Towarzystwo Krzewienia Turystyki w Elblągu i Okolicy - Historia Wysoczyzny Elbląskiej

Przejdź do treści
TEMATY RÓŻNE



[...]Towarzystwo Der Verein zur Hebung... zgodnie ze statutem ma obowiązek rozszerzać komunikację turystyczną w rejonie Elbląga i popularyzować powstałe szlaki. Jego członkowie podejmują się jednak także szczególnych zadań, przekraczających ramy określone przez statut - poznają i kultywują walory krajoznawcze, chronią krajobrazy, wyszukują pomniki przyrody, pamiątki przeszłości i otaczają je opieką.


[...] W tym należy widzieć spełnienie głównego celu towarzystwa, gdy odkrywa walory i dokonania regionu oraz przygotowuje je - w słowach i obrazach - do druku. Dzięki temu mieszkańcy wschodnich Prus zdobywają wiedzę o swojej historii, przeszłości i teraźniejszości, poznają własną wartość i odnajdują należne im miejsce na mapie kulturalnej kraju, mogą z dumą konkurować z mieszkańcami Zachodu...

(Fragment wstępu do przewodnika C.Pudora "Die Stadt Elbing und ihre Umgebung", wydanie pierwsze z maja 1907 roku, wg tłumaczenia D.Bartona  w"Romantyczna Wysoczyzna - Legendy". Znaczek Verkehrsvereins Elbing, C. Pudor, Fremdenführer durch Elbing  und Umgegend, brak numeru strony.)  


a początku XIX wieku w krajach europejskich nie myślano jeszcze poważnie o turystyce, ale nastąpił już znaczny rozwój uzdrowisk [zob. temat]. Jednak jeszcze w drugiej połowie tego stulecia, miały miejsce zaczątki zorganizowanej i masowej turystyki, a z początkiem XX wieku zjawisko to się nasiliło. Było to następstwem wzrostu zamożności społeczeństw, rozbudowy pasażerskiej żeglugi śródlądowej oraz sieci kolejowej. Powstawały wówczas licznie organizacje i przedsiębiorstwa turystyczne.

     
Ówczesny Elbląg na tym polu posiadał idealne warunki, miał rozbudowany przemysł, co wpływało na miejsca pracy i zamożność mieszkańców, miał  Zalew Wiślany, na którym już raczkowała żegluga pasażerska, miał dziewiczą Wysoczyznę Elbląską - z Jarami Łęcza i Szwajcarią Próchnicką, wreszcie powiat miał rozbudowaną sieć dróg bitych oraz nowo powstałą kolej Haffuferbahn (HUB). W 1901 roku powstało w Elblągu Towarzystwo Turystyczne.

 Der Verein zur Hebung des Fremdenverkehrs für Elbing und Umgebung e.V., czyli Towarzystwo Krzewienia Turystyki w Elblągu i Okolicy *[1], lub też - częściej używane - Verkehrsvereins Elbing e.V. (Elbląskie Towarzystwo Turystyczne), powstało 25 marca 1901 roku. Jednak dopiero 6 marca 1905 roku nastąpiła rejestracja Towarzystwa.  

      

Założycielem oraz wieloletnim prezesem Towarzystwa był Carl Pudor ( 1927) urzędnik państwowy, regionalista oraz historyk - członek Elbląskiego Towarzystwa Starożytności *[2]. Wiceprezesem Towarzystwa był radca sądowy i notariusz Eugen Passarge, również członek Elbląskiego Towarzystwa Starożytności, który w sezonie letnim 1883 roku, jeszcze jako student, prowadził wykopaliska na Polu Nowomiejskim. W 1912 roku Elbląskie Towarzystwo Turystyczne miało 1450 członków.  Składka roczna wynosiła 3 marki.

               
                   Carl Pudor
   
Verkehrsvereins Elbing postawiło sobie za główny cel propagowanie turystyki oraz inicjowanie i organizowanie budowy urządzeń i inwestycji sprzyjających rozwojowi ruchu turystycznego na Wysoczyźnie Elbląskiej. Ważnym zadaniem było gromadzenie funduszy (pozyskiwano je ze składek członkowskich, darowizn, dotacji magistrackich, oraz z własnej działalności gospodarczej) potrzebnych na realizację wytyczonych celów i do prowadzenia działalności wydawniczej - przewodniki, mapy turystyczne, widokówki itp. Towarzystwo organizowało odczyty, wycieczki, budowało i  prowadziło schroniska turystyczne, a nawet utworzyło własne muzeum krajoznawcze.

     
Kamienica "Kramerzunfthaus" przy Wilhelmstrasse 29 (ul. Grabary),
od 1912 roku Das Heimatmuseum des Verkehrsvereins Elbing.

Prezes Carl Pudor pozyskał nieodpłatnie od elbląskiego magistratu kamienicę "Kramerzunfthaus" (kamienica cechu kramarzy w latach 1700-1818) przy Wilhelmstrasse 29 (róg ul. Grabary i Murnej - nie istnieje) zbudowaną w 1624 roku *[3]. Sąsiadowała z kamienicą, w której w latach 1590-1900 mieścił  się  dom  modlitwy  elbląskiej  gminy  mennonickiej  (ul. Garbary 12).
Od 1912 roku mieściła się tam siedziba Muzeum Krajoznawczego zwanego też Muzeum Regionalnym (Das Heimatmuseum des Verkehrsvereins Elbing), a po śmierci prezesa, Muzeum Carla Pudora (Carl-Pudor-Museum). Wnętrza muzealne (zajmowały 10 pomieszczeń) były zaaranżowane jako wystawy stałe według określonej tematyki, i tak np. były pomieszczenia urządzone na wzór izby wiejskiej z regionu Żuław i Wysoczyzny Elbląskiej, pokoje mieszczańskie i ziemiańskie z różnych epok, a w nich eksponaty: narzędzia, meble, naczynia, obrazy itd. W kamienicy mieściło się też biuro Towarzystwa - można było doń dzwonić pod numer 425.    
    


      Jedna z sal Muzeum Regionalnego.

Towarzystwo Carla Pudora "odkryło na nowo" dla mieszkańców Elbląga tutejszy park leśny Vogelsang – obecną Bażantarnię. W 1913 roku park zostały włączony w granice administracyjne miasta, a zainteresowanie nim magistratu zaowocowało m.in. wybudowaniem nowych mostków, oznakowaniem tras pieszych oraz powstaniem budowli takich jak: muszla koncertowa, Parasol, czy też wieża widokowa, zwana Wieżą Bismarcka *[4] (Bismarckturm).



      
Również poza Elblągiem, szczególnie na Wysoczyźnie Elbląskiej, Towarzystwo wytyczyło nowe szlaki dla wędrówek pieszych, oznaczyło ciekawe miejsca (np. grodziska, punkty widokowe, lasy, jary) i obiekty przyrody (drzewa, głazy) nadając im często mitologiczne nazwy.



       Turyści na wzniesieniach pomiędzy Łęczem i Suchaczem.


*[1]Powszechnym zjawiskiem w tłumaczeniu nazwy Towarzystwa jest dodawanie słowa "Pieszej". "Fremdenverkehrs" nie określa konkretnej formy przemieszczania się turystów. Piesza turystyka? Chyba, że w statucie wspomniano o szczególnym wspieraniu takowej. Niestety autor nie ma wiedzy na ten temat. Być może sugeruje to postać wędrowca na znaczku firmowym Towarzystwa? " Fremden" oznacza: obcy, cudzoziemiec, gość, przyjezdny, a "Verkehr" to rzeczywiście ruch, komunikacja, ale też obcowanie, kontakty. W tym wypadku Towarzystwo nie działało na rzecz "komunikacji" w sensie przemieszczania się - komunikacja jako przekazywanie informacji. Głównym zadaniem Towarzystwa była popularyzacja turystyki. Zatem "Fremdenverkehrs" można tłumaczyć jako "obcowanie z turystyką","ruch turystyczny", skierowany głównie  do "obcych", przyjezdnych turystów.
Podziękowania dla Danuty Thiel-Melerskiej za pomoc w tłumaczeniu.
*[2]Carl Pudor był zwykłym członkiem Elbląskiego Towarzystwa Starożytności i nigdy nie był jego prezesem ani członkiem zarządu!
*[3]W dniu 10  listopada  1700  roku cech  kramarzy kupił kamienicę od Fabiana von Kunheima za  1200 florenów. Od  nazwiska dawniejszych właścicieli dom nazwany był  Tittelbachße  Haus. W 1813 roku kamienicę zajęto na potrzeby straży miejskiej a później zarekwirowało ją wojsko.

*[4]Była jedną z 13 drewnianych wież Bismarcka, miała 12 m wysokości. Powstała z inicjatywy Hermanna Schrötera, właściciela mleczarni w Winnicy koło Stagniewa. Na miejsce budowy wybrano wzgórze o wysokości 141 m n.p.m. Około 1904 roku odbyło się uroczyste otwarcie,w przyszłości miała tam stanąć murowana wieża. Wieżę zburzono w latach 1943-1946. (Źródło: Wikipedia)       

łasnością Towarzystwa były znaczne terytoria ziemskie (ok.240 mórg; w rejonie Suchacza i Łęcza - 57,37 ha**) w miejscowościach Suchacz (Succase), Łęcze (Lenzen) i Chojnowo (Conradswalde). Na wzniesieniu "Wieker Berg" (126 m n.p.m. ; 3,73 ha) k. wsi Chojnowo automobiliści zrzeszeni w Towarzystwie wybudowali około 1910 roku najwyższą w regionie wieżę widokową - organizowano przy niej zloty dwukołowych i czterokołowych pojazdów. Wieża została zniszczona zimą 1919 roku przez silny wiatr.




Pomiędzy "Wieker Berg" k. Chojnowa a Tolkmickiem organizowano rajdy automobilistów przy udziale członków Verkehrsverein Elbing. Na zdjęciu samochód  szczecińskiej firmy Stoewer - Vornantrieb Typ V 8 "Greif " z roku 1934.  Posiadał ośmiocylindrowy silnik (2489 cc V8 ) projektu Fritza Fiedlera o mocy 41 kW/55 KM. Stoewer był w Niemczech pionierem napędu na przednie koła.
 
Teren w Suchaczu stał się prawdziwym przedsiębiorstwem turystycznym. Własnością Towarzystwa był działający od 1911 roku hotel „Haffschlößchen("Zameczek nad Zatoką"), prowadzony przez Wilhelma Preussa, a później przez Fritza Julitza. Zameczek był też podmiejską siedzibą Towarzystwa.

      

Hotel "Zameczek nad Zatoką" był nowocześnie wyposażony, posiadał wodociąg z ujęcia wody źródlanej, kanalizację, elektryczne oświetlenie i pokoje gościnne z dwudziestoma miejscami. Dobre przyjęcie gości oraz wyżywienie, za przystępne ceny, zapewniała suchaczanka pani Kaltmann. Hotel posiadał też piękny salon oraz werandę - z widokiem na Zalew i Mierzeję Wiślaną - idealne dla spotkań większych grup towarzyskich. Kontakt telefoniczny był możliwy pod numerem 12 Reimannsfelde (Nadbrzeże). Obok Zameczku w 1929 roku ustawiono okazały głaz narzutowy (przywieziono go z Wogenap/Jagodno) poświęcony Carlowi Pudorowi. Do posesji należały m.in. sad owocowy, tarasy widokowe oraz cztery Stawy Karpiowe (Karpfenteiche), obok których niegdyś znajdował się młym. Zameczek był ulubionym celem turystycznym z tej strony Zalewu Wiślanego - szczególnie w porze kwitnienia wiśni. Rozpoczynały się stąd trzy (z pięciu) trasy turystyczne po Jarach Łęcza (Lenzen Schluchten lub Lenzen Gründe).


       Hotel "Haffschlößchen" w Suchaczu.


Nieopodal "Haffschlößchen" w rejonie Łęcza, u stóp wzgórza cesarzowej Augusty Victorii ("Auguste Viktoria - Höhe"), Towarzystwo posiadało "Gospodarstwo" lub "Dwór" zwany Vereinshof , który był  schroniskiem turystycznym i zarazem drugą siedzibę zamiejscową. Razem z "Zameczkiem" stanowiły najważniejsze punkty elbląskiej turystyki z tej strony Zalewu. Do Vereinschof, od strony północnej dobudowano przeszklony pawilon z widokiem na Zalew Wiślany. Zimą siedzibę zamieniano w bazę sportów zimowych - w pobliżu znajdował się tor saneczkowy i narciarski (Rodelbahn). Schronisko Vereinschof zostało spalone w 1945 roku przez czerwonoarmistów. W Łęczu Towarzystwo posiadało - przez pewien czas - jeden z kilkunastu istniejących tam wówczas domów podcieniowych.

      
Niewątpliwą atrakcją turystyczną było pobliskie grodzisko "Burgwalls bei Lenzen", należące do Elbląskiego Towarzystwa Starożytności (E.A.G.), gdzie m.in. Robert Dorr prowadził badania archeologiczne.

   
Towarzystwo Turystyczne wspierało w Łęczu działalność dwóch zajazdów (Gasthaus zur Reichspost i Gasthaus Blietschau) oraz  pensjonatu "Waldhöhe" ("Wysoki Las" lub "Leśne Wzgórze"), który znajdował się na północ od Łęcza w pobliżu "Pruzzen Grund" ("Pruszki Jar") [zob. temat].


       

W rejonie Suchacza i Łęcza Towarzystwo Turystyczne Carla Pudora ściśle współpracowało z wyżej wspomnianym Elbląskim Towarzystwem Starożytności - podobnie jak prezes Pudor, wielu członków należało jednocześnie do obu Towarzystw. E.A.G. traktowało ten teren jako rezerwat archeologiczno-przyrodniczy i otoczyło go opieką. Co więcej posiadało w tym rejonie ok. 8 ha ziemi z grodziskiem "Burgwalls bei Lenzen".  


**Według C. Pudor, Die Stadt Elbing und ihre Umgebung, w rejonie Łęcza posiadało Towarzystwo 49,8 ha ziemi.


Poniżej fragment relacji ze swoich wędrówek Rajmunda Galona (*1906, †1986), polskiego geografa, które przedstawił w formie wydanego w 1935 roku przewodnika turystycznego po Dolinie Wisły.
(Pisownia Oryginalna)

[...] Wycieczki
1. Pieszo lub tramwajem do Vogelsang [Bażantarnia - przyp. W.K.] położonego na krawędzi wyżyny Elbląskiej: piękny i rozległy widok na miasto Elbląg, rzekę Elblążkę [rzeka Elbląg], jezioro Drużno, zalew Wiślany i mierzeję. Na dalekim horyzoncie widać wieże Malborka i brzeg wyżyny Gdańskiej [Danziger Höhe -przyp. W.K.]. Przy dobrej pogodzie widać także Gdańsk.
2. Autobusem na okrężną wycieczkę na wyżynę Elbląską.
3. Motorówką do jez. Drużno (Drausensee): przykład jeziora zarastającego.
4. Koleją (Haffuferbahn) do Gross Röbern, stąd na pieszą wycieczkę lub łódką w najmłodszą deltę Nogatu: zasypywanie zalewu Wiślanego piaskami rzecznymi, powiększanie żuław przez odwadnianie i usypywanie tam.
5. Statkiem do Łysej Góry (Kahlberg): koleją do Tolkemit a stąd statkiem na mierzeję Wiślaną, miejscowość kąpieliskowa, położona na mierzei Wiślanej (podobny stosunek jak Hel do Gdyni). Piękna przechadzka na mierzei.
6. Koleją (Haffuferbahn) wzdłuż zalewu Wiślanego (Fryskiego) w kierunku Fromborka. Droga prowadzi wzdłuż skanalizowanej Elblązki, uchodzącej do zalewu, następnie u stóp stromo dźwigającej się wyżyny Elbląskiej, pociętej drobnymi dolinkami, wzdłuż brzegu zalewu Wiślanego. Kontrast pomiędzy stromem wzniesieniem a rozległą taflą zalewu jest podstawą oryginalnego efektu krajobrazowego. W oddali widać mierzeję Wiślaną, zamykającą zalew. Mijamy liczne miejscowości i cegielnie, eksploatujące lodowcowe iły (Yoldjowe), występujące w stokach wyżyny. Succase - Haffschlösschen [Suchacz - "Zameczek nad Zatoką"]: miejscowość letniskowa, sporty wodne. Stąd pieszo do "Dörbeck'skiej Szwajcarji". Panklau [Pęklewo]: piękny las bukowy "Heilige Hallen" ["Gaj Świętego Echa"]. Cadinen [Kadyny]: majątek cesarza Wilhelma II. Frombork: przepiękna katedra gotycka z grobem Kopernika. Pamiątki po Koperniku (Muzeum). Stąd dalej wzdłuż zalewu przez Braniewo (Braunsberg) do Królewca.
(R. Galon, Dolina Dolnej Wisły: przewodnik krajoznawczy, Instytut Bałtycki, Toruń 1935, s. 93-94.)


Źródło:
D.Barton, Przewodnik krajoznawczy "z myszką" po Wysoczyźnie Elbląskiej, Elbląg 1997, s.35-38, 97.
D.Barton, Romantyczna Wysoczyzna - Legendy, Sztutowo 1995. [Okładka].
C.Pudor, Fremdenf
ührer durch Elbing und Umgegend, Wydanie IV, Elbląg 1905. [Karta tytułowa]
C.Pudor,
Die Stadt Elbing und ihre Umgebung, Elbląg 1907, s.114-116.

R.Galon, Dolina Dolnej Wisły: przewodnik krajoznawczy, Instytut Bałtycki, Toruń 1935, s. 93-94.
Wróć do spisu treści