Operacja 1001 Frombork - Historia Wysoczyzny Elbląskiej

Przejdź do treści

Menu główne:

GALERIA






"Operacja 1001 - Frombork" to wielka akcja  Związku Harcerstwa Polskiego (zainicjowana przez władze partyjno-państwowe) podjęta dla uczczenia 500-rocznicy urodzin Mikołaja Kopernika, której celem była odbudowa Fromborka -  poważnie zniszczonego podczas II wojny światowej. Pomysł akcji powstał w październiku 1965 roku, a decyzja o jej podjęciu zapadła 29 marca 1966 r. w Olsztynie na naradzie z udziałem gospodarzy województwa olsztyńskiego i powiatu braniewskiego oraz miasta Fromborka. Byli również obecni Szef Urzędu Rady Ministrów, Minister Janusz Wieczorek i Naczelnik ZHP Wiktor Kinecki.  
      
W ramach akcji ZHP uczestniczyło (w latach 1966-1973) ponad 30 tysięcy instruktorów, harcerek i harcerzy. Byli to przede wszystkim młodzi fachowcy - harcerze ze szkół zawodowych i przyzakładowych. Wielu z nich (2391 osób) za swoją pracę, trwającą co najmniej trzy turnusy, otrzymało najwyższe wyróżnienie - tytuł Honorowego Obywatela Fromborka (HOF).
Na apel  Naczelnika ZHP z 30 marca 1966 roku, o przystępowaniu harcerzy do Operacji 1001 - Frombork, jako pierwsza w kraju (27 kwietnia) zgłosiła swoją gotowość  Drużyna z Zespołu Szkół Zawodowych Nr 3 w Łodzi. Kierownikiem akcji z ramienia Głównej Kwatery ZHP był Ireneusz Sekuła, była finansowana m.in. poprzez sprzedaż tzw. cegiełek ("koperników"). W trakcie akcji odbudowywano budynki, kładziono ulice i chodniki, sadzono drzewka.

[...] Pamiętam pierwszy apel Operacji 1001 -Frombork. Inauguracja Akcji Pilotażowej, rok 1966. Było nas niewielu - trzystu. Chcieliśmy wyjaśnić mieszkańcom Fromborka, po co tu jesteśmy, co zamierzamy zrobić. Ale jak sprawić, aby przyszli? Co robić?

Na ulicach miasta ukazał się udekorowany flagami spychacz, wypożyczony od przyjaciół Operacji 1001 -Frombork. Ciężka maszyna zgrzytając, warcząc objechała prawie całe miasto i zatrzymała się tu, na rynku. Towarzyszyły jej wszystkie dzieci z miasta. Po chwili podeszli też zaciekawieni dorośli. My, harcerze, nie tworzyliśmy zwartych szeregów. Stanęliśmy ramię w ramię z mieszkańcami Fromborka.
      
Szef Sztabu Operacji przemawiał stojąc na spychaczu, bez mikrofonu i megafonu, Irek Sekuła powiedział po prostu, po co tu przyjechaliśmy. Co chcemy robić. I że chcemy działać razem, wspólnie z mieszkańcami Fromborka. Wtedy poczułem na sobie po raz pierwszy badawcze spojrzenia. Jedne kpiące, inne nieufne, jeszcze inne zrezygnowane. Były też spojrzenia taksujące: ano zobaczymy, ileście warci, co też zdziałacie. I wtedy zrozumiałem, że oto zaczęło się coś bardzo ważnego, trudna gra, z której nie można się wycofać i której nie wolno przegrać.
(Henryk Leśniowski, Operacja 1001 -Frombork, op. cit.,s.10-12. )

Skany  pochodzą z Operacja 1001 -Frombork, I. Sekuła, H. Leśniowski, oprac. graf. K. Dobrowolski, red. tech. E. Aroń, Wydawnictwo Harcerskie "Horyzonty", Warszawa 1973.


Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego