. 12 września 1772 r. oddziały piechoty i artylerii pruskiej podeszły pod Elbląg, a ich dowódca gen. Stutterheim zażądał, aby załoga polska opuściła miasto. [...] W odpowiedzi na prośbę burmistrza o krótką zwłokę Prusacy rozpoczęli ostrzeliwanie miasta i przystąpili do wyłamywania bram. W mieście rozległy się wówczas głosy dzwonów na trwogę, wywołując wzburzenie i przerażenie mieszkańców. Garnizon polski liczący 170 żołnierzy, dowodzony przez płk. Jana Gramlicha opuścił miasto po oddaniu kilku demonstracyjnych strzałów armatnich i przy dźwiękach orkiestry wymaszerował z rozwiniętymi sztandarami w kierunku Torunia. [...] [Prusacy] wyraziwszy niezadowolenie z powodu niechętnej postawy władz i ludności w stosunku do nowego władcy, zakończyli butną wypowiedź pogróżką: "Zapłacicie za to, że podczas kanonady pozwoliliście bić w dzwony".
(F.Mamuszka, op. cit., s.35.)
   
Według Michaela Gottlieba Fuchs'a  Elbląg został zajęty przez oddziały pruskie 13 (!) września [taką datę przejęcia Elbląga podał radzie przedstawiciel króla pruskiego, jednak nastąpiło to dzień wcześniej] po potyczce z wycofującym się garnizonem polskim [stacjonował w Elblągu od 1717 r. - przyp.W.K.] i po 306 latach był znowu pod panowaniem niemieckim. Przygotowania do przejęcia Elbląga przez Królestwo Prus rozpoczęły się już w lutym 1772 roku, kiedy ówczesny intendent terytorium elbląskiego *[1] Nikolaus Bertram von Below (* 1728, †1779) otrzymał rozkaz ustalenia w swoim okręgu: liczby mieszkańców, pogłowia bydła, wielkości areałów rolnych, łąk, lasów itd. Jeszcze w czerwcu von Below powiadomił radę miejską o decyzji króla Prus o przejęciu Elbląga. M.G. Fuchs podaje, że w Polsce zdawano sobie sprawę z możliwości zajęcia Elbląga przez Prusy, o czym miał  świadczyć list kanclerza wielkiego koronnego Andrzeja Stanisława Młodziejowskiego [był płatnym szpiegiem ambasady rosyjskiej - przyp. W.K.] do Elbląga z 25  kwietnia, wzywający radę miejską do wytrwania przy Polsce. W odpowiedzi z 15 maja Rada zapewniła o swojej wierności królowi Polski. Rada miejska Elbląga miała wcześniej rozmawiać w sprawie pozostania w Rzeczpospolitej z prymasem Gabrielem Janem Podoskim [również podporządkowany Rosji], kiedy ten przebywał w Elblągu w 1771 roku. W dniu 6 lipca 1772 roku do Elbląga zawitał król pruski Fryderyk II, który miał powiedzieć do witających go przedstawicieli władz: „Dziękuję. Panowie będą pod moimi rządami mieć lepiej”. Fryderyk obiecał wówczas władzom miejskim wszelką pomoc w rozwoju handlowym miasta, a zwłaszcza w skierowaniu handlu wiślanego do Elbląga, co związane było z jego planami przeciwko Gdańskowi, który pozostał przy Polsce.

(M.G.Fuchs, op. cit.,s.6-8)
      
Po zajęciu Elbląga komisarze pruscy wręczyli  radzie miejskiej patent okupacyjny oraz nakazali go wywiesić na obu ratuszach Starego i Nowego Miasta, na wszystkich bramach miejskich, przy wadze i ławach mięsnych. Wydali też polecenie zdjęcia (z budynku poczty, obu ratuszy, z Bramy Kowalskiej, pakowni i wagi miejskiej)  orła polskiego. Na jego miejscu zawieszono orła pruskiego. Zamknięto sądy oraz zabezpieczono pieczęcie miejskie i przechowywaną w Elblągu pieczęć Prus Królewskich. Opieczętowano archiwum i pomieszczenia kancelaryjne ratusza. Zamknięto także kasy miejskie zawierające 27 500 guldenów. Podobne czynności przeprowadzono w Nowym Mieście.

(S.Gierszewski, op. cit.,s.156.)

     
Było wielu takich, którzy zajęcie przez Prusy powitali przychylnie, np. z tej okazji w Elblągu ukazał się wiersz Johanna Samuela Froma, profesora Gimnazjum Elbląskiego. Jednak ogół przyjął te zmiany niechętnie.
     
W dniu 27 września 1772 roku, trzej posłowie z Elbląga (burmistrz-prezydent, burmistrz-wiceprezydent i sędzia miejski) razem z pozostałymi posłami byłych Prus Królewskich, złożyli nowej władzy reprezentowanej przez dwóch wysokich urzędników (von Rhode i von Domhardt) hołd poddańczy w Wielkim Refektarzu *[2] na zamku w Malborku.


W październiku 1773 roku nadburmistrzem (Oberbürgermeister) Elbląga został - zatwierdzany przez króla pruskiego - Jan Christian von Lindenowski, który od 21 stycznia tegoż roku był także intendentem terytorium elbląskiego. Później w mieście przestało obowiązywać (zniesione rozporządzeniami z 10 i 12 września 1773) prawo lubeckie ze wszystkimi przywilejami miasta i wszedł zarząd pruski. Sprawy były prowadzone przez tzw. połączony magistrat z czterema działami; do niego należeli nadburmistrz, burmistrz policji, dwóch burmistrzów ds. sprawiedliwości i 16 rajców.  


            Wielki Reflektarz na zamku w Malborku


W dniach 6 i 7 czerwca 1773 roku w Elblągu przebywał ponownie Fryderyk II, który był zainteresowany wspieraniem elbląskiego handlu. Jeszcze w lutym tr. pisał do późniejszego nadprezydenta Prus Wschodnich i Zachodnich Johanna Friedricha Domhardta w sprawie projektu uspławnienia Nogatu i budowy Kanału Bydgoskiego, które miały umożliwić handel z Elbląga i  Szczecina z pominięciem Gdańska. Pogłębiono Nogat, rzekę Elbląg i redę portową, rozbudowano też urządzenia portowe. Elbląg wkrótce przeżył rzeczywiście czas rozkwitu. Z daleka ściągali majętni kupcy i tworzyli nowy patrycjat, który wkrótce wyparł stary, z czasów polskich. Były to m.in. rodziny Struensee, Du Bois, Alsen, Abbeg. W latach 1772-1790 na Wyspie Spichrzów powstało 40 nowych magazynów zbożowych, nowy gmach giełdy kupieckiej (1790) z izbą korcową, w której przechowywano wzory miar, kantor bankowy kredytujący firmy handlowe (1777) oraz 2 dźwigi portowe (1788, 1793 - jedyny jaki był wcześniej zbudowano w 1364 r.). W latach 1772-1822 (wg M.G. Fuchs'a) liczba elblążan wzrosła z 10 733 do 19 450, a także liczba budynków prywatnych z 1552 do 2088.

      
Do najbardziej znanych kupców zbożowych zalicza się J.J. Rosskampfa, F. Baumgarta, J. Du Bois, L. Alsena i A.F. Jebensa. Dzięki ich inicjatywie i kapitałom powstawały olejarnie, wytwórnie krochmalu, kuźnica miedzi, rafineria cukru, zakłady przetwórstwa rolno-spożywczego, tytoniowe i inne. (F. Mamuszka, op. cit., s.37.)   
      
Elbląg, będąc ważnym punktem pośrednictwa w handlu Polski z zachodem Europy w zakresie eksportu zboża i potażu *[3] (szły jeszcze przez Elbląg np. drewno, płótno, wełna i inne), stał się w latach 1772 - 1793 jednym ze znaczniejszych ośrodków portowych nad południowym Bałtykiem.  

Rozwój Elbląga przyćmiło przejęcie przez Prusy Gdańska i Torunia w 1793 roku i wynikające stąd anulowanie szykan celnych w stosunku do Gdańska, co wydatnie zmniejszyło poziom obrotów w porcie elbląskim. Znośny ich poziom załamał się ostatecznie z wojną w latach 1806 - 1807. W tym czasie Elbląg i jego okolice bardzo ucierpiały pod francuską okupacją. Związane z nią kontrybucje, koszty utrzymania wojsk i tym podobne obciążenia pogrążyły gospodarkę Elbląga.

     

W dniu 21  stycznia 1807 roku miasto zostało zajęte przez wojska marszałka Jeana Baptiste Bernadotte *[4]. Z dniem 20 stycznia tegoż roku (jak podaje E.G. Kerstan) związany jest pewien epizod:  z Gdańska do Elbląga przybył z małym oddziałem huzarów (ze słynnego później pułku zwanego Pułkiem Czarnych Huzarów / Regiment Schwarze Husaren lub Brygadą Huzarów Śmierci) energiczny porucznik i stoczył walkę z francuską kawalerią przy Königsberger Tor (Brama Królewiecka). Jednak w obliczu ogromnej przewagi wroga, porucznik wycofał się do Gdańska. W dniu 25 stycznia, po bitwie pod Morągiem, Bernadotte wycofał się z Elbląga. Jednak 22 lutego Elbląg został ponownie zajęty przez Francuzów. Na Zalewie Wiślanym doszło do potyczek między uzbrojonymi łodziami pruskimi i francuskimi. Prusacy próbowali zablokować elbląskie drogi wodne przez zatopienie barek. W Krynicy Morskiej Francuzi mieli swój posterunek skąd ostrzeliwali przepływające statki nieprzyjaciela. Wysoczyzna Elbląska i Żuławy były zajęte przez kawalerię francuską.


W dniu 6 maja 1807 roku, przed spodziewanym przybyciem do Elbląga cesarza Napoleona, francuski marszałek i późniejszy król Neapolu (w latach 1808-1815) Joachim Murat dokonał przeglądu 28 regimentów kawalerii (ok. 12 tys. żołnierzy), rozlokowanej na terenie Neustädterfeld (Pole Nowomiejskie - później odkryto tutaj cmentarzysko z okresu wpływów rzymskich i powstało lotnisko) do majątku Spittelhof (ulica Okólnik na Warszawskim Przedmieściu). W dniu 8 maja 1807 roku do Elbląga przybył sam Napoleon.

     

Kiedy zawarto pokój w Tylży (Tilsit, obecnie Sowieck - Советск) w dniach 7 lipca (pomiędzy Francją i Rosją) i 9 lipca (między Francją i Prusami), miejscowa ludność znowu ucierpiała z powodu wycofujących się Francuzów. Dnia 14 lipca wracając z Tylży, na godzinny postój i zmianę koni, do Elbląga zajechał ponownie cesarz Napoleon. W dniu 13 grudnia z Elbląga wyszli ostatni Francuzi. Na miasto nałożono kontrybucje wojenne, w nierealnej wówczas do spłacenia wysokości, ponad 800 000 talarów. Największe w tym czasie w całym państwie pruskim, biorąc pod uwagę dochody mieszkańców.         

   

Na mocy układu francusko - pruskiego w Tylży Gdańsk pozostał wolnym miastem pod protektoratem Napoleona. W tej sytuacji dla Elbląga zaistniała szansa stania się ponownie miastem handlowo konkurencyjnego dla Gdańska. Do Elbląga zaczęło napływać zboże z terenu Księstwa Warszawskiego. Nie były to jednak ilości tak znaczne, by mogły uzasadnić tezę o ponownym rozwoju. Elbląg jako port morski schodził w cień także dlatego, że w XIX stuleciu następował wzrost gabarytów statków, co przy dość płytkim Zalewie Wiślanym uniemożliwiało ich dopłynięcie do Elbląga. Port elbląski od 1809 roku był administrowany przez miejscową korporację kupiecką, wskutek braku miejscowych kapitałów w 1911 roku przejęło go państwo. Z powodu niskich obrotów handlowych stał się portem obsługi lokalnej. (S.Gierszewski, op. cit.,s.165-166.)

    

Ordynacja miejska z 18 listopada 1808 roku weszła w Elblągu w życie jako pierwsza wśród wszystkich miast Królestwa Prus.

     
W 1812 roku Elbląg i okolice znowu odczuły przemarsze oddziałów francuskich na wojnę w Rosji. W 1811 roku żniwa były nieudane przez co były niedostateczne zapasy żywności, dodatkowo Francuzi zabierali całą paszę i żywność jaką znaleźli w chłopskich zagrodach. Nastąpiła niesamowita bieda. Latem 1812 roku, będąc w drodze do Królewca i dalej do Rosji, w Elblągu na krótko zatrzymał się cesarz Napoleon; była to jego ostatnia wizyta w mieście. Uciekając z Rosji wybrał inną drogę. Na przełomie 1812 i 1813 roku przez Elbląg ciągnęły niedobitki armii francuskiej.
   
Skutkiem wojen napoleońskich była wielka bieda w Elblągu i całym powiecie. Wiele majątków poszło pod młotek. W samym 1807 roku miasto wydatkowało na rzecz wojsk francuskich ponad 2 mln talarów. Na zapłacenie kontrybucji i długów Elbląg zaciągnął  kredyty w ośmiu hamburskich bankach. Długi wówczas zaciągnięte były tak duże, że jeszcze w 1831 roku wynosiły 677 000 talarów, a ostatnią ratę pożyczki spłacono dopiero w 1900 roku. Jednak mimo spłaty pożyczki w 1900 roku pozostałe długi Elbląga z odsetkami wynosiły 25 tys. marek  i obciążały budżet miasta jeszcze w 1922 roku.  

  
Władze miejskie, aby pomóc sobie w trudnej sytuacji myślały o sprzedaży i wyrębie lasów miejskich. Las w Pęklewie (Panklau) sprzedano w 1829 roku za 2 000 talarów, Ceglany Las (Ziegelwald) wycięto na początku 1830 roku przy zysku na czysto 16 665 talarów. Za odstąpienie terytorium, miasto na mocy umowy zawartej z państwem pruskim w 1826 roku otrzymało 300 000 talarów, wypłaconych dopiero w 1828 i 1829 roku. Jednak przy olbrzymim zadłużeniu miasta nie było to znaczącą pomocą, nie wspominając, że była to zapłata za nieprawnie zabrane przez Prusy w 1703 roku elbląskie terytoria. W 1826 roku państwo przejęło, dotychczas miejski, patronat nad kościołami i szkołami.
   
W latach 1831-1832 w Elblągu i okolicach przebywali internowani przez Prusy żołnierze polscy, uczestnicy powstania listopadowego [zob. temat].
      
Fortyfikacje miejskie, których istnienie nie miało już sensu, zostały rozebrane. Pozostała tylko Brama Targowa. Tymczasem miasto wymagało licznych inwestycji komunalnych. Po rozbiórce fortyfikacji uzyskano wiele cegły i szeroki pas wolnej przestrzeni pomiędzy Starym i Nowym Miastem oraz ich przedmieściami. Od południa Starego Miasta wyrastały budynki fabryczne, na granicy z Nowym Miastem powstał wielki park, następnie przekształcony w plac, przy którym w 1845 roku zbudowano teatr miejski. Wzniesiono wiele nowych kamienic przy Rynku Nowego Miasta. Przystąpiono też w całym mieście do wymiany pokryć dachowych z materiałów łatwopalnych na dachówkę. Drewniane i kryte trzciną spichrze często były niszczone przez pożary. Pamiętano też pożar kościoła św. Mikołaja, trwający od rana do wieczora 26 kwietnia 1777 roku, który oprócz kościoła zniszczył także dużą część ratusza oraz okoliczne domy.
    
