Jagodno / Jagodna Mała - Historia Wysoczyzny Elbląskiej

Przejdź do treści

Menu główne:

MIEJSCOWOŚCI



zisiejsze Jagodno było niegdyś częścią nieistniejącego już majątku mieszczańskiego Klein Wogenap (Jagodno Małe, też Klein Wogenab). W miejscu tym po 1862 roku powsała cegielnia - zbudowana prawdopodobnie przez barona Hilmara Schmidt von Schmiedeseck lub jego syna Rudolfa (właśc. Ernst Elimar Louis Rudolf Hilmar Freiherr Schmidt von Schmidtseck,* 13.03.1863 Klein Wogenab, †26.o5. 1912 Königsberg). W 1891 roku nowym właścicielem majątku został kapitan Fritz von Foerster z Królewca, który w 1896 roku scalił oba majątki Klein i Gross Wogenap (Wogenab). W 1898 roku posiadłość kupił od niego kapitan Feliks hrabia von Rittenberg z Grudziądza. Dwa lata później majątek i cegielnia miały już nowego właściciela. Był nim Rüdiger von Etzdorf, administrator (w latach 1898-1927) kadyńskich dóbr cesarza Wilhelma II, starosta (landrat) powiatu elbląskiego (w latach 1888-1907). Do posiadłości von Etzdorfa należał teren k. Tolkmicka, gdzie znajdują się pozostałości grodziska "Tolkemita" [zob. temat].         

          
Cegielnia swój owalny kształt z kominem pośrodku (wyjątkowy wśród "nadzalewówek") zawdzięczała pierwotnej wersji kręgowego pieca do pracy ciągłej *[1] wg patentu z 1858 roku Fryderyka Eduarda Hoffmana (*1818, 1900).
     
W 1948 roku władze centralne wyasygnowały na odbudowę cegielni w Jagodnie 5 800 000 zł (w ramach trzyletniego planu odbudowy kraju). Prace remontowo budowlane trwały do końca lipca 1948 roku. W sierpniu cegielnia została uruchomiona. Zatrudniała ona 30 pracowników - w tym 27 robotników. Cegielnię w Jagodnie zamknięto w latach 70. Później mieściła się tutaj filia Gdańskiego Przedsiębiorstwa Produkcji Leśnej „LAS” ". W latach 80. wysadzono komin, wcześniej rozebrano piec i część budynków cegielni.
      
Obecnie na terenie Jagodna znajdują się:  Zakład Produkcji Trzciniarskiej "Trzcinopol" (1992), Tartak-Jagodno (1990) - zakłady prywatne, oraz Leśnictwo Jagodno. Przez wiele lat (do 1999 roku) w pobliżu Jagodna składowno odpady przemysłowe.
    
W latach 1945-1954 przysiółek należał administracyjnie do gminy Łęcze i gromady Rubno Wielkie (obecnie dzielnica Elbląga). W kwietniu 1946 roku, zaraz po ponownym uruchomieniu nadzalewowej lini kolejowej Elbląg-Braniewo, przystanek osobowy PKP w Jagodnie nosił nazwę "Zaskwierek". W dniu 16 lipca 1947 roku nazwa przystanku została zmieniona na "Jagodna" - nazwa ustalona przez Komisję Ustalania Nazw Miejscowości obowiązywała od 15.03.1947 roku. W dniu 29 grudnia 1950 roku przysiółek otrzymał nazwę "Jagodna Mała", a od 31 grudnia 1999 roku nosi dzisiejszą nazwę - Jagodno [zob. temat].

W 1905 roku Ziegelei Klein Wogenab zamieszkiwało 18 osób.  
(gov.genealogy.net)
*[1]Rozpalony na wiosnę piec "Hoffmana" mógł pracować do późnej jesieni – zimowa przerwa w pracy cegielni związana była z warunkami atmosferycznymi, gdyż surowe cegły nie schły na mrozie - chyba, że stosowano suszenie w sztucznych suszarniach projektu Kellera. W piecu tym można było wypalać wszystkie rodzaje ceramiki, wapno i gips.


(Poniższe cytaty pochodzą w całości z www.portel.pl )

Załoga cegielni Jagodno w powiecie elbląskim uczci czynem rocznicę Rewolucji

Jednym z poważniejszych zakładów pracy w pow. elbląskim są Zakłady Terenowe Przemysłu Materiałów Budowlanych w Elblągu. Zakłady posiadają liczne cegielnie, które zatrudniają ludność okolicznych wsi oraz dużą ilość dojeżdżających z Elbląga robotników. Jak nas informuje dyrektor Zakładów ob. Torym plan kwartalny przedsiębiorstwa wykonany został w 103 proc. I przewiduje się na podstawie dotychczasowych wyników przedterminowe wykonanie planu rocznego. Zakłady zatrudniają wiele kobiet, które w dużej mierze przyczyniły się do wykonania z nadwyżką planu kwartalnego. Pomimo stosunkowo ciężkiej pracy w cegielniach, dzięki opiece rad zakładowych, kobiety przez dobrze zorganizowaną pracę nie pozostają w tyle ale dotrzymując kroku mężczyznom, przekraczają normy i zdobywają zaszczytny tytuł przodownicy pracy. Renata Lech pracuje w cegielni Dębica. Średnia wydajność jej pracy wynosi 120 proc.
    
Ob. Baronowa pracująca przy układaniu cegły w cegielni Jagodno – wyrabia przeciętnie 117 proc. Janina Świerczewska zatrudniona w cegielni Dębica wyrabia 120 proc. Normy. Weronika Mechlińska pracując przy ucinaczu w cegielni Dębica wyrabia średnio 120 proc. normy. Wśród robotników na czoło wysuwa się Franciszek Ziembicki z cegielni Dębica, wyrabiający stale 150 proc. normy. Niewiele ustępuje mu kopacz gliny Leon Derenda z cegielni Jagodno osiągający przeciętnie 143 proc. Na wyróżnienie zasługuje również robotnik z cegielni Dębica Wacław Kłosowski, który ostatnio awansowany został na majstra. Awans swój Kłosowski zawdzięcza stałemu przekraczaniu norm. Najlepszą cegielnią wśród całego kombinatu jest bezspornie Jagodno.
    
Pracownicy cegielni pragnąc uczcić wielkie święto mas pracujących jakim jest 34 rocznica Rewolucji Październikowej – pierwsi na terenie powiatu i miasta Elbląga podjęli zobowiązania. Czyn cegielni Jagodno to wykonanie 30.000 sztuk cegieł ponad plan, co przyniesie państwu 8.325 zł. Oszczędności.
(Poniedziałek, 8 października 1951 r. Dziennik Bałtycki nr 264, oprac. Olaf B.)



108 proc. planu miesięcznego wykonała załoga cegielni Jagodno

Jedną z najlepiej pracujących cegielni w powiecie elbląskim jest zakład w Jagodnie. Pomimo braku odpowiedniej liczby robotników, ambitna załoga cegielni, odnosi duże sukcesy produkcyjne. Podczas gdy szereg innych cegielni w powiecie nie może zrealizować w pełni planów miesięcznych, załoga Jagodna plan za m-c sierpień w wypale wykonała w 108 proc., a w surowcu w 101 proc.
    
Do osiągnięć tych prócz dużego uświadomienia załogi przyczyniły się przede wszystkim dobrze organizowane narady produkcyjne. W naradach tych odbywających się 3 razy w miesiącu bierze udział cała załoga.
  
Dokładne omówienie na naradach każdego odcinka pracy, stałe ulepszenie metod pracy i kolektywne usuwanie niedociągnięć dają doskonałe rezultaty.
  
W realizacji planu produkcyjnego wyróżnili się szczególnie: przewodnik pracy tow. Leon Derenda, który wyrabia przeciętnie 160 proc. Normy. Ob. Franciszek Kustra – osiągający 130 proc. normy, oraz zatrudnieni przy wywózce z pieca cegły palonej tow. Polikarp Sabalski i ob. Franciszek Ziembicki, przekraczający 155 proc. Normy.
(Czwartek, 6 września 1951 r. Głos Wybrzeża nr 237, oprac. Olaf B.)


Źródło:
A.Chlebicka-Jeż, Galicjoki, Wydawnictwo"Uran", Elbląg 2003 [Foto]
www.portel.pl [dostęp:15.12.2013]

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego