Pogrodzie - Historia Wysoczyzny Elbląskiej

Przejdź do treści
MIEJSCOWOŚCI > ODLEGLEJSZE


zisiejsze Pogrodzie jako wieś istniało jeszcze zanim Krzyżacy podbili Prusy i nosiło nazwę, nawiązującą do języka pruskiego - Pogardichen (lub Pangordicien i Pangordinen),zmienioną na Neukirch (Neykirche, Nuwenkirchen) w połowie XIV wieku (później dodano przyrostek Höhe). W dniu 26 lipca 1305 *[1] roku, obejmujący urząd *[2], komtur elbląski (w latach 1304?-1312) Heinrich von Gera nadał wsi 84 włóki ziemi oraz przywilej lokacyjny na prawie chełmińskim (kulmischem Recht). Lokator (zasadźca) Heinrich (Henryk) i zarazem dziedziczny sołtys otrzymał (Schulzenhufen) siedem wolnych od podatku włók oraz niższą władzę sądowniczą nad Niemcami a także trzecią część od kar z dużego sądownictwa. Za każdą z pozostałych 77 włók płacono Zakonowi na św. Marcina (11 listopada) daninę 1/2 marki i świadczenie w naturze - cztery kury rocznie. Od każdej jednostki powierzchni uprawianego gruntu (od każdego pługa) wieś płaciła również podatek feudalny w zbożu tzw. płużne (Pflugkorn) - scheffel (buszel) żyta i tyle samo pszenicy rocznie. Zakon zastrzegł sobie karczmy, młyny, ogrody i miejsca dla nich stosowne. Dokument lokacyjny wystawiono w Elblągu. Później ujawniły się 2 włóki nadmiaru (Übermassland), które w dniu 14 kwietnia 1360 roku w Kadynach komtur elbląski (w latach 1349-1371) Ortulf von Trier potwierdził dla wsi pod takimi samymi warunkami jak wyżej.

Ponieważ Pogrodzie położone było na skrzyżowaniu dwóch ważnych dróg komunikacyjnych, więc komtur elbląski (w latach 1320-1331) Hermann von Öttingen założył we wsi dwie karczmy, jedną w 1324 dla karczmarza Hermanna, drugą w 1329 roku dla Bernarda. W jednej z karczm w dniu 24  czerwca 1369 roku odbyły się negocjacje między wielkim mistrzem (w latach 1351-1382) Winrichem von  Kniprode i biskupem warmińskim (w latach 1355-1373) Janem II Stryprockiem. Rozmowy miały dotyczyć ustalenia granicy między ziemiami Zakonu a dominium warmińskim, po tym jak Krzyżacy zajeli część terytorium należącego do biskupstwa. Dla przypomnienia: Warmia w latach 1243-1466 była dominium biskupów warmińskich w granicach państwa zakonu krzyżackiego.

Według pastora E.G. Kerstana skutek był taki, iż wzburzony biegłością polityczną biskupa Krzyżak wstał i chciał ugodzić go mieczem. Przed śmiertelnym ciosem miał zasłonić go jeden z uczestników spotkania - tutejszy ksiądz. Biskup przeżył i uciekł w przebraniu ze skargą na dwór papieski w Awinionie, gdzie zmarł w 1373 roku - prawdopodobnie otruty przez Krzyżaków. Jego następca (biskup warmiński w latach 1373–1401) Henryk III Sorbom, który współpracował z Krzyżakami i czynił im liczne utępstwa, podporządkował się woli wielkiego mistrza, tracąc około 600 włók na rzecz Zakonu.
[...]Cała ta historia sprowadzająca się do waśni o długość prywatnego podwórka, została "politycznie" zainterpretowana i uwieczniona w obelisku ustawionym na zachód od wieży kościelnej, powstałym w latach sześćdziesiątych XX wieku. Symboliczny grób, dziś bardzo zniszczony [lata 90. XX w. - przyp. W.K.], zawiera inskrypcję dezinformującą wędrowców - pouczającą, jak miejscowy proboszcz oddał rzekomo życie broniąc kościoła i wsi przed okrutnymi Krzyżakami.
(D. Barton, op. cit., s.171.)