Pod zabudowę przeznaczano coraz to nowe place miejskie, ponieważ rozwijający się przemysł był powodem dużego napływu ludności co razem z przyrostem naturalnym stwarzało poważne trudności mieszkaniowe. W ciągu niespełna trzydziestu lat po 1772 roku (10 733) ludność Elbląga podwoiła się (ok. 22 000 - w 1800 r.). Stopniowo przebudowywano też wielkie, jednorodzinne domy Starego Miasta, na czterorodzinne kamienice. Było to możliwe, gdyż nie mieszkały tu już "góry" mieszczańskiej hierarchii. Najznaczniejsze osobistości spośród elbląskiej burżuazji ulokowały się we wzniesionych po 1772 roku kamienicach Rynku Nowego Miasta, od 1816 roku zwanego Friedrich - Wilhelms - Platz (w latach 1785 - 1816  Neue Markt, Nowy Rynek - dzisiaj Plac Słowiański). Mieszkali tam m.in. von Lindenowski, Achenwall, Jebens, Marchand, Du Bois, Rogge i inni. Tam też powstały na przełomie XVIII i XIX w. znane wówczas zajazdy, jak "Stadt Berlin" i "Englisches Haus". Tam wreszcie przeniesiono ze Starego Miasta siedzibę poczty pruskiej i szlak komunikacyjny Berlin - Królewiec. Natomiast Stare Miasto straciło swą rangę społeczną, wkroczyło tam drobne kupiectwo i warsztaty rzemieślnicze.
  
Elbląskie przedmieścia zasiedlała licznie przybywająca ludność wiejska, która zasilała szeregi elbląskiego proletariatu. Powstawały tam, w miejsce dawnych ogrodów, nie tylko parokondygnacyjne domy czynszowe, ale też niskie domki robotnicze. Rozwijało się też bezplanowe "dzikie" budownictwo. W rezultacie obszar Elbląga do 1914 roku wzrósł o 46%. Rozwój Elbląga zmuszał władze do przebudowy i zwiększenia liczby dróg biegnących przez miasto i przedmieścia. Powstała konieczność ułożenia na nich bruków, jednak finanse samorządu miejskiego były zbyt nikłe, by sprostać temu zadaniu. Problem rozwiązano dość oryginalnie. Władze prowincji poleciły bowiem w 1801 roku, by każdy przybywający do Elbląga wieśniak przywiózł na swej furze 3 kamienie lub uiścił opłatę w wysokości 3 groszy. W ciągu dwu miesięcy uzyskano 14 000 kamieni i kwotę 187 talarów.

(S.Gierszewski, op. cit.,s.159-162.)



      Friedrich - Wilhelms - Platz, w głębi Ratusz Miasta Elbląga z lat 1891-1894, częściowo spalony w 1945, rozebrany w 1948 roku

Od 1773 roku nadburmistrz Elbląga był jednocześnie intendentem terytorium i zarządzał również policją w powiecie. Gdy w 1809 roku ówczesny nadburmistrz Johann Bax złożył miejski urząd, zatrzymał urzędy królewskie dyrektora policji i intendenta. W 1815 roku został ponownie nadburmistrzem. Intendenturę przekazano wtedy szczególnemu urzędnikowi, nadpoborcy późniejszemu radcy Kotzerowi. Intendentura zwana była później urzędem rejonowym (Domänenrentamt). Urząd ten sprawował władzę policyjną i stanowił obok urzędu ziemskiego (Landratsamt) władzę specjalną. Od 1872 roku władza policyjna w całym powiecie podlegała radcy ziemskiemu/staroście (Landrat) i przewodniczącym urzędu – za wyjątkiem Tolkmicka, gdzie podlegała magistratowi tego miasta.

    

Od 1 lipca 1818 roku w Elblągu była siedziba -  utworzonego na bazie miasta i jego terenów - powiatu ziemskiego (Kreises Elbing), który podlegał administracyjnie prowincji zachodniopruskiej (Westpreußen), rejencji Gdańsk (Regierungsbezirk Danzig). W 1874 roku wydzielono z niego powiat miejski Elbląg. Do powiatu nie weszły posiadłości szpitala Św. Ducha, które znajdowały się w powiecie pasłęckim, miasto Tolkmicko i jego tereny, majątki Kadyny i Janów Pomorski (Hansdorf). Majątki w okręgu elbląskim należały wtedy do okręgu malborskiego; radca krajowy – szef urzędu rejonowego - miał swoją siedzibę w Dzierzgoniu (Christburg). Miasto Tolkmicko należało do okręgu podatkowego Malbork - Kwidzyn. Elbląg i jego teren podlegał urzędowi wojennemu i rejonowemu w Kwidzynie (Zachodniopruska Kamera Wojenna i Domen w Kwidzynie), czyli bezpośrednio rządowi pruskiemu.

  

Pierwszym radcą ziemskim (Landrat, starosta) został w dniu 1 lipca 1818 roku elbląski nadburmistrz Johann Christian Ludwig Bax (*1771, †1827). Lecz już w 1819 roku złożył urząd i wyjechał z Elbląga. Od 20 czerwcu tegoż roku do marca 1821 urząd sprawował (komisarycznie) radny miejski Paul Christoph Eichel (*1777). W latach 1821-1867 na czele powiatu stanął Karol Fryderyk Abramowski, który od 1829 roku mieszkał w Pęklewie (Panklau). Jego następcami byli: Frank (w latach 1867 – 1878), Artur Birkner (w latach 1879 – 1883), dr Eugen Karl Hugo Dippe (w latach 1883 – 1888), Rüdiger von Etzdorf (w latach 1888 - 1889 komisarycznie, oraz od 01.06.1889 do  1907), graf Artur Adolf von Posadowsky-Wehner (w roku 1907?- komisarycznie), Mikołaj von Posadowsky-Wehner (od 1907 do 1925? - w latach 1915-1917, z powodu choroby, zastępował go ojciec Artur).

  
Ordynacja powiatu elbląskiego została opublikowana w 1828 roku. Władze powiatowe składały się z posłów miejskich i krajowych. W 1853 roku opracowano nową ordynację wyborczą, która oddawała władzę w mieście burżuazji - zarówno bierne jak i czynne prawo wyborcze przysługiwało jedynie właścicielom określonych majętności. Nowa ordynacja z 13 grudnia 1872 roku potwierdziła takie zarządzanie powiatem (funkcjonowało do 1924 roku). Powstał sejmik i komisja powiatowa.
      
Od drugiej połowy XIX w., kiedy nastały lata kapitalizmu wielkoprzemysłowego, Elbląg zmienił się całkowicie. Zaginął krajobraz średniowiecznych wież, powstała panorama kominów fabrycznych, kamienic burżuazji i domków robotniczych. Budynki fabryczne firmy Schichau, odlewni żelaza Tiessena, zakładów metalowych A.H. Neufeldt'a, fabryki cygar Loeser & Wolff, fabryka Komnicka, gazownia miejska i tartaki na Wyspie Spichrzów - wszystko to wypełniało miasto bez reszty. Przy Friedrich - Wilhelms - Platz stanął nowy ratusz (z lat 1891-1894), wzniesiony na miejscu dawnego ratusza (z lat 1779-1782). W latach 1910-1912 zbudowano gimnazjum realne, w latach 1912-1913 tzw. Truso - Schule, w 1913 roku seminarium nauczycielskie.

(S.Gierszewski, op. cit.,s.161.)

      
W 1883 roku (na podstawie uchwały z 1874 r.) Elbląg wyłączono z powiatu ziemskiego i nadano mu status samodzielnej jednostki administracyjnej na prawach powiatu -  powiat grodzki lub miejski. Majątki miejskie, oprócz Mattendorf  *[5] k. Englisch Brunnen, pozostały poza granicami miasta. W dniu 1 kwietnia 1913 roku Elbląg uzyskał - kosztem powiatu - nowe tereny: majątek Rakowo (Heimstätten), Błonie (Stadtfeld), Krzaczasty Młyn (Strauchmühle), Rubno Małe (Klein Röbern lub Groß-Teichhof), Stawnik (Klein-Teichhof lub Wangenheimshof albo Brandshöfchen), Góra Chrobrego (Thumberg), majątek ziemski Stolzenmorgen (lub Teichfelde), Witoszewo (Wittenfelde), Zawodzie (Wansau), Winnica (Weingarten), Bażantarnia (Vogelsang) oraz robotniczą osadę Zawada (Pangritz-Kolonie). W 1916 roku terytorium miejskie powiększyło się o dawną fundację szpitalną na Przedmieściu Warszawskim (Spittelhof), a w roku następnym posiadłość Dąbki (Eichwalde). Obszar miasta powiększył się o 744 ha, a liczba ludności wzrosła o ponad 5 tys. osób. Kolejne powiększenie terytorium miejskiego Elbląga nastąpiło w 1928 roku, kiedy włączono cztery dalsze majątki, w tym największy niegdyś dwór podmiejski Zakrzewo (Groß Wesseln).

  
Po przekształceniach państwa pruskiego w 1918 roku, do sejmiku powiatowego i komisji powiatowej wprowadzono zmiany w prawie wyborczym. Od 28 listopada 1920 roku Elbląg znalazł się w prowincji Prusy Wschodnie (Ostpreußen).
    
Elbląski sejmik powiatowy w 1864 roku uchwalił budowę dróg powiatowych o twardej nawierzchni. Wszystkie drogi zbudowane do 1883 roku - więc przed powstaniem powiatu miejskiego - podlegały Komisji Zarządu Dróg, do której należało po dwóch przedstawicieli miasta i powiatu. Komisji tej przewodniczył starosta. Koszty utrzymania tych dróg ponosiło po połowie miasto i powiat.
 
Odcinek kolei Ostbahn Malbork – Braniewo, prowadzący przez powiat elbląski, został otwarty w 1852 roku. Kolej Nadzalewową (HUB), która została zbudowana specjalnie dla cegielni znajdujących się nad Zalewem, uruchomiono w 1900 roku [zob. temat]. W Elblągu rozwijała się produkcja statków. Początkowo budowano jednostki żeglugi przybrzeżnej, tzw. burdyny, których (w latach 1770-1793) stocznia cechu armatorów na Łasztowni wyprodukowała 27 statków. W 1794 roku zbudowano tu pierwszy pełnomorski (130 -łasztowy) bryg "Fama", a później większe jednostki, jak np. "Speculation" (200-łasztowa) zbudowana w 1798 roku dla armatora Rosskampfa. W 1796 roku rozpoczęła produkcję statków stocznia M. Blancka (na Ostrowie), która w ciągu swojego istnienia do 1803 roku zwodowała 16 statków morskich. Mieszcząca się na Łasztowni stocznia K.Ch. Klugego funkcjonowała w latach 1801-1815 i wyprodukowała 21 statków pełnomorskich. Budowano wówczas w Elblągu: barki, brygi, galiasy, pinki i szkunery. Kolejnym producentem statków był M. Mitzlaff, w którego stoczni zbudowano kadłub *[6] dla "pierwszego elbląskiego" statku parowego, zwodowanego w 1828 roku.


       


Stocznię Mitzlaffa kupił w 1854 roku G.F. Schichau, który rozpoczynał działalność w małym warsztacie budowy maszyn, zatrudniając ośmiu robotników. W 1840 roku Schichau wyprodukował swoją pierwszą maszynę parową. Kupioną stocznię rozbudował i unowocześnił, a następnie przeszedł na produkcję jednostek o kadłubach żelaznych. Po latach jego zakłady weszły do czołówki wytwórni zbrojeniowych cesarstwa niemieckiego. W 1892 roku w Gdańsku powstała filia jego stoczni przeznaczona do budowy wielkich jednostek wojennych. Po śmierci Schichau'a (†23.01.1896) zakłady prowadzili jego spadkobiercy, a od 29 maja 1929 do lutego 1945 roku pracowały jako państwowa spółka pod nazwą Schichau-Werke Elbing. Prócz okrętów różnych typów [zob. temat] w zakładach Schichau'a produkowano na wielką skalę lokomotywy parowe, konstrukcje stalowe na mosty, hale lotnicze, a także maszyny i urządzenia dla fabryk.

  

Obok zakładów Schichau'a do największych należała fabryka samochodów i narzędzi rolniczych Franza Komnicka, która powstała w 1898 roku. W XIX i XX wieku pojawiły się też w Elblągu liczne fabryki różnego rodzaju, na ogół drobnych producentów. W ostatniej dekadzie XIX wieku czynnych było tutaj około 120 fabryk i warsztatów, w tym 5 odlewni i fabryk maszyn, 77 zakładów przemysłu spożywczego (w tym 60 masarni), 15 firm budowlanych, a nadto farbiarnie, zakład tkacki, papiernia, 3 fabryki cygar, 5 drukarni, 2 fabryki mydła i inne. W dniu 17 lutego 1828 roku  powstaje Elbląskie Towarzystwo Przemysłowe (Elbinger Gewerbe-Vereins). Prowadziło ono m.in. Szkołę Przemysłową, której absolwentem był G.F.Schichau.

(F. Mamuszka, op. cit., s.37-38.)

Na Zalewie Wiślanym od drugiej połowy XIX wieku rozwijała się regularna komunikacja parowa, co sprzyjało ożywieniu nowo powstałego kompieliska w Krynicy Morskiej. Elbląskie firmy żeglugowe dla zwiększenia przewozów własnymi statkami inwestowały w rozbudowę Krynicy. Spółka akcyjna Seebad Kahlberg (Kąpielisko w Krynicy) stawiała tam domki i pensjonaty, powstawały one też z funduszów prywatnych. W 1920 roku zarząd kąpieliska objęły władze miejskie Elbląga. Spodziewanego przez ówczesne władze pruskie ożywienia gospodarki Elbląga nie zapewnił zbudowany w latach 1844 -1860 Oberländischer Kanal (obecnie Kanał Elbląski) łączący Elbląg z Ostródą oraz Kanał Wiślano-Zalewowy przekopany w połowie XIX w., łączący Wisłę z Zalewem Wiślanym.
      


  W 1847 w firmie Schichaua powstała maszyna parowa do napędu pierwszego parowca "James Watt"
   
W dniu 7 września 1894 roku, pod Elblągiem, na Nowym Polu [Neustädterfeld - zob. mapkę] cesarz Wilhelm II odebrał paradę wojskową. Cesarz już wcześniej wizytował Elbląg w 1891 roku.


W 1772 roku, po 318 latach polskiego panowania, Elbląg dostał się pod zabór Królestwa Prus. Została wówczas przerwana polityczna i gospodarcza więź miasta (oraz jego zaplecza na Żuławach i Wysoczyźnie Elbląskiej) z resztą ziem polskich. Do zakończenia pierwszej wojny światowej był Elbląg miastem powiatowym prowincji Prusy Zachodnie (Westpreußen). Chociaż na początku XX wieku nastąpił znaczny rozwój elbląskiego przemysłu, zwłaszcza maszynowego i okrętowego, który przywrócił miastu poważniejszą rangę gospodarczą, nie odzyskało ono już nigdy dawnego znaczenia i świetności, jakie miało jako ośrodk portowo-handlowy. W wyniku postanowień traktatu wersalskiego (1919 r.) Elbląg pozostał przy niemieckiej enklawie Prusy Wschodnie (Ostpreußen). W 1945 roku (po 173 latch) zniszczony Elbląg wrócił  do Polski.


*[1]W 1703 roku terytorium elbląskie zostało zastawione Prusom. Intendent jako przedstawiciel króla pruskiego administrował tymi terenami. W 1773 roku von Below został prezydentem (Kammerpräsident) kamery wojny i domen w Kwidzynie.

*[2]W 1772 roku Malbork zajmują wojska pruskie. Król Prus Fryderyk II swoje rządy rozpoczął od przyjęcia w Wielkim Refektarzu zamku malborskiego hołdu poddańczego ludności zajętych w rozbiorze Prus Polskich. Stosunek Fryderyka do zamku cechował praktycyzm. Dla zamku nadeszły ciężkie czasy, zwane okresem dewastacji pruskiej. Zniszczeniu uległy gotyckie sklepienia. Zamek zamieniono w magazyny wojskowe i koszary. W Wielkim Refektarzu, będącym dumą państwa Zakonnego, wojsko ujeżdżało konie. Pałac Wielkiego Mistrza został zamieniony w manufakturę tkacką. Wiele budowli rozebrano, m. inn. część Gdaniska, kaplicę św. Bartłomieja i bramę przy kościele św. Wawrzyńca. Rozbiórką kierował Dawid Gilly. Dewastacje wzbudziły sprzeciw znacznej części społeczeństwa, zwłaszcza ludzi młodych. Inicjatorem protestu był Fryderyk Gilly - syn projektodawcy rozbiórki zamku. W 1804 roku rozbiórka Zamku zostaje wstrzymana.

*[3]Potaż produkowano głównie z popiołu pochodzącego ze spalania drewna i węgla drzewnego, a  był powszechnie stosowany przy produkcji mydła, szkła, wyrobów ceramicznych, bielenia tkanin oraz jako nawóz.

*[4]Został zaadoptowany przez króla Szwecji Karola XIII i wyznaczony na następcę tronu 21 sierpnia 1810. Po śmierci króla (†05.02.1818) wstąpił na tron szwedzki jako Karol XIV Jan i norweski jako Karol III Jan.

*[5]Osada Mattendorf powstała około 1780 roku na wschód od byłego dworca kolejowego Elbląg-Zdrój (ul. Lubraniecka). Nazwa osady wywodzi się od mat pozostawianych przez przywożących zboże flisaków, wykorzystywanych przez mieszkańców do okrywania dachów.

*[6]Wówczas wiele stoczni dostarczało wyposażenie do budowy jednego statku.

Mennonici

ierwsi mennonici pojawili się na terenie Elbląga w połowie XVI wieku. Przybyli tutaj z Niderlandów (dzisiejsza Belgia, Holandia i Luksemburg) w następstwie ich przeludnienia, ale przede wszystkim krwawych prześladowań religijnych wszczętych przez cesarza Karola V Habsburga (*1500, 1558) w 1521 roku. Byli zwolennikami Menno Simmonsa (*1496, 1561) - stąd ich miano - byłego katolickiego księdza. Simmons zjednoczył umiarkowanych anabaptystów wyrzekających się wszelkiej przemocy, którzy tworzyli autonomiczne zbory, rygorystycznie przestrzegali przykazań dekalogu i zasad ewangelicznych. Cechowała ich religijna surowość i prostota, kult Biblii oraz pracy. Ich życie było zdominowane przez nakazy wiary, zabraniające im m.in. składania przysiąg, noszenia broni i służby w wojsku.

       

Z powodu prześladowań zmuszeni byli opuścić kolejno Niderlandy, Prusy, Rosję, by w końcu osiedlić się w obu Amerykach. Mennonici przez swoje zwyczaje oraz sposób życia są utożsamiani z amiszami (od Jakuba Ammana, który w 1693 roku wraz ze swoimi zwolennikami odłączył się od kościoła mennonickiego) i hutterianami (od swojego przywódcy w latach 1533-1535 Jakuba Huttera) - wywodzącymi się ze szwajcarskich wspólnot anabaptystów.

      
W latach 30. XVI wieku wyznawcy Simmonsa (głównie rolnicy, też rzemieślnicy i kupcy) pojawili się w Prusach Królewskich, na Kujawach i Mazowszu, czyli w Polsce, która była tolerancyjna dla ich poglądów religijnych (akt konfederacji warszawskiej z 1573 roku) oraz oferowała bardzo korzystne, stworzone specjalnie dla nich prawo osadnicze, zwane emfiteutycznym *[7] albo "olęderskim" (w języku staropolskim Holendrów nazywano Olędrami lub Olendrami). Osadnicy na tym prawie nie byli zobowiązani do pańszczyzny (darmowej pracy na polu pana), ani nie byli przywiązani do ziemi - jak chłopi w starych wsiach na prawie niemieckim czy polskim - dlatego wsie olęderskie zwano "wolnymi". W przypadku nowych osadników, zakładających swoje gospodarstwa na nieużytkach lub na tzw. surowym korzeniu, otrzymywali oni kilka lat wolnizny, czyli okresu wolnego od czynszu. Z czasem prawo emfiteutyczne stosowano również wobec osadników innej narodowości niż holenderska. W związku z tym nie każdy wzmiankowany w źródłach  "Olęder" jest Holendrem w znaczeniu etnicznym. Nie wszyscy Holendrzy byli mennonitami i nie każdy mennonita był Holendrem!  Już w XIII wieku pierwsi osadnicy holenderscy mieli pojawić się  na terenach dzisiejszej Polski - wówczas Prus i tworzącego się państwa krzyżackiego. Krzyżacy podbijający te ziemie sprowadzili ich do osuszania mokradeł na Żuławach i w okolicach jeziora Druzno. Osadnikom tym dzisiejsze miasto  Pasłęk zawdzięcza swoją pierwotną nazwę Hollant (Holland, Holąd Pruski), a w latach 1701-1945 – Preußisch Holland.


Mennonitów - chłopów, rzemieślników, zatrudniano chętnie w okolicy Gdańska, Elbląga i Malborka, a także pomiędzy Świeciem, Chełmnem i Grudziądzem, w okolicy Torunia, w całej dolinie Wisły i w Wielkopolsce. Najwięcej z nich osiedliło się na terenie tzw. Żuław Malborskich, w okolicach Nowego Dworu Gdańskiego i nad jeziorem Druzno. W nowej ojczyźnie osiedlali się na wsi (z różnych przyczyn nie byli chętnie widziani w miastach), gdzie jako wolni chłopi czynszowi znacząco przyczynili się do podniesienia kultury rolnej. Zakładali oni gospodarstwa na wzór holenderski (dom był połączony z oborą i stodołą), tzn. wznoszone były na sztucznych pagórkach zwanych terpami, które miały chronić zabudowania przed zalaniem wodą. Od połowy XVIII wieku popularnym stał się na Żuławach podcieniowy dom o drewnianej konstrukcji szkieletowej – charakteryzuje się on (zazwyczaj skierowanym do drogi) wysuniętym piętrem wspartym na drewnianych słupach, których ilość miała świadczyć o zamożności gospodarza (podobno jeden słup oznaczał  jedną włókę posiadanej ziemi; 1 włóka chełmińska = 30 morgów = 179 550 m²). Powszechne jest twierdzenie o pojawieniu się na Żuławach domów podcieniowych wraz z falą osadnictwa mennonickiego (np. Wikipedia). Jednak coraz częściej możemy usłyszeć głosy, iż ten typ zabudowy istniał tutaj już w średniowieczu, a więc na długo przed przybyciem mennonitów. Mieli oni zapożyczyć lokalny element podcienia. Kiedy Rzeczpospolita utraciła kontrolę nad Prusami Królewskimi w wyniku I rozbioru (1772), nastąpił kres osadnictwa mennonickiego i początek masowej ich emigracji.
       
Wawrzyniec Gembicki, biskup chełmiński i administrator diecezji pomezańskiej, nadaje osadnikom holenderskim puste grunty Białebłoto w 40-letnią dzierżawę emfiteutyczną. Lubawa, czwartek 3 I 1602 roku. Wybrane fragmenty:
[...] Oznajmiamy tym listem naszym wszystkim razem i każdemu z osobna, że kiedyś należało do biskupiej naszej powinności, abyśmy dobra naszego kościoła nie tylko utrzymali w najlepszym stanie, ale także plony ich słusznie i należycie obfitszymi czynili... Zatem słusznie uznaliśmy, że należy spełnić prośby uczciwych: Joachima Akiermana, Adama Stegorza, Obrynca Grorczona, Joachima Grotefelta, Grzegorza Kowala, Andrzeja Rybaka, Piotra Shoca, Piotra Mencza, Abrahama Kosbierscha i Jakuba Kocha - Holendrów, którzy wykazali, że grunty jałowe i nieużyteczne można uprawiać; a uznaliśmy to tym łatwiej, że naszym zdaniem dobra kościoła naszego doprowadzimy tym sposobem do lepszego stanu... oddajemy wspomnianym Holendrom w posiadanie pusty grunt, położony w dobrach okręgu naszego starogrodzkiego...
[...] Po pierwsze osuszą bagna... [Więcej w temacie]

(M.Biskup, Ziemia Chełmińska..., op. cit., s.138-139.)


Rada Miejska Elbląga ściągnęła mennonitów (ok. 1550) aby zagospodarowali oni podmiejskie nieużytki - trudne do uprawy tereny zalewowe i podmokłe. W tym czasie duże połacie terytorium elbląskiego były niezagospodarowane, szczególnie położone na zachód od miasta, oprócz kilku wsi chełmińskich: Myszewa, Myszewka, Kmiecina, Rakowisk, Lubstowa, Kępek, Stobna i Tropów. Spektakularnym przedsięwzięciem ekonomicznym ówczesnego Elbląga było osuszenie i zagospodarowanie mokradeł pomiędzy miastem a Nogatem. Wytyczonych zostało 5 równoległych grobli (Ellerwald I-V Trift - dzisiejsze: Władysławowo, Adamowo, Kazimierzowo, Janowo, Józefowo), a po ich stronach rozparcelowano ziemię na działki odpowiadające liczbie pełnowartościowych parceli Starego Miasta. Działki zostały rozlosowane między mieszczan - obywateli miasta, którzy wkrótce (1565) przystąpili do osadzania na nich pierwszych kolonistów.

Kamienica przy Kurze Hinterstrasse 8 (obecnie ul. Garbary 12) kupiona przez Josta van Kampena, który otrzymał w 1585 roku prawo osiedlenia się w Elblągu, służyła elbląskim mennonitom jako dom modlitewny od 1590 do 1900 roku.

W 1586 roku wytyczono kolejne parcele po zachodniej stronie jeziora Druzno - w rejonie Karczowisk, ok. 1590 roku w Wikrowie i Nogatowie. Do połowy XVII wieku powstały kolejne wsie: Wilżyna, Gajowiec, Kopanka, Jegłownik, Kościeliska, Błotnica, Czarna Grobla, Mechnica. Elbląscy mennonici do połowy XVIII wieku weszli w posiadanie także części gruntów wsi tzw. chełmińskich: Kmiecina, Myszewka, Myszewa. Na liczbę 46 elbląskich wsi żuławskich w 40 mennonici posiadali swoje grunty. W 1820 roku stanowili oni jednak jedynie 7,3 % ludności - 2094 osób.


W następstwie edyktów króla polskiego Zygmunta II Augusta (m.in. z 1550 roku) skierowanym przeciwko innowiercom oraz niechęci kupców polskich i niemieckich, widzących w nich groźną konkurencję ekonomiczną, Rada Elbląga wydała nakaz wydalenia (nielicznych) mennonitów z granic miasta. Jednak z biegiem czasu władze miejskie zajmowały wobec nich coraz bardziej tolerancyjne stanowisko i około 1575 roku zezwolono mennonitom osiedlać się w mieście, gdzie mogli zajmować się rzemiosłem, a w późniejszym czasie także niektórymi dziedzinami handlu.
    
Jost van Kampen (Campen) i Hans von Köln jako pierwsi otrzymali w 1585 roku prawa miejskie Elbląga i zezwolenie na handel jedwabiem. Pierwszy z nich kupił w 1590 roku kamienicę na Starym Mieście przy ulicy Kurze Hinterstrasse 8 (obecnie ul. Garbary 12) i urządził w niej dom modlitewny dla elbląskiej gminy mennonickiej - był to pierwszy kościół mennonicki na ziemiach polskich. Sala modlitw urządzona była na piętrze kamienicy.
[...] Opis wnętrza pierwszego miejsca modlitwy z 1590 r. znany jest dzięki krótkiemu przekazowi M.G. Fuchsa z początków XIX w. Zlokalizowany był w zwykłej kamienicy mieszczańskiej w zabudowie szeregowej, przystosowanej do celów sakralnych. Parter budynku zajmowały pomieszczenia mieszkalne. Sala modlitewna mieściła się na piętrze budynku, posiadała rozmiary - 8,7 metra długości na 5,6 metra szerokości i prawie 6 metrów wysokości. Na ścianie wschodniej i północnej znajdowały się empory [galerie]. Nad nią na poddaszu znajdował się dodatkowa sala wykorzystywana w przypadku dużej ilości wiernych i przepełnienia sali głównej. W celu lepszej słyszalności kazania pomiędzy obydwiema salami istniał otwór pośrodku stropu otwierany na czas odprawiania nabożeństwa.
(Źródło: www.holland.org.pl,  Katalog zabytków osadnictwa holenderskiego w Polsce)


W 1615 roku mennonici otrzymali od króla Zygmunta III Wazay przywilej nienaruszalności praw i zabezpieczenie wolności zgromadzeń, jednak nabożeństwa w świątyni odbywały się tylko potajemnie, i dopiero w pierwszej połowie XVIII w., na portalu kamienicy umieszczono napis świadczący o jego sakralnym charakterze - kamienna tablica z wykutym napisem i złoconymi literami: "Kościół Mennonitów" (Kirche der Mennoniten). Owa kamienica jako dom modlitewny służyła elbląskim mennonitom do 1900 roku, kiedy to pastor Rudolf  Wiehler wybudował nowy kościół *[8] na Wyspie Spichrzów przy Berliner Chaussee 20 (obecnie ul. Warszawska 9, gdzie mieści się kościół polsko-katolicki pw. Dobrego Pasterza). Budynek murowany z cegły, w stylu neogotyckim.


