Polacy - Prusy Królewskie - Historia Wysoczyzny Elbląskiej

Przejdź do treści
TEMATY RÓŻNE



Kiedy król, po wybuchu wojny z Zakonem, przyjechał z Torunia do Elbląga, gdzie – jak mówi Bielski – „nie jako za pana, ale ledwie nie za Boga od tych tam ludzi był przyjęt”, prócz szlachty przysięgali mu także na wierność trzej biskupi pruscy: chełmiński, pomezański i sambieński. Nastąpił sejm w Grudziądzu, na którym stanęła unia ziem „Pruskich” z Koroną. Senatorowie tych ziem, na równi z koronnymi, mieli zasiadać w radzie koronnej, czyli Wielkoradzie królewskiej, i wspólnie króla wybierać. Król przyrzekał, że urzędy w ziemiach Pruskich będzie rozdawał tylko obywatelom miejscowym. Prusy zachowywały oddzielny swój skarb, prawo indygenatu i pospolitego ruszenia w granicach tylko pruskich.
(Zygmunt Gloger, Geografia historyczna ziem dawnej Polski )

unkcjonowanie i rozwój gospodarki Królestwa Polskiego był uzależniony od handlu morskiego, który ograniczał brak dostępu do Bałtyku. Priorytetem więc stała się konieczność odzyskania Pomorza Gdańskiego, będącego od 1308 roku w rękach krzyżackich. Jako sojusznika w walce z Zakonem Polska pozyskała Litwę, która korzystnym sojuszem pragnęła oddalić zagrożenie krzyżackie, a także ograniczyć działania Wielkiego Księstwa Moskiewskiego, które dążyło do scalania ziem ruskich będących w posiadaniu Litwy.
    
W dniu 14 sierpnia 1385 roku w Krewie, Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie zawarły unię personalną. Wielki książę litewski (od 1377) Jogaila (Jagiełło,*ok. 1362 lub ok. 1352, †1434) zobowiązał się m.in. przyjąć chrzest w obrządku katolickim (przyjął go 15 lutego 1386 r. oraz imię Władysław), poślubić (18.02.1386) królową Polski (w latach 1384-1399) Jadwigę Andegaweńską (*1373 lub 1374, †1399), co wiązało się z objęciem polskiego tronu (koronacja 4.03.1386). "Nareszcie tenże wielki książę Jagiełło obiecuje ziemie swoje litewskie i ruskie na wieczne czasy do korony Królestwa Polskiego przyłączyć" (Akt unii Polski i Litwy podpisany w Krewie 14.07.1385 roku). Ważną deklaracją było odzyskanie ziem utraconych przez oba kraje.
     
Do zbrojnej konfrontacji z zakonem krzyżackim doszło w latach 1409-1411. Grunwaldzkie zwycięstwo (15.07.1410) i I pokój w Toruniu (01.02.1411), który podpisał wielki mistrz (w latach 1410-1413) Henryk von Plauen (*1370, †1429), król Polski (w latach 1386-1434) Władysław Jagiełło i wielki książę Litewski (w latach 1401-1430) Witold (Vytautas, Aleksander,*1354 lub 1355, †1430), przyniosły Polsce i Litwie niewielkie korzyści. Polska odzyskała ziemię dobrzyńską, natomiast Żmudź wróciła do Litwy, ale tylko na czas życia Witolda. Pomorze Gdańskie pozostało w rękach Zakonu.

Za panowania króla (w latach 1447–1492) Kazimierza IV Jagiellończyka (*1427, †1492) Polska pozyskała ważnego sprzymierzeńca w samym państwie krzyżackim, jakim były stany pruskie. Konfederacja stanów pruskich, Związek Pruski, wypowiedziała w 1454 roku posłuszeństwo Zakonowi oraz poddała się królowi polskiemu, który mocą aktu inkorporacyjnego z dnia 6 marca 1454 roku wcielił Prusy do Polski.
     
Na mocy II pokoju toruńskiego z 1466 roku, kończącego kolejną wojnę z Krzyżakami, tzw. trzynastoletnią (1453-1466), Prusy zostały podzielone na dwie części. Pomorze Gdańskie, prawobrzeżne Powiśle z Malborkiem, ziemia chełmińska, a także Warmia biskupia (biskupstwo warmińskie i chełmińskie przeszły pod zwierzchnictwo metropolii w Gnieźnie) oraz wielkie miasta pruskie; Toruń, Gdańsk i Elbląg (wraz z okręgiem tolkmickim, zachodnią częścią okręgu pasłęckiego i Dzierzgoń) przypadły Polsce tworząc odtąd Prusy Królewskie (Königlich-Preußen). Reszta ziem pruskich, czyli tzw. Prusy Zakonne (od 1525 roku Prusy Książęce), pozostała przy Krzyżakach. Wielki mistrz (w latach 1511-1525) Albrecht Hohenzollern (*1490, †1568) usiłował uniezależnić się od Polski. Powstała koalicja złożona z Prus Zakonnych, Brandenburgii, Rzeszy Niemieckiej oraz Wielkiego Księstwa Moskiewskiego. W kolejnej wojnie z Krzyżakami, która toczyła się w latach 1519-1521, Polska odnosiła liczne zwycięstwa, jednak z braku środków na dalsze prowadzenie wojny nie zdołała ostatecznie pokonać Zakonu.
      
Jednak w 1525 roku, Albrecht Hohenzollern, ostatni w Prusach wielki mistrz Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, przyjął wyznanie luterańskie i przekształcił państwo zakonne w świeckie państwo - Prusy Książęce, w którym sprawował władzę książęcą. W dniu 10 kwietnia 1525 roku książę Albrecht na rynku w Krakowie złożył hołd lenny królowi polskiemu (w latach 1507-1548) Zygmuntowi I Staremu (*1467, †1548), który był wujem Albrechta.



Herb Prus Królewskich, a zarazem województwa chełmińskiego i malborskiego."Herb województwa Malborskiego był ten, co Chełmińskiego, zachodziła tylko różnica w barwach, a mianowicie, że w herbie chełmińskim orzeł jest biały na polu czerwonem, a w herbie malborskim orzeł czerwony na polu białem." (Z.Gloger)


Na temat wyglądu godła Prus Królewskich badacze spierają się od kilku stuleci. Niemożliwe jest ustalenie barw herbu (kolor orła i tła), tylko na podstawie zachowanych odcisków czterech pieczęci (1456, 1613, 1631, 1658) prowincji pruskiej (Landessiegel), które były przechowywane w latach 1503-1772 w Elblągu *[1].

Heraldyk polski i czeski Bartłomiej (Bartosz) Paprocki (*ok. 1540, †1614) w "Herbach rycerstwa polskiego" podaje:

[...] Księstwo pruskie [chodzi o Prusy Królewskie - przyp. W.K.] używa orła czarnego, podle którego szyje ręka z mieczem wyciągniona. Za Krzyżaków używali krzyża, a w nim orzeł czarny na złotym polu.

     
Prusy Królewskie (też Prusy Polskie) administracyjnie dzieliły się na województwa i powiaty. W ich skład wchodziły 3 województwa *[2] oraz Księstwo Warmińskie.

Podział ten wyglądał następująco:
Województwo chełmińskie, które miało 2 powiaty *[3]: chełmiński (gdzie były starostwa: golubskie, grudziądzkie, kowalewskie, lipienieckie, pokrzywińskie, radzyńskie i rogozińskie) i michałowski (w powiecie były starostwa: bratiańskie i brodnickie; czasowo wyodrębniano z niego klucz lidzbarski jako starostwo lidzbarskie), terytorium biskupów chełmińskich i niezależne terytorium miasta Torunia. Na terenie województwa znajdowało się 9 starostw, z tego 8 niegrodowych i jedno grodowe (kowalewskie). Starostowie niegrodowi nie pełnili żadnej roli administracyjnej, byli jedynie dzierżawcami królewszczyzn.
      
Województwo malborskie (zwane początkowo też elbląskim), które było najmniejszym województwem Prus Królewskich. Obejmowało obszar od Zatoki Gdańskiej i Zalewu Wiślanego, granicząc od wschodu z Księstwem Warmińskim i Prusami Książęcymi. Od południa także z częścią Prus Książęcych zwanych  Pomezanią (zajmowała część dawnych komturstw: malborskiego, elblaskiego, dzierzgońskiego i sztumskiego), a od zachodu graniczyło z województwem pomorskim poprzez koryto Wisły. Województwo obejmowało znaczną część Żuław Wiślanych. Składało się z 4 powiatów: sztumskiego, kiszporskiego (dzierzgońskiego), elbląskiego i malborskiego. Województwo miało też starostwo grodowe dzierzgońskie, którego starosta był jednocześnie wojewodą malborskim (rezydował  w Dzierzgoniu) i starostwa niegrodowe: sztumskie, tolkmickie i  inne. Stolicą województwa był Malbork, jednakże sejmiki ziemskie odbywały się w podległym wojewodzie Sztumie.

Herb województwa pomorskiego.

Województwo pomorskie, które składało się z 8 powiatów: człuchowski, gdański, mirachowski, nowski, pucki, świecki, tczewski, tucholski oraz niezależne terytorium miasta Gdańska. W latach 1637–1657 w skład województwa wchodził krótkotrwały powiat lęborsko-bytowski. Przez długi okres województwo nie miało wyraźnie określonego ośrodka administracyjnego. Gdańsk nie był  stolicą z racji swej niezależności. Dopiero w 1613 roku nastąpiło połączenie funkcji starosty skarszewskiego i wojewody pomorskiego. Odtąd uznaje się Skarszewy za stolicę województwa pomorskiego.


Księstwo Warmińskie, które było odrębną jednostką składającą się z 10 komornictw, z których 7 podlegało władzy biskupa: braniewskie, dobromiejskie, jeziorańskie, lidzbarskie, orneckie, reszelskie, barczewskie (wartemborskie), a 3 podlegały kapitule warmińskiej: fromborskie, pieniężnieńskie (melzackie) i olsztyńskie. Władzę lokalną w księstwie sprawowali biskupi warmińscy *[4], mający tytuł "Präses der Lande Prußen", a terytorium dominium warmińskiego wchodziło od 1466 roku na zależnym statusie w skład Korony Królestwa Polskiego. Biskupi warmińscy administrację cywilną sprawowali za pośrednictwem burgrabiów, mieli też m.in. prawo do posiadania własnych sił zbrojnych i bicia własnej monety. Władzę wojskową na terytorium księstwa sprawowali wojewodowie malborscy.

Niemal jedna trzecia mieszkańców Prus Królewskich żyła w miastach, z których największe znaczenie miały: Gdańsk (ok. 35 tys.), Toruń (10-12 tys.) oraz podlegające jurysdykcji kościelnej biskupa warmińskiego m. Elbląg (blisko 10 tys.). Dzięki licznym przywilejom uzyskanym od króla Kazimierza Jagiellończyka oraz pośrednictwu w handlowych kontaktach ziem polskich z zachodnią Europą zajmowały dominującą pozycję w życiu społeczno-gospodarczym Prus Królewskich, a nawet Korony. Miasta te były też największymi ośrodkami życia kulturalnego prowincji pruskiej. W 1492 roku zostały wyróżnione tym, że w Krakowie czynnie uczestniczyły, przez swych delegatów, w elekcji nowego króla (w latach 1492–1501) Jana Olbrachta (Albrecht, *1459, 1501).
    
Mimo, że ponad połowa ludności Prus Królewskich była pochodzenia polskiego, a tylko znikomą grupę tworzyli potomkowie pierwotnych mieszkańców części tych ziem - Prusów, to jednak bez względu na różnice etniczne, pochodzenie klasowe i język (dominował niemiecki), jakim się posługiwali, nazywali siebie Prusakami i często podkreślali swoją odrębność w ramach Rzeczypospolitej. Biskup warmiński Łukasz Watzenrode miał powiedzieć:
[...] Aczkolwiek kraj ten, Prusy, wcielony jest do Korony, to niemniej kraj ten, Prusy, nie jest tym samym krajem co Polska, ani Prusacy nie są Polakami, ale to osobny kraj i ma osobne prawa.
(J. Małłek, op. cit.,s.12.)

      
Nawiązując do powyższego cytatu, trzeba zaznaczyć, że Prusy Królewskie kształtowały w bardzo niewielkim stopniu polski krajobraz kulturowy, nieproporcjonalnie do własnej potęgi i posiadanych możliwości prawnych, politycznych czy społecznych. Działalność dworskich przedstawicieli reprezentujących władzę królewską zaznaczyła się najwyraźniej w Nowym Dworze Gdańskim (Sobiescy) oraz w Tolkmicku (Działyńscy) i jego najbliższej okolicy, gdzie długo funkcjonowało niegrodzkie starostwo.
Herb Warmii.


Wiazd Zygmunta II Augusta do Gdańska dnia 8 lipca 1552 roku. Rycina z XIX w.

W początkowym okresie Prusy Królewskie zachowały swoją autonomię, przede wszystkim w zakresie polityki wewnętrznej. Rada pruska i zjazdy stanów miały szerokie uprawnienia w zakresie władzy ustawodawczej i wykonawczej. Rada podlegała królowi. Jej skład na początku to: po 7 ze szlachty i 7 mieszczan - biskupi warmiński i chełmiński - wojewodowie: chełmiński, malborski, pomorski - kasztelanowie: chełmiński, elbląski, gdański - 3 podkomorzych: chełmiński, malborski, pomorski - posłowie 3 wielkich miast: Torunia, Elbląga i Gdańska. Na czele Rady stał biskup warmiński, a w razie jego nieobecności biskup chełmiński. Na początku XVI wieku Rada przekształciła się w sejmik generalny, a jej senatorowie i posłowie weszli do Sejmu. Sejmik Generalny, zwany też „generałem pruskim”, składał się – inaczej niż inne sejmiki generalne – z dwóch izb i stanowił najwyższy organ autonomiczny Prus Królewskich. Przewodniczącym był biskup warmiński.

(Źródło: Wikipedia)
       
Prusy Królewskie posiadały własną monetę *[5], skarb, pieczęć i herb.
    
W XIII artykule aktu z 6 marca 1454 roku król Kazimierz IV Jagiellończyk zezwolił mieszkańcom Prus na używanie dotychczasowych praw, a więc chełmińskiego, magdeburskiego, polskiego i dziedzicznego pruskiego, oraz zezwolił na zmianę posiadanych praw na dogodniejsze. Jednak wywołało to chaos i niezadowolenie społeczeństwa pruskiego, więc 26 lipca 1476 roku król wydał nowy dokument, na którego mocy prawo chełmińskie stało się wyłącznym prawem na terenie całych Prus Królewskich. Jednak i to prawo z czasem stało się kością niezgody między szlachtą i mieszczaństwem (np. przepisy prawa spadkowego). Głosy o konieczności rewizji prawa chełmińskiego nasiliły się po zniesieniu w dniu 16 marca 1569 roku autonomii Prus Królewskich przez króla Zygmunta II Augusta (*1520, 1572). Już w 1566 roku przeprowadzono rewizję prawa chełmińskiego na Warmii, tzw. lidzbarską lub heilsbarską. Nie została ona jednak przyjęta przez sejmik pruski. W 1580 roku opracowano rewizję tzw. nowomiejską w Nowym Mieście Lubawskim. Nie zatwierdził jej ani król ani sejmik pruski, mimo to, po przetłumaczeniu na język łaciński i polski, została wydana drukiem w 1623, 1646 i 1697 roku. W 1594 roku opracowano rewizję tzw. toruńską i zredagowano ją w języku niemieckim. Jednak i tym razem szlachta pruska była przeciwna jej przyjęciu. Ostatecznie na sejmie warszawskim (1598) projekt został przyjęty uchwałą sejmu i przez króla Zygmunta III Wazę (*1566, 1632). Na terenie Prus Książęcych prawo chełmińskie uchylone zostało w 1620 roku, natomiast w Prusach Królewskich obowiązywało do pierwszego rozbioru Polski w 1772 roku.
(W. Odyniec, op. cit., s.40-43.)

*[1]Dwukrotnie pieczę nad pieczęcią przejął Gdańsk, było to podczas wojen szwedzkich w latach 1632-1636 i 1658-1661.
*[2]Zaraz po inkorporacji Prus do Polski w 1454 roku ustanowiono też województwo królewieckie, które jednak zostało zniesione w 1466 roku, ponieważ pozostało w granicach Prus Zakonnych.
*[3]W 1764 w związku z próbą ograniczenia liczby posłów z Prus Królewskich przeprowadzono reorganizację administracyjną Prus Królewskich wprowadzając podział województwa na 7 powiatów (chełmiński, toruński, grudziądzki, radzyński, kowalewski, brodnicki i nowomiejski), a następnie w 1767 dodano jeszcze dwa kolejne, golubski i łasiński. Były one w praktyce jedynie okręgami sejmikowymi (z każdego powiatu miało być wysyłanych 2 posłów), a dalej zachowano dawny podział na dwa okręgi sądowe. W praktyce, z racji na konfederację barską a następnie I rozbiór decyzje te nigdy nie weszły w życie i nawet nie wytyczono granic poszczególnych powiatów. (Źródło: Wikipedia)
*[4]Król Polski zachował pewne wpływy lenne (personalna obsada biskupstwa warmińskiego, zaprzysiężenia wierności państwu polskiemu itd.). Od 1512 roku wprowadzono zapis o wyborze biskupa spośród czterech kanoników przedstawionych królowi przez kapitułę. Bp warmiński uchodził za czołowego radcę (senatora) Prus Królewskich, stając się od XVI w przewodniczącym Rady Pruskiej.
*[5]Bita w mennicy królewskiej w Toruniu. "W akcie inkorporacyjnym Prus wydanym 6 marca 1454 roku Kazimierz Jagiellończyk zezwolił Stanom Pruskim bić własną monetę w czasie trwania wojny [więc przywilej by wygasał w 1466 r.] w Elblągu, Królewcu, Gdańsku i Toruniu. Moneta miała posiadać znaki i napisy królewskie. W trzy lata później każde z większych miast pruskich otrzymało swój "Wielki Przywilej". 24 sierpnia król Kazimierz Jagiellończyk nadał taki przywilej Elblągowi. Na jego podstawie Elbląg przystąpił do bicia monety, były to szelągi i jednostronne fenigi [od XIII do XIV w. działała w Elblągu mennica krzyżacka,a pierwsza mennica miejska miała powstać roku 1332]. Nawiązywały do tradycyjnego systemu menniczego Prus, a nie Korony Polskiej, nosiły jednak imię króla Kazimierza Jagiellończyka. Monety wybijano do końca panowania Kazimierza Jagiellończyka, nie jest jednak wykluczone, że pod jego imieniem wybijano je jeszcze w pierwszych latach panowania Jana Olbrachta." W 1626 roku Elbląg złożył hołd królowi szwedzkiemu Gustawowi Adolfowi, za co otrzymał od niego przywilej menniczy - w 3 mennicach bito monety szwedzkie i podrabiane monety polskie. 17 grudnia 1763 r. wybito w Elblągu ostatnią monetę. (Źródło: J. Dutkowski, A. Suchanek, Katalog monet elbląskich Kazimierza Jagiellończyka,PN 1/2002 nr 36)

rusy Królewskie zajmowały wśród prowincji dawnej Rzeczypospolitej miejsce szczególne. Znaczna autonomia wywarła poważny wpływ na wykształcenie się odbiegających od znanych z innych ziem polskich hierarchii urzędów szlacheckich, z których większość posiadała inne kompetencje niż analogiczne urzędy w Koronie. W prowincji pruskiej funkcjonowała bardzo okrojona hierarchia urzędów ziemskich, nie przyjęły się tutaj niższe urzędy ziemskie (stolnik, cześnik, wojski) poza miecznikiem. Przyjęły się natomiast wyższe urzędy ziemskie: wojewodów, kasztelanów, podkomorzych, podskarbich oraz starostów.

     
Już w 1467 roku król Kazimierz IV Jagiellończyk mianując sędziów ziemskich częściowo dostosował zasięg ich działania do dawnego podziału administracyjnego z czasów krzyżackich. Dawne komturstwa krzyżackie zaczęto określać mianem powiatów (districtus).

Odrębności prawno-ustrojowe Prus Królewskich i Korony Polskiej wynikały z samego aktu inkorporacji z 6 marca 1454 roku oraz z przywilejów jakie posiadały wielkie miasta pruskie (Gdańsk, Elbląg, Toruń). W akcie inkorporacji Prusy określane są jako część państwa polskiego, lecz mają odmienne przywileje i prawa. Dzielnica była przez długi okres autonomiczna a zakres władzy królewskiej był ograniczony. Dlatego, niemal od początku, polityka króla dążyła do umocnienia jego wpływów oraz ograniczenia swobód pruskich. Na przykład: w 1467 roku nastąpiło zniesienie urzędu gubernatora (Jan Bażyński w latach 1454-1459 i Ścibor Bażyński w latach 1459-1467), który był reprezentantem stanów pruskich. W zamian w 1472 roku utworzono urząd starosty generalnego (teoretycznie miał władzę nad kilkoma powiatami), który był w rzeczywistości urzędem czysto honorowym. Po śmierci starosty generalnego i wojewody malborskiego Ścibora Bażyńskiego w 1480 roku król już funkcji starosty generalnego nie odnowił. Monarcha miał prawo do zwoływania Rady Pruskiej i stanów pruskich,  egzekwował od Prus podatki na prowadzone przez Koronę wojny i upominał się o pomoc zbrojną z Prus, chociaż to Korona Polska miała zapewnić im obronę w razie zagrożenia. Znacznym ograniczeniem autonomii pruskiej było przejęcie w 1506 zarządu nad skarbem pruskim przez królewskiego podskarbiego oraz obsadzanie stanowisk administracyjnych przez urzędników królewskich z Korony. Ogromne znaczenie miał też wykup przez króla starostw pruskich, np. starostwo malborskie. Według M. Biskupa własność królewska (tzw. królewszczyzna) na terenie województwa malborskiego dochodziła niemal do 65%. W 1526 roku Zygmunt I Stary wspierany przez szlachtę pruską łamie rewolty społeczne w miastach pruskich, głównie w Gdańsku. Po 1526 roku szlachta pruska uzyskała pewne przywileje, które wynosiły ją ponad mieszczaństwo, co ułatwiało jednoczenie się Prus Królewskich z Koroną. Na przykład: wprowadzono zakaz wtrącania szlachty do miejskich więzień, prawo zakupu przez szlachtę dóbr w miastach z jednoczesnym zakazem zakupu dóbr ziemskich mieszczanom. W 1569 roku na sejmie lubelskim Prusy Królewskie zostały inkorporowane do Korony Królestwa Polskiego, co ograniczyło ich autonomię i stały się formalnie polską prowincją. Rada Pruska (Landsrat), która była w Rzeczypospolitej wyrazem odrębności ustrojowej na ziemiach pruskich, przekształciła się w sejmik generalny, generał *[6] (comitia maiora), a jej senatorowie i posłowie weszli do Sejmu. Obywatele Prus Królewskich otrzymali dostęp, przynajmniej teoretycznie, do urzędów w Koronie Polskiej.

*[6]Zwany też „generałem pruskim”, składał się – inaczej niż inne sejmiki generalne – z dwóch izb i stanowił najwyższy organ autonomiczny Prus Królewskich. Przewodniczył mu biskup warmiński, a w razie jego nieobecności biskup chełmiński. (Źródło: Wikipedia)

      
Elbląg i Wysoczyzna Elbląska w czasach polskich

czerwcu (10 lub 11) 1454 roku król Kazimierz IV Jagiellończyk przyjął od elblążan przysięgę wierności - odbyło się to na zajętym przez mieszczan zamku krzyżackim. W 1495 roku odwiedził Elbląg syn Kazimierza Jagiellończyka król Jan I Olbracht. W dniu 18 maja 1504 roku Elbląg gościł następcę i brata Olbrachta króla (1501-1506) Aleksandra Jagiellończyka (*1461, 1506) oraz  jego małżonkę królową Helenę (*1476, 1513) - córkę wielkiego księcia moskiewskiego Iwana III (Srogiego) Rurykowicza (*1440, †1505). W orszaku królewskim, obok senatorów koronnych i pruskich oraz biskupa warmińskiego Łukasza Watzenrode (*1447, 1512), byli również kanonicy warmińscy, a wśród nich Mikołaj Kopernik (*1473, 1543). Dwa dni później, czyli 20 maja 1504 roku, na Rynku Starego Miasta złożyli elblążanie uroczysty hołd królowi Aleksandrowi.
    
W czasach Prus Królewskich, czyli w latach 1454- 1772, Elbląg gościł w swoich murach niemal wszystkich królów polskich lub ich przedstawicieli. W 1577 roku był tutaj Stefan Batory (*1533, 1586). W latach 1594 i 1623 Zygmunt III Waza (*1566, 1632), a w 1636 roku jego syn Władysław IV (*1595, 1648) *[7]. Na początku 1646 roku odwiedziła Elbląg - wówczs jeszcze narzeczona (ceremonia zaślubin odbyła się w Warszawie 10 marca 1646 roku) - Władysława IV, Maria Ludwika Gonzaga de Nevers (*1611, 1667), którą 30 maja 1649 roku poślubił - jako wdowę - przyrodni brat Władysława IV, król Jan II Kazimierz Waza (*1609, †1672). W 1649 roku hołd miasta w imieniu Jana Kazimierza przyjął biskup chełmiński Andrzej Leszczyński (*1608, 1658), sam król odwiedził Elbląg w 1651 roku. Inny biskup chełmiński, Andrzej Olszowski (*1621, 1677) odebrał w 1670 roku hołd Elbląga w imieniu króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego (*1640, 1673). Biskup warmiński Jan Stefan Wydżga (*ok.1610, 1685) w 1676 roku odbierał poddaństwo Elbląga w imieniu Jana III Sobieskiego (*1629, 1696) *[8]. Hołd królowi Augustowi II (Wettyn,*1670, 1733) złożyli elblążanie w 1698 roku na ręce kanclerza, biskupa przemyskiego i krakowskiego Jerzego Albrechta Denhoffa (*1640, †1702). Sam król odwiedził Elbląg osobiście w 1703 roku. Na przełomie lat 1704-1705 zatrzymał się w Elblągu Stanisław Leszczyński (*1677, 1766) wraz z małżonką Katarzyną Opalińską (*1680, 1747), który w dniu 4 października 1705 roku został koronowany na króla Polski. W 1734 roku Elbląg złożył hołd posłowi Augusta III Sasa (*1696, 1763). W imieniu ostatniego władcy Rzeczypospolitej Obojga Narodów (król w latach 1764–1795 - wyniesiony na tron Polski przez Rosję i Prusy) Stanisława II Augusta Poniatowskiego (*1732, 1798) hołd elblążan przyjął 11 czerwca 1765 roku biskup kujawsko-pomorski Antoni Kazimierz Ostrowski (*1713, 1784).
(W. Klesińska, Niektóre dowody polskości..., s.92-93.)

*[7]Król Polski w latach 1632–1648, tytularny król Szwecji 1632–1648, formalnie car Rosji w latach 1610-1613, a tytularny do 1634 roku.
*[8]W 1683 roku król Sobieski odnowił dla miasta Tolkmicka i wsi Nowinka (Neuendorf ) przywilej dotyczący połowu ryb, który nadał im w 1359 roku Zakon Krzyżacki.

Wojna polsko-krzyżacka w latach 1519-1521. Obrona Elbląga        
     
d końca 1519 roku toczyła się wojna polsko-krzyżacka (1519-1521), której powodem były m.in. żądania terytorialne wielkiego mistrza Albrechta Hohenzollerna - domagał się on zwrotu Prus Królewskich i Warmii. U schyłku tej wojny w 1521 roku Albrecht podjął decyzję o zajęciu Elbląga, miasta o dużym znaczeniu gospodarczym i strategicznym - leżał on blisko Pasłęka, czyli posiadłości krzyżackich. Owe sąsiedztwo było przyczyną wielu incydentów polsko-krzyżackich. Przed wybuchem wojny Krzyżacy mieli wspierać i wysyłać rabusiów, którzy z ich terenu robili wypady na Warmię i do Prus Królewskich. Jeden z takich napadów dotknął elblążan. Pewien poddany krzyżacki spod Pasłęka nazwiskiem Hildebrand, ogłosił się wrogiem elblążan i obrabował na drodze kupców elbląskich. Wkrótce też stał się postrachem całej okolicy. Jego banda obrabowała w lesie pasłęckim kupca elbląskiego Mikołaja Tolkemita. Niebawem udało się kupcowi schwytać dwóch członków bandy Hildebranda, których odstawił do Elbląga, gdzie trafili pod topór katowski. Ale na tym nie koniec, gdyż pewien szlachcic, poddany krzyżacki, z Frydlandu (obecnie Правдинск), Hipolit Wedel, ogłosił, że straceni byli jego krewnymi i pomści on ich śmierć na Tolkemicie. W 1516 roku udało mu się dopaść kupca w połowie drogi między Braniewem a Ornetą. Tolkemita obrabowano, odrąbano mu dłonie i porzucono na drodze, gdzie wycieńczonego znaleźli miejscowi chłopi i odwieźli do Ornety. Burgrabia kapituły warmińskiej w Melzaku (obecnie Pieniężno) zorganizował pościg za bandą, ujął Wedla i odesłał go do Lidzbarka - siedziby biskupstwa warmińskiego. Tam wtrącono go do lochu a jego kompanów pozabijano. Na prośbę rodziny Wedla wielki mistrz Albrecht zażądał jego uwolnienia, gdyż został on schwytany na terytorium krzyżackim. Sprawa Tolkemita była poruszona w skardze kapituły warmińskiej na wielkiego mistrza do Zygmunta Starego w liście z dnia 22 lipca 1516 roku.
(J. Lassota, op. cit.,s.7.)   
     
W zdobytym Elblągu Albrecht liczył na uzupełnienie pustej kasy zakonnej, a ponadto miasto mogło być jego kartą przetargową w rokowaniach z królem polskim Zygmuntem I Starym.

[...] W czasie wojny polsko-krzyżackiej Krzyżacy postanowili zdobyć Elbląg, który był bogatym i silnym gospodarczo ośrodkiem. Legenda głosi, że zakonni rycerze próbowali dostać się do miasta nocą, aby zaskoczyć śpiących elblążan. Jednym z niewielu mieszkańców, który nie spał, był młody piekarczyk. W czasie wypieku chleba postanowił zaczerpnąć świeżego powietrza i wspiął się na mury obronne. Kiedy zauważył, że wróg nadjeżdża od północnej bramy, zwanej dziś Bramą Targową, podbiegł do niej i przeciął linę, która utrzymywała kratę broniącą dostępu do miasta; zrobił to łopatą do wyciągania pieczywa z pieca. Ta natychmiast opadła, uniemożliwiając zdobycie miasta przez Krzyżaków. Zaalarmowani elblążanie odparli atak wojsk zakonnych, a młody piekarczyk stał się bohaterem miasta. Na pamiątkę tego wydarzenia, od północnej strony bramy, na jej fasadzie widnieją dwa odciski łopaty piekarczyka.    
(Źródło: Wikipedia)
    
Atak Krzyżaków na Elbląg w marcu 1521 r. wg "Słownika geograficznego Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich" (pisownia oryginalna):
[…]R. 1521 kiedy jeszcze trwała wojna Alberta [Albrecht] brandenburskiego, obrist Moritz Knebel i Kaspar von Schwalbach, posłyszawszy o nader słabych murach Elbląga, nadciągnęli niespodzianie z Królewca z oddziałem krzyżaków. Stanęli tu w piątek 8 marca w nocy, że ich nikt nie spostrzegł, i zajęli cichaczem przedmieście zwane wtedy „Ziegelscheune”. Rano nie dozwolili nikomu wyjść z domu, żeby się wieść nie rozniosła. Gdy o godzinie 7 wóz z sianem jechał do miasta, skryło się na nim kilkunastu chłopów, żeby się przedostać. W rzeczy samej pierwsze 2 bramy szczęśliwie przejechali, ale przy głównej dostrzegł ich odwach i chciał most spuścić. Ale niestety w zaniedbaniu linami był jakoś przywiązany, i byliby do miasta weszli. Aż dopiero piekarczyk nadbiegł z rydlem i liny poprzecinał. Kaspar von Schwalbach, który stał na moście, wpadł w fosę, ale go swoi potem wyciągnęli. Moritz Knebel został mocno raniony. Bo mieszczanie, widząc co się działo, już stali na murach i strzelali; inni mierzwą i czem mogli dziury naprawiali, bramy zawalali, czem kto mógł rzucał na nieprzyjaciela, cegłą, kamieniem, a kobiety na prędce nawet waru przyniosły, przez co się wielu poparzyło. Tak tedy musieli odejść krzyżacy, a raniony dowódca Knebel wkrótce potem w Królewcu umarł. Uradowani zaś mieszkańcy co rok ten piątek po niedzieli Laetare obchodzili uroczyście w Kościele, a przy owej bramie wmurowali dobroczynny rydel na pamiątkę. Król Zygmunt osobnem pismem z d. 25 kwietnia bardzo ich pochwalił dla waleczności i nowe łaski im wyświadczył.
(F. Sulimierski, B. Chlebowski, W. Walewski, op. cit., Tom II, s.330-331.)
      
W dniu 4 marca 1521 roku 2 tys. zaciężnych żołnierzy krzyżackich, pod dowództwem Moritza von Knebel oraz Kacpra von Schwalbach, opuściło Królewiec. Przez (zajęte 1 stycznia 1520) Braniewo pomaszerowali do Milejewa (obok wzgórza katedralnego we Fromborku, którego nie udało im się zdobyć 23 stycznia 1520 roku). Wieczorem 7 marca wojska Albrechta były już pod Elblągiem. W dniu tym dowódca krzyżacki Henryk Doberitz zajął też  Tolkmicko leżące nad Zalewem Wiślanym (należące wówczas formalnie do kapituły fromborskiej), które pozostało w rękach krzyżackich do 1525 roku.

[...] W czasie przemarszu przez Milejewo zostali oni rozpoznani przez miejscowego karczmarza, który konno uciekłszy do Elbląga powiadomił o swym spostrzeżeniu władze miejskie [nie dotarł jednak do burmistrza Johanna von Loe, a wiadomość przekazał strażnikom przy bramie] . Te jednak nie dały wiary ostrzeżeniu, zlekceważyły też nadesłane z Królewca anonimowe listy ostrzegające. Umożliwiło to Krzyżakom podejście wieczorem 7 marca aż pod samo miasto i pozostanie tam nie zauważonymi aż do rana [noc spędzili w szopie cegielni stojącej w okolicy dzisiejszej ul. Odzieżowej oraz w zabudowaniach koło kościoła Bożego Ciała.], a nadto wysłanie w nocy do miasta dwu zwiadowców. Ci dotarli jednak tylko do Bramy Targowej *[9]. Natomiast dwoje cywilów (dziewczyna i łapacz kaczek) wysłanych przez Krzyżaków do miasta rankiem, przyniosło wiadomość, że w Elblągu nie zauważa się przygotowań do obrony. Dowódcy zakonni wydali więc rozkaz zajęcia przez 300 żołnierzy Bramy Targowej. Biegnących łąką uzbrojonych knechtów krzyżackich dostrzegł jednak mieszkający w pobliżu gwoździarz, który krzykiem zaalarmował straż miejską.

[...] Z pierwszego piętra bramy, uchyliwszy podłogi, obrońcy tak długo razili napastników zrzucanymi z góry beczkami  napełnionymi popiołem, że zmusili ich do wycofania się z tego rejonu. Przed wejściem Krzyżaków do miasta tą drogą zabezpieczono się w ten sposób, że pewien czeladnik piekarski łopatą przeciął liny utrzymujące kratę bramną. Krzyżacy jednak nie rezygnowali. Podjęli szturm do miasta przez Most Kamienny, próbowali też wejść przez Bramę Kowalską. Tu jednak z kolei miejscowy nauczyciel zabarykadował przejście tak skutecznie, że Krzyżakom pozostało wspinanie się na mury miejskie na wysokość ponad 6 metrów. Do odparcia wroga walnie przyczynili się też czescy zaciężni stacjonujący na Nowym Mieście. Gdy wreszcie ranny został jeden z dowódców krzyżackich [Moritz Knebel został ciężko ranny w nogę], najeźdźcy wycofali się oni w kierunku Tolkmicka, pozostawiając 15 zabitych i 40 rannych.
(S. Gierszewski, op. cit., s.145-146.)

Zabitych wrogów pochowano w masowym grobie na cmentarzu kościoła św. Jakuba. Wydarzenia z 8 marca 1521 roku upamiętniono później odciskiem łopaty na Bramie Targowej. Co roku też, aż do zaboru Elbląga przez Prusy (1772), uroczyście obchodzono rocznicę bohaterskiej obrony miasta. Dziś tamte wydarzenia upamiętnia odsłonięty w dniu 30 września 2006 roku, pod Bramą Targową, odlany z brązu pomnik bohaterskiego Piekarczyka, którego autorem jest Waldemar Grabowiecki. W 2009 roku, tuż obok Piekarczyka, dodano - wykonaną ręką tego samego autora - brązową tablicę w kształcie tarczy, którą wmontowano w głaz. Na tarczy w językach: polskim, niemieckim i angielskim znajduje się napis: "Piekarczyk - legendarny obrońca Elbląga, w 1521 roku przecinając łopatą linę podtrzymującą kratę w Bramie Targowej, udaremnił najazd wojsk Zakonu Krzyżackiego na Elbląg." Elblążanie w podzięce za dzielną obronę uzyskali od króla polskiego Zygmunta Starego szereg przywilejów, m.in. prawo składu na wszystkie polskie i z Prus Królewskich przewożone towary, a także - wprawdzie krótkoterminowe - prawo wyłączności na handel solą zagraniczną. Król zobowiązał się do zwrotu w terminie do 11 listopada 1521 roku kwoty 2 904 grzywien pruskich, które Elbląg wydał na opłacenie czeskich wojsk zaciężnych. W Elblągu nie zapomniano też o pracach zabezpieczających przed podobnymi najazdami w przyszłości. W tym celu np. nie odbudowano spalonych przez Krzyżaków domów na przedmieściu, rozebrano też domy za Bramą Targową, wzmocniono przejścia w murach oraz straż miejską, która pełniła służbę patrolową i wartowniczą na murach, w basztach i bramach miejskich.


Posiadłości ziemskie miasta Elbląga. (Źródło: A.Piątkowski)
   
Przywileje kazimierzowskie (24 sierpnia 1457 roku, tzw. "wielki przywilej") nadane Staremu Miastu Elbląg za wkład miasta w wojnie z zakonem krzyżackim, dały Elblągowi status niemalże wolnego miasta (podobnie jak Toruniowi i Gdańskowi). Rada miejska Elbląga odpowiadała bezpośrednio przed polskim królem. Wojewoda malborski niewiele miał tutaj do powiedzenia, chociaż miasto leżało w granicach podległego mu województwa. Patrycjat elbląski był grupą, która sprawowała faktyczną władzę w mieście. Spokrewnione z sobą i potężne majątkowo rody z czasem niemal dziedzicznie zajmowały miejsca w radzie miejskiej, chociaż formalnie pochodziła ona z wyborów. Wspomniany wyżej przywilej przyznał miastu dawny majątek Zakonu, m.in. pozakonne młyny, łąki i stadniny, prawo rybołówstwa na jeziorze Druzno i na Zalewie Wiślanym oraz wsie i folwarki (312 km²) na Żuławach i Wysoczyźnie Elbląskiej [zob. też oraz temat].


*[9]Wówczas bramę poprzedzało dwubasztowe przedbramie, a ona sama miała płaski dach (tzw. patelnię) oraz ciężką, dębową kratę nabijaną ćwiekami, opadającą na zewnątrz a wewnątrz dodatkowo drewniane, dwuskrzydłowe wrota. Bramę poprzedzał most kamienny, drewniany most zwodzony, strażnica, fosa a dochodzące do bramy mury miały 6,27 m wysokości i 1,35 m grubości.
(Źródło: http://naszelblag.pl)

Elbląg "zbiorowym" feudałem
      

ada Miejska Elbląga była więc potężnym "zbiorowym" feudałem, dorównującym wielu magnatom i dysponowała wielkim kapitałem. Do kasy miejskiej wpływały dochody z czynszów chłopskich, którzy na rzecz miasta świadczyli  szarwarki *[10], np. przy budowie dróg, wałów przeciwpowodziowych, umocnień obronnych itp. Chłopi z podległych miastu wsi na Wysoczyźnie Elbląskiej zobowiązani byli, oprócz płacenia czynszu, do odrabiania pańszczyzny na folwarkach miejskich, a w razie opuszczenia wsi musieli wykupić się z poddaństwa złożeniem do kasy rady kwoty od 15 do 30 grzywien *[11]. Z drugiej strony Rada miejska mogła sama z własnej inicjatywy usuwać chłopów z zajmowanych gospodarstw; w razie zalegania z opłatą czynszów lub zaniedbań w gospodarstwie.
     
Dla porównania, chłopi z Żuław Elbląskich (Elbinger Werder lub Elbinger Niederung/Nizina Elbląska), którzy również płacili miastu czynsz, jednak nie byli pociągani do szarwarków. Posiadane przez nich przywileje zapewniały im lepsze prawa do ziemi, tj. możliwość jej dziedziczenia przez wszystkich prawnych potomków, oraz - chociaż musieli mieć na to zgodę rady - mieli możliwość zastawu i sprzedaży ziemi. Chłopi ci radzie elbląskiej podlegali tylko z tytułu sprawowania przez nią zwierzchnictwa administracyjno - gospodarczego oraz sądowego. Cieszyli się więc wolnością osobistą.
   
Inną warstwę ludności wiejskiej tworzyli chłopi niepełnorolni i bezrolni; byli to zagrodnicy (ogrodnicy), chałupnicy i komornicy. Społeczna treść tych nazw ulegała przemianom w porównaniu z okresem ich powstawania, bowiem np. w połowie XVIII wieku komornicy użytkowali  małe nadziały ziemi, chałupnicy posiadali własne budynki, zagrodnicy dzierżawili często od kilku do kilkunastu morgów ziemi. Prawna i majątkowa sytuacja tych kategorii ludności była zróżnicowana. Wśród nich mogli znajdować się ludzie wolni, którzy za użytkowanie ziemi i chałup należących do chłopów lub stanowiących własność miasta płacili czynsz. Pracowali oni też zapewne u chłopów, gdyż użytkowana przez nich ziemia nie dawała wystarczających podstaw utrzymania. Byli zagrodnicy, którzy posiadali własne i przez siebie pobudowane zagrody na "zakupionych" (zakup dotyczył praw trwałego użytkowania a nie własności) i użytkowanych dziedzicznie morgach, którymi mogli oni dysponować za zgodą Rady miejskiej. Niektórzy z nich dzierżawili jeszcze niewielkie skrawki łąk i pastwisk miejskich. Dzierżawy te budziły często sprzeciw chłopów pełnorolnych, którzy dążyli do utrzymania zagrodników w zależności *[12] gospodarczej. W 1741 roku władze miejskie zakazały wydzierżawiania zagrodnikom jakichkolwiek gruntów oraz wprowadziły ograniczenia w chowie przez nich własnego bydła (2 krowy) i trzody chlewnej (3 świnie). Kategorię zbliżoną do zagrodników stanowili chałupnicy. O spełnianiu przez te dwie grupy podobnych funkcji może świadczyć fakt, że nie spotykano ich nigdy razem w jednej wsi.
    
Do czynszowych podatków płaconych przez chłopów należało tzw. ratowe, które wywodziło się z czasów nadania miastu przez Kazimierza Jagiellończyka znacznych obszarów ziemskich [zob. mapka wyżej]. W zamian za te nadania, w dowód zwierzchnictwa królów polskich, miasto zobowiązało się do składania na rzecz króla 400 złotych węgierskich (dukatów) rocznie . Sumę tę zbierano z nadanych wówczas wsi elbląskich. Czynszowi chłopi płacili też pogłówne - w obrębie wsi elbląskich płacono od każdej włóki, nie od osoby, a stawka zależała od jakości gleby. Od roku 1717 chłopi elbląscy w zamian za służbę wojskową płacili tzw. werbunkowe. Wśród długiej listy powinności i obciążeń gospodarstw chłopskich znajdowały się też: opłaty ogniowe, zbiórki pieniężne na biednych ludzi oraz daniny na rzecz kościoła. Pewien ciężar stanowiły powinności w pieniądzu, naturze i robociźnie, związane z obowiązkiem naprawy i konserwacji dróg i mostów przez poszczególne gromady wiejskie. Dla porównania; gospodarstwa czynszowe na Nizinie Elbląskiej, z uwagi na lepsze warunki glebowe, płaciły średnio trzykrotnie wyższy czynsz od tego samego areału jak na Wysoczyźnie Elbląskiej. Chłopów czynszowych z Niziny obowiązywały też roboty wałowe i zwózki drewna. Ostatnią powinność zamieniono im w latach 80. XVII wieku, podobnie jak czynszowym z Wysoczyzny, na ekwiwalent pieniężny.       
   
Niektórzy patrycjusze posiadali dobra ziemskie jako właściciele indywidualni, np. Jan Sprengl czy Michał Friedwald.
     
Od XVI wieku Rada miejska Elbląga składała się z 16 rajców, spośród których 4 nosiło tytuł burmistrza. Byli to: burgrabia królewski *[13], prezydent miasta, wiceprezydent i burmistrz. Pozostałych 12 rajców dzieliło między siebie dobrze opłacane funkcje urzędnicze: kamlarzy *[14] i ich zastępców, sędziego obszaru wiejskiego, rybickiego, zarząd młynami i inne. Rada sprawowała sądownictwo na obszarze jurysdykcji miejskiej i skupiała w swym ręku całokształt spraw miasta i jego posiadłości wiejskich. Przy boku Rady miejskiej istniała reprezentacja pospólstwa zwana gminą lub II ordynkiem (np. w Gdańsku były 3 ordynki), której członkowie (od 1526 r. 32 osoby, w tym 8 rzemieślników) byli wybierani dożywotnio, a duży wpływ na ich wybór miała Rada miejska. Dopiero w 1767 roku II ordynek uzyskał realny wpływ na rządy w Elblągu (m.in. kontrola nad finansami). W latach 1509, 1512, 1520, 1525 wybuchały w mieście konflikty społeczne, wywołane niezadowoleniem z rządów Rady miejskiej. W 1520 roku król Zygmunt Stary wysłał nawet do Elbląga rozjemcę, którym był podskarbi wielki koronny Mikołaj Szydłowiecki (*1480, 1532). Rada rozładowała napięcie obietnicą, że wszystkie pretensje rozpatrzy w najbliższym czasie.  
     
W dniu 17 sierpnia 1552 roku od króla Zygmunta Augusta otrzymał Elbląg przywilej na monopol sprzedaży śledzi w miastach mazowieckich (Przasnysz, Wizna, Nowe Miasto).

*[10]Przymusowe świadczenie nakładane na ludność wiejską w postaci robót publicznych. W późniejszym okresie zamieniono ten obowiązek na świadczenia pieniężne.
*[11]Grzywna pruska równała się 180 gramom srebra. Dzieliła się na: 4 wiardunki, 24 skojce, 45 półskojcy, 60 szelągów, 180 kwartników lub 720 denarów.
*[12]Komornicy przez pracę byli silnie związani z miejscowością, w której mieszkali i dopiero po zaspokojeniu miejscowych zobowiązań mogli wynająć się do innej wsi; w przeciwnym razie groziło im przymusowe wydalenie z miejsca zamieszkania.
*[13]Reprezentował króla, chociaż był wybierany spośród rajców. Od 1526 roku stał ponad radą miejską.
*[14]Kamlarz - zarządca skarbu. Zarządzał finansami miejskimi i nadzorował działalność gospodarczą gminy (zbieranie czynszów, finansowanie prac budowlanych, remontów etc.).
(Źródło: historia.bibliotekaelblaska.pl)

Luteranizm w Elblągu       
     
latach 30. XVI wieku luteranizm był w Elblągu już dość mocno ugruntowany, jednak trwała tutaj walka wyznań, gdyż należał on do katolickiej diecezji warmińskiej. W dniu 22 grudnia 1558 roku wystawiono Elblągowi przywilej wyrażający zgodę na publiczne głoszenie w mieście "słowa Bożego" według konfesji augsburskiej i udzielanie komunii pod dwiema postaciami. Konflikt nabrał rozmiarów za czasów biskupa warmińskiego Stanisława Hozjusza (*1504, †1579), któremu udało się odzyskać dla katolików kościół św. Mikołaja i wprowadzić do niego na krótko jezuitów (zostali wypędzeni w 1573 roku). W dniu 11 stycznia 1588 roku posłowie elbląscy uzyskali od Zygmunta III potwierdzenie swoich wolności religijnych, tj. wolności wyznania według konfesji augsburskiej w mieście oraz poza murami, na terenie wiejskich posiadłości ziemskich Elbląga. Odtąd w Elblągu panował  już niepodzielnie luteranizm. Zadecydowały o tym nie tylko królewskie przywileje, ale przejęcie przez zwolenników luteranizmu wszystkich kościołów w mieście.

Wojna Rzeczypospolitej z Gdańskiem (1576-1577). Napad gdańszczan na Elbląg
     
o ucieczce pierwszego elekcyjnego króla Polski Henryka Walezego (*1551, 1589) w czerwcu 1574 roku do Francji, i po bezskutecznych próbach namówienia go do powrotu, Polska stanęła w obliczu bezkrólewia, które trwało prawie półtora roku. Za poparciem polskich senatorów prymas Jakub Uchański (*1502, 1581) w dniu 12 grudnia 1575 roku ogłosił królem Polski cesarza rzymskiego (1564-1576) Maksymiliana II Habsburga (*1527, 1576). Jednak większość szlachty zgromadzona na polu elekcyjnym (podburzona przez Jana Zamoyskiego) wybrała inaczej, gdyż wolała na króla Annę Jagiellonkę (*1523, 1596), 52 letnią wówczas córkę Zygmunta I Starego i Bony Sforzy d’ Aragona (*1494, 1557). Odbyła się więc podwójna elekcja, która zagroziła widmem wojny domowej. Maksymilian nie zdołał jednak nigdy oficjalnie przywdziać korony polskiej (zmarł 12 października 1576 r.). Z inicjatywy kasztelana bieckiego Stanisława Szafrańca (*między 1525 a 1530,1598) przeznaczono wkrótce Annie Jagiellonce na małżonka (10 lat młodszego) księcia Siedmiogrodu Stefana Batorego, który 14 grudnia z Iure uxoris (z prawa żony) został ogłoszony królem Polski. W styczniu 1576 roku 20 tysięcy wiernych stronników Batorego zajęło Kraków, terroryzując sprzyjające Habsburgowi miasto i Akademię. W dniu 16 marca Stefan Batory uroczyście przekroczył granicę Polski, witany przez swoich zwolenników. W dniu 1 maja 1576 roku w katedrze wawelskiej biskup kujawski Stanisław Karnkowski (*1520, 1603) udzielił Stefanowi Batoremu ślubu z Anną Jagiellonką i koronował na króla Polski, którym był do swojej śmierci 12 grudnia 1586 roku.           

W dniu 10 września 1576 roku Elbląg złożył Batoremu hołd, za co później król potwierdził przywileje miejskie Elbląga. W dniu 6 grudnia 1576 roku miasto zostało obdarowane prawem pieczętowania pism czerwonym woskiem, co było wówczas uprawnieniem prestiżowym. Miasto Gdańsk odmówiło wpuszczenia monarchy, gdyż było stronnikiem Maksymiliana II, który miał mu obiecać, że jako król Polski nie wprowadzi statutów ograniczających przywileje Gdańska, tzw. statutów Karnkowskiego. Król Batory rozpoczął blokadę ekonomiczną Gdańska, kierując cały spław polskiego zboża do portu w Elblągu. W dniu 7 marca 1577 roku, w Bydgoszczy, wystawiono mandat zakazujący handlu z Gdańskiem i ogłaszający Elbląg i Toruń jedynymi miejscami handlu zbożem i wszystkimi innymi towarami przewożonymi drogą lądową i morską. W Gdańsku wzrastały nastroje antykrólewskie i antykatolickie. Pospólstwo gdańskie spowodowało zdemolowanie klasztoru karmelickiego, dominikańskiego i zaatakowało klasztor oliwski. Sprowadzony z Niemiec Jan Winkelbruch *[15] został dowódcą 12 tysięcznej armii gdańskiej *[16].

W dniu 6 września 1577 roku, po nieudanym oblężeniu Twierdzy Wisłoujście, wojska królewskie zwinęły obóz i skierowały się do Malborka. Stefan Batory rozpuścił też załogi stacjonujących w Elblągu królewskich statków, co uczyniło miasto całkowicie bezbronnym wobec ataku od strony Zalewu Wiślanego. Gdańsk miał teraz okazję do zemsty na znienawidzonym konkurencie, którą wykorzystał. Kilkanaście statków gdańskich połączyło się z okrętami duńskimi  i  w dniu 10 września wpłynęło na Zalew Wiślany. Dowódcą tej floty był  admirał króla duńskiego Eryk Munk *[17]. Wojskami lądowymi dowodził  hrabia Ferdynand Hardek. Gdańska piechota i jazda dokonały ataku w głąb lądu na obszarze od Braniewa po Elbląg. Wieczorem 13 września wrogie statki znalazły się opodal Fromborka. Kanonicy "zajęczego serca, posłali i piwa i chleba korsarzom, a nadto wójta kościelnego, aby zaspokoić żądania" i  przystali na 8 000 talarów kontrybucji, które mieli zapłacić w dwóch ratach. Jednak w nocy z 15 na 16 września opuścili miasto "ze wszystkimi bogactw kościelnymi" chroniąc się w Braniewie. "Nieprzyjaciel, gdy kanoników dosięgnąć nie mógł, zaczął nadbrzeżne dobra duchowne łupić."

(A. Pawiński, op. cit., s.64.)

     

Oddziały gdańskie zbliżały się do Elbląga od strony Wysoczyzny Elbląskiej po drodze plądrując i paląc całą okolicę. Na wieść o tym przebywający w Malborku król wysłał w dniu 16 września odsiecz do Elbląga pod dowód węgierskim w służbie Rzeczypospolitej Kasprem de Korniath Bekiszem. Wkrótce elblążanie pod dowodztwem burmistrza Jana Sprengela oraz wsparci przez polskie oddziały ww. Bekiesza zatrzymali pochód napastników. Zostali oni wyparci poza wieś Łęcze i zmuszeni do powrotu na statki zakotwiczone w Suchaczu. Oddziały gdańsko-duńskie spustoszyły m.in. Łęcze, spaliły cegielnię w Kamionku Wielkim oraz karczmę w Suchaczu. W nocy z 17 na 18 września okręty floty gdańsko-duńskiej zaatakowały port elbląski. Wystrzałami z dział dali znać wystraszonemu miastu o swoim przybyciu. Rzucili ogień na skład drewna obok spichlerzy, z których ponad dwadzieścia spłonęło. Przystąpili też do niszczenia urządzeń portowych i zatapiania zakotwiczonych w porcie statków kupieckich. Ogień rozszerzał się na prawy brzeg rzeki Elbląg, gdzie stała galeona Zygmunta Augusta ("Smok"?). Na okręcie musiano zrąbać maszty w obawie przed niebezpieczeństwem pożaru (są też domniemania, że galeona ocalała ponieważ została wycofana w górę rzeki Elbląg).

   
Korzystając z popłochu i zamieszania napastnicy gdańsko-duńscy zaczęli wysiadać z okrętów i rozpoczęli plądrowanie miasta, ale niebawem wkroczyły oddziały burmistrza Sprengla i Kaspra Bekisza i atak został odparty.

[...] Gdyby nie bagno, co powstrzymało jazdę polską, żaden Duńczyk, Gdańszczanin, żaden Szkot, bo i tych tu był oddział, nie byłby cało uszedł.

[...] Wyparowano także wkrótce i najezdników z Tolkmicka, gdzie się byli usadowili korsarze wraz z łupieżcami wśród tchórzliwej miasteczka tego ludności. Wprawdzie jeszcze przez całą jesień pełną była niebezpieczeństw żegluga handlowa dla Elblążan na Habie [Zalew Wiślany], ale powoli i tu także coraz, coraz było spokojniej, w miarę jak się zbliżały ku pomyślnemu końcowi właśnie prowadzone z Gdańszczanami w Malborgu rokowania. "
(A. Pawiński, op. cit., s.65-66.)
    
W 17 kwietnia 1577 roku w pobliżu Lubiszewa Tczewskiego doszło do starcia, w którym Gdańsk poniósł sromotną klęskę, jednak, mimo późniejszego oblężenia i walk, nie poddał się królowi polskiemu. W grudniu 1577 roku doszło do ugody między miastem a Batorym. Gdańsk przeprosił króla, uznał go swoim panem i zapłacił 200 tys. złotych polskich, 20 tys. złotych przeznaczył na odrestaurowanie klasztoru oliwskiego.
     
W dniu 16 grudnia 1577 roku król Stefan Batory uroczyście wjechał do Gdańska i przyjął przysięgę wierności od rady miejskiej. W dniu 26 lutego 1585 roku doszło do porozumienia między królem polskim Batorym a Gdańskiem, tzw. przywilej palowy *[18]. Statuty Karnkowskiego zostały ostatecznie uchylone podczas sejmu z tego roku, Gdańsk odzyskał pełnię praw i wolności, czyniących to miasto uprzywilejowanym w stosunku do innych miast Rzeczypospolitej. Elbląg utracił swoją - chwilową - pozycję głównego portu Rzeczypospolitej. Pięć lat wcześniej, w dniu 9 lutego 1580 roku burmistrz Jan Spregel uzyskał od króla przywilej dla kupców elbląskich, który zrównał ich w prawach z kupcami Gdańska i Torunia - głównie w zwolnieniu z ceł i różnych opłat.

*[15]Jan Winkelbruch pochodził z Kolonii. Sławę znawcy sztuki wojennej zdobył podczas obrony Magdeburga. Zginął 24 sierpnia 1577 roku, w czasie oblężenia twierdzy Wisłoujście przez wojska Stefana Batorego.
*[16]Chorągwie z mieszczan utworzone, chociaż najliczniejsze nadawały się głównie do obrony miasta. Główną siłę stanowiły oddziały najemne, które sprowadzono z różnych stron Niemiec. Były to oddziały piesze składające się z 500-600 ludzi (łącznie ponad 3000). Dowódcami byli również najemnicy, m.in. Estrejcher, Lembke, Ranzau i inni. Całością dowodził Hans (Jan) Winkelburch z Kolonii. Po klęsce pod Tczewem siły wojskowe Gdańska były znacznie osłabione, dlatego zaciągnięto nowe oddziały najemników z Pomorza, z Holsztynu i Danii.
*[17]Eryk Munk (ur.?,zm. 1594) był duńskim oficerem, który za zasługi podczas tzw. północnej wojny siedmioletniej (1563-1570) został nobilitowany do stanu szlacheckiego  i  otrzymał kilka łanów ziemi w Norwegii. Był ojcem Jensa Munka (ur. 1579 – zm. 1628) – duńskiego żeglarza i odkrywcy, który próbował odkryć Przejście Północno-Zachodnie do Indii.
*[18]Postanowienia przywileju palowego z 1585 roku: zniesienie konstytucji Karnkowskiego; przyznanie królowi połowy dochodu z palowego (Gdańsk zwiększył palowe o połowę, by nie stracić na tej transakcji); król zobowiązał się, że nie będzie zmieniał handlu wiślanego; król orzekł, że na terenie Prus królewskich handel między kupcami zagranicznymi i bezpośrednimi jest zakazany; król mógł wysyłać do Gdańska komisarzy w celach kontrolnych; podtrzymano uprawnienie o apelacji do sądów królewskich.

Galeona Zygmunta Augusta
      
ypada nieco miejsca poświęcić wyżej wspomnianej galeonie Zygmunta Augusta zbudowanej w Elblągu w latach 1570-1571. Był to pierwszy okręt wojenny zbudowany z przeznaczeniem dla polskiej floty. W dniu 6 grudnia 1569 roku król  Zygmunt II August (*1520, 1572) wysłał list do doży weneckiego Pietro Loredano (*1482, 1570) z prośbą o zezwolenie na wyjazd do Polski mistrza budowy okrętów. Po trzech miesiącach otrzymał król list z Wenecji, w którym stało napisane, że budowniczy Dominik Zaviazelo (Domenico Sabioncellus) jest już w drodze. Do Polski przybył wiosną 1570 roku (prawdopodobnie w marcu) wraz z Jakubem di Salvatore. Niezwłocznie weneccy specjaliści "fabri lignari" rozpoczęli pracę. Początkowo zamieszkali w Malborku, gdzie wykonali model okrętu i skąd jeździli do lasu koło Dzierzgonia w poszukiwaniu odpowiedniego drewna do jego budowy. Na początku (6?) czerwca byli już w Elblągu. Prace przy budowie okrętu prowadzono na terenie elbląskiej Łasztowni. W dniu 21 czerwca 1570 położono stępkę okrętową i zamontowano dwie stewy, tj. wiązania dziobu i rufy. Przedsięwzięcie nadzorował kasztelan gdański Jan Kostka (*1529, 1581) z ramienia Komisji Morskiej *[19], do której zadań należał m.in. nadzór nad rozbudową polskiej floty. Do kasztelana Kostki wysyłano sprawozdania z postępu robót. Gospodarczą i finansową stroną budowy zajmował się podskarbi pruski Jan Ignacy Bąkowski (*1615, 1679). Do niego należało nabywanie niezbędnych do budowy materiałów, zatrudnianie robotników itp. Nadzorcą nad robotnikami i najbliższym współpracownikiem Bąkowskiego był Mikołaj Eichsted. Wśród robotników najważniejszą grupę stanowili cieśle z trzema mistrzami na czele. Pochodzili oni głównie z Gdańska i Braniewa. Wśród rzemieślników występowali stolarze, tokarze, szklarze, kowale itp. Przy budowie pracowało także wielu robotników niewykwalifikowanych, pochodzących z okolicznych miejscowości. Do porozumiewania się z Włochami był zatrudniony tłumacz Stefan Cristiano. W dniu 5 października 1571 roku kasztelan Kostka przybył osobiście do Elbląga, aby naocznie sprawdzić jak postępują prace. W dniu 1 listopada, jeszcze przed zakończeniem sezonu budowlanego 1570 roku, jak wynika z rejestru wydatków podskarbiego Bąkowskiego, mistrzowie weneccy chcieli opuścić budowę bez podania przyczyny. W wyniku pogoni podjętej za nimi przez Bąkowskiego i Eichsteda mistrzowie wrócili. Prace prowadzono do 25 listopada i wznowiono je - po przerwie zimowej - 25 lutego 1571 roku. Budowano szkielet okrętu przez przytwierdzenie do głównego bala żeber (wręgi drzewa), następnie obito szkielet na zewnątrz i wewnątrz deskami sosnowymi i klonowymi, uszczelniono pakiem, smołą i konopiami. Materiały do budowy pozyskiwano głównie z pobliskich lasów na Wysoczyźnie Elbląskiej. Wśród licznych wsi, gdzie się zaopatrywano w materiały można wymienić: Dąbrowę, Jagodnik, Kamiennik Mały, Łęcze, Milejewo, Ogrodniki, Pagórki, Piastowo, Pomorska Wieś, Próchnik, Przybyłowo, Weklice, Zawiszyn. Materiały sprowadzano również z okolic Pasłęka: Grądki, Grądówko, Nowa Wieś, Nowy Dwór, Rogowo, Rychliki; z okolic Ostródy: Łęguty, Mostkowo; z okolic Lidzbarka Warmińskiego: Cerkiewnik; oraz z okolic Tczewa: Ciepłe. W dniu 25 marca 1571 roku rozpoczęto roboty kowalskie.

     
W dniu 14 czerwca 1571 roku nastąpiło uroczyste wodowanie. Mistrz Dominik zażądał, by odbyło się to według obyczajów weneckich, na co podskarbi Bąkowski przystał. Najęto trębacza dla uświetnienia uroczystości, a następnego dnia robotnicy otrzymali olbrzymią beczkę piwa. Po wodowaniu okrętu prace trwały dalej. Stawiano maszty przywiezione z Gdańska, wykonano ster, wykończono pomieszczenia dla załogi, wreszcie umieszczono na statku balast. Jesienią 1571 roku prace przy budowie galeony zakończono. Na początku listopada wypłacono robotnikom ostatnie wynagrodzenie. Wypłacono też pobory obydwu Włochom. Do nadzoru statku pozostał w Elblągu (do 2 marca 1572 roku) Jakub di Salvatore.  
     
Według rejestru podskarbiego Bąkowskiego, koszt budowy galeony wyniósł 7 210 złotych 24 grosze i 2 szelągi (szeląg = 1/3 grosza), z czego mistrzom Dominikowi i Jakubowi z Wenecji wypłacono 432 złote 5 groszy i 3 szelągi. Cały okres budowy galeony - po odliczeniu przerwy zimowej - trwał około 14 miesięcy. Oprócz galeony zbudowali mistrzowie w Elblągu jeszcze dwie mniejsze jednostki morskie; jednomasztową fregatę, którą wysłano do Pucka oraz bat, który był łodzią żaglową, przeznaczoną do obsługi galeony. Galeona Zygmunta Augusta po zakończeniu budowy miała być skierowana na stałe do Gdańska, gdzie miała być wyposażona w działa. Jednak w wyniku sytuacji politycznej do tego nie doszło w 1571 roku. W roku następnym król zdecydował się zawiesić działania na morzu, a 7 lipca 1572 roku zmarł.
     
Cały czas do wydarzeń w 1577 roku galeona Zygmunta Augusta stała w Elblągu i jako własność królewska była pod opieką podskarbiego pruskiego - miała stałego strażnika i wykonywano na niej roboty konserwatorskie, to znaczy uszczelnianie kadłuba, a potem tylko wylewania przeciekającej wody.
     
Z końcem lipca 1577 roku przybył do Elbląga sekretarz królewski Piotr Kłoczewski (*ok. 1541, †1580) z misją zorganizowania floty kaperskiej. Z pomocą elblążan, a zwłaszcza burmistrza Jana Sprengla, udało mu się uzyskać, uzbroić i zaprowiantować 6 statków. Niewątpliwie Kłoczowski włączył do flotylli galeonę, która jako jedyna stanowiła własność królewską. Na okręcie podjęto też prace, zapewne zmierzające do należytego jego uzbrojenia i wyposażenia. Najwidoczniej nie zostały one zakończone, gdyż w czasie napadu gdańsko-duńskiego na flotyllę Kłoczowskiego we wrześniu 1577 roku galeona nie została zniszczona ani wzięta do niewoli. Stała bowiem jeszcze w obrębie miasta, podczas gdy inne okręty polskie znajdowały się na Zalewie Wiślanym. Dopiero 18 września, gdy nieprzyjaciele zapalili spichlerze i ogień zaczął się przenosić na prawy brzeg rzeki Elbląg, pozbawiono galeonę ożaglowania i zrąbano jej maszty. Okręt ocalał i jako wrak stał dalej na wodach rzeki i niszczał przez lat dziesięć. Zniszczony okręt rozebrano ostatecznie w 1586 lub 1587 roku. Świadczy o tym notatka sporządzona w 1588 roku w związku z rozliczeniami podskarbiego Jana Dulskiego (*1534, †1590):
[...] Od rozbierania okrętu starego u Elbiąga, dla starości spróchniałego, wydane floreny 149, gr 2, denarów 12.
(J.M. Małecki, op. cit., s.87-112.)

*[19]Komisja została powołana z inicjatywy Zygmunta II Augusta w dniu 24 marca 1568 roku.

Rozstanie Elbląga z Hanzą     
          
 1603 roku Rada miejska Elbląga oficjalnie oświadczyła, że przynależność do Związku Miast Hanzeatyckich [zob.temat] jest dla miasta niekorzystna, że Hanza doprowadziła do izolacji portu elbląskiego w strefie bałtyckiej. Sprawa znalazła swój epilog w 1618 roku, kiedy zjazd miast hanzeatyckich rozpatrywał sprawę rezydencji angielskiej w Elblągu. Elbląg deklarował swoje pozostanie w związku, jednak pod warunkiem zatwierdzenia rezydencji Kompanii Wschodniej. Zjazd odrzucił ten warunek, tym samym Elbląg zerwał swoje kilkusetletnie powiązania z Hanzą. W latach 1579-1628 funkcjonował w Elblągu kantor Kompanii Wschodniej (Eastland Company).

16 lat pod szwedzkim zaborem
     
1626 roku na polecenie króla polskiego Zygmunta III Wazy Rada elbląska przygotowywała obronę miasta przed wojskami szwedzkimi Gustawa II Adolfa (*1594, 1632). Od początku roku przeznaczono coraz większe sumy na urządzenia obronne i wojsko. Problemem był braku żołnierzy zaciężnych, a i liczba mieszkańców zdolnych do walki była niewystarczająca z powodu panującej przedtem zarazy. Siły obronne Elbląga liczyły: 500 mieszczan na Starym Mieście, 140 żołnierzy najemnych, 30 żołnierzy przysłanych z Żuław i 3000 ludzi zdolnych do walki na przedmieściach. Dodając jeszcze umocnienia obronne miasta, wielu badaczy uważa, że Elbląg był w stanie się obronić przed Szwedami aż do nadejścia pomocy.
     
Mimo wezwań wysłanych do króla, Gdańska i dostojników pruskich, m.in. do wojewody malborskiego Fabiana Czemy, faktycznie żadna pomoc nie nadeszła. Rada Elbląga miała się nawet zwrócić do Abrahama von Dohny, naczelnego inspektora fortyfikacji w Prusach Książęcych, prosząc go o plany i wskazówki jak umocnić miasto. Plany miały dotrzeć do Elbląga zbyt późno. W dniu 13 lipca wojska szwedzkie podeszły pod Elbląg i zatrzymały się w Dębowym Lesie (Eichwald). Następnego dnia do miasta przybyli szwedzcy parlamentariusze w osobach: Dietricha von Falkenberga i pułkownika Patricka Redwina. Przedstawiono Radzie żądania, aby poddała miasto królowi i przyjęła załogę szwedzką. W odpowiedzi Rada deklarowała neutralność Elbląga wobec Szwedów, co było niewygodne dla Gustawa Adolfa, wobec czego dał  Elblągowi 20 godzin do namysłu, czy miasto chce być wierne Polsce, czy też podda się Szwedom.

Karol Ramsey pisze w swojej kronice:
[...] tymczasem przedstawiciele (starsi) Nowego Miasta byli u Gustawa Adolfa i bardzo go prosili, aby Gustaw Adolf  przyszedł im z pomocą i wziął ich w swoją opiekę, ponieważ mieszkańcy Starego Miasta tak postępują, jakby zamierzali Nowe Miasto i przedmieścia spalić i zniszczyć. Gustaw Adolf przyrzekł im pomoc i wydał rozporządzenie, żeby Staremu Miastu zabronić i przeszkodzić w urzeczywistnieniu tych zamiarów.
(N. Drabiński, op. cit., s.151.)
     
W dniu 15 lipca Gustaw Adolf na czele jednego regimentu podszedł pod miasto i zatrzymał się w okolicach Nowej Karczmy (Neuen Krug), gdzie zwolennicy szwedzcy zgotowali mu wielką owację. Wkrótce przybyli przedstawiciele Rady staromiejskiej w osobach burmistrza Fuchsa i sekretarza miejskiego. Na prośby burmistrza o przesunięcie terminu dania mu odpowiedzi Gustaw Adolf nie odpowiedział. Kiedy delegacja udała się z powrotem, Gustaw Adolf w otoczeniu oficerów udał się w ślad za nią. Kiedy go ostrzeżono, aby nie był zbyt odważny, odpowiedział:
[...] Jeśli będzie strzelanina, to nie uszanuje nawet dziecka w kolebce. Po czym wraz z oficerami wkroczył wraz z burmistrzem do miasta.
(N. Drabiński, op. cit., s.152.)
     
Nowe Miasto poddało się Szwedom bez walki już 14 lipca. Próby zatrzymania pochodu wojsk szwedzkich przed Elblągiem zawiodły zupełnie. Groźba całkowitego splądrowania i zniszczenia miasta w razie stawiania oporu, spowodowała, że 15 lipca Stare Miato Elbląg otworzyło swoje bramy Szwedom. Uroczysty wjazd Gustawa Adolfa do miasta odbył się 16 lipca 1626 roku. Elbląg stał się dla Szwedów na 9 lat główną bazą wypadową na Rzeczpospolitą. Tutaj przybywały drogą morską posiłki zaciężnych wojsk z Angli, Irlandii, Niemiec, Czech i Moraw. Miasto było też szwedzkim lazaretem, gdzie zwożono rannych, których umieszczano w miejskich szpitalach: Św. Elżbiety, Bożego Ciała i Św. Ducha. Duże usługi oddali Szwedom dwaj lekarze elbląscy: dr Antoni Neefe i dr Jan Homodus.  Pierwszym szwedzkim gubernatorem Elbląga został 16 lipca 1626 roku pułkownik wojsk szwedzkich Benedykt Oxenstierna (zwolniony ze stanowiska na początku 1628 roku). Elbląg był również siedzibą generalnego gubernatora podbitych ziem w Prusach Królewskich oraz najwyższego dowódcy wojsk szwedzkich, kanclerza Axela Oxenstierny. Dla obrony miasta przed najazdami wojsk polskich zakwaterowano w Elblągu garnizon szwedzki w sile 9 kompanii (ok. 1300 żołnierzy), pod dowództwem Szkota, pułkownika Jerzego Cuminghama. Zaraz po wkroczeniu do miasta Gustaw Adolf polecił inżynierowi Henrykowi Thome aby przygotował plan fortyfikacji Nowego i Starego Miasta Elbląga oraz przedmieść. Już we wrześniu 1626 roku przystąpiono do jego realizacji. Prace przy fortyfikacjach były prowadzone oddzielnie przez Stare i Nowe Miasto. Każde z miast we własnym zakresie pokrywało koszty ich budowy. Czas budowy w sezonie rozłożono na 7 miesięcy. Każdy mieszkaniec musiał przepracować przy budowie przez kilka dni w sezonie lub zapłacić pół guldena za każdy dzień. Rada nałożyła też miesięczny podatek na budowę umocnień. Na przykład w Starym Mieście miesięcznie uzyskiwano 3384 złote i 41 groszy.
     
Gustaw Adolf  faworyzował Elbląg usiłując uczynić z niego konkurenta dla opornego mu Gdańska  - jak bywało we wcześniejszej i późniejszej historii miasta. Za hołd złożony królowi szwedzkiemu 26 sierpnia 1626 roku Elbląg otrzymał (19 października) tzw. "przywilej główny". Gustaw Adolf nadał w nim Elblągowi przywilej menniczy oraz wyraził zgodę na pozostanie w mieście Angielskiej Kompanii Handlowej. Wcześniej miasto budowało swe bogactwo na handlu z Anglią,  jednak Szwedzi bardziej potrzebowali żywności jak sukna. Żywność zaś Anglicy sami  importowali, a w owym czasie -  przez wojnę - eksport polskiego zboża przez Elbląg całkowicie ustał. Gdańsk wykorzystał uległość Elbląga wobec Szwecji i w 1628 roku spowodował uchwałę sejmową znoszącą kantor Kompanii Wschodniej w Elblągu i uzyskał dla siebie prawo wyłącznego stemplowania sukna. Gdańszczanie zatrzymywali też statki Angielskiej Kompanii Wschodniej płynące z towarami do Elbląga i nakładali na nie wysokie cło.

Stany pruskie uważały elblążan za zdrajców króla i Korony. Dopiero rozejm w Sztumskiej Wsi z 12 września 1635 roku przyniósł Elblągowi przebaczenie i powrót do łaski królewskiej. Król Władysław IV przybył osobiście do miasta, gdzie odebrał od Rady Miejskiej Elbląga przysięgę na wierność Rzeczypospolitej wraz ze znaczną sumą pieniężną. Władzę królewską w Elblągu reprezentował kasztelan Jan Wiesiołowski (*1600, †1642).
      
Po szwedzkiej okupacji Elbląg miał nowoczesne lecz nieukończone fortyfikacje, trzy niepotrzebne mennice i ogromne długi po wydatkach na utrzymanie szwedzkiego garnizonu. Pełniący urząd szwedzkiego gubernatora Prus Królewskich Axel Oxenstierna w czasie swych pięcioletnich rządów (do 6 grudnia 1631) potrafił wycisnąć z Elbląga ogromne sumy *[20].
     
W 1655 roku, w czasie drugiej wojny szwedzkiej (w latach 1655-1660), Elbląg ponownie poddał się bez walki Szwedom, głownie za sprawą cechów i rajcy Daniela Widera, zausznika króla szwedzkiego Karola Gustawa. Miasto znów zostało narażone na dolegliwości szwedzkiej okupacji i obelgi ze strony gdańszczan.

*[20]Było to 120 tys. riksdalerów (talar szwedzki) , 100 tys. złotych oraz 100 tys. riksdalerów kontrybucji, a także 60 tys. zł. pożyczki, której nigdy nie oddano.

Roszczenia brandenburskie do Elbląga
     
iewątpliwie dwukrotna słabość Elbląga (miasto trzykrotnie w historii "gościło" Szwedów - w sumie przez 16 lat) i  upadek jego dawnego znaczenia sprawiły, że aby pozyskać jako sojusznika do wojny ze Szwecją elektora brandenburskiego Fryderyka Wilhelma Hohenzollerna (mającego dwa oblicza: zdrajcy i sojusznika) zadecydowano w układach welawsko-bydgoskich w 1657 roku o odstąpieniu mu Elbląga z zastrzeżeniem możliwości wykupienia go przez Polskę za cenę 400 tys. talarów. Wysłannicy gdańscy przeciwstawiali się oddaniu Elbląga elektorowi prawdopodobnie z obawy, że może on wykorzystać port elbląski jako konkurencyjny dla Gdańska (podobnie jak było z Kompanią Wschodnią). Elbląg został uwolniony od Szwedów po pokoju oliwskim (1660), i opierał się ze wszystkich sił poddaniu się władzy elektora (wbrew późniejszym twierdzeniom niektórych historyków niemieckich). Brandenburczycy po nieudanych zbrojnych próbach zajęcia miasta byli zmuszeni do odstąpienia od Elbląga. Rada elbląska szukała sposobu na uwolnienie handlu od uciążliwego cła piławskiego. Konieczność dojazdu do dość odległej i pozostającej w rękach wrogiego elektora cieśniny, była przyczyną powstania zamysłu przekopania Mierzei Wiślanej według planów nieznanego Holendra. O współudziale króla Jana Kazimierza w tym zamierzeniu dowodzi budowa między wioskami Przebrno (Pröbbernau) a Skowronkami (Vogelsang) dwóch fortów Johansborgh i Casemieresborgh - wg planów owego Holendra. Odkryte później ślady tych fortyfikacji, które miały zapewne bronić kanału, mogą świadczyć o częściowym wykonaniu tych zamierzeń.
      
Roszczenia brandenburskie do Elbląga znalazły podatny grunt dopiero z chwilą wstąpienia na tron Polski w roku 1697 elektora Saksonii Fryderyka Augusta I, jako August II (Mocny). W dniu 6 czerwca 1698 roku August II spotkał się na tajnej konferencji w Jańsborku (obecnie Pisz) w Prusach Książęcych z elektorem brandenburskim Fryderykiem III Hohenzollernem. Ze strony polskiej obecny był tylko zaufany Augusta II tajny radca saski Wolfgang Dytrych Beichling. W dniu 7 czerwca podpisany został tajny układ między Augustem II i Fryderykiem III, który:
[...] dopuszczał, aby elektor zajął Elbląg w dogodnym czasie, przez zaskoczenie załogi lub, jak sam uzna za stosowne. W zamian za to August II otrzymać miał od władcy brandenburskiego 150 000 talarów, płatne w dwóch ratach: 100 000 po opanowaniu przez Brandenburczyków miasta i 50 000 po udanym sejmie. Fryderyk III zamierzał bowiem prawa swe do Elbląga uzasadnić wobec stanów Rzeczypospolitej i wyrazić gotowość zwrotu miasta, o ile dawna pretensja Brandenburgii [400 tys. talarów - przyp.W.K.] zostanie zaspokojona.
(W. Klesińska, op. cit., s.89.)
     
W nocy z 13 na 14 października 1698 roku nastąpił niespodziewany atak wojsk elektorskich pod dowództwem generała Wilhelma Brandta na Elbląg. Jednak akcja ta skończyła się niepowodzeniem Brandenburczyków. Elblążanie odmówili dobrowolnego poddania miasta, a Brandt musiał odstąpić od bram miasta. Sprawa ta wywołała w Polsce formalną burzę. 17 października Fryderyk III  oficjalnie zgłosił wobec króla polskiego i Rzeczypospolitej swe roszczenia do Elbląga. Wysłanika Elbląga Piotra Poselgera, który 20 października przybył na dwór elektorski w Berlinie, potraktowano niechętnie. Odrzucono też propozycję rady miejskiej w sprawie wykupu Elbląga przez jego mieszkańców. Wojska elektorskie gen. Brandta, które zmierzały ponownie na Elbląg, 31 października były już w Pomorskiej Wsi. Rada Miejska wysłała do niego swojego sekretarza Jakuba Lange z żądaniem zaniechania wszelkich wrogich akcji wobec miasta, powołując się na wcześniejszą obietnicę elektora. Brandt jednak żądał  od rady natychmiastowego poddania Elbląga i zagroził, że jeżeli rada wypowie się negatywnie na jego żądanie to wówczas miasto zostanie zbombardowane. Po nieudanych atakach na miasto 3 i 4 listopada gen. Brandt podjął pertraktacje z radą miejską, która chciała zyskać na czasie licząc na przyjście odsieczy. Jednak pomoc nie nadeszła. 6 listopada gen. Brandt, po nadejściu 46 armat, 12 moździerzy, pieca do rozżarzania pocisków oraz listu elektorskiego z żądaniem natychmiastowego poddania Elbląga, postawił miastu ultimatum. W dniu 10 listopada pod groźbą bombardowania - decyzją rady, drugiego ordynku i przedstawicieli cechów - poddano miasto. Ze strony Elbląga dokument kapitulacji podpisał burmistrz Karol Ramsey, rajcy miejscy Feyerabend i Roule, wójt Payne oraz członkowie drugiego ordynku Möller i Treschenberg. W dniu następnym po kapitulacji okupanci zakwaterowali w mieście 1467 żołnierzy (1379 pieszych i 88 jazdy). Elektor chcąc zjednać sobie mieszczan elbląskich nie zmienił praw miasta i nie ograniczył jego dochodów. Zajęcie Elbląga przez Brandenburczyków wywołało w Polsce fale oburzenia i protestów. Mówiło się nawet o rewindykacji praw Polski w Prusach Książęcych i o zbrojnym rozstrzygnięciu sporu. Z Warszawy wydalono rezydenta elektorskiego Gotfryda Wernera. Król oficjalnie domagał się uwolnienia Elbląga, ale nieoficjalne kontakty między nim a elektorem trwały nadal. Licząc się z niepewną sytuacją wewnętrzną kraju i aktualną wojną z Turcją, sprawę elbląską postanowiono oddać do rozważenia sejmowi. Na sejmie rozpoczętym w czerwcu 1699 roku powołano komisję specjalną w sprawie Elbląga, której przewodniczył prymas Michał Radziejowski (*1645, 1705). Elektora reprezentował ww. Gotfryd Werner oraz pruski dyplomata Jan Dytrych von Hoverbeck. Natomiast Prusy Królewskie reprezentował biskup warmiński Andrzej Chryzostom Załuski (*1650, 1711). Oficjalne pertraktacje członków komisji rozpoczęły się dopiero 1 października 1699 roku. W dniu 13 listopada nastąpiło ustalenie, że Brandenburczycy opuszczą Elbląg w dniu 1 lutego 1700 roku, a ich roszczenia finansowe zostały zredukowane do 300 tys. talarów. Jako zastaw tej sumy, płatnej w półtora roku po najbliższym sejmie, Rzeczpospolita wydać miała klejnoty koronne. W wypadku niedochowania terminu spłaty Fryderyk III miał prawo zająć posiadłości ziemskie miasta Elbląga, co istotnie nastąpiło w 1703 roku (Rzeczpospolita nie spłaciła sumy zastawnej, chociaż sam Elbląg zobowiązał się do spłaty 50 tys. talarów) i  przyniosło miastu olbrzymie straty finansowe - w roku tym dochody z elbląskiego terytorium ziemskiego wynosiły 14 195 talarów. Elbląg nie odzyskał już nigdy swoich posiadłości ziemskich, chociaż bardzo o to zabiegał.  
     
Jesienią 1772 roku, Elbląg wraz z całymi Prusami Królewskimi (prócz Gdańska i Torunia) znalazł się pod okupacją Królestwa Prus. Po I rozbiorze Polski Elbląg utracił wszystkie dotychczasowe przywileje. Rozporządzenie z 10 i 12 września 1773 roku zniosła prawo lubeckie i podporządkowało je prowincjonalnym władzom w Kwidzynie.

Historyk, wieloletni redaktor "Racznika Elbląskiego", Marian Biskup (*1922, 2012) pisał:
[...] Przez okres 318-letniego polskiego panowania (1454-1772) jest więc Elbląg jednym z głównych ośrodków miejskich polskich Prus Królewskich, ustępującym tylko Gdańskowi i Toruniowi rangi pierwszeństwa pod względem znaczenia gospodarczego. Jest też wówczas Elbląg drugim - obok Gdańska - najważniejszym portem Rzeczypospolitej nad Bałtykiem i jej ważnym ośrodkiem stoczniowym, związanym mocno więzami gospodarczymi, społecznymi i kulturalnymi z państwem i społeczeństwem Polski szlacheckiej.
   
Zabór miasta przez Prusy hohenzollernowskie w pierwszym rozbiorze Polski w 1772 r. przecina tę naturalną więź wspólnoty politycznej i gospodarczej Elbląga z resztą ziem polskich i doprowadza w dalszej konsekwencji do upadku jego dawniejszej roli i znaczenia jako poważniejszego ośrodka handlowego i portowego. Podupadłe, powiatowe miasto Elbląg, część składowa niemieckiej prowincji "Westpreussen" w latach 1772-1920, żyje do połowy XIX stulecia tylko wspomnieniami dawnej świetności i wielkości. Dopiero znaczny rozwój przemysłu, zwłaszcza maszynowego i okrętowego, przywraca miastu poważniejszą rangę gospodarczą, chociaż dawnego znaczenia jako ośrodek portowy Elbląg nie jest już w stanie odzyskać.

(M. Biskup, Potrzeby historiograficznie Elbląga i jego regionu, s.6.)      


Źródło:
Zygmunt Gloger, Prusy Polskie, czyli Królewskie, Geografia historyczna ziem dawnej Polski, Kraków 1903
J.Małłek, Dwie części Prus:
studia z dziejów Prus Książęcych i Prus Królewskich w XVI i XVII wieku, Olsztyn 1987, s.11-15.
S.Gierszewski,
Elbląg. Przeszłość i teraźniejszość, Gdańsk 1970, s.128-155.
A.Pawiński,
Stefan Batory pod Gdańskiem w 1576-77 roku, [w:] Źródła Dziejowe, T. 3, Warszawa 1877, s.64-66
Andrzej Piątkowski, Dawny Elbląg wielkim właścicielem ziemskim, Gdańsk 1987,30-31,38-39.
M.Biskup, Elbląg w czasach Rzeczypospolitej (Z problematyki historiograficznej miasta), [w:]Przegląd Zachodni, Nr 5/6 1952, s. 190-196.

M.Biskup, Potrzeby historiograficznie Elbląga i jego regionu, [w:] Rocznik Elbląski, T.1, Elbląg 1961, s. 6.

W.Klesińska, Okupacja Elbląga przez Brandenburgię w latach 1698-1700, [w:] Rocznik Elbląski, T.4, Elbląg 1969, s.85-121.
W.Klesińska, Niektóre dowody polskości Elbląga w XVI-XVIII w., [w:] Rocznik Elbląski, T.2, Gdynia 1963, s.92-93.
J.Lassota, Mikołaj Kopernik w Elblągu, [w:] Rocznik Elbląski, T.5, Poznań 1972, s.7.
J.M.Małecki, Elbląska galeona Zygmunta Augusta w świetle ostatnich badań, [w:] Rocznik Elbląski, T.5, Poznań 1972, s.87-112.
N.Drabiński, Z dziejów okupacji szwedzkiej Elbląga w latach 1626-1635,
[w:] Rocznik Elbląski, T.2, Gdynia 1963, s.141-165.

F.Sulimierski, B.Chlebowski, W.Walewski, Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, tom II, Warszawa 1881, s.330-331.
W.Odyniec, Dzieje Prus Królewskich (1454-1772): Zarys monograficzny, PWN, Warszawa 1972, s.40-43.

Bydgoski Antykwariat Naukowy, www.ban-dreas.pl [dostęp:12.03.2013]

Wróć do spisu treści