W dniu 1 sierpnia 1392 roku komtur elbląski (w latach 1384-1396) Siegfried (Zygfryd) Walpot odnawia w Pasłęku przywileje dla obu karczm w Pogrodziu, które nadaje Clausowi (Mikołaj) Lemkynowi i jego spadkobiercom, prócz tego mórg roli z posiadłem na prawie chełmińskim.; ma też wolne drzewo dla siebie na opał w naszym boru. Za to karczmarz będzie płacił 5 marek zwykłej monety na ś. Marcin i 2 kopy kur i płużne i stróżę (wartgelt) *[3] jak inni karczmarze. (F. Sulimierski, B. Chlebowski, W. Walewski, op. cit., s.20.) Karczmarz może sprzedawać swoim gościom chleb, mięso, piwo, masło, ser, siano i owies.

Kościół pw. św. Mikołaja w Pogrodziu został założony około 1366 roku, kiedy wielkim mistrzem był Winrich von Kniprode. Wówczas też wieś Pogardichen otrzymała nazwę Neukirch.

W czasie wojny trzynastoletniej (1454-1466) zadłużony Zakon sprzedał Pogrodzie burmistrzowi elbląskiemu Henrykowi Bielandowi, który podarował wieś klasztorowi brygidek z Elbląga. Brygidki otrzymały jeszcze od burmistrza Bielanda: majątek Steinbeck (Elbląg -Bielany), Alt Dollstädt (Stare Dolno) wraz z młynem, oraz wieś Meyselwalth (Myślice), Blumenau (Kwietniewo). Polski król Kazimierz Jagiellończyk potwierdził darowiznę w 1469 roku. W tym samym czasie brygidki przybyły do Karszewa (Karschau) i Krzyżewa (wówczas Krebsdorf). Kiedy elbląski konwent brygidek został rozwiązany, Elbląg chciał przejąć również jego wsie. Jednak król Zygmunt I Stary w dniu 9 lutego 1508 roku wsie po brygidkach wraz ze starostwem tolkmickim oddał w posiadanie  biskupowi  warmińskiemu (w latach 1489–1512) Łukaszowi Watzenrode. Warunkiem było, aby co rok za dusze zmarłych królów odprawiano nabożeństwo. W rzeczywistości bikup miał ten obszar w swoim posiadaniu już od 1506 roku. W 1519 roku biskup warmiński (w latach 1512–1523) Fabian Luzjański przekazał dobra pod zarząd kapituły fromborskiej. Elbląg próbował wejść w posiadanie Pogrodzia, ale bez rezultatu. Sejm walny w Lublinie z 1569 roku unieważnił nadanie Zygmunta Starego dla biskupstwa warmińskiego, gdyż Kazimierz Jagiellończyk podarował wcześniej wymienione wsie brygidkom z Elbląga. Dlatego musiała kapituła starostwo wydać. W tym samym roku Maciej Żaliński wykupił starostwo tolkmickie razem z Pogrodziem. Karszewo i Krzyżewo pozostały jednak przy Warmii.

Przywileje lokacyjne dla Pogrodzia z 1305 i 1360 roku potwierdził król Polski Władysław IV w dniu 26 lutego 1636 roku, oraz Jan III Sobieski w dniu 11 grudnia 1693 roku. W 1664 roku Pogrodzie nadal posiadało 86 włók ziemi. Z tego do sołtysa należało 8 włók, a 4 do plebana. Wojny polsko-szwedzkie doprowadziły wieś do znacznego zubożenia. Z 12 gospodarstw funkcjonowało jedynie 5, które obejmowały jedynie 17 włók. Znaczna część ziemi leżała odłogiem i zarosła krzewami. Czterech dawnych zamożnych chłopów (gburów) spadlo do rzędu zagrodników i odrabiało robocizny u innych chłopów. We wsi mieszkał nowo osiadły gospodarz, karczmarz Marcin Elert, kowal Synek z Tolkmicka i nieznany z imienia krawiec. Sołtys Michał Han uprawiał jedynie 4 włóki, a 4 pozostałe oddał w dzierżawę. Tutejszy proboszcz otrzymywał po korcu żyta i owsa od każdej uprawnej włóki. Z tutejszych proboszczów, z czasów Prus Królewskich, najbardziej znanymi są: Jan Wusterhausen (1481), Jerzy Kagbe (1483) i Wawrzyniec Witge (1565).

Kapliczka w Pogrodziu z pierwszej połowy XIX wieku.

W 1709 i 1710 roku na Pomorzu szalała zaraza cholery. W Pogrodziu zmarło wówczas kilkadziesiąt osób. Ofiary pochowano na wzgórku położonym przy drodze do Tolkmicka, około 1 km na zachód od wsi. W miejscu tym zbudowano w pierwszej połowie XIX wieku małą kapliczkę, która stoi tam do dziś w otoczeniu starych drzew. Wewnątrz znajduje się neobarokowy ołtarzyk z rzeźbą Madonny z Dzieciątkiem.

Kiedy  w 1742 roku królewka komisja przeprowadziła lustrację starostwa tolkmickiego, Pogrodzie wciąż miało 86 włók, które otrzymało w czasach Zakonu.

Po pierwszym rozbiorze Polski w 1772 roku, podobnie jak całe starostwo, Pogrodzie przeszło pod panowanie pruskie.
 
Pochodzący z XIV wieku katolicki kościół był już w bardzo złym stanie technicznym, dlatego przystąpiono do jego rozbiórki i budowy nowego kościoła. Podczas rozbiórki, na jednej z belek wschodniego szczytu znaleziono datę 1366, wyrytą zapewne przy zakończeniu budowy kościoła. Wiatrowskaz na wieży miał datę 1752. Stary kościół miał pięć ołtarzy, ambonę z 1650 roku i cztery konfesjonały. W  1885 roku, w miejscu - prawdopodobnie - szkieletowej konstrukcji, stanęła neogotycka budowla. Nowy kościół zbudowany był przez architekta  Przejawę z Gdańska. W latach 1886-1887 trwały jeszcze prace wykończeniowe wnętrz. Nowy kościół miał trzy ołtarze, ambonę i trzy dzwony. Koszt budowy wyniósł nieco ponad 74 tys. marek. W dniu 3 października 1886 roku biskup warmiński (w latach 1886–1908) Andrzej Thiel dokonał konsekracji kościoła.
 
Szkoła parafialna w Pogrodziu istniała prawdopodobnie już w średniowieczu. W 1778 roku szkoła wyglądała jak ruina i groziła zawaleniem. Ówczesny nauczyciel nazywał się Antonius Schmidt. Nowy budynek szkolny zbudowano w 1785 roku. Miał on dwie izby, z których jedna służyła za klasę lekcyjną. W  1798 nauczycielem został miejscowy zakrystian i organista Johann Harwart. Jako wynagrodzenie otrzymywał on dwa grosze tygodniowo od każdego ucznia. Zajęcia szkolne odbywały się tylko zimą.  Zimą 1797/98 do szkoły uczęszczało 52 uczniów z Pogrodzia, Brzeziny (Birkau) i Wodyni (Klakendorf). Nauczyciel Harwart zmarł w 1830 roku.
W 1821 roku wybudowano nową szkołę, która była również mieszkaniem organisty. W 1850 oraz w 1868 roku budynek został rozbudowany.

Około 1925 roku Pogrodzie miało 1468 ha i liczyło 649 mieszkańców (w 1905 roku było ich 643, a w 1939 roku ok. 1200 osób).


                                                                                     
*[1]*[2]Wśród badaczy istnieją rozbieżności co do daty objęcia przez Henryka von Gera urzędu komtura elbląskiego oraz lokacji Pogrodzia. Według B. Jähniga jest to 26 lipca 1304, natomiast pastor E.G. Kerstan podaje 1305 rok.
*[3]Wartgelt  lub Wartgeld - symboliczna opłata zwana też wartowym, czyli podatek na wyprawy wojenne.
Pogrodzie po 1945 roku

o 1945 roku wieś nosiła niemiecką nazwę Neukirch-Höhe (właśc. Neukirchhöhe od 1938 roku). Władze polskie nadały jej nową nazwę Nowy Kościół, którą nosiła oficjalnie do 22 sierpnia 1947 roku, kiedy zmieniono ją na Pogrodzie. Zanim jednak utrwaliła się nowa urzedowa nazwa, miejscowość była także znana pod nieoficjalnymi nazwami: Moniuszkowo i Nowa Cerkiew.

Po drugiej wojnie świtowej wieś była jedną z pierwszych zasiedlonych w powiecie elbląskim. Do 31 grudnia 1972 roku Pogrodzie było siedzibą gromady w gminie Tolkmicko. W 1959 roku, były plany przeniesienia gminy wiejskiej Tolkmicko do Pogrodzia, gdyż uznawano je za faktyczne centrum gminy. Znaczenie Pogrodzia było tak duże dzięki działającej tutaj w latach 1945-1949 Spółdzielni Gospodarczo-Społecznej. [Zobacz temat]

W dniu 22 września 1945 roku do wsi, gdzie mieszkało jeszcze około 280 Niemców, przybyła grupa polskich osadników licząca 24 osoby z Bolesławem Nieczują-Ostrowskim na czele. Byli oni żołnierzami Armii Krajowej, którzy uznali, iż przebywanie na obszarze  swej  dotychczasowej  strefy działania (ziemia miechowska) mogą  wiązać się z niebezpiecznymi konsekwencjami płynącym ze strony nowych władz. Ich dowódca ppłk Bolesław Nieczuja-Ostrowski podjął decyzję o przeniesieniu się na tzw. ziemie odzyskane.

[...]W roku 1945  rysował się Nowy Kościół, przynajmniej na tle innych okolicznych  miejscowości, na tyle dobrze, że stał się celem jednej z pierwszych  przybyłych na te tereny grup osiedleńców. Wieś posiadała szereg walorów  mogących przyciągnąć osadników. Przede wszystkim, jako jedna z  pierwszych, została ona opuszczona przez wojska radzieckie, co dało  polskim władzom lokalnym szansę na rozpoznanie zastałej tutaj sytuacji i  w miarę możliwości zabezpieczenie istniejących zasobów czy też  infrastruktury. Kolejnym walorem było to, iż w jej obrębie znajdowało  się 60-80 zwarto sąsiadujących ze sobą gospodarstw, co było sytuacją  pożądaną w pierwszym okresie zasiedlania tych ziem, gdyż dawało  możliwość tworzenia się tu organizacji na zasadach spółdzielczych. Nowy  Kościół był też drugą w gminie Tolkmicko, obok Chojnowa (wówczas jeszcze Conradswalde),  miejscowością, w której istniały warunki pozwalające na przeprowadzenie  akcji żniwnej – 6 września zżętych było już około 45% z 150 ha  uprawianego tutaj zboża, z czego 10% zwieziono i zabezpieczono w  stodołach  – możliwość partycypacji w zbiorach mogła dodatkowo motywować  w perspektywie zbliżającej się pory zimowej.
       
Spore  znaczenie przy wyborze Nowego Kościoła, jako miejsca odpowiedniego dla  osiedlenia się, stanowiło jego ulokowanie. Była bowiem wieś swoistym  węzłem, który miał połączenie z najważniejszymi miastami w regionie, a  więc przede wszystkim od strony zachodniej z Elblągiem, od północy z  Tolkmickiem, zaś podążając na wschód można było dotrzeć stąd do  Fromborka, czy też patrząc dalej do Braniewa.

[...]Po dokonaniu aktów przejęcia Nowego Kościoła, należało podjąć czynności  zmierzające do zorganizowania przyszłej działalności Spółdzielni. W  pierwszej kolejności rozstrzygano sprawy związane z kierownictwem w  obrębie tutejszej   społeczności. W rzeczywistości grupa posiadała już  „własny aparat administracyjny, spółdzielczy, rzemieślniczy, etc.”,  potwierdzono wybór B. Nieczuja-Ostrowskiego na stanowisko  prezesa. Podobnie uczyniono w stosunku do jego zastępców tworzących  zarazem zarząd organizacji. W powstałym zarządzie zasiedli Jerzy Kamiński, Józef Śliwa, oraz Wincenty Marciński.  Dokonano także wyboru Bartłomieja Mazeli na sołtysa Nowego Kościoła,  którego to oficjalnie zatwierdzono, jako „sołtysa wybranego i wskazanego  przez osadników” w dniu 24 października 1945 roku. Zgodnie z zasadami  przyjętymi w związku z organizacją Spółdzielni przewidywano utworzenie  oprócz samorządu, także poszczególnych jej wydziałów. Miały one zostać  jak najszybciej obsadzone osadnikami – w oparciu o kryterium fachowości i  „zamiłowań zawodowych”. Postulowano zatem powołanie wydziałów milicji,  szkolnictwa powszechnego, organizacji szkolnictwa zawodowego,  organizowania spółdzielni rolniczych, produkcyjnych i handlowych.
(K. Kaliszuk, Charakter i okoliczności funkcjonowania Spółdzielni Gospodarczo-Społecznej w Nowym Kościele...;  http://historia-wyzynaelblaska.pl/sgs-w-nowym-ko-ciele--1945-49-.html)

Okazało się, że domy i zabudowania gospodarcze wymagały gruntownego remontu i oczyszczenia. Dlatego też jedną z pierwszych zorganizowanych w  Spółdzielni komórek była grupa remontowo-rzemieślnicza - jeden przybyły Polak i dwóch miejscowych Niemców. W  pierwszej kolejności uruchomiono spółdzielczą jadłodajnię oraz  piekarnię. Przystąpiono do remontów zabudowań uznanych za kluczowe z  punktu  widzenia Spółdzielni, rozpoczęto też remont tutejszego kościoła. W dniu 3 listopada 1945 roku polska populacja w Nowym Kościele liczyła około 90 osób, ale napływ osadników do wsi trwał nadal.

Osadnicy,  do niedawna żołnierze, potrafili sobie  doskonale poradzić z grupami błąkających się licznych szabrowników. Nieco  inaczej sprawa wyglądała z żołnierzami Armii Czerwonej, którzy nie  uciekali na sam widok uzbrojonych osadników. Prowadzono zatem z nimi negocjacje, m.in. udało się uratować przed całkowitym obrabowaniem, ledwo odremontowany kościół. W  celu skuteczniejszej obrony powołano w ramach Spółdzielni Straż Wiejską pod komendą Stanisława Filusa. Za pośrednictwem Inspektora PUR na ręce Obwodowego  Pełnomocnika RP złożono wniosek o przydzielenie broni dla samoobrony. Osadnicy wystąpili też z prośbą o udzielenie im pozwolenia na działalność zbieracką w obrębie samego miasta Elbląga. Upoważnienie wydane na nazwisko Janusza Pudłowskiego miało dotyczyć możliwości zbierania porzuconego sprzętu i rzeczy. Spółdzielnia była w początkach swego istnienia wspierana, głównie przez PUR. pod kierownictwem Ignacego Widoty. W dniu 26 września 1945 roku osadnicy otrzymali  m.in.:  4 traktory, radio,  fortepian do domu kultury wiejskiej, 50 pierzyn, naczynia kuchenne i  stołowe, krzesła itp. Do grudnia 1945 roku powstały warsztaty rzemieślnicze:  mechaniczno-ślusarski,   stolarnia,  kuźnia,  warsztat  kołodziejski,  szewski i  krawiecko-szwalniczy, piekarnia, warsztaty malarskie i  rymarskie, otwarto pierwszy dostępny dla okolicznej ludności  ośrodek zdrowia, powołano do życia szkołę powszechną i kursy  dokształcające dla starszych. W lutym 1946 roku funkcjonowały już cztery sklepy spółdzielcze SGS: w Nowym Kościele, Tolkmicku, Suchaczu i Łęczu.

Luty 1946 był też miesiącem, w którym Spółdzielnia zaczęła przykuwać coraz większą uwagę organów bezpieczeństwa. Wyrazem tego była wizyta w Nowym Kościele oddziału NKWD i UB – skończył się dla spółdzielców czas  względnego spokoju – od tej chwili zainteresowanie bezpieki Spółdzielnią  będzie towarzyszyło jej aż do końca funkcjonowania. Prezes Nieczuja-Ostrowski został zabrany do Powiatowego UBP w Elblągu,  gdzie poddano go przesłuchaniom „na temat idei i organizacji  spółdzielni". Od września 1946 roku rozpoczęły się aresztowania członków spółdzielni. Samego prezesa przetrzymywano w odizolowanych celach,  przesłuchiwany był w kolejnych urzędach bezpieczeństwa w Elblągu i Gdańsku skąd samolotem osobowym został przewieziony do Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie, a nastepnie trafił do więzienia na Mokotowie.

W pierwszym okresie istnienia Spółdzielni obowiązki duszpasterskie pełnił kapłan pochodzenia niemieckiego ks. Hohmann. Zastąpił go ks. Stanisław Ryńca, który jednak po pierwszych aresztowaniach, wyjechał w litopadzie 1946 roku. W dniu 10 sierpnia 1951 roku Wojskowy Sąd Rejonowy w Krakowie skazał ks. Stanisława Ryńcę, za przynależność do WiN oraz za przechowywanie broni i amunicji bez zezwoleniana, na karę 7 lat więzienia, utratę praw publicznych na 3 lata i przepadek mienia  na rzecz Skarbu Państwa. W 1947 roku proboszczem parafii św. Mikołaja w Pogrodziu został salezjanin  ks. Bolesław Wyszomirski.

W dniu 29 lipca 1949 roku ponownie został aresztowany Bolesław Nieczuja-Ostrowski. Większość  dotychczasowych spółdzielców, która przebywała jeszcze na wolności, postanowiła  opuścić tereny Pogrodzia. Z końcem października 1949 roku władze powiatowe doprowadziły do  likwidacji Spółdzielni Gospodarczo-Społecznej. Majątek spółdzielczy został skonfiskowany przez państwo, wymazano nawet nadane przez spółdzielców nazwy ulic. W Pogrodziu osiedlono nowe rodziny.

Temat w opracowaniu. Treść może ulec zmianie.
      




Źródło:
E.G. Kerstan, Die Geschichte des Landkreises Elbing, Elbląg 1925, s.279-281.

F. Mamuszka, Elbląg i okolice Informator krajoznawczy, Gdańsk 1978, s.149-152.

D. Barton, Przewodnik krajoznawczy "z myszką" po Wysoczyźnie Elbląskiej, Elbląg 1997, s.171.

K. Kaliszuk, Charakter i okoliczności funkcjonowania Spółdzielni Gospodarczo-Społecznej w Nowym Kościele w latach 1945-49, (fragmenty niepublikowanej pracy licencjackiej pod kierunkiem prof. UG, dr. hab., Marka Stażewskiego, Uniwersytet Gdański, 2011.);  http://historia-wyzynaelblaska.pl
F. Sulimierski, B. Chlebowski, W. Walewski, Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, tom VII, Warszawa 1886, s.20-21.


Wróć do spisu treści