Były kościół mennonicki zbudowany w 1900 roku na Wyspie Spichrzów. Obecnie kościół polsko-katolicki pw. Dobrego Pasterza

Nabożeństwa w Elblągu odbywały się w każdą niedzielę i dni świąteczne. W 1612 roku w Elblągu mieszkało już 16 rodzin mennonickich z prawami miejskimi.
      
Na skutek polityki Fryderyka Wilhelma nastąpił odpływ z Królestwa Prus [zob. temat] ludności mennonickiej na ziemie polskie, głównie do Prus Królewskich, na Żuławy. Powodem był wydany w 1732 roku edykt, na którego mocy wszyscy mennonici uchylający się od służby wojskowej winni opuścić granice państwa pruskiego. Jednak wkrótce, po pierwszym rozbiorze Polski (1772), z terenów Rzeczpospolitej zajętych przez Prusy ludność mennonicka zaczęła wyjeżdżać do Rosji. W 1786 roku specjalny wysłannik carycy Katarzyny II złożył  mennonitom z Prus oficjalną propozycję osiedlenia się na terenie Rosji, gdzie oferowano im bardzo korzystne warunki: swobodę religijną, darmowy transport, każda rodzina miała otrzymać 80 hektarów ziemi, a także dogodną pożyczkę na zagospodarowanie. W latach 1787 - 1809 wyemigrowało ok. 5000 osób, na ogół z przyczyn religijnych, ale też w wyniku przeludnienia wsi żuławskich. Wielu - zwłaszcza młodych - do wyjazdu zachęciły korzystne warunki osadnictwa w Rosji. Kolejny edykt Fryderyka Wilhelma II wydany w 1789 roku przekonał kolejne grupy do emigracji z Prus. Dokument ten pozbawiał członków grupy wszelkich praw dzierżawy  oraz zabraniał  posiadania przez nich majątku. Mennonici uchylający się od służby wojskowej musieli płacić po 1 reńskim, poza tym zwiększono opłaty na rzecz Kościoła ewangelickiego, do którego członkowie grupy zostali oficjalnie przypisani.  

Jednak wkrótce i w Rosji (w latach 1874-1876) zniesiono przywilej zwalniający mennonitów ze służby wojskowej, co zmusiło ich do poszukiwania innych ziem, na których mogliby żyć w zgodzie ze swoją religią. Wielu z nich opuściło wówczas Rosję i Prusy i udało się do Ameryki Północnej. Wielu z tych, którzy pozostali w Rosji, później - w okresie międzywojennym - opuściło Związek Radziecki. W 1876 roku grupa elbląskich mennonitów wyemigrowała do stanu Kansas, gdzie założyli niewielką osadę o nazwie Elbing. Wśród tych emigrantów byli m.in.: Peter Dyck, Jakob W. Regier, C. R. Regier, Abraham Regier, Bernard Regier, Janze, Entz, Epp, Harder, Klassen, Thiessen i Wiebe.

Od początku istnienia elbląska gmina mennonicka składała się z dwóch wspólnot: miejskiej w Elblągu i wiejskiej w Adamowie (Ellerwald – pięć miejscowości o takiej samej nazwie), ze wspólnie wybieranymi starszymi, pastorami i diakonami. W dniu 28 września 1783 roku część wiejska gminy Elbing – Ellerwald otrzymała pozwolenie Rady Elbląga na wybudowanie domu modlitwy w Adamowie. Już 5 października w nowo wybudowanym budynku odprawione zostało pierwsze nabożeństwo. Był to budynek drewniany, nakryty dachem dwuspadowym z pokryciem słomianym, zbudowany w stylu tradycyjnych XVIII-wiecznych mennonickich budynków sakralnych. Zniszczony został w czasie II wojny światowej.

      
W roku 1798 doszło do krótkotrwałego rozłamu,  spowodowanego wyborem na starszego gminy Petera Dicka z Adamowa, który nie spotkał się z aprobatą miejskiej części wspólnoty, która wybrała Antony’ego Wölke. Po śmierci Wölkego w 1804 roku wspólnota połączyła się znowu.
    
W 1809 roku gmina elbląska zjednoczyła się z wiejską gminą w pobliskim Wikrowie (Wickerau). Obie gminy posiadały wspólnie jednego starszego, sześciu nauczycieli i trzech diakonów. Elbląscy mennonici należeli formalnie do luterańskiej parafii św. Anny i do 1904 roku – zanim powstał ich własny cmentarz, na leżącej ówcześnie za miastem parceli, przy dzisiejszej ul. Agrykola -  byli chowani na cmentarzu tej parafii przy ul. Traugutta oraz na innych protestanckich cmentarzach.

W 1852 roku doszło do – tym razem trwałego - rozłamu  i powstania nowej gminy mennonickiej. Powstała ona z inicjatywy grupy lepiej wykształconych menonitów z miasta, która nie zgadzała się z niskim poziomem kazań i nauczania młodzieży przez wiejskich kaznodziejów. Gmina mogła odprawiać swoje nabożeństwa w kościele Św. Ducha, a następnie wybudowała własną świątynię przy Reifenbahnstraße (obecnie ul. Bożego Ciała 9 - budynek domu modlitwy nie posiadał żadnych zewnętrznych oznak pełnionej funkcji sakralnej. Został zniszczony w 1945 roku), gdzie pastor Carl Harder († 1898) z Królewca odprawiał nabożeństwa raz na 2 tygodnie.
Dom modlitwy części wiejskiej mennonickiej gminy Elbing-Ellerwald  w Adamowie. Budynek zbudowany w 1783 roku, został zniszczony w 1945 roku

Początkowo w skład tej nowej gminy zwanej Elbinger Mennonitengemeinde (Kościołem Mennonitów Elbląskich) wchodziły 24 rodziny - podlegała gminie w Królewcu. Od 1869 roku pastor Herder przeniósł się na stałe do Elbląga i gmina coraz bardziej się rozrastała. W 1882 roku liczyła 298, a w 1922 roku 450 współwyznawców. Najbardziej znanym kaznodzieją gminy – oprócz ww. Hardera - był Aron Mälkenborger – który został powołany w czasie wojny do Wehrmachtu i zginął na froncie.
    
W 1918 roku w powiecie elbląskim mieszkało 1820 mennonitów, co stanowiło 5,7 % ogółu mieszkańców. We wsiach elbląskich stanowili 10,3 % mieszkańców. Podobna liczba mennonickich mieszkańców utrzymała się do 1945 roku. Znanymi elbląskimi rodzinami mennonickimi byli Dyck, Fröse, Penner, Regier, Wiebe i Wiehler.
 
Gmina mennonicka wydawała w Elblągu (wydawnictwo Reinholda Kühn’a) własne pismo, miesięcznik "Mennonitische Blätter". Redaktorem miesięcznika w latach 1927 – 1941 był Emil Händiges – kaznodzieja w gminie Elbląg oraz przewodniczący Zrzeszenia Niemieckich Gmin Mennonickich.


Elbląg. Ślub w czasie II wojny światowej.
Przed wejściem do kościoła widnieje napis: "Kirche der Mennoniten-Gemeinde"

W latach trzydziestych XX w. wielu obywateli Rzeszy pochodzenia holenderskiego - w tym mennonici -  uległo ideologii niemieckiego nacjonalizmu i nawet - mimo pacyfistycznych poglądów - wstępowało do armii.

(Poniżej tekst listu pruskich mennonitów do Adolfa Hitlera i jego odpowiedź. Zamieszczone w Mennonitische Blätter, październik 1933, s.101.)




Na konferencji  w Tiegenhagen (Cyganek k. Nowego Dworu Gd.), Rada Kościoła pruskich mennonitów uchwaliła w dniu 10 września 1933 roku wysłanie listu do Führera, w którym poparła jego dążenia i obiecała współpracę w budowie Wielkich Niemiec (Grossdeutschland). Hitler osobiście odpowiedział na ów list:

(wolne tłumaczenie z języka niemieckiego)

"Za Waszą lojalność i gotowość do współpracy w budowaniu narodu niemieckiego, wyrażone w liście do mnie, pragnę wyrazić moje szczere podziękowania - Adolf Hitler "
(Mennonitische Blätter, październik 1933, s. 101.)
     
Trzeba jednak podkreślić, że pośród mennonitów byli również i tacy, którzy protestowali czy wręcz krytykowali politykę nazistów i zachowanie się członków swojej społeczności, za co byli szykanowani i trafiali często do obozów pracy a nawet koncentracyjnych.  
  
Należy dodać, że ludność mennonicka w owym czasie była już silnie zasymilowana ze społeczeństwem niemieckim. Ułatwiało to pokrewieństwo językowe i wyznaniowe - posługiwali się językiem niemieckim (dialekt "plattdeutsch").        
    
W 1945 roku część mennonitów wyjechała z powodu zbliżającej się Armii Czerwonej. Ci, którzy pozostali zostali wypędzeni  jako Niemcy przez władze komunistyczne do Niemiec - głównie Zachodnich.
  
Mennonici pozostawili po sobie ciekawą kulturę materialną, gospodarstwa na terpach, zmeliorowane pola, kanały...  Przypominają o nich piękne domy podcieniowe, nieliczne już wiatraki, a może przede wszystkim cmentarze o fantazyjnych nagrobkach.


*[7]Dla przyciągnięcia osadników na trudne do uprawy tereny zalewowe i podmokłe zaczęto od połowy XVI w. nadawać im ziemię na tzw. prawie emfiteutycznym, które – od narodowości pierwszych osadników – zwano potocznie prawem olęderskim. Polegało ono na wieloletniej (30-40 lat) dzierżawie gruntów, podczas której jedynym obciążeniem osadników był stały, wysoki czynsz, uiszczany zazwyczaj jednorazowo na jesieni, czyli po żniwach. Większość kontraktów dzierżawnych zawierano nie z pojedynczymi osadnikami, lecz z całymi grupami (gminami), które zobowiązane były solidarnie do zapłaty całego czynszu. Dawało to właścicielowi gruntu większą pewność, że cała ustalona suma czynszu rzeczywiście wpłynie do jego kasy.

*[8]Budynek orientowany na rzucie prostokąta, wnętrze jednoprzestrzenne, od zachodu dwa małe pomieszczenia, nad nimi empora chóru. Elewacja frontowa z centralnym ryzalitem, w którym wejscie główne, po bokach dwa zwieńczone ostrołukowo okna (obecnie częściowo zamurowane). Nad rezalitem okrągłe okno z witrażem, szczyt wieńczy mała wieżyczka - sygnaturka. Elewacje boczne, pięcioosiowe z czterema oknami, między nimi schodkowe skarpy. Budynek przykryty dachem dwuspadowym, krytym blachą. W stylu charakterystycznym dla XIX-wiecznego budownictwa sakralnego mennonitów. (Źródło: http://holland.org.pl)


Alfabetyczne zestawienie nazwisk mennonitów wg Spisu Powszechnego na terytorium Elbląga w 1811 roku
(Według "Alphabetical arrangement of Mennonite Census of Elbing Territory, 1811")

Andres, Arendt, Bartsch, Bench, Berg, Bergmann, Bestvater, Bock, Born, Boschmann, Brandt, Braun, Bueckert, Claassen, Cornels, Dau, Doerksen, Dolesky, Driedger, Dueck, Dyck, Dyckmann, Ens, Entz, Epp, Esau, Fast, Friesen, Froese, Funk, Gerbrand, Gerbrandt, Giesbrecht, Goosen, Groening, Guenter, Hamm, Harder, Harms, Heidebrecht, Heinrichs, Hoemsen, Hoewner, Holzrichter, Huebert, Isaac, Isaak, Janke, Janzen, Jost, Kaetler, Klein, Kliewer, Klingenberg, Krahn, Kroeger, Kroeker, Lemke, Letkemann, Loewen, Mantler, Martens, Mierau, Neufeld, Neustaedter, Nickel, Pauls, Penner, Peters, Philipsen, Preuss, Quapp, Quiring, Rahn, Regehr, Reimer, Rempel, Richert, Riediger, Rogalsky, Schierling, Schmidt, Schroeder, Schultz, Siebert, Siemens, Steffen, Steingard, Stobbe, Stoess, Suckau, Szepansky, Thiessen, Thimm, Toews, v.Riesen, Wall, Warkentin, Wiebe, Wieler, Wiens, Wilms, Wittenberg, Woelke, Woelms, Worms, Zacharias.
Źródło: www.mennonitegenealogy.com [dostęp: 27.01.2015]

Żydzi w Elblągu

czasach krzyżackich Żydzi na terenie państwa zakonnego w Prusach mogli przebywać jedynie na podstawie specjalnych glejtów wystawianych im przez wielkiego mistrza. Glejty takie otrzymywali jedynie w wyjątkowych okolicznościach – np. czasowa obecność lekarzy pochodzenia żydowskiego (z reguły Zakon nie tolerował obecności Żydów w swoim państwie z wyjątkiem małych grup w Nowej Marchii). Swobodę ich poruszania się i handlu na terenie Prus ograniczał edykt wielkiego mistrza (w latach 1303–1311) Siegfrieda von Feuchtwangena z 1310 roku, który mówił że: Żydom, czarodziejom, czarnoksiężnikom i włóczęgom zakazuje się  przebywania na terenie państwa.


Tuż po wojnie trzynastoletniej (1466), kupcy żydowscy z Korony mogli odwiedzać -  na czas jarmarków -  Prusy Królewskie, zapewne i Elbląg. Chociaż wiele rad miejskich tolerowało Żydów w swoich miastach, to jednak kupcy w obawie przed konkurencją byli temu przeciwni. Żydzi nie mogli wówczas liczyć na uzyskanie praw obywateli tych miast. Poza tym przywilej "privilegium de non tolerandis Judaeis" (przywilej nieakceptowania Żydów), który był nadawany przez władców Rzeczypospolitej niektórym miastom królewskim na przestrzeni od XVI do końca XVIII wieku, zakazywał Żydom osiedlania się w tych miastach oraz posiadania w nich nieruchomości. Mimo to na przełomie XVI i XVII wieku wzmiankowano o pojedynczych żydowskich mieszkańcach Elbląga - głównie kupcach i lekarzach. Zakaz osiedlania się Żydów obowiązywał też na terenie Warmii, co ograniczała ordynacja biskupa warmińskiego (w latach 1523-1537) Maurycego Ferbera z 22 września 1526 roku. Zakaz obowiązywał również na obszarze protestanckich Prus Książęcych. Dopiero książę pruski (w latach 1640-1688) Fryderyk Wilhelm I złagodził przepisy ograniczjące prawa Żydów w Księstwie. Osadnictwo Żydów na terenie Prus zmieniło się zdecydowanie po I rozbiorze Polski (1772) za sprawą korzystnego dla nich ustawodawstwa pruskiego. W 1787 roku wprowadzono kategorię Żydów tzw. protegowanych (Schutzjuden), którzy pod warunkiem posiadania odpowiedniego majątku i znajomości języka niemieckiego mogli osiedlać się w miastach.  Jeszcze w 1783 roku osiadł w Elblągu pierwszy Żyd Moses Levin z Berlina (zwany też Moses SimonMojżesz Szymon). Magistrat zezwolił mu zamieszkać w mieście *[9] dla prowadzenia koszernej kuchni i funkcji tłumacza w kontaktach kupieckich z przybywającymi do Elbląga Żydami. Musiało to być bardzo dochodowe zajęcie, ponieważ po niespełna dziesięciu latach pobytu w Elblągu był on człowiekiem bardzo zamożnym, stać go było (ok. 1800 roku) na kupno od rajcy elbląskiego Jana Romera tzw. Dworu Drzewnego, który znajdował się na terenie Łasztowni. Mojżesz Szymon posiadał tam wielki skład drewna, tartak oraz wytwórnię potażu. Przedsiębiorstwo mogli dziedziczyć zarówno jego synowie jak i córki. Niektóre punkty umowy kupna-sprzedaży były jednak niezgodne z ówczesnym prawem, co wywołało sprzeciw kupców elbląskich i części rady miejskiej. Jednak mimo protestów doprowadził Mojżesz kontrakt do szczęśliwego końca i otrzymał zezwolenie na prowadzenie działalności handlowej. W 1809 roku uzyskał on prawa obywatela Elbląga wraz z trzema innymi Żydami.
   
Było to możliwe dzięki nowej ustawie miejskiej (Ordynacja Miejska z 19 listopada 1808 roku) wydanej przez króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III. Natomiast kolejna ustawa z 11 marca 1812 roku (edykt emancypacyjny przygotowany przez kanclerza Karla Augusta von Hardenberg) znosiła dotychczasowe ograniczenia dla ludności żydowskiej w Prusach. Ustawa nadawała Żydom status obywateli państwa pruskiego, nieograniczone prawo osiedlania się w miastach, prawo do kupna i posiadania nieruchomości oraz prawo do tworzenia gmin wyznaniowych (dopiero ustawa z 23 lipca 1847 roku regulowała m.in. sprawę organizacji gmin żydowskich). Gwarancją objęto własność tychże gmin oraz ich duchowych przywódców – rabinów. Judaizm otrzymał w Prusach te same prawa jakie posiadały wyznania chrześcijańskie. Żydzi otrzymali też równouprawnienie w handlu i bankowości oraz dostępie do urzędów - warunkiem było przyjęcie niemieckiego nazwiska oraz posługiwanie się językiem niemieckim w dokumentach zawodowych.



W latach 90. XVIII w. Elbląg zamieszkiwało prawdopodobnie kilkanaście rodzin żydowskich. Po wejściu w życie ustawy emancypacyjnej z 11 marca 1812 roku w Elblągu prawa obywatelskie otrzymały 33 rodziny żydowskie.
     
Poniżej lista nowych obywateli Elbląga z "nowymi" niemieckimi nazwiskami:

 Wdowa Beile (Albrecht)
 Zacharias i Michel Daniel (Bendon)
 Simon Samuel (Blum)
 Josefine (Clausdorff)
 Wolf Samuel (Frankenstein)
 Moses Joachim Levi i Salomon Mendel (Goldschmidt)
 Wolf Lewin ( Goldstamm )
 Samuel Isaak (Goldstein)
 Hanna i Bune Abraham (Heidenreich)
 David Hirsch (Hirsch)
 More Jacoby (Jacoby)
 Lewin Jacob (Jacobsohn)
 Josef Lewin i Jacob Josef (Jost)
 Israel Kaufmann (Kauffmann)
 Barend Isaak (Kuhn)
 Wolf Samuel Laaser, Wulff Saul Laserun (Laaseron)
 Abraham Isaak (Lewinson)
 Leib Jakob Lewin (Loewenthal)
 Beile Mendel (Mindheim)
 Moritz Daniel Mendel (Moritzsohn)
 Moses Koel (Mosheim)
 Meyer Israel (Ries)
 Josef Schaul (Rosenberg)
 Wdowa Roese Markus (Rosenberg)
 Isaak David (Saphir)
 Moses Lewin (Lewinsohn )
 Kaufmann Simon (Simson)
 Lewin Liepmann (Spiro)
 Salomon Isaak (Stoltzenberg)
 Lewin Abraham (Weinberg)
 Wolf Abraham i  Wolff Itzig (Wollmann)
 Leonora i Hanna Wulff (Wulff)
 Bendix Oppenheim (Oppenheim)

W Elblągu zawiązano gminę wyznaniową. Listę jej członków i protokół z wyborów przedstawiono władzom dopiero pod groźbą kary pieniężnej [obowiązek rejestracji gmin wprowadzono w poprawce do istniejących przepisów z 23 lipca 1847 - przyp.W.K.]. Wśród nich były nazwiska osób zasłużonych potem dla Elbląga: Hirsch, Jakoby, Jacobsohn, Loewenthal.
Na znajdującej się poza miastem jednomorgowej działce (zbieg ulic Browarnej i Brzeskiej, dawniej Ziesestraße/Tirpitzallee) przy drodze do Tolkmicka (później Allee Kastanien – Aleja Kasztanowa) - nabytej od kupca Jana Conwenta - w latach 1811-1812 założono własny kirkut (cmentarz). Z czasem cmentarz został z trzech stron otoczony murowanym ogrodzeniem, a w północno-zachodnim narożniku nekropolii (od strony obecnej ul. Lubranieckiej) wzniesiono niewielki dom pogrzebowy.

    

O istnieniu w Elblagu cmentarza żydowskiego przypomina dziś ustawiona w 2001 roku niewielka płyta, na której wyryto napis (także w języku hebrajskim): "Pamięci Żydów Elbląga. Dawny cmentarz żydowski 1812-1945". Duża ilość połamanych fragmentów steli nagrobnych (macew) znajduje się na terenie magazynów Nadleśnictwa Elbląg w Bażantarni. Wcześniej członków gminy żydowskiej chowano na dwóch cmentarzach znajdujących się na terenie majątków ziemskich (obecnie gmina Rychliki): Nowe Powodowo (Neu Powunden) i ("stare") Powodowo (Adlig Rittergut Powunden), gdzie zamieszkiwała wówczas duża grupa Żydów.


Na Starym Mieście na Wollweberstraße (ul.Sukiennicza) działał dom modlitwy w domu wspomnianego już Mojżesza Szymona. Utworzono również rzeźnię do uboju rytualnego (szehita), szkołę żydowską (cheder). Wspólnota podjęła też starania o budowę synagogi. W 1815 roku złożono wniosek na zakup nieużywanego domu grabarza przy kościele Św. Marii z zamiarem urządzenia w nim domu modlitwy - jednak władze miasta odmówiły. W 1816 roku liczba rodzin wyznania mojżeszowego wzrosła do 42. Po kilku latach starań elbląscy Żydzi zakupili częściowo zabudowaną parcelę przy ulicy Sturmstraße 9 (ul. Chmurna) i w ciągu kilku miesięcy wznieśli kosztem 10 tys. talarów okazałą synagogę. W dniu 20 września 1924 roku wyświęcił ją uroczycie, przy udziale władz miasta i przedstawicieli kilku innych wyznań, rabin z Królewca Wolff Laserun. W budynku mieszkalnym znajdującym się obok synagogi urządzono dom gminny żydowskiej. Tam też znajdowały się mieszkania kantora i stróża synagogi. W latach 1867-1868 rozebrano go i postawiono większy, w którym ulokowano szkołę i rytualną łaźnię (mykwa - zbiornik z bieżącą wodą do ablucji oraz mycia naczyń skalanych), znalazły tam też miejsce siedziby różnych organizacji żydowskich.


     
Pierwszym rabinem w Elblągu był Herman Sommerfeld (zm.1855) Następnego rabina Emanuela Schreibera (ur.13.12.1852, zm.1932) zatrudniono dopiero w latach 1875-1878. W 1844 roku do rady miejskiej został wybrany radny pochodzenia żydowskiego. Od 1927 roku działała w Elblągu żydowska loża masońska Menorahloge, wywodząca się z organizacji B’nai B’rith *[10] (Synowie Przymierza).

       
W latach 1813 -1821 prawa obywatelskie w Elblągu uzyskało 9 kupców żydowskich.
      
Według szacunków, w latach 1816-1850 w gminie żydowskiej przypadały średnio 3 śluby i narodziny 11-12 dzieci rocznie. U schyłku pierwszej połowy XIX wieku w Elblągu mieszkało ponad 430 Żydów, co stanowiło 2% wszystkich mieszkańców miasta. Ustawa sejmu pruskiego z 1847 roku pozwalała  Żydom na swobodne osiedlanie się, ale nie znosiła innych ograniczeń.
      
W 1861 roku wśród 144 czynnych zawodowo Żydów 81 pracowało w handlu (56%), 17 – w rzemiośle (12%). Ponad połowa Żydów zaliczała się do wyższej warstwy społecznej, byli to: kupcy, bankierzy, inteligencja, maklerzy, mistrzowie rzemieślniczy, emeryci i rentierzy. Pozostali utrzymywali się z drobnego handlu (21 osób - 15%) oraz z pracy najemnej (35 osób – ok. 25%). Natomiast w 1882 roku na 205 pracujących Żydów ponad połowa (114 - 56%) trudniła się handlem, a 33 rzemiosłem (16%).  W 1844 roku do rady miejskiej Elbląga wybrano rajcę pochodzenia żydowskiego. Elbląska społeczność żydowska posiadała także własną gazetę. W latach 1876 – 1879 ukazywało się „Israelitisches Gemeindeblatt”, zastąpione od 1879 roku przez „Israelitische Gemeinde und Familienzeitung(nie wiadomo do kiedy pismo wychodziło). Oba pisma były niemieckojęzycznymi tygodnikami o nakładzie nie przekraczającym 100 egzemplarzy. Redaktorami pism byli: Emanuel Schreiber (pochodzący z Moraw rabin Elbląga w latach 1875 - 1878) oraz J. Caro. [Zob. temat poniżej]

      

Do znaczących  rodów żydowskich w Elblągu należeli Aschenheimowie. Samuel Aschenheim był właścicielem garbarni, handlował drewnem, zbożem i skórami, ponadto był rajcą miejskim i znanym dobrodziejem elbląskiej biedoty. Bankier Samuel Hirsch należał do inicjatorów uruchomienia w 1849 roku stałej komunikacji wodnej między Elblągiem a Krynicą Morską (Kahlberg).

   
W dniu 20 stycznia  1874 roku berliński kupiec Bernhard Loeser (współwłaściciel hurtowni cygar i tabaki Loeser & Wolff) nabył w Elblągu udziały w fabryczce cygar  Jean Kohlweck & Co., którą w następnym roku przemianowano na Kohlweck & Loeser - zatrudniała wówczas 40 kobiet. Od 1878 roku współwłaścicielem fabryki był wspólnik Loesera z Berlina - Carl Wolff, firma zmieniła nazwę na Loeser & Wolff. W latach 1880-1882 u zbiegu ulic Königsbergerstraße (Królewiecka) i Große Ziegelscheunstraße (Odzieżowa) powstał duży kompleks hal fabrycznych. W 1906 roku pod nadzorem miejscowego architekta Otto Depmeyera rozpoczęła się dalsza rozbudowa fabryki cygar w Elblągu. W 1880 roku pracowało w niej 305 kobiet, w 1895 roku – 1509, w 1907 – 3280, w 1909 – ponad 3,5 tys., a w 1916 roku – już 3740 pracowników, głównie kobiet [podane liczby dotyczą pracowników zatrudnionych w Elblągu - przyp.W.K.].



      Berlińska siedziba firmy Loeser & Wolff na Aleksanderstrasse 1



Zakłady Loeser & Wolff w Elblągu


Hala produkcyjna Loeser & Wolff w Elblągu

Wyroby tytoniowe zakładu docierały na obszar całych Niemiec, a także eksportowano je do Rosji, Anglii, Holandii, Belgii, Szwecji, Japonii, Australii i Afryki Południowej. W 1890 roku fabryka wyprodukowała 65 mln cygar, a w 1905 roku – 120 mln. Od 1877 roku był to drugi co do wielkości zakład przemysłowy w Elblągu. Elbląską fabrykę w 1886 roku wizytował  pruski minister Karl Heinrich von Boetticher.


W 1881 roku firma zaprezentowała swoje wyroby na wystawie światowej w Melbourne (Australia), gdzie zdobyła srebrny medal. Wysoka jakość cygar była nagradzana także na wystawach w Królewcu (1895), Brombergu i Berlinie. W  1885 roku Loeser & Wolff posiadał drugą fabrykę w pobliskim Braniewie, a w kilka lat później uruchomiono także zakłady produkcyjne w Malborku i Starogardzie Gdańskim. Po śmierci obu wspólników (Loeser zm.1901, Wolff  †1902) zarządzanie spółki przejęła żona Wolffa Cecylia i zięć Loesera Alfred Sommerguth. Pod koniec 1920 roku firmą zarządzała córka Loesera Lucia Sommerguth-Loeser. W uznaniu zasług Loesera dla Elbląga w 1901 roku przemianowano ulicę Große Ziegelscheunstraße  na Loeserstraße (obecnie ul. Odzieżowa). W czasach  hitlerowskich nazwę ulicy (po 1937 roku) zmieniono na Zigarrenmacherstraße ("Ulica Wytwórców Cygar"), a firma była znana pod nazwą Walter E. Beyer Zigarrenfabriken.




Dawid Loewenthal założył w 1878 roku na Wasserstraße (ul. Wodna) pod numerem 22 sklep z konfekcją, który z czasem rozrósł się w wielki dom handlowy. Po pięćdziesięciu latach  funkcjonowania zatrudniano w nim ponad 300 sprzedawców. Firmą kierowali trzej synowie Dawida Loewenthala: Alfred, Heinrich i Kurt. Kiedy do władzy doszli narodowi socjaliści Loewenthalów wywłaszczono i zmieniono nazwę firmy na Kaufhaus am Elbing ("Dom Handlowy nad rzeką Elbląg").  


     "Dom Handlowy" Loewenthalów, późniejszy "Kaufhaus am Elbing", widoczny fragment Mostu Niskiego
    
Blisko związanym z Elblągiem Żydem był doktor medycyny August (Aron Simon) Hirsch (*1817, 1894), który ukończył tutejsze gimnazjum, a po studiach (1843) w Lipsku i Berlinie pracował w Elblągu jako lekarz. A.Hirsch był m.in. autorem raportu o epidemii cholery w Prusach Zachodnich i w Poznańskiem (opublikował liczne artykuły na temat chorób tropikalnych i zakaźnych, był założycielem w 1872 roku Niemieckiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego /Deutsche Gesellschaft für öffentliche Gesundheitspflege, któremu przewodniczył do 1885 roku. W 1892 roku został członkiem Niemieckiej Akademii Przyrodników Leopoldina). Jego żoną była pochodząca z Królewca Pauline z d. Friedländer (*1827, †1908). Matematyk Kurt Hirsch (*1906, 1986) był jego wnukiem.

(Źródło: Wikipedia)

   

Innym znanym elbląskim lekarzem pochodzenia żydowskiego był doktor Samuel Cohn (Kohn), który tytuł honorowego obywatela Elbląga otrzymał za opanowanie epidemii cholery w 1831 roku oraz za bezpłatne leczenie ubogich. W 1842 roku pomagał Cohn Fryderykowi Kallowi uruchomić i później prowadzić zakład wodoleczniczy (Wasserheilanstalt) w Nadbrzeżu (Reimannsfelde).

    

Należy wymienić także: kupca S. Levy'ego, wybranego w 1895 roku na rajcę miejskiego. Radcę handlowego Löwensteina, który w 1912 roku został zastępcą prezydenta Elbląskiej Izby Handlowej. Czy też ostatniego elbląskiego rabina Siegberta Neufeld'a (*1891, †1971), który w 1914 roku otrzymał tytuł doktora na Uniwersytecie w Strasburgu (w dziedzinie historii, filozofii i językoznawstwa semickiego). W czasie I wojny światowej był rabinem polowym (Feldrabbiner) w armii niemieckiej. Od 1925 roku mieszkał w Elblągu. Był członkiem loży wolnomularskiej B’nai B’rith. Przed wybuchem II wojny światowej wyemigrował do Palestyny. Jest autorem wielu książek poświęconych tematyce żydowskiej; m.in. (współautor) historii elbląskiej gminy żydowskiej „Geschichte der jüdischen Gemeinde Elbing”, czy książeczki/przewodnika po Prusach Wschodnich i Zachodnich „widzianych żydowskimi oczami” (Mit jüdischen Augen durch deutsche Lande: Westpreussen und Ostpreussen). Jest autorem raportu na temat antysemickich prześladowań społeczności żydowskiej w Elblągu w listopadzie 1938 roku: „Bericht ueber den Untergang der Synagogengemeinde Elbing 1938-1939” – został opublikowany w Tel-Aviwie w 1944 roku. W latach 1951 - 1956 S. Neufeld był rabinem w Stuttgarcie, następnie wrócił do Izraela, gdzie zmarł w Ramat Chen 23 listopada 1971 roku. Jego syn Max Meier-Neufeld (*1919) wyjechał do Palestyny już w 1939 roku, gdzie prowadził spółdzielcze gospodarstwo rolne, tzw. kibuc.

    
Z Elbląga pochodził Juliusz Levin (*1862, 1935), lekarz, literat, lutnik i współpracownik pisma Berliner Börsen-Courier.


W 1871 i 1880 roku w Elblągu zamieszkiwało 549 Żydów, w 1890 - 484, w 1905 - 445 , a w 1925 roku ich liczba spadła do 434 osób [dane z www.verwaltungsgeschichte.de]. Ubytek elbląskich Żydów był spowodowany ich emigracją do innych miast, w poszukiwaniu pracy i lepszych warunków życia. Na ich miejsce do Elbląga napływali inni Żydzi, głównie z mniejszych miejscowości. Jak wynika z powyższych statystyk, liczba Żydów w Elblągu nie zmieniała się znacząco aż do objęcia władzy przez nazistów.

    

W 1909 roku w Elblągu powstał oddział, działającego od 26 marca 1893 roku w Berlinie, Centralnego Związku Obywateli Niemieckich Wyznania Mojżeszowego (Central-Verein deutscher Staatsbürger jüdischen Glaubens). Stowarzyszeniem kierował najpierw adwokat Julius Lewinsohn, a po nim dr Georg Heymann, następnie od 1926 do 16 marca 1939 r. dr Leo Lauter (*1893, †1965). Elbląski oddział miał swoją siedzibę przy ulicy Johanisstrasse (Świętojańska w latach 1945- 1955, do 1981 Parkowa, obecnie 3. Maja).          

      

Od pierwszych tygodni po dojściu Hitlera do władzy, żydowscy mieszkańcy Elbląga – jak  sami o sobie mówili „Niemcy wyznania mojżeszowego” -  coraz bardziej odczuwali antysemicką dyskryminację. Nie pomogły im wcześniejsze zasługi dla Niemiec, ani ich - dość często - bardzo wysoka pozycja społeczna. W elbląskiej synagodze znajdowała się tablica pamiątkowa z nazwiskami 12 członków gminy żydowskiej, którzy polegli na frontach I wojny światowej. Jednym z nich był właściciel elbląskiej fabryki pędzli i szczotek (Neumann Pinselfabrik), Feldwebel-Leutnant Samuel Neumann (*1870, †1918), który za męstwo na polu walki otrzymał Krzyż Żelazny.

    
Niemieccy naziści wzywali do bojkotowania żydowskich firm, niszczono i plądrowano ich sklepy, prowadzono przeciw nim nagonkę prasową. W kwietniu 1933 roku pozbawiono pracy wszystkich żydowskich adwokatów. W nocy z 9/10 listopada 1938 roku, pod nadzorem miejscowej straży pożarnej, bojówki hitlerowskie podpaliły synagogę elbląską, w ramach tzw. Kristallnacht („Kryształowa Noc” - od tłuczonych szyb sklepów żydowskich). W miejscu elbląskiej synagogi znajduje się dzisiaj boisko Szkoły Podstawowej nr 21 im. M. Kopernika (ul. Zbyszka Godlewskiego 1).



     Wnętrze elbląskiej synagogi

Niemieckie prześladowania spowodowały falę emigracji elbląskich Żydów. Cześć z nich szukała schronienia w innych miastach, a część m.in. w USA, Palestynie i w krajach zachodniej Europy – gdzie później i tak dosięgły ich nazistowskie „długie ręce”. W 1933 roku w mieście pozostawało 367 osób pochodzenia żydowskiego, w 1936 roku mieszkało tutaj 207 Żydów, natomiast w 1939 roku odnotowano już tylko 48 osób tego wyznania (na 53 pochodzenia żydowskiego), których skoszarowano na Wyspie Spichrzów, tworząc swoiste getto. Pod koniec 1942 roku na terenie Elbląga miało przebywać jeszcze siedem osób pochodzenia żydowskiego - dzięki mieszanym małżeństwom z Niemcami. Wielu elblążan pochodzenia żydowskiego trafiło do gett i niemieckich nazistowskich obozów zagłady. Wojny nie przeżyło 129 Żydów urodzonych lub mieszkających w Elblągu.


*[9]Moses Simon miał wpłacić 40.000 talarów do kasy miasta, za ochronę oraz prawo konkurowania (dla siebie i swoich potomków) z jego chrześcijańskimi odpowiednikami w Elblągu.

*[10]Organizacja utworzona 13.10.1843 r. w malej kawiarni nowojorskiej ("Sinsberner" w dzielnicy Lower East Side na Manhattanie) przez 12 niemieckich emigrantów żydowskiego pochodzenia. Inicjatorem założenia bractwa był niemiecki Żyd Henry Jones. Organizacja wzorowana jest na wolnomularstwie, wykorzystuje jego symbole i obrzędy, jednak ma charakter narodowy, a członkiem może zostać (zgodnie ze statutem) wyłącznie osoba, która posiada tożsamość żydowską, świecką lub religijną, opartą na pochodzeniu żydowskim. Celem B'nai B'rith jest zjednoczenie Żydów zgodnie z zasadami talmudycznego judaizmu w duchu masońskim. Podstawowe zadania loży to: zachowanie tradycji i wartości żydowskich, walka z antysemityzmem, a także działalność charytatywna i humanitarna. W 1887 roku, B'nai B'rith rozpoczyna działalność w Berlinie pod nazwą „Loge Germania“ i „Deutsche Reichsloge“. W 1897 roku powstała loża w Monachium. Po dojściu nazistów do władzy (1933) działalność loży w Niemczech była zakazana. W owym czasie organizacja liczyła ponad 9000 członków. W 1955 roku reaktywowano organizację (pod nazwą „Loge Menora“) w Berlinie, a następnie (1963) w Monachium.

Elbląskie gazety w latach 1787 - 1945

oczątki prasy w Elblągu związane są z osobą Fryderyka Traugotta Hartmanna (*16.10.1749, 8.04.1833). W latach 1785 – 1788 był on współwłaścicielem oficyny drukarskiej „Hartmann, Heymann und Kompagnie” (księgarnia i drukarnia), a po tym czasie prowadził  samodzielnie przedsiębiorstwo „Friedrich Traugott Hartmann – Comtoir für die hiesigen öffentlichen Blätter (in Spieringsstraße nr 342)” przy obecnej ulicy Bednarskiej. Osoba Hartmanna, jako prekursora prasy elbląskiej, załuguje na nieco uwagi. Urodził się w Schmiedebergu (Kowary) na Śląsku, w rodzinie Jana Zygmunta i Zuzanny z d. Klemt. Jego ojciec był dzierżawcą królewskim. Mimo wczesnej śmierci obojga rodziców Fryderyk otrzymał staranne wykształcenie. W roku 1770 wyjechał do Frankfurtu nad Odrą, gdzie jako stypendysta studiował prawo i skarbowość państwową. Po ukończeniu studiów wyjechał do Berlina, gdzie przez krótki okres był aplikantem sądowym przy sądzie apelacyjnym, a następnie sekretarzem w Królewskim Urzędzie Loteryjnym. W Berlinie  rozpoczął też swoją karierę literacką wydając w latach 1780-1784 serię rozpraw satyrycznych dotyczących różnych dziedzin pruskiego życia, które znalazły wielu czytelników. Elblągiem zainteresował się Hartmann przypadkiem, kiedy w 1783 będąc w jednym z berlińskich klubów dowiedział się o ogłoszeniu prasowym o możliwości założenia w tym mieście drukarni i księgarni. W dniu 30 listopada tego samego roku 34 letni wówczas Hartmann wystąpił do króla Fryderyka II z prośbą o zezwolenie na prowadzenie drukarni i księgarni w Elblągu. Już w dniu 3 kwietnia 1784 roku uzyskał takie zezwolenie, za które musiał wnieść opłatę 66 talarów (z tego 50 talarów za drukarnię i 16 za księgarnię). Jednak sam dokument otrzymał dopiero 1 lutego 1785 roku. Powodem opóźnienia były protesty elbląskiego księgarza Jana Gottlieba Nohrmanna (*1717, †1800), który od 1754 roku prowadził drukarnię i poczuł się zagrożony przybyciem do Elbląga konkurenta. W lipcu 1785 roku do Elbląga wysłał Hartmann księgarza Ludwika Wilhelma Heymanna, którego wziął do spółki i uruchomili oficynę drukarską „Hartmann, Heymann und Kompagnie. Po niedługim czasie okazało się jednak, że wspólnik nie wywiązuje się należycie z obowiązków i zakład obrasta w długi. W związku z tym Hartman wziął czteromiesięczny urlop i pojechał do Elbląga, gdzie został już na stałe, a od około połowy 1788 roku prowadził oficynę już sam. Początkowo drukarnia mogła wydawać wszystkie druki za wyjątkiem publicznych, które mógł drukować w Elblągu jedynie wspomniany wyżej J.G. Nohrmann. Dlatego też  spółka wydawnicza Hartmanna i Heymanna nie mogła się poszczycić bogatym i wszechstronnym dorobkiem wydawniczym. Jej publikacje to m.in. Karl von Adlerfeld oder Gespräche über das menschliche Glück(1786) niemieckiego historyka i poety Ludwiga von Baczko (*1756, †1823) i zbiór wszystkich poetyckich i prozaicznych esejów powstałych na cześć zmarłego Fryderyka II Wielkiego (*1712, †1786) pt. Sammlung aller poetischen und prosaischen Aufsätze veranlaßt durch den Tod Friedrichs des Großen (1787).

     

Od samego przybycia do Elbląga starał się Hartmann o zezwolenie na druk czasopisma politycznego na obszar Prus Zachodnich, ale wynik jego starań był negatywny - odmowę uzasadniano brakiem cenzora w Elblągu. Po latach jednak, a było to jesienią 1785 roku, Hartmann wykupił oficynę Nohrmanna przejmując też z nią wszystkie jego przywileje drukarskie.       

             

Jednak zanim do tego doszło Hartmann postanowił  wydawać, bez zezwolenia władz, pismo lokalne. Zawarł też umowę z urzędem pocztowym, że za doniesienia dotyczące lokalnych spraw będzie płacił jeden grosz od wiersza druku do Kasy Ogłoszeniowej w Kwidzynie.         
  
W dniu 31 maja 1787 roku ukazał się, wydany przez Hartmanna, pierwszy numer pisma, pt. „Elbingsche Anzeigen von Handlungs ökonomischen, historischen, und literarischen Sachen” („Kurier Elbląski o sprawach handlowych, ekonomicznych, historycznych i literackich” ). Jest to pierwsze elbląskie czasopismo (ukazały się 104 numery o nakładzie jednorazowym ok. 130 egzemplarzy).




Czterostronicowe pismo (czasem do numeru dołączane były dwustronicowe dodatki, ale w ciągu czterech lat ukazało ich się tylko 4) ukazywało się dwa razy w tygodniu: w poniedziałki i czwartki. Pierwsza strona obok tytułu pisma i herbu Elbląga w szponach orła zawierała numer kolejny egzemplarza oraz datę dzienną. Do 44 numeru z 1788 roku numer kolejny podawany był cyframi rzymskimi, a w następnych numerach już cyframi arabskimi. Czasem zdarzały się omyłki i wychodziły kolejne egzemplarze pisma z tym samym numerem, a pod inną datą. Gazeta składała się z dwu części w dwukolumnowym układzie - jedynie rozporządzenia władz drukowano w jednej kolumnie na całą szerokość strony. W części pierwszej znajdowały się publikacje o tematyce ekonomicznej, historycznej, geograficznej, etnograficznej i literackiej, w której przedstawiano też nowości wydawnicze oraz informacje o książkach i publikacjach oferowanych przez księgarnię Hartmanna. W części drugiej znajdowały się informacje o żegludze elbląskiej, cenach zbóż i innych towarów, kursie wekslowym, rozporządzenia władz miejskich i płatne ogłoszenia. Wiadomości do artykułów drukowanych w piśmie czerpano zarówno z dawnych oraz współczesnych czasopism królewieckich i innych czasopism niemieckich, które Hartmann sprowadzał do księgarni. Gazeta przeznaczona była przede wszystkim dla kupców i mieszkańców Elbląga, i chociaż jej nakład wynosił jedynie 130 – 150 egzemplarzy, to można przypuszczać, że zasięg jej był większy i trafiała do pobliskich miast. Pismo można było nabyć w księgarni Hartmanna lub w elbląskich urzędach pocztowych.




      
Od 7 września 1788 roku Fryderyk Traugott Hartmann zaczął wydawać kolejne czasopismo, tym razem pismo religijne pt. „Kirchenzettel der Stadt Elbing” . Była to gazeta kościelna ukazująca się co sobotę, która początkowo zawierała ogłoszenia o porządku niedzielnych nabożeństw kościelnych, a z czasem zamieszczano w niej kazania kaznodziei luterańskich, teksty śpiewanych w kościołach pieśni oraz zapowiedzi przedślubne. Pismo ukazywało się raz w tygodniu, liczyło 4 strony. W 1829 roku przestano je wydawać. W latach 1827-29 było wydawane pod zmienioną nazwą: Kirchen=, Addreß= und Intelligenz= Zettel der Stadt Elbing.




      
Następnym pismem F. T. Hartmanna skierowanym do mieszkańców Elbląga było wydawane od 1798 roku Elbingsche Zeitung”. Początkowo jego pełna nazwa brzmiała  Königlich genehmigte Westpreußische Elbingsche Zeitung von Staats und gelehrten Sachen”, a od około 1818 r. (?) „Aller – höchst genehmigte königliche Westpreussische Elbingsche Zeitung von Staats – und gelehrten Sachen”. Pismo wychodziło do końca lat dwudziestych XIX w. Wielu badaczy uważa, że było kontynuacją „Elbingsche Anzeigen”.





W święto Bożego Narodzenia 1824 roku ukazał się pierwszy numer pisma „Elbinger Anzeigen”, które było wydawane przez kupca Augusta Albrechta. Wychodziło  ono w środy i soboty w nakładzie 800 – 1200 egzemplarzy (czasem nakład dochodził do 2500 egzemplarzy). „Elbinger Anzeigen” miał cztery strony małego formatu. Pismo było adresowane głównie do mieszkańców Elbląga, czytali je zapewne także polscy oficerowie i żołnierze powstania listopadowego internowani w pobliżu miasta [zob. temat ], za czym przemawiają zamieszczane w piśmie ogłoszenia w języku polskim. Redagowane ono było w duchu demokratycznym. Przejawem liberalnego nastawienia wydawcy było m. in. zainicjowanie przez niego zbiórki pieniężnej dla wsparcia niepodległościowych dążeń Greków.



Od 1831 roku August Albrecht wydawał również pismo „Elbinger Zeitung” („Gazeta Elbląska”) w nakładzie 130 egzemplarzy. Początkowo wychodziło ono raz, później trzy razy w tygodniu. W 1834 roku Albrecht  sprzedał drukarnię i prawa do wydawanych przez siebie pism przybyłemu do Elbląga z Królewca Agathanowi Wernichowi. Nowy właściciel w 1852 roku połączył oba pisma w jedno, które ukazywało się pod nazwą „Elbinger Zeitung und Elbinger Anzeiger”.





Po śmierci Agathona Wernicha  w 1868 r. Elbinger Zeitung und Elbinger Anzeiger” przejął jego syn Gustav Wernich, a następnie najmłodszy syn Ernst, który w 1873 r. ożenił się w Berlinie z aktorką Emilie von Nordheim. W 1892 r. w wyniku rozwodu Emilie została właścicielką „Elbinger Zeitung”, którą posiadała do października 1897 roku. Następnie pismo przeszło na własność grudziądzkich rodzin Muscate i Venzki. Zarządzaniem gazetą zajął się Paul Muscate, którego kompetencje zawodowe i aktywność sprawiły, że „Elbinger Zeitung” stała się wiodącym pismem w skali całej prowincji zachodniopruskiej. Jednak stan zdrowia zmusił Muscate do wycofania się z działalności zawodowej. W roku 1910 dyrektorem pisma został Max Stein, który podjął działania w kierunku modernizacji gazety i polepszenia jej atrakcyjności. Po roku kierowania gazetą przez Steina, jej  nakład przewyższał łączny nakład wszystkich ówczesnych dzienników elbląskich i wynosił 11 000 egzemplarzy. Nieco poprawił się też wygląd gazety, gdyż zaczęto umieszczać w nim zdjęcia *[11]. O wysokiej pozycji „Elbinger Zeitung” na elbląskim - i nie tylko - rynku prasowym, może świadczyć fakt ogłaszania się w nim znanych firm z całego regionu,  z Gdańska, Królewca - a nawet z Berlina. Na przykład dom handlowy renomowanej elbląskiej firmy Loewenthala [zob. temat wyżej], na umieszczenie cennika oferowanych towarów, wykupił aż cztery strony numeru z 1927 r. (gazeta miała przeważnie 8 stron objętości, a w dni świąteczne 12-14 stron).



      
Gazeta dominowała również w okresie międzywojennym, o czym dowodzi ciągle zwiększająca się wysokość nakładu, który z 20 000 egzemplarzy w 1923 r. wzrósł do ponad 37 000 w latach 1936 – 1937.
    
Obok Maksa Steina na wizerunek gazety pracowali jej redaktorzy: Rudolf Meiselbach, Hans Hanspach, Adolf Dehler, Adolf Meyer, Erwin Venz, Fritz Bose i Karl Rikmann. Na początku lat 20.  XX w. „Elbinger Zeitung” miała osiem stron objętości, która później zwiększyła się do 10 – 12 stron, a wydania sobotnio – niedzielnego do 14 stron.
    
Zazwyczaj na pierwszej i drugiej stronie pisma znajdowały się artykuły redakcyjne i zagadnienia polityczne. Natomiast dla tematyki lokalnej i regionalnej  przeznaczano trzecią i czwartą stronę. Niekiedy jednak  ważne wydarzenia lokalne trafiały na pierwszą stronę, jak np. w 21 numerze z 26 stycznia 1920 roku informacja o zamknięciu zakładów Schichau’a. Zagadnienia polityczne należały do tematów często poruszanych na łamach pisma. Czasem wychodził dodatek nadzwyczajny, np. 2 sierpnia 1914 roku z obwieszczeniem o powszechnej mobilizacji wojskowej. Sporo uwagi poświęcano w „Elbinger Zeitung” tzw. "niedzielnym" dodatkom adresowanym do zwyczajnych obywateli, były to np. „Die Frau” (dodatek dla kobiet), „Die Kinderbeilage” (dodatek dziecięcy), „Feierstunden” („Wolne godziny”, czyli czas wolny). Na łamach pisma miały swoje miejsce także wydarzenia kulturalne, "Aus der Provinz" - informacje z Olsztyna, Królewca oraz z powiatów prowincji, sprawozdania z imprez sportowych, powieści w odcinkach, notowania giełdy berlińskiej, dział reklam i ogłoszeń, a w nim m.in. "Arbeitsmarkt" (rynek pracy), dział "Wandern und Reisen" - czyli turystyka i podróże. „Elbinger Zeitung” była gazetą adresowaną do szerokiego kręgu odbiorców, również spoza Elbląga i okręgu.


      Druk Westpreussische Zeitung
       Źródło: H.Bauer, op. cit.,s.nlb.

Oblicze „Elbinger Zeitung” zmieniło się po 1933 roku, gdy władzę w Niemczech objęła partia narodowych socjalistów - NSDAP. Partia ta przejęła kontrolę nad wszelkimi aspektami życia, również nad prasą. W „Elbinger Zeitung” doszło do zmian personalnych. Jako pierwszy redakcję opuścił  Adolf Dehler,  a następnie Max Stein. Przez dekadę, osoby które redagowały gazetę starały się utrzymać jej neutralność, ale też zachowywały lojalną postawę wobec władz. W dniu 1 kwietnia 1943 r. gazeta została wykupiona przez nazistów. Mimo, że „Elbinger Zeitung” należała teraz do partii rządzącej, spowodowane wojną trudności w dostawach papieru zmusiły nowych właścicieli pisma do ograniczeń i połączenia swoich dwóch gazet propagandowych, czyli „Westpreussische Zeitung” i  „Elbinger Zeitung”. Z tego mariażu powstało nowe pismo o nazwie „Neue Elbinger Zeitung” (Nowa Gazeta Elbląska). Redaktorem naczelnym został Hans-Wolfgang Stempel, a jednym z jej redaktorów w Gdańsku był dyrektor muzeum gdańskiego, historyk sztuki prof. Willy Drost *[12]. Gazeta ta na początku lutego 1945 r. zakończyła swój niespełna dwuletni okres istnienia.


*[11]Niektórzy badacze tematu podają, że zdjęcia zaczęto umieszczać w "Elbinger Zeitung" dopiero w latach 30. XX w. Jest to niezgodne z prawdą, gdyż są one umieszczane w piśmie co najmniej od połowy lat 20.

*[12]Willi Otto Ludwig Drost (*10.09.1892 w Gdańsku, †10.11.1964 w Bonn). [...] Jego ojciec był pochodzącym z Dzierzgonia kupcem zbożowym. Edukację rozpoczął w Gdańsku, by potem, w roku 1908, przenieść się do Lipska, w celu pogłębienia wiedzy z zakresu malarstwa i muzyki. Uczęszczał tam do klasy dyrygentury, a kompozycji uczył go ceniony organista i kompozytor Max Reger. Kariera profesjonalnego muzyka jednak nie była mu pisana. I choć Drost nigdy nie stracił zamiłowania do muzykowania, zdecydował, że poświęci się sztuce. Świadectwo dojrzałości otrzymał w Książęcym Gimnazjum w Schleiz w roku 1913. Naukę z zakresu filozofii psychologii, języków i historii sztuki kontynuował w Lipsku, lecz edukację przerwała mu I wojna światowa, której lata 1916-1918 spędzić musiał na francuskim froncie. Po wojnie powrócił na uniwersytet w Lipsku, gdzie pod kierunkiem prof. Augusta Schmarsowa ukończył studia i otrzymał stypendium Springera przy Saksońskiej Akademii Nauk. Na Uniwersytecie w Margburgu ukończył jeszcze romanistykę i germanistykę. Tak oto starannie wyedukowany w roku 1922 został asystentem w Instytucie Historii Sztuki na macierzystym Uniwersytecie Lipskim, a także na Uniwersytecie w Kolonii, gdzie objął asystenturę u profesora historii sztuki, Alberta Ericha Brinckmanna. W roku 1926 osiągnął kolejny stopień kariery naukowej – habilitował się na uniwersytecie w Królewcu. W kolejnych latach prowadził odczyty w Rzymie, m.in. w Bibliotheca Hertziana. W 1930 roku po powrocie do Gdańska objął dwie posady – kustosza w Stadt- und Provinzial Museum i wykładowcy na Wyższej Szkole Technicznej. Na obu stanowiskach szybko awansował – w roku 1932 na uczelni najpierw został profesorem nadzwyczajnym, a siedem lat później profesorem zwyczajnym; w muzeum w roku 1937 objął posadę dyrektora, co zaowocowało przeprowadzką z dzisiejszej ulicy Ogarnej do mieszkania służbowego w kompleksie dawnego klasztoru franciszkanów. W międzyczasie działał w Towarzystwie Badania Sztuki i Stowarzyszeniu Sztuki, a w roku 1934 mianowany został konserwatorem zabytków Wolnego Miasta Gdańska. Jakby tego było mało piastował też stanowisko Państwowego Kuratora Zbiorów Muzealnych na terenie Prus Zachodnich. Po wojnie Drost nie od razu wyjechał do Niemiec, przez pewien czas pomagał polskim historykom w ogarnięciu powojennego koszmaru – wraz z profesorem Janem Kilarskim i doktorem Michałem Walickim odszukiwał dzieła sztuki ukryte w okolicach Gdańska. W roku 1946 na krótko podjął pracę na Uniwersytecie w Hamburgu, a rok później – w Tybindze, gdzie w 1951 otrzymał honorową profesurę. Prowadził także wykłady na uniwersytetach w Sztokholmie i Uppsali. Drost oprócz zarządzania gdańskimi zabytkami zajmował się także pracą naukową. Przedmiotem jego badań było przede wszystkim nowożytne malarstwo północnej Europy. Napisał m.in. „Malarstwo barokowe w krajach niemieckich” (1926); „Malarstwo gdańskie od średniowiecza do końca baroku. Przyczynek do wprowadzenia badań strukturalnych w historii sztuki” (1938); „Sąd Ostateczny Hansa Memlinga” (1940) i „Ornamenty gdańskich kościołów” (1949). Po opuszczeniu Miasta nie zarzucił tematyki gdańskiej – opierając się na materiałach zebranych w Gdańsku opracował pięć monografii inwentaryzacyjnych zawierających pełny opis architektury i wnętrz kościołów św. Jana w Gdańsku (1957), św. Katarzyny (1958), św. Mikołaja i innych kościołów (1959); Kościóła Mariackiego i jego zabytków (1963) i wreszcie św. Trójcy i innych kościołów (1972, pod red. F. Swobody). Monografie te były bezcenne dla powojennej rekonstrukcji, a i dzisiaj są bazą wiedzy każdego historyka sztuki Gdańska. Jego działalność została dostrzeżona i doceniona – w roku 1962, za popularyzację i opracowania zabytków Gdańska otrzymał Nagrodę Kulturalną przyznaną przez radę miejską Düsseldorfu. Dwa lata później za całokształt pracy naukowej przyznano mu nagrodę im. Georga Dehio. Willi Drost zmarł na serce w Bonn 10 listopada 1964 roku, gdzie przyjechał z serią wykładów. W Gdańsku ze względów oczywistych uhonorowano go dopiero po roku 1989. W przypadającą na 10 września 1992 setną rocznicę urodzin, w obecności rodziny i licznych gości, odsłonięto poświęconą mu tablicę pamiątkową.

(Źródło: http://www.rzygacz.webd.pl)





Pierwszy numer "Westpreussische Zeitung" ukazał się 1 listopada 1933 roku. Było to główne pismo propagandowe Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników (NSDAP) w Okręgu Prusy Zachodnie. Początkowo mieszkańcy okręgu prenumerowali od 3000 do 4000 egzemplarzy pisma, ale już w roku 1936 liczba ta wzrosła do 15 000, aby w roku 1939 osiągnąć prawie 24 000. Lepszy wynik w całym okręgu uzyskała tylko „Elbinger Zeitung”. Gazeta była faworyzowana przez lokalne władze. Pierwszym redaktorem naczelnym pisma był Hermann Jungreuthmayer, a po nim za całość czasopisma odpowiadali Robert Burnus, Horst Düring i Reinhard Thimm. Przed połączeniem się "Westpreussische Zeitung" z ww. "Elbinger Zeitung" i powstaniem nowego pisma "Neue Elbinger Zeitung", gazetą kierował Carl-Hermann Vogt.





Z inicjatywy nadburmistrza Elbląga Adolpha Philipsa ukazał się w dniu 7 kwietnia 1848 roku pierwszy numer pisma elbląskich liberałów „Elbinger Volksbote”. Wydawcą był przemysłowiec Jacob van Riesen  z grupą osób, członków Stowarzyszenia Ojczyźnianego (Vaterlandverein). Pierwszym redaktorem pisma został Walter Rogge, zastąpiony później przez W. Matthiasa. Celem pisma, co twórcy opisali w pierwszym jego numerze, było nawoływanie do spokoju, jedności i zgody oraz dawanie odporu wewnętrznym oraz międzynarodowym konfliktom, które mogły być następstwem Wiosny Ludów.

            Adolph Philips                              Jacob van Riesen

„Elbinger Volksbote” informował czytelników o najważniejszych wydarzeniach z kraju i ze świata, oraz o wydarzeniach w Elblągu. W piśmie zamieszczano również ogłoszenia i reklamy. Redaktorzy umieszczali w nim ostre i jednostronne artykuły, piętnujące np. „jezuityzm” i „rusofilizm”, potępiające podstęp, przebiegłość, kłamliwość i krętactwo.
      
Początkowo „Elbinger Volksbote” wychodziło dwa razy w tygodniu, a od początku stycznia 1849 r., po zmianie nazwy na „Neuer Elbinger Anzeiger”, trzy razy w tygodniu: w poniedziałki, środy i soboty. Natomiast od lipca 1865 roku pismo wychodziło już codziennie. Czytelnikami „Elbinger Volksbote” i późniejszego „Neuer Elbinger Anzeiger” byli przede wszystkim ludzie o poglądach liberalnych,  elbląscy kupcy oraz ludzie wolnych zawodów.


Wkrótce, po klęsce Wiosny Ludów, elbląscy demokraci po raz  kolejny przekształcili swoje pismo. Teraz nosiło ono nazwę „Altpreussische Zeitung und Anzeiger für Stadt und Land”. Później gazeta często zmieniała swoją nazwę, np. od numeru 297 z 1895 r. nazywała się „Altpreußische Zeitung : Elbinger Tageblatt”.




Czterostronicowa gazeta ukazywała się od poniedziałku do niedzieli, a jej nakład osiągnął 11000 egzemplarzy. Umieszczano w niej jak poprzednio  aktualne informacje ze świata, ogłoszenia i reklamy oraz wiadomości lokalne i sportowe. Doszły też informacje z Malborka i Ostródy, gdzie posiadała swoje filie. Raz w tygodniu ukazywał się dodatek specjalny m.in. : Der hausfreund. Tägliche Beilage zur „Altpreussischen Zeitung”; "Tägliche Unterhaltungsbeilage", w którym zamieszczano zapowiedzi literackie i powieści w odcinkach.

  

W latach 1910 - 1915  kontynuatorką „Altpreussischen Zeitung” były „Elbinger Neuste Nachrichten”, których nakład w 1914 roku wynosił tylko 1200 egzemplarzy. Pismo zawierało 8 -12 stron, czasem więcej - zależnie od ilości umieszczonych ogłoszeń i reklam. Od numeru 276 z 16 listopada 1912 roku tytuł gazety był pisany inną czcionką; usunięto też: "General-Anzeiger für Stadt und Land".



      
Elbinger Jahrbuch to periodyk naukowy wydawany w Elblągu (zeszyt 1 i 5/6 drukowane były w Królewcu) przez Elbląskie Towarzystwo Starożytności (Elbinger Altertumsgesellschaft, E.A.G.). W latach 1919 – 1941 ukazało się 16 (?) zeszytów pisma, które zawierało artykuły z wielu dziedzin, ale głównie z zakresu historii, archeologii, kultury i etnografii. W piśmie ukazywały się też artykuły okolicznościowe, jubileuszowe (np. zeszyt 14 poświęcony był w całości rocznicy 700-lecia istnienia Elbląga) oraz recenzje i sprawozdania z działalności E.A.G. W piśmie drukowano artykuły elbląskich i zamiejscowych autorów.
   
Współtwórcą, wydawcą i współredaktorem periodyku (od roku 1920 do 1941) był Bruno Ehrlich. Dla uczczenia rocznicy jego 70 – tych urodzin dedykowano mu zeszyt 15 z 1938 roku.
     
Pismo wychodziło raz na rok, raz na dwa a nawet raz na trzy lata (zeszyt 12/13, 1936) – wówczas zeszyty ukazywały się z podwójną numeracją i zawierały kilkaset stron (200-400).




Na początku lat 30. XX w., tuż przed przejęciem przez nazistów władzy w 1933 r., zaczęła ukazywć się w Elblągu ich przedwyborcza gazetka „Der Wahlkampf”. Wydawanie biuletynu wspierał sam Erich Koch gauleiter i nadprezydent (1933) Prus Wschodnich. Czterostronicowa gazetka wychodziła nieregularnie i w małym nakładzie. Od maja 1932 roku „Der Wahlkampf” zmieniła tytuł na „Befehl(komenda, dowództwo, rozkaz), a jej jednorazowy nakład miał osiągnąć 12 000 egzemplarzy.



Dziennik o tytule „Elbinger Tageblatt. Tolkemiter Stadtblatt” ukazywał się w latach 1924 – 1933. Wydawcą oraz naczelnym redaktorem pisma był Alfred Seiffert. Nakład „Elbinger Tageblatt. Tolkemiter Stadtblatt” w 1928 roku wynosił blisko 7 000 egzemplarzy, później – 24 000. Dziennik posiadał  też dodatki „Elbinger Erzähler”, „Elbinger Heimblatt”, w których publikowano artykuły dotyczące Elbląga i okolic oraz wiersze. Na początku dziennik liczył sześć stron, później – osiem, a wydania sobotnio – niedzielne wzbogacono dwustronnicowymi dodatkami. Od początku lat trzydziestych gazeta sympatyzowała z nazistami umieszczając na swoich łamach publikacje o wyraźnym oddźwięku antysemickim oraz zdjęcia lokalnych działaczy nazistowskich. Od początku 1933 roku gazeta zmieniła nazwę na „Elbinger Tageblatt. Westpreussische Rundschau. Tolkemiter Stadtblatt”.

Od 22 października 1919 roku zaczął ukazywać się w Elblągu „Elbinger Volksstime ("Głos Ludowy Elbląga") - pismo organu elbląskiej Partii Socjalistów Mniejszych i Wolnych Związków Zawodowych. Gazeta ukazywała się sześć razy w tygodniu w nakładzie ok. 500 egzemplarzy. Była kierowana przez Franza Rudnitzkiego i cieszyła się poczytnością wśród elbląskiego proletariatu. Gazeta była prawdopodobnie finansowana przez D.Löwenthala. W latach 1920-1922 była lokalnym organem Niezależnej Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (Unabhängige Sozialdemokratische Partei Deutschlands, USPD). Redaktorem naczelnym pisma był Gustav Schröder. Gazeta była zdominowana problematyką polityczną, a sprawy lokalne traktowane były marginalnie. „Elbinger Volksstime” przestało się ukazywać z końcem września 1922 roku.

       

Innym pismem elbląskich socjaldemokratów było „Elbinger Volkszeitung”, które ukazywało się w latach 1919 1920 i adresowane było nie tylko do sympatyków socjalistów z Elbląga, ale również w pobliskich powiatach.





Freie Presse”, która ukazywała się w latach 1919 – 1933 była skierowana do zwolenników socjaldemokracji zamieszkałych w Elblągu, Malborku i pobliskich powiatach. Przez pierwsze lata gazeta ukazywała się tylko raz w tygodniu. Od 1927 roku, dzięki wysiłkom Hermanna Schulza, Paula Schulza i ww. Franza Rudnitzkiego, „Freie Presse” było pismem codziennym z nakładem 4 000 egzemplarzy. Zamieszczano w nim przedruki z „Königsberger Zeitung” oraz z berlińskiej „Konzentration”. Duży wpływ na kształt „Freie Presse” mieli Paul Schmidt i Paul Schulz, a od 1930 roku Rudolf Haetzel. W lutym 1933 roku gazeta przestała się ukazywać.



„Mennonitische Blätter” to najstarszy periodyk niemieckich mennonitów. Pismo założył w dniu 1 stycznia 1854 roku Jakob Mannhardt (*1801, †1885) z Gdańska. Początkowo pismo wychodziło co dwa miesiące, a później co miesiąc. Na łamach Mennonitische Blätter publikowali swoje artykuły pastorzy i przywódcy mennoniccy m.in.:  Berend Carl Roosen (*1820,  † 1904) pastor zgromadzenia w Hamburgu-Altonie, Johannes van der Smissen (*1808, †1879), Johannes Risser (*1810, †1868),  minister zboru mennonitów w Sembach, Johannes Molenaar  (*1810, †1868), który pochodził z Zaandam w Holandii, kaznodzieja zboru mennonitów w Monsheim, oraz pochodzący z Gdańska pastor Heinrich August Neufeld (*1826, †1900).
   
Pismo zawierało artykuły na temat wiary i organizacji zborów, kazania, informacje historyczne, fragmenty z pism reformatorów, wydarzenia w kościołach i misjach zagranicznych, hymny (męczenników) oraz różnego rodzaju zawiadomienia. W 1874 roku Jakob Mannhardt przestał prowadzić pismo z powodu podeszłego wieku - miał 73 lata.
     
Jego następca Hinrich van der Smissen (*1851, †1928) prowadził pismo przez pięćdziesiąt lat (1874-1924). W ciągu pierwszych pięciu lat był wspierany w redakcji przez swojego starszego kuzyna Johannesa van der Smissena, pastora zboru w Sembach. W 1888 roku, kiedy pastor Hermann Gottlieb Mannhardt (*1855, †1927) redagował Mennonitische Blätter  (redaktor pisma od 1891, napisał on wiele artykułów na tematy historyczne, literackie oraz  na temat różnych zagadnień dotyczących życie kościoła menonickiego), pismo było wydawane dwa razy w miesiącu. Po sześciu miesiącach Mannhardt zrezygnował z pracy w redakcji, a periodyk był wydawany co dwa miesiące. W latach 1887-1889 drukowano w Mennonitische Blätter kazania kaznodziei różnych zgromadzeń; wydania z lat 1890-1891 oferowały ciekawostki i zabawne dodatki. Jednak obie z tych innowacji były eksperymentalne i wkrótce ich zaniechano. W czasie I wojny światowej pismo ukazywało się regularnie, ale przez kilka lat po jej zakończeniu przechodziło kryzys. Ledwie co w 1924 roku nastąpiła poprawa i nawet podwojono nakład, we wrześniu roku następnego miesięcznik zaprzestał publikacji.
    
W dniu 1 stycznia 1927 roku pastor Emil Händiges (*1881, †1965) – kaznodzieja w gminie  Elbing-Ellerwald  (w latach 1923-1945) i równoczesny przewodniczący Zrzeszenia Niemieckich Gmin Mennonickich (w latach 1933-1952) -  konstruuje redakcję odrodzonego pisma w Elblągu. Pomagają mu w tym ww. H.G.Mannhardt  i Christian Neff (*1863, †1946). W dniu 16 lipca 1927 roku zmarł Hermann Gottlieb Mannhardt, jego miejsce w redakcji zajął pastor Erich Göttner (*1899, †1945?) z Gdańska. Pismo było wydawane (w latach 1927 1941)  przez znaną elbląską oficynę Reinholda Kühna. Przez następne lata pismo pełniło wielką i ważną misję ożywienia, wzmocnienia i zjednoczenia niemieckich mennonitów. W 1939 roku nakład liczył 1450 egzemplarzy. Jednak w marcu 1941 roku, na polecenie niemieckich władz, zaprzestano wydawać Mennonitische Blätter .



       

      
Własne pismo posiadała także elbląska społeczność żydowska. W latach 1876 – 1879 ukazywało się „Israelitisches Gemeindeblatt”, zastąpione od 1879 roku przez „Israelitische Gemeinde und Familienzeitung”. Nie wiadomo, od kiedy zaprzestano drukowania drugiej gazety -  prawdopodobnie w ciągu ostatnich dwudziestu lat XIX wieku. Oba pisma były niemieckojęzycznymi tygodnikami o nakładzie nie przekraczającym  100 egzemplarzy. Redaktorami ich byli: pochodzący z Moraw (rabin Elbląga w latach 1875-1878) Emanuel Schreiber oraz  J.Caro. Wydawcą pisma była oficyna L. Prange & Co. z Królewca.





Na koniec należy wspomnieć o pismach, które nie zdobyły trwałego miejsca na elbląskim rynku prasowym a żywot ich był bardzo krótki.  Do rekordzistek "niepopularności" niewątpliwie należała gazeta wydawcy Reinholda Kühna pt. „Elbinger Tageblatt”, która drukowana była zaledwie przez dwa miesiące, od 28 listopada 1884 do 31 stycznia 1885 roku.

    

Niewiele lepiej było z „Elbinger Anzeiger”, która ukazywała się od 17 marca do 6 sierpnia 1883 roku. W dniu 1 maja 1848 roku wyszedł pierwszy numer „Elbinger Morgenblatt”. Pismo zakończyło działalność już 30 marca następnego roku. Do tego grona należy doliczyć „Elbinger Intelligenzblatt”. Pismo ogłoszeniowe i reklamowe, które ukazywało się od grudnia 1853 do końca 1854 roku. Również pismo socjaldemokracji elbląskiej  „Freiheit”, nie należało do poczytnych pism skoro ukazywało się tylko w latach 1921 1922.




      
W pamięci elblążan zapewne nie zapisał się też narodowo – liberalny „Elbinger Volksblatt”, redagowany przez księgarza Carla Meissnera i Georga Felsnera. Ukazywał się on od 3 sierpnia 1867 do 31 grudnia 1870 roku w łącznej liczbie 379 numerów.


Źródło:
S.Gierszewski, Elbląg. Przeszłość i teraźniejszość, Gdańsk 1970, s.18-26,
156-167.
M.G.Fuchs, Nachricht über die königl. preussische Besitznahme der Stadt Elbing 1772 den. 13. Sept., zur Erinnerung nach 50 Jahren, Elbląg 1822.
E.G.Kerstan, Die Geschichte des Landkreises Elbing, Elbląg 1925, s.85-94, 377-388.
F.Mamuszka,
Elbląg i okolice Informator krajoznawczy, Gdańsk 1978, s.35-39.
H.Rietz, Z dziejów prasy elbląskiej u schyłku XVIII w., [w:] Rocznik Elbląski, T.4, Elbląg 1969, s. 151-168.
M.Andrzejewski, Prasa w Elblągu 1787-1945, Wydawnictwo "Marpress", Gdańsk 2005, s. 03-53
M.Andrzejewski, Zarys prasy elbląskiej w latach 1918-1945, [w:] Rocznik Elbląski, T.10, Elbląg 1985, s. 97-106.
"Mennonitische Blätter", październik 1933, s. 101.
B.Th.Satori-Neumann, Elbing im Biedermeier und Vormärz. Ernstes und Heiteres aus der guten alten Zeit (1815 – 1848), Elbing 1933, s.nlb [grafika]
H.Bauer, 700 Jahre Elbing 1237-1937 : Ein Jubiläums-Kalender auf das Jahr 1937, Bernhard Mroczkowski, Elbing 1937,s.nlb [grafika]

W.Klesińska, Okupacja Elbląga przez Brandenburgię w latach 1698–1700, [w:] Rocznik Elbląski, T.4, Elbląg 1969, s.88–121.
M.Biskup, Ziemia Chełmińska w przeszłości : wybór tekstów źródłowych, Towarzystwo Naukowe w Toruniu, Toruń 1961, s.138-139.

www.galeria-el.pl [dostęp:12.11.2012]
historia.bibliotekaelblaska.pl [dostęp:12.11.2012]
holland.org.pl Katalog zabytków osadnictwa holenderskiego w Polsce [dostęp:28.08.2013]
www.kirkuty.xip.pl/elblag. [dostęp:30.08.2013]
www.sztetl.org.pl [dostęp:30.08.2013]
naszelblag.pl [dostęp:30.08.2013]
www.verwaltungsgeschichte.de [dostęp:03.10.2013]
dlibra.bibliotekaelblaska.pl [dostęp:25.02.2014]
www.mennonitegenealogy.com [dostęp:27.01.2015]

pl.wikipedia.org [dostęp:12.01.2015]                             


Wstecz 2/5
Dalej 4/5
5/5
1/5
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego