Pomorska Wieś - Historia Wysoczyzny Elbląskiej

Przejdź do treści

Menu główne:

MIEJSCOWOŚCI > ODLEGLEJSZE


miejscu dzisiejszej Pomorskiej Wsi istniała prawdopodobnie prastara osada pruskich Pogezanów. Pomiędzy rokiem 1296 a 1299 Johannes Scharfenort otrzymał przywilej lokacyjny dla Pomehrendorf oraz Wolfsdorf (dzisiejsze Wilkowo). Przywilej ten wystawił komtur elbląski (w latach 1296-1299) Ludwig von Schüpf (Schippe). Przywilej został odnowiony 27 października 1344 roku w Pasłęku przez komtura elbląskiego (w latach 1344 - 1348) Aleksandera von Körnera (Kornre), na prośbę synów pierwszego lokatora Johannesa (Jana) i Tymmo (lub Tymno), którzy życzyli sobie rozdzielenia *[1] obu wsi. W  Pomehrendorf  bracia wspólnie pełnili funkcje sołeckie i sądownicze, dzieląc dochody po połowie. Na wojnę musiał wyruszać jeden z nich, natomiast drugi zobowiązany był wówczas pokrywać koszty tej wyprawy.


Do wsi należało 57 włók ziemi, w tym 5 włók sołtysich wolne od podatku. W dokumencie nie zostały uwzględnione 4 wolne włóki należące do proboszcza. Wspomniano o nich dopiero w dokumencie z 1378 roku, kiedy został  wymieniony proboszcz imieniem Mattis (Mateusz). Z każdej włóki płacono 1/2 marki i 4 kury czynszu rocznie. Dodatkowo płacono też  Flukorn (płużne).
Nazwa Pomehrendorf  może pochodzić od "Pomorza" albo też od imienia "Pomry" lub "Pomere". Na długo przed II woją światową polskim odpowiednikiem Pomehrendorf  była obecna nazwa Pomorska Wieś [zob. temat], ale po wojnie wieś nosiła nazwę Bierutowo do 12 lutego 1948 roku.
     
W czasach krzyżackich Pomorska Wieś administracyjnie podlegała pod urząd leśniczego komturstwa elbląskiego, którego siedziba znajdowała się (w latach 1348-1360) w Młynarach (Mühlhausen).
   
Po wojnie trzynastoletniej (1454–1466) z nadania króla Kazimierza Jagiellończyka wieś weszła w skład terytorium elbląskiego.  Z miejscowej karczmy płacono do kasy miejskiej 4 floreny czynszu rocznie.
     
W dniu 26 maja 1671 roku Pomorską Wieś nawiedziła straszliwa nawałnica pożarowa, której przyczyną było wydostanie się ognia z kuźni. Ogień strawił kościół św. Katarzyny, szkołę, dziewięć zagród gospodarzy oraz trzy domostwa zagrodników. W zajętej ogniem dzwonnicy wisiały dwa dzwony, które spadając razem z zegarem na mury kościelne uległy rozbiciu. W pożarze zginęła żona karczmarza wraz z ich dwojgiem dzieci.



W 1672 roku sędzia ziemski (landrichter 1672 1675) Samuel Barner kazał nowy kościół na starym fundamencie wybudować. Budowa rozpoczęła się 5 lipca 1672 roku. Od 17 sierpnia do 20 września tegoż roku wybudowano dzwonnicę. W dniu 22 września odbyła się uroczystość ustawienia więźby, czyli tzw. wieńcowe (Bährung), a 9 października na wieży umieszczono dwie chorągiewki - jedna z pismem w środku, które sporządził Gotfryd Zemehl. W 1673 roku wciągnięto na wieżę dzwony, a w 1674 roku pokryto kościół dachem. Sędzia krajowy Barner ufundował kazalnicę i chrzcielnicę. Pierwsze kazanie w nowym kościele wygłosił w 1674 roku proboszcz (1640-1680) Hüffner. Kolorowe malowidło na drewnianym stropie kościoła powstało w 1688 roku, kiedy funkcję sędziego krajowego sprawował Eliasz Hehne.
     
W 1758 roku rozebrano wieżę kościelną z powodu złego stanu technicznego, którą odbudowano dopiero w 1766 roku. Osiem lat później uroczyście świętowano jubileusz stulecia nowego kościoła. W 1792 roku przywieziono z kościoła Bożego Ciała w Elblągu starą pozytywkę, której jednak nie używano. Sprzedano ją później, a w to miejsce zakupiono organy (z 1699 roku). Organy zamieniono na nowe w 1899 roku. Grał na nich organista (1743-98) i nauczyciel w miejscowej szkole Chrystian Perschon. Po nim organistą był Jakub Doering. W latach 1852-1853 kościół  był remontowany.



Ostatnim ewangelickim proboszczem parafii był Gustav Theophil Muller (*1862). Przybył do Pomorskiej Wsi w roku 1920 i pracował tam do emerytury, którą wysłużył w dniu 1 października 1934 roku. Odtąd parafia Pomorska Wieś nie posiadała proboszcza, a zarządzał nią nie znany z nazwiska pomocniczy kaznodzieja.
     
Po II wojnie światowej [...] Pomorska Wieś została stosunkowo szybko zasiedlona przez przybyszów z Polski i już w roku 1945 działał tu urząd gminny. Nie udało się ustalić stanu spustoszenia kościoła. Ludność miejscowa zadbała jednak, by doprowadzić go do stanu używalności i poprosić polskiego księdza katolickiego o poświęcenie domu Bożego. Stało się to udziałem ks. Pracz-Praczyńskiego lub ks. Żynela, bo tylko ci dwaj pracowali wtedy na terenie Elbląga. Poświecenia dokonano w dniu 1.11.1945 roku. Poświadcza ten fakt Starostwo Powiatowe w piśmie skierowanym do Urzędu Bezpieczeństwa w kwietniu 1946 roku. Była to odpowiedź na pismo UB z dnia 29.03.1946 roku nr 234/46. Komunikuje się w tym piśmie, "że dnia 1.11.1945 roku kościół ewangelicki w Bierutowie został samorzutnie przejęty przez polskie społeczeństwo wyznania rzymsko-katolickiego, które sprowadziło księdza z Elbląga do wyświęcenia.

[...] 8 sierpnia 1946 roku Urząd Gminny w Bierutowie zawiadamia w odpowiedzi na pismo Starostwa Powiatowego z dnia 23.08.1946 nr VIII/6/46, że na terenie gminy Bierutowo nie ma żadnego duszpasterza. Do Bierutowa i do Wańkowicz (Przezmark) dojeżdża co drugą niedzielę ks. mjr Białek z Elbląga. W trzy miesiące później ks. Białek zawiadamia Kurię Biskupią o dokonanym wcześniej poświęceniu kościoła w Pomehrendorf - Bierutowo i o tym, że odprawia się tam Mszę św. w każdą pierwszą niedzielę miesiąca. Ze sprawozdania Urzędu Gminnego (bez daty, lecz, jak wynika z okoliczności, pisanego na początku 1947 roku) można się dowiedzieć, że przed wojną do majątku kościelnego należały następujące składniki majątkowe: ośmiopokojowa plebania, dom dla służby kościelnej i 69 ha ziemi.       
(Źródło: Wikipedia)

     
W 1820 roku Pomorska Wieś posiadała 61 włók ziemi, 14 zagród chłopskich i 331 mieszkańców. We wsi było kilku zamożnych chłopów (gburów). Uprawa zboż była w tamtym czasie nieopłacalna, więc okoliczni chłopi trudnili się handlem drewna, które sprowadzano z pobliskiego folwarku Münsterbergschen (Tumskie Górki), należącego do pana Bodecka. Mieszkanki  Pomorskiej Wsi zajmowały się przędzeniem i tkactwem. Gotowe płótno sprzedawano w Gdańsku. W kilku przypadkach dochód pojedynczego gospodarstwa przekraczał nawet 166 talarów, co było w owym czasie bardzo wysoką kwotą.


     
Mieszkańcy Pomorskiej Wsi wyróżniali się wśród innych miejscowości  pilnością, utrzymaniem porządku, kultywowaniem tradycji, a także sposobem życia, ubiorem i  językiem. W czasie pobytu w Kadynach cesarzowej Augusty Wiktorii w 1905 roku, wystąpiło tam dla niej dziesięć par tanecznych z Pomorskiej Wsi w strojach ludowych charakterystycznych dla Wysoczyzny Elbląskiej. W 1906 roku owe dziesięć par tanecznych uświetniło też srebrne wesele pary cesarskiej, za co otrzymali oni list z podziękowaniem, odczytany w miejscowym kościele przez starostę (landrat) Rüdigera von Etzdorf'a (*1852, 1935).



W 1925 roku Pomorska Wieś posiadała 1025 ha i  428 mieszkańców (wg E.G. Kerstana).
     
Szkoła parafialna istniała w Pomorskiej Wsi prawdopodobnie jeszcze za czasów krzyżackich. Pierwszymi (odnotowanymi) nauczycielami byli wyżej wymienieni organiści: Christian Perschon oraz Jakub Doering. W 1881 roku przeprowadzono gruntowny remont 18-wiecznej szkoły. Po II wojnie światowej otwarto szkołę w 1946 roku. Do niedawna w Pomorskiej Wsi istniała 6-klasowa Szkoła Podstawowa im. Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku, jednak z dniem 31 sierpnia 2012 roku, decyzją rady gminy Milejewo została zlikwidowana.

W latach 1945-1954 roku miejscowość była siedzibą gminy Bierutowo/Pomorska Wieś. Do 1 stycznia 1973 roku mieściła się tutaj siedziba Gromadzkiej Rady Narodowej [zob. temat], obecnie wieś włączona jest jako wieś sołecka do gminy Milejewo.

*[1]Wilkowo nowy przywilej otrzymało 6 czerwca 1344 r. Do wsi należało  33 włóki, z czego 3 wolne należały do sołtysa Henryka syna Jana Scharfenort. W latach 1874 -1945 Wilkowo było częścią Pomorskiej Wsi.


Legenda o Pomorskiej Wsi

Wielki pożar strawił latem 1671 roku znaczną część Pomorskiej Wsi. Spłonęło 12 zagród chłopskich, szkoła, karczma i stary gotycki kościół. Świątynia zniszczała do tego stopnia, że trudno było mówić o jej odbudowie, trzeba było wznieść nowy kościół. Ciężar inwestycji mieli ponieść parafianie, a największą i najbogatszą wsią był wówczas Kamiennik Wielki. Wszystkim wydało się oczywistym, że właśnie ta wieś poniesie największy ciężar. Postanowiono nowy kościół wznieść w Kamienniku Wielkim, nie oponowali przeciw temu nawet mieszkańcy Pomorskiej Wsi. Miejsce na budowę wybrano ładne - wyniosły pagórek w centrum wsi.Kiedy jednak wiosną 1672 roku rozpoczęto budowę, wszystko szło nie tak jak powinno. Już podczas gromadzenia materiałów budowlanych zdarzyło się wiele nieszczęść: podczas transportu drewna złamała się oś u wozu i bale przygniotły parobka z Rogowa, to znów cegły wyrabiane w miejscowej cegielni pękały podczas wypalania, mimo, że procesu wypalania pilnował mistrz w tej sztuce. Podczas zakładania fundamentów zmarł, rażony apopleksją, budowniczy z Kamiennika, a kiedy zaczęto wznosić mury, wszystko co wzniesiono w dzień, nocą zostawało zburzone. Uznano więc, że należy zaprzestać budowy w Kamienniku. Jak zapisał kronikarz: „ludzie doszli do wniosku, że nie jest wolą Bożą posiadanie Domu w Kamienniku, wybudowano go więc na miejscu starej świątyni”. Wierni Kamienniccy przystali na to pod warunkiem, że miejsca w kościele będą zajmowali przy samym ołtarzu.


Irena Kubaś "Od szkoły do szkoły"
(Fragmenty wspomnień z pobytu w Pomorskiej Wsi)

[...] Gdy stanęłam przed obliczem pani inspektor [ Oczesalska] znieruchomiałam, bo minę miała marsową.
      - Nie podoba wam się szkoła w Krzewsku? Nie zdążyłam odpowiedzieć, gdy padło następne pytanie:
      - Dlaczego nie chcecie tam pracować?
I tym razem nie czekając na odpowiedź rzekła:
      - Ponieważ lubicie zmiany, to za karę pójdziecie do najgorszej szkoły w powiecie.
[...] Spojrzała na mapę powiatu elbląskiego, delikatnie pojeździła palcem od miejscowości do miejscowości i rzekła:
      - Tutaj brakuje nauczycieli - chodziło o Pomorską Wieś - więc zgłoście się do kierownika i powiedzcie, że ja was przysyłam. Kierownikiem jest starszy pan i wygląda groźnie, lecz zły nie jest. Pod wpływem zdenerwowania usłyszałam zamiast " starszy" "straszny" i nogi zatrzęsły się pode mną. Potem usłyszałam, że kierownik [Bazyli] Witwicki jest bardzo wymagający i że lubi dyscyplinę.
[...] Dlaczego szkoła w Pomorskiej Wsi zaliczana jest do gorszych i dlaczego mam iść tam za karę - rozmyślałam. Jak się później okazało, to właśnie dlatego, że należała do niżej zorganizowanych - klasy łączone i rzeczywiście uczenie w klasach łączonych było karą dla nauczyciela.
Pomimo przestróg ze strony pani inspektor, miałam dobre przeczucia i to dodawało mi otuchy.
Udałam się na dworzec autobusowy, lecz okazało się, że pekaes w tym kierunku już dawno odjechał, więc trasę 14 km musiałabym pokonać pieszo...[Więcej]

(Irena Kubaś, op. cit., 206-209.)


Źródło:
E.G.Kerstan, Die Geschichte des Landkreises Elbing, Elbląg 1925, s.298-300.
I.Kubaś, Od szkoły do szkoły, [w:]... ocalić od zapomnienia, Półwiecze Elbląga (1945-1995) w pamiętnikach, notatkach i materiałach wspomnieniowych ludzi Elbląga, Urząd Miejski w Elblągu, Elbląg 1997, s. 206-209.
pl.wikipedia.org [dostęp: 12.10.2012]
www.pomorskawies.dbv.pl [dostęp: 09.02.2015]

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego