Związek Pruski - Historia Wysoczyzny Elbląskiej

Przejdź do treści

Menu główne:

TEMATY RÓŻNE


onflikty pomiędzy władzą, czyli Zakonem, a społeczeństwem Prus Krzyżackich były przyczyną utworzenia - na zjeździe w Elblągu 21 lutego 1440 roku  - konfederacji ziem i miast, znanej jako Związek Pruski. Związek powstał z inicjatywy rycerstwa ziemi chełmińskiej oraz miast Chełmna i Torunia. Walczył z Krzyżakami o większe prawa polityczne i ekonomiczne. Głównym postulatem związkowców było wprowadzenie sądu, na którym poddani mogliby bezpiecznie składać skargi na nadużycia komturów. Temu, a także innym postulatom, przeciwstawiał się Zakon Krzyżacki.
      
Związek Pruski powstał na wzór wielu innych konfederacji, na przykład szwajcarski i szwedzki (konfederacja szlachty szwedzkiej przeciw królowi (w latach 1364–1389) Albrechtowi meklemburskiemu w 1386 roku), czy „złotej wolności" szlachty polskiej. Zarówno Związek stanów pruskich jak i Krzyżacy szukali wsparcia na zachodzie Europy. W dniu 5 grudnia 1453 roku cesarz (w latach 1452-1493) Fryderyk III potępił konfederację i nakazał jej rozwiązanie grożąc ostrymi represjami. W odpowiedzi Tajna Rada Związku postanowiła oddać Prusy pod opiekę Polski. W dniu 4 lutego 1454 roku Związek wypowiedział posłuszeństwo wielkiemu mistrzowi (w latach 1450-1467 w.m. był Ludwig von Erlichshausen) i wzniecił powstanie przeciw Krzyżakom. W dniu 10 lutego tegoż roku przybyło do Krakowa poselstwo stanów pruskich, Związek zwrócił się do króla polskiego (w latach 1447–1492) Kazimierza IV Jagiellończyka z prośbą o włączenie ziem pruskich do Polski. W dniu 6 marca 1454 roku w Krakowie król wydał akt inkorporacji, co stało się początkiem wojny trzynastoletniej.



     

       

nia 21 lutego 1440 roku odbył się zjazd stanów pruskich w Elblągu. Tu przedstawiciele miast z Chełmna: Tideman v. Herken, Bartłomiej Rosenick; z Torunia: Jan Huxer, Herman Reusopp (Ruwsopp), Habundius Winter, Gotszalk Hitfeld; z Elbląga: Piotr Zukaw, Henryk Halbwachsen, Piotr Storm, Mikołaj Witte, Maciej Kistenbuch; z Braniewa: Tomasz Werner, Czander v. Loyden; ze Starego Miasta Królewca: Bertold Huxer, Hans Brunaw; z Gdańska: Piotr Holste, Henryk Vorrath, Henryk Focke; z Knipawy: Jurga Langerbeyn i Mikołaj Rebpyn założyli wraz ze szlachtą chełmińską, ostródzką, elbląską, pomezańską i warmińską Związek. Wśród posłów występują osobistości, które będą odgrywały rolę w historii Związku i powstania (Habundius Winter). Szlachta chełmińska przystąpiła do Związku niewątpliwie za sprawą Jana Cegpnberga, ale poza tym widzimy wśród uczestników zjazdu jaszczurkowców Augustyna z Szewy i Szymona z Głażejewa, gorliwych związkowców: Jana z Wichulca, Bartosza z Turznic, Janusza Rokusza z Dźwierzna, Jakusza z Osieczka. Zaliczeni są do niej wyjątkowo rycerze bratiańscy, którzy nie uważali swej ziemi za część chełmińskiej. Z ziemi chełmińskiej występuje na zjeździe aż 16 przedstawicieli. Z ziemi ostródzkiej na plan pierwszy wysuwa się chorąży i członek rady w. mistrza Jan Bażyński, obok niego rycerz pasowany Günter z Dylewa, zięć Mikołaja Ryńskiego, i sędzia Uzdowski; z ziemi pomezańskiej wójt biskupi a gorliwy związkowiec Ramsz z Krzykosów i inni; z ziemi dzierzgońskiej Segenand z Waplewa sędzia, przodek Rejtanów, Paweł z Nowej Wsi i Mikołaj z Buchwałdu, krewny Jana Cegenberga i inni; z Warmii przedstawicielem był Janusz Wargell; z ziemi elbląskiej trzech mniej znanych rycerzy.

     
Na zjeździe zapadła decyzja powołania do życia dawno przygotowywanego formalnego związku dla obrony interesów i praw. Projekt statutu został ustalony, wyznaczono zjazd celem opieczętowania aktu na dzień 13 marca 1440 roku i postanowiono zaprosić nieobecne okręgi. Do wielkiego mistrza udała się delegacja złożona z 8 osób z Janem Cegenbergiem na czele, który przedstawił konieczność założenia Związku wobec zatargów w Zakonie i "złych zamiarów Polaków", co miało być tylko pozorem, bowiem Polska zaangażowana była w polityce węgierskiej. Cegenberg prosił dalej o utrzymanie przywilejów i obiecywał wielkiemu mistrzowi pomoc w utrzymaniu się przy władzy.
      
Reces gdański takie słowa wkłada w usta przedstawicieli Związku:
[...] tak wiedli wspólnie wszystkie rokowania, by założyć wśród siebie związek, aby każdy był pewien swego życia i mienia oraz mógł utrzymać się przy swym prawie, jakie miał właściwie i słusznie od dawna.
      
Wielki mistrz krzyżacki (w latach 1422-1441) Paweł Russdorf przeciw projektowanemu związkowi nie założył sprzeciwu. Zapytał jedynie:
[...] Słyszałem , że chcecie związać się dla zapewnienia bezpieczeństwa życia i mienia oraz dla obrony swego prawa?

Odpowiedź brzmiała:
[...] Tak, panie, to jest nasze mniemanie i po to rzecz zaczęliśmy.

Na to odpowiedział wielki komtur Hirschberg:
[...] Daj Boże, byście to zaczęli w dobrą godzinę.
      
Wielki mistrz usprawiedliwiał się, że nigdy nikogo nie chciał skrzywdzić, można mu w całości ufać i delegacja wyszła w przekonaniu, że konfederację zatwierdził. Dopiero później przyszło otrzeźwienie i wielki mistrz prosił, by opieczętowanie dokumentu i zjazdu w tym celu odłożono do Wielkanocy. Obiecywał, że wówczas na zjeździe wszelkie skargi zostaną rozpatrzone i usunięte. Była to niezręczna i spóźniona próba naprawienia błędu.
     
Kierownictwo powstającej organizacji przygotowało wzory pełnomocnictw dla zjazdów rycerstwa, które miało wybrać przedstawicieli na zjazd do Kwidzyna. Biskup pomezański (w latach 1440-1464) Kacper Linke, nie był wrogo usposobiony i nie występował jawnie przeciw Związkowi. W Gdańsku odbył się zjazd małych miast Pomorza. Zaproszenia do innych miast wysłało Chełmno już 27 lutego: [...] Zawarliśmy Związek i przyrzekliśmy ręką oraz ustami stać wiernie jedni przy drugich w sprawach słusznych dla obrony przed przemocą naszego życia i mienia, jak to waszym miłościom będzie jasno opowiedziane na zjeździe w Kwidzynie - głoszono. A więc miano dopiero opowiedzieć przedstawicielom miasteczek, o co chodzi. Grudziądz obiecał, że wyśle delegatów; miasto było z powodu udziału w handlu wiślanym zależne od Gdańska i Torunia. Inne miasteczka wahały się, tym bardziej, że komturowie i wójtowie krzyżaccy prędzej od władz centralnych otrzeźwieli i zaczęli przeciwdziałać. Tak więc komtur człuchowski już 6 marca był w Chojnicach, gdzie mieszczanie obiecali nie wiązać się przeciw cłu funtowemu. Komtur pisał, że jeśliby go wielki mistrz wezwał na zjazd, jest nadzieja, że mieszczanie do Związku nie przystąpią; to samo słychać było ze Świecia. Komtur radził dotrzymać praw i przywilejów oraz rozpatrzeć skargi szlachty. Sam wielki mistrz po cichu starał się przeciwdziałać powstającej konfederacji, tak np. Rada Miasta Nowego pisała do Gdańska, że jej zakazał udziału w zjeździe, ale ona wyraża zgodę na wszystko. Szlachta chełmińska zjechała do Lisewa już 5 marca i wybrała 3 pełnomocników: Jana Cegenberga, Konrada ze Świętego i Guntera z Pettirkaw (miejscowość dziś zaginiona?). Mieli oni opieczętować akt. Jan Cegenberg publicznie mówił, że ten związek i opieczętowanie jego aktu dzieją się za wiedzą jego łaskawości wielkiego mistrza. Komtur grudziądzki zdobył list Chełmna, zapraszający miasta na zjazd, i przesyłał go wielkiemu mistrzowi. Donosił, że Związek chce walczyć o zniesienie cła funtowego, że związkowcy mają dać odpis statutu wielkiemu mistrzowi dopiero po opieczętowaniu; radził wydostać go wcześniej. O tym samym zjeździe w Lisewie pisał komtur toruński, że złączyli się z miastami i ziemiami i powszechnie ze wszystkimi okręgami oraz między sobą zawarli związek.
     
Na zjeździe przystąpili do Związku przedstawiciele części Pomorza i wielu miasteczek. Postanowiono też wspólnie naradzić się przed złożeniem hołdu nowemu wielkiemu mistrzowi. Widocznie liczono się ze zmianą na tym stanowisku mimo pozornego odprężenia w Zakonie. Uchwalono wzór aktu przystąpienia dla miast, który był czasem stosowany z odchyleniami. Był też formularz dla ziem.

Utworzenie związku oznaczało ujęcie ruchu opozycyjnego w określone ramy organizacyjne. Główną rolę odgrywało rycerstwo i miasta Pomorza Gdańskiego oraz Powiśla i Warmii, jednak kierowały nim Toruń i Chełmno oraz delegaci rycerstwa chełmińskiego. Przede wszystkim należało do związku zamożne rycerstwo i patrycjat, nie brak jednak było też drobnego rycerstwa, tak zwanych wolnych, spychanych przez Krzyżaków do pozycji chłopstwa. Nieraz opierano się także na miejskich rzemieślnikach. Najsłabszy był kontakt z chłopstwem. Niemiej Związek Pruski można uznać za przedstawiciela ogółu stanów.


Kwidzyn, 14 III 1440
Fragmenty aktu erekcyjnego Związku Pruskiego, lista miast i uczestników.


[...] Po pierwsze, by każdy z osobna z nas niżej podpisanych rycerzy, giermków i miast, którzy osiadli są pod naszym panem w. mistrzem i jego Zakonem, powinni czynić naszemu panu, wielkiemu mistrzowi i jego Zakonowi wszystko, co im z powodu czci i prawa zobowiązani są czynić, według tego, co wykazują nasze wszystkie przywileje, wolności i prawa.

       

Tak samo, by każdy z osobna z nas niżej podpisanych rycerzy, giermków i miast, którzy pozostają pod zwierzchnictwem naszych czcigodnych księży prałatów tego kraju, czynili swym panom to, co z powodu czci i prawa winni im są według tego, co wykazują każdego z osobna przywileje, wolności i prawa.


[...] Na świadectwo i dla prawdziwego wyznania tych wszystkich wyżej napisanych spraw my, Jan Cegenberg, chorąży Ziemi Chełmińskiej, Kończa ze Świętego, Otto z Płąchaw, Augustyn ze Szewy, rycerze, Jan z Wichulca, Szymon z Głażejewa, Jan von der Linde, Gunter z Piotrkowa, Otto z Leszcz, Jurga z Dźwierzna, Jakusz z Trumiei, Maciej z Gontów, Mikołaj z Bajerza, Jan Rokusz, Jan ze Słomowa, Aleksander Machwic, Jan z Mgowa, Fryderyk z Pułkowa, Bartosz z Turznic, Piotr Strube, Jakusz z Osieczka, giermkowie, w imieniu wszystkich rycerzy i giermków całej Ziemi Chełmińskiej; [następuje wyliczanie 31 rycerzy i giermków z okręgów: ostródzkiego, dzierzgońskiego, prabuckiego, elbląskiego, tczewskiego i gniewskiego].

(M. Biskup, op. cit., s.77-80.)


Wśród 53 pieczęci rycerzy i 19 pieczęci miast, znalazły się także pieczęcie Starego i Nowego Miasta Elbląga:

[...] i  my burmistrzowie i radni miast Chełmna, Torunia, Elbląga, Braniewa, Królewca, Gdańska, Knipawy, Grudziądza, Brodnicy, Nowego Miasta, Radzynia, Nowego Miasta Torunia, Nowego Miasta Elbląga, Lipnika, Welawy, Allenburga [ Alemborka - S.Gierszewski], Świętomiejsca, Cynt, Górska [Górowa - S.Gierszewski], z pełną mocą i za zgodą, na rozkaz i polecenia naszych ławników, mieszczan, mieszkańców i całego pospólstwa naszych miast wielkie pieczęcie na tym przywiesić każemy. A dla dalszej pewności i silniejszego ostrzeżenia ślubujemy my, rycerze i giermkowie, wszyscy wyżej wymienieni, z całą mocą za nas i za nasz cały ogół, rycerzy i giermków, którzy w tym czasie są i w przyszłości będą, i za wszystkich tych, którzy tym związkiem są objęci, i także za tych, którzy i  będą jeszcze pragnęli doń się przyłączyć; i my, burmistrzowie i radni wymienionych miast, ślubujemy z pełną mocą za nas, za naszych ławników, mieszczan, mieszkańców i całe pospólstwo, za tych, którzy w tym czasie są i którzy w przyszłości będą, i za tych, którzy objęci są tym związkiem i którzy kiedyś należeć doń będą pragnęli, wszystkie ustępy i artykuły, które powyżej zostały wymienione, w dobrej i sprawiedliwej wierze, wiernie i z honorem, bez wszelkiego podstępu, stale, mocno i nienaruszenie utrzymyć, przy tym pozostać i temu według całej naszej mocy zaśćuczynić we wszystkich nadchodzących czasach. Działy się i ukończone zostały te rzeczy w Kwidzynie, w najbliższy poniedziałek po niedzieli Iudica  w poście, w roku Pana Naszego 1400 i czterdziestym. Bogu dzięki. Amen.

(K. Górski, op. cit., s.11.)



o Związku przystępowały licznie miasteczka i ziemie: w dniu 31 marca 1440 roku Starogard, 3 kwietnia Pasłęk, Morąg, Liebstadt (Miłakowo), Tolmicko, Młynary (w Elblągu, na lokalnym zjeździe). W dniu 3 kwietnia odbył się lokalny zjazd w Gdańsku, gdzie przystąpiły: Tczew, Gniew, Stare Miasto Gdańsk, Nowe, Lębork, Łeba, Hel, Puck. Dnia 17 kwietnia przystąpił Kwidzyn, 29 kwietnia Lubawa, 30 kwietnia szlachta gdańska, lęborska i pucka. Dnia 1 maja przystąpiły: Chojnice, 5 maja Malbork, a na zjeździe w Elblągu: Bartoszyce, Szępopel, Rastemburg (Kętrzyn), Frydląd; osobno tamże wystawili dokument przedstawiciele Warmii: szlachty, miast Ornety, Lidzbarka Warmińskego, Reszla, Dobregomiasta, Wyrtemborka (Barczewa), Jezioran, Bisztynka, Olsztyna, Fromborka, Melzaku (Pieniężna). Tegoż dnia 5 maja, bez podania miejsca, wystawił dokument w imieniu szlachty bałgijskiej Filip z Bezle (Rayseleyden) i Piotr Tolkynen, choć nie jest jasne, czy akt ten nie dotyczył tylko ich osob. Dnia 6 maja w Elblągu przystąpiły szlachta tucholska i miasto Tuchola. Wszystkie te akcesy nastąpiły podczas zjazdu stanów z wielkim mistrzem w Elblągu *[1], podczas którego ów zniósł cło funtowe w zamian za uznawanie go wielkim mistrzem aż do śmierci.

    
Gdy Zakon podjął akcję rozbijania Związku, rozpoczęły się wystąpienia. Statut Związku nie przewidywał wystąpień toteż władze związkowe odmawiały wydania pieczęci, przywieszonej do aktu, i odpowiadały na wystąpienie bojkotem. Celem jego było wywołanie w miastach buntu pospólstwa i obalenie Rady sprzyjającej Zakonowi, by ją zastąpić przez zwolenników Związku. Rycerzy upominano; gdy to nie skutkowało — uważano ich za bezecnych, czyli pozbawionych czci.
      
W 1446 roku, gdy wielki mistrz Konrad v. Erlichshausen usiłował rozbić Związek przy pomocy biskupów, na jego polecenie komturowie badali nastroje miasteczek. Gotowość wystąpienia zgłosiły wówczas Nowe Miasto Toruń, Nowe Miasto n/Drwęcą, szlachta tucholska i miasto Tuchola. Chojnice, które chciały nawet na zjeździe zażądać zwrotu pieczęci. Natomiast za wielkiego mistrza Ludwika v. Erlichshausena ok. 9 grudnia 1450 roku, w czasie pobytu legata papieskiego, wystąpiły ze Związku: Malbork, Chojnice, Nowe Miasto Toruń. Konfederacja stosowała wobec nich bojkot. Fakt, że burmistrz Nowego Miasta n/Drwęcą Langeherman stał po strunie Zakonu nie decydował o postawie miasteczka jako całości. Natomiast w Nowym Mieście Toruniu przewrót, który wypędził Radę przeciwną Związkowi, nastąpił 11 sierpnia 1433 roku; władzę objęła Rada Starego Miasta Torunia. W Chojnicach przewrót nastąpił ok. 15 lutego 1454 roku, więc już po wybuchu powstania. Malbork trwał przy Krzyżakach do zajęcia zamku 6 czerwca 1457 roku, potem pod wpływem burmistrza Bartłomieja Blume *[2] zbuntował się przeciw królowi polskiemu. W czasie wojny mniejsze miasta często zmieniały obóz.

       

Szlachta częściowo wystąpiła ze Związku pod wpływem akcji Aleksandra Sandra Bażyńskiego (*1420, †1470) i Segenanda z Waplewa (1457) w maju 1452 roku w ziemi ostródzkiej, dzierzgońskiej i elbląskiej. "Rozbijaczy" wezwano na zjazd, by się wytłumaczyli, o ile nie wystąpili (przynajmniej Sandra Bażyńskiego). Drobne rycerstwo na Kaszubach pozornie opuszczało konfederację, w istocie było jej wierne.

       

Konkurencyjny związek przy wielkim mistrzu chciał założyć komtur ostródzki Wilhelm v. Eppingen w końcu stycznia 1454 roku.


*[1]30 maja przystapiły Kreutzburg i Domnowo, 21 czerwca Sztum, 26 czerwca szlachta brandenburska, właściwie tylko 3 rycerzy (sędzia Hans Proik, Jurga Surwille i Hans Labayn) bez podania miejsca, 18 pażdziernika zgłosiły akces Gerdawy i Maciej, komornik powiatu sztumskiego, a więc urzędnik Zakonu (bez miejsca). 20 kwietnia 1441 roku przystąpił okręg Wargen na Sambii (w osobach trzech rycerzy Hermana Tzeteritz, Jakuba v. d. Tryncke, Olbrachta Fogell) Pasym przystąpił 27 czerwca 1441 roku, miasteczka Nibork (Nidzica), Działdowo, Dąbrowno, Olsztynek przystąpiły 13 lutego 1444 roku, kierując pismo do Rady Torunia i Jana Bażyńskiego. Otto Machwic złożył akt przystąpienia do Związku 21 września 1453 roku. Prabuty przyjęto dopiero 21 lutego 1454 roku, choć prosiły o to wcześniej (Związek nie chciał zrywać z biskupem Linke, by móc w razie niebezpieczeństwa odbywać zjazdy w Kwidzynie).

*[2]Blume został stracony (poćwiartowany) 8 sierpnia 1460 roku. W dniu 15 czerwca 1864 roku w Malborku odsłonięto poświęcony mu pomnik.


ielki mistrz Konrad v. Erlichshausen zdołał ustępstwami, umiarkowanym postępowaniem oraz przekupstwem zażegnać niebezpieczeństwo wybuchu powstania. Starał się on rozbić jednolitość konfederacji, wygrywając sprzeczne interesy miast i wsi. Nie powiodło mu się jednak doprowadzić w 1446 roku do rozwiązania konfederacji, przeciw której wystąpili biskupi pruscy pod przewodem Franciszka Kuhschmaltza, biskupa warmińskiego w latach 1424–1457. Niewątpliwie jednak wielki mistrz zdołał umocnić państwo, uspokoił niesnaski wewnętrzne wśród Krzyżaków, odbudował skarb i wprowadził karność w Zakonie, powściągając nadużycia wobec poddanych i przeprowadzając wizytację zamków-klasztorów.

      
Następca jego, bratanek, (wielki mistrz w latach w latach 1450-1467) Ludwig v. Erlichshausen, wybrany został przez sprzysiężenie komturów, którzy byli w opozycji do Konrada i postawili za warunek, że obiorą tego, kto się zobowiąże zniszczyć Związek. Ludwig był człowiekiem upartym i nieudolnym. Rozpoczynając walkę ze Związkiem, nie zdawał sobie sprawy, że Polska może się do niej wmieszać. Wówczas Polska była pod rządami biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego (*1389, †1455), który na króla Polski wysunął kandydaturę elektora brandenburskiego (w latach 1440–1471) Fryderyka II Hohenzollerna. Jednak po elekcji (1447) Kazimierza Jagiellończyka wpływy Oleśnickiego zaczęły maleć. Na razie spory polsko-litewskie o Wołyń i Podole paraliżowały politykę polską, która czujnie śledziła zaostrzanie się konfliktu wewnętrznego w państwie krzyżackim.
     
Krzyżacy sprowadzili w 1450 roku do Prus legata papieskiego biskupa Alvareza z Silves, Portugalczyka. Legat wyjechał, nic nie sprawiwszy, jedynie zaognił stosunki, uznając związkowców ipso facto (tym samym) za wyklętych, choć tego oficjalnie nie ogłosił. Interwencje króla rzymskiego Fryderyka III Habsburga i książąt Rzeszy uprzytomniły konfederatom nadchodzące niebezpieczeństwo. Wewnątrz Związku powstała opozycja, która szukała zgody z Zakonem. Udało jej się doprowadzić w jesieni 1451 roku do ustanowienia przez Zakon rocznej zwłoki na zastanowienie się, czy Związek ma się rozwiązać. Rok ten przyniósł rozstrzygnięcie najbardziej palących sporów polsko-litewskich. Związek zaś, zagrożony procesem w kurii rzymskiej, udał się przed sąd cesarza jako rozjemcy (jesień 1452 r.). Równocześnie nawiązane zostały jawne stosunki z Polską. Na proces przygotowano spis skarg, ale poselstwo Związku, wysłane do Wiednia na wiosnę 1453 roku, zostało napadnięte na Morawach przez rycerzy-rabusiów. Posłowie odzyskali wolność, ale papiery i pieniądze przepadły. Proces został odroczony do jesieni. Ze strony polskiej zarysowała się latem 1453 roku pierwsza wyraźna interwencja: propozycja pośrednictwa, zignorowana przez Krzyżaków. W końcu lata, toczyły się rokowania między Janem Bażyńskim a kanclerzem Janem Koniecpolskim (†1455) na Śląsku. Sprawy litewskie, gdzie intrygi krzyżackie groziły przewrotem i osadzeniem na tronie wielkoksiążęcym kandydata opozycji zmusiły Kazimierza do wyjazdu na Litwę.
     
Proces przed sądem cesarskim zakończył się zupełną klęską Związku i jego rozwiązaniem (5.12.1453). Związkowcy nie uznali tego wyroku. W kraju rosło naprężenie. Poselstwo Gabriela Bażyńskiego (brat Aleksandra, Jana i Ścibora) wysłane do Kazimierza Jagiellończyka przywiozło odpowiedź króla, który zażądał wielkiego poselstwa. Dnia 4 lutego 1454 roku Tajna Rada Związku wypowiedziała posłuszeństwo Zakonowi, w całym kraju wybuchło powstanie a do Krakowa ruszyło wielkie poselstwo pod przewodnictwem Jana Bażyńskiego.
       
Rokowania w Krakowie doprowadziły do poddania się Prus Polsce i inkorporacji kraju do Korony. Krzyżakom król wypowiedział wojnę *[3]. Wiosną 1454 roku przybył król do Prus i przyjął hołd nowych poddanych.




Akt inkorporacji wystawiony przez króla polskiego Kazimierza Jagiellończyka. Kraków, 6 marca 1454 roku. Wybrane fragmenty:
[II]. Oznajmiamy przeto wszystkim, tak obecnym jak przyszłym, jako w ostatnich czasach byliśmy proszeni częstymi prośbami i poselstwami mianowicie wielmożnych, dzielnych, szlachetnych i roztropnych rycerzy, ziemian, mieszczan i całej społeczności ziem pruskich, abyśmy zechcieli ich popierać i bronić w ich prawach, wolnościach, immunitetach i przywilejach, a zwłaszcza w zjednoczeniu i Związku przez nich samych prawnie i szczerze zapoczątkowanym i założonym, dozwolonym przez mistrza i Zakon Pruski...

[III]. ...Związani prawami boskimi i ludzkimi, uznali, że gdy niesprawiedliwi panowie popełniają czyny niesprawiedliwe i zbrodnie, w żaden sposób posłusznym im być nie można. Wypowiedziawszy więc posłuszeństwo i poddaństwo w. mistrzowi i Zakonowi, nas także przez tych samych wielmożnych i godnych rycerzy oraz roztropnych mężów: Jana Bażyńskiego, Augusta ze Szewy, Gabriela Bażyńskiego, Mikołaja z Wulkowa, sędziego tczewskiego, Wawrzyńca Czeitcza chełmińskiego, Rutgera von Birken toruńskiego, Wawrzyńca Pilgrima elbląskiego; burmistrzów, Jana Kala braniewskiego, Grzegorza Swacha królewieckiego, Mikołaja Rodemana knipawskiego, Wilhelma Jordana rycerza i Jana Maydemburga gdańskiego, radców, ambasadorów i posłów swoich, z pełnym mandatem i poselstwem do nas posłanych, nowymi poselstwami i prośbami prosili, abyśmy raczyli, jako prawy, sprawiedliwy i prawdziwy pan i dziedzic ziem wymienionych, zająć się nie tyle już ich obroną, ile rządami i panowaniem nad nimi, a ich oddanie się, poddanie, wierność i wieczne posłuszeństwo, które nam ofiarowali imieniem swoim i wszystkich prałatów duchownych i świeckich, rycerzy, ziemian, mieszczan i mieszkańców całej powszechności ziem wymienionych [raczyli] przyjąć, oraz abyśmy ziemie wymienione zgodnie z naturą i przeznaczeniem swoim powracające do Królestwa Polskiego, (od którego ciała za nowej i świeżej pamięci zostały oderwane wbrew prawu i słuszności), inkorporowali, wcielili, przyłączyli ponownie, przywłaszczyli i stowarzyszyli oraz skonsolidowali. Prosili też, żeby można było odrzucić władzę i poddaństwo u innego, a czy to rządy, czy panowanie nie tyle oddać nam, ile zwrócić. ...

[V]. Tymi więc i wielu innymi widocznymi i prawymi względami... na cześć Boga Wszechmogącego i jego Rodzicielki Panny Marii, ... - wymienionych prałatów duchownych i świeckich rycerzy, mieszczan, ziemian i wszystkich mieszkańców Ziem: Pruskiej, Chełmińskiej, Królewieckiej, Elbląskiej i Pomorskiej, położonych na lądzie i morzu, przyjęliśmy i objęliśmy w dobrowolne i samorzutne poddanie się...

[XVII]. Dokonano i dano w Krakowie we środę popielcową [6 III], roku 1454...
(M. Biskup, Ziemia Chełmińska..., s.89-90.)

*[3]W wypowiedzeniu wojny Krzyżakom powołyła się Polska między innymi na utrudnienia w handlu z portami przy ujściu Wisły i przecięcie przez Zakon handlu morskiego, który próbował rozwinąć kupiec Wit Marzier z Nieszawy. Wit został schwytany przez Krzyżaków i stracony za to, że omijając porty krzyżackie bezpośrednio nawiązywał stosunki z krajami zamorskimi na własnym statku. Polska zaczynała wtedy rozumieć doniosłość dostępu do morza. O ten dostęp trzeba było walczyć orężnie z Krzyżakami przez lat trzynaście.



[...] Wydaje się, iż te rokowania w kwietniu 1465 uważać można za datę końcową okresu rozpadania się Związku, uprzytomniły bowiem one fakt, że konfederacja - jeśliby kto mniemał, że istnieje - nie reprezentowała całości kraju, lecz tylko pewne dzielnice. Zresztą już sam akt odnowienia konfederacji z r. 1457 nosi raczej charakter lokalny, obejmuje szlachtę i miasta z. chełmińskiej. Twórcą jego był; jak się zdaje, Szymon z Głażejewa, sędzia chełmiński.

     
Ostatnim echem konfederacji pruskiej była próba wznowienia jej lub założenia nowej na jej wzór, podjęta w r. 1485 przez stany pruskie, ściślej radę pruską pozostającą w walce z Kazimierzem Jagiellończykiem. Inicjatorem tej konfederacji skierowanej przeciw kiólowi był nieprzejednany jego wróg, biskup warmiński Mikołaj Tungen. Król konfederację zlekceważył, rycerstwo drobne było zdecydowanie jej przeciwne, szczególnie w ziemi chełmińskiej.
(K. Górski, op. cit., s. 46.)


Źródło:
K.Górski,  Związek Pruski i poddanie się Prus Polsce, Zbiór tekstów źródłowych, Poznań 1949, s.13 -46.

M.Biskup, Ziemia Chełmińska w przeszłości : wybór tekstów źródłowych, Towarzystwo Naukowe w Toruniu, Toruń 1961, s.77-80, 89-90.
S.Gierszewski, Elbląg Przeszłość i teraźniejszość, Gdańsk 1970, s.53-56.
pttk.studiostron.pl [dostęp:12.07.2012]

